BASSET HOUND w pigułce

BASSET HOUND w pigułce

Tej sylwetki i tej miny nie sposób zapomnieć! Rasa ta powstała najprawdopodobniej staraniem brytyjskich hodowców na podstawie francuskich bassetów d’Artois. Dziś basset hound (zwany w Polsce po prostu basetem) jest popularny w wielu krajach świata, podbijając serca przede wszystkim swym wyglądem zatroskanego filozofa.

OPIS
* wygląd filozofa
* długa głowa, obwisłe uszy
* na pozór niezdarny
* krótki, gęsty włos, w dwóch lub trzech kolorach
* wysokość w kłębie: 38 cm
* waga: około 30 kg
* przeciętna długość życia: 12 lat

Podróż przez Kanał La Manche
O pochodzeniu basseta opowiada się wiele dość nieprawdopodobnych historii – wedle jednej z nich psy te miały przybyć do Wielkiej Brytanii wraz z krzyżowcami aż z Konstantynopola… Czy zatem w ich żyłach płynie krew psów Orientu? Włóżmy to między bajki – wedle wszelkich danych basset jest potomkiem francuskich bassetów d’Artois. Wiadomo, że w 1866 roku brytyjski lord Galway kupił we Francji parę takich psów. Nazywały się one Basset i Belle i są założycielami i „pradziadkami” wszystkich dzisiejszych basset houndów! Kilka lat później lord Onslow kupił cały miot po suczce Belle i skrzyżował te psy ze zwierzętami z hodowli hrabiego Le Couteulx de Centeleu. Otrzymał w ten sposób 15 par hodowlanych, przodków dzisiejszych bassetów.

Już w 1598 roku William Szekspir pisał w „Śnie nocy letniej” o psach jako żywo przypominających basset houndy:
„Me psy pochodzą ze spartańskich pomiotów,
Bure, pyskate, a za łbów im wiszą
Uszy, co ranną rosę zamiatają.,
Nogi w łuk, gardła jak tessalskich byków,
Wolne w pogoni, lecz w głosie jak dzwony,
Każdy w ton niżej”

(tłum. Stanisław Koźmian).

Arystokracja kocha bassety
W Anglii zapanował prawdziwy szał, moda na bassety przekroczyła wszelkie granice. Hodowcy kupowali psy za horrendalne sumy zarówno z ogrodów zoologicznych, jak i z psiarni swych francuskich kolegów i „poprawiali” rasę starając się podkreślić – czasami przesadnie – cechy bassetów d’Artois: długi tułów, obwisłe uszy… Psy te trafiały do arystokratycznych domów i nosiły równie arystokratyczne imiona: Jupiter, Junona czy Pallas. Szczególnie zaznaczył się w hodowli pies Fino from Paris, o którego wspaniałym węchu krążyły prawdziwe legendy…
W 1890 roku żyło w Wielkiej Brytanii już ponad 2000 bassetów, które wszystkie pochodziły od tych samych dwudziestu zwierząt. Tak bliskie pokrewieństwo nie mogło wyjść na dobre rasie – zwierzęta zaczęły wykazywać oznaki degeneracji i trzeba było pilnie znaleźć gdzieś nową krew by uchronić basset houndy przed katastrofą. Skrzyżowanie bassetów z brytyjskimi bloodhoundami (psami św. Huberta) szybko przyniosło oczekiwany efekt – a zmiany w wyglądzie psów stworzyły właśnie dzisiejszego basset hounda.

Amerykański piecuch i europejski myśliwy
W 1863 roku basset hound trafił także do Stanów Zjednoczonych, gdzie Amerykanie błyskawicznie zakochali się w jego niecodziennej urodzie. Basset za Atlantykiem trafił nie do myśliwych, którzy mogliby docenić jego niezwykłe zdolności, ale do zwykłych ludzi, którzy szybko zmienili wytrzymałego myśliwca w spokojnego domatora i piecucha i takiego psa opisali w swym wzorcu. Światowa organizacja kynologiczna (FCI) długo wahała się nad uznaniem amerykańskich basset houndów za oddzielną rasę. Z biegiem lat odpowiedzialni hodowcy po obu stronach Atlantyku wrócili do założeń rasy jako psa użytkowego, myśliwskiego i zrezygnowali z wzorca amerykańskiego na rzecz pierwotnego, brytyjskiego.

CHARAKTER
Uparty jak osioł, ale wesoły i sympatyczny – i z prawdziwym poczuciem humoru!

Plusy:
* Uczuciowy
* Miękki i przyjazny
* Niezmiernie przywiązany do swego pana
* Inteligentny
* Z poczuciem humoru

Minusy:
* Bardzo niechętnie słucha poleceń
* Uparty jak osioł
* Przekorny

Czy naprawdę aż tak martwi się wszystkim, jak widać to po jego minie? Nie dajmy się nabrać na jego zatroskany wygląd! W głębi duszy to prawdziwy żartowniś.
Patrząc na basset hounda nie ma się wątpliwości – ten pies jest stale zatroskany. Tymczasem to tylko złudzenie – w rzeczywistości jest to pies inteligentny, sprytny i pełen poczucia humoru. Specyficzny wygląd sprawia, ze pies ten ma dość ograniczoną mimikę, dlatego zda się, że ciągle się trapi. Ci, którzy basseta dobrze znają, umieją odczytać z jego pyska radość życia i wesołość, które przepełniają mu duszę.

Filozof?
Wbrew zewnętrznym pozorom basset z pewnością nie jest filozofem. Nie dajmy się zwieść – basset jest utalentowanym komediantem i wykorzysta bez wahania każdą naszą słabość. To jego melancholijne spojrzenie pełne wdzięczności – któż mu się nie da oszukać? I do tego jeszcze te fałdy skóry, jakby o kilka numerów za dużej dla biednego psa! A tymczasem to naprawdę pies o dużym poczuciu humoru i raczej wesołek niż tragik, kocha towarzystwo i cieszy się z całego serca do każdego gościa, który tylko zadzwoni do drzwi. Nie nadaje się jednak na psa stróżującego – dawniej sądzono, że po prostu nie potrafi ugryźć człowieka! Jego basowy głos dobiegający zza drzwi potrafi jednak napędzić całkiem porządnego stracha: zda się należeć do mocnego i groźnego psa.

Pies ze sfory
Możecie Państwo nie wierzyć, ale basset hound jest typem psa-sportowca. Każdy z nas jest w stanie wyobrazić sobie basseta wylegującego się (ze smutną miną..) na kanapie w salonie, ale każdy, kto widział basseta biegającego z innymi psami na łące, wie, ze jest to pies dość szybki w ruchach, niezmordowanie goniący nawet dużo szybszych kolegów i… z reguły doganiający ich. Przez wiele pokoleń mieszkał przecież ze sforą innych psów myśliwskich, polujących nie tylko na króliki czy zające, ale i na sarny czy dziki. W spadku po tamtych latach została mu niezwykłą wytrzymałość, wspaniały węch i jego nieporównywalny z umiejętnościami innych psów zmysł orientacji w terenie. Co prawda nie jest (na krótkich dystansach…) zbyt szybki, ale jego zapał myśliwski nadrabia te niedogodność z naddatkiem. Jeśli zwietrzy zwierzynę jest po prostu nie do zatrzymania i na nic wszelkie wysiłki przewodnika: pies nie ustanie, póki jej nie dojdzie, choć może to trwać wiele godzin…

Uparty jak osioł
Jego samodzielność i niechęć do podporządkowywania się są wspaniałymi zaletami na polowaniu, ale w domu potrafią być męczące. Basset hound jest psem bardzo trudnym w wychowaniu i wymaga od swego nauczyciela wiele cierpliwości, wiele konsekwencji i sporej porcji autorytetu. Jeśli choć raz pozwolimy naszemu pupilowi wejść na kanapę („on tak błagalnie patrzył…”) to koniec, już nigdy nie uda się nam wytłumaczyć mu, że to był wyjątek, Kanapę straciliśmy bezpowrotnie! A jeśli przewidująco nigdy nie pozwolimy mu wejść na kanapę, to kiedyś z pewnością zmusi nas do tego swym proszalnym gestem czy nieszczęśliwą miną. I wtedy zaanektuje kanapę bez reszty! Możemy go 50 razy z niej zdejmować, wejdzie 51 raz – i w końcu wygra, bo każdy basset jest cierpliwszy od najcierpliwszego człowieka! I jeszcze jedno: najprzyjemniejsze dla basset hounda jest obchodzenie czy łamanie jakichkolwiek zakazów…

Zabawa nade wszystko
Jeśli basset miałby spędzać całe dnia sam w domu, w oczekiwaniu na pana, szybko by zgnuśniał i nie byłby szczęśliwy. Konieczne jest w takim razie sprawienie mu jakiegoś kompana do zabawy – innego psa albo kota. Możecie być Państwo spokojni, że nie zamęczy on basseta – pies ten ma znacznie więcej temperamentu niż się po nim spodziewamy i to on będą raczej stroną zachęcająca do zabaw. Pojedynczy basset szczeka zawsze z jakiegoś powodu (choćby jako wyraz dobrego humoru…), natomiast w stadzie psów „buzia mu się nie zamyka”.

Dowód uczucia
Bassety okazują swe uczucia inaczej niż psy innych ras – nie spodziewajmy się po nich raczej szału lizania czy skakania na człowieka. Zdaniem basseta najwyższym dowodem zaufania i miłości jest wepchnięcie swego długiego pyska pod pachę człowiekowi, schowanie jej za pazuchą czy delikatne szturchanie nosem pana… Basset jest raczej powściągliwy w okazywaniu oddania, ale nie znaczy to że nie są przywiązane: jak na psy mieszkające niegdyś w psiarniach w dużych sforach bassety niewiarygodnie przywiązują się do człowieka i źle znoszą każdą rozłąkę ze swym panem.

Dziecko i pies
Dzieciom zazwyczaj bardzo podobają się basety – i to sprawia psom radość. Basset potrafi wykazać świętą anielską cierpliwość wobec dzieci, sadzących że długie uszy doskonale nadają się do ciągnięcia, pomarszczona skóra na szyi do układania w fałdy a duży pysk do przytulania. Jedyne, na co basset może się zdecydować to ucieczka albo ciche ostrzegawcze warkniecie. Nie zdarzyło się, by pies tej rasy ugryzł dziecko, nawet gdyby – miedzy Bogiem a prawda – miałby do tego powód. Wobec „swoich” dzieci basset przejawia silny instynkt opiekuńczy i może być naprawdę groźny wobec osób uznanych za zagrożenie. W obronie dziecka basset potrafi pokazać zęby człowiekowi – i to jedyna sytuacja, w której gotów to zrobić.

IDEALNY WŁAŚCICIEL
* Myśląc o wychowaniu basseta trzeba się za to wziąć stosunkowo wcześnie, w drugim a najpóźniej w trzecim miesiącu życia psa. Najważniejsze – od początku trzeba być wobec niego stanowczym (choć łagodnym!). Kiedy mały szczeniak przychodzi do Państwa domu jest jeszcze niepewny siebie, bywa bojaźliwy i niezbyt pewnie trzyma się na nogach – trzeba to wykorzystać! Oczywiście, bardzo trudno jest zachować żelazną konsekwencję wobec psa o tak komicznej figurze, zwłaszcza że szczenięta są takie słodkie – ale jeśli od samego początku nie określicie Państwo wyraźnie granic, co psu wolno, a czego nie – to nie określicie ich już nigdy. Jeśli choć raz okażecie słabość i poddacie się błagalnemu spojrzeniu ciemnobrązowych oczu, to pies z pewnością to wykorzysta. Nauczy się dwóch czy trzech prostych tricków, którymi zmiękczy wasze serce i ulepi jak plastelinę – smutne spojrzenie, podniesienie głosy i lekkie zawycie, a może tylko przeciągłe sapnięcie z nosem wtulonym miedzy łapy? Na coś człowiek zareaguje, a to znaczy, ze basset będzie powtarzał to zawsze, gdy będzie chciał coś osiągnąć. Pamiętajmy jednak, że każdy pies potrzebuje przewodnika, a jeśli go nie znajdzie, to sam przejmie rządy!
* Trudno jest pokonać upór basseta, ale nigdy nie wolno wymuszać posłuszeństwa biciem. Jeśli całkowicie wyprowadzi Państwa z równowagi, to lepiej odłożyć sprawę na bok, ochłonąć i znów przystąpić do nauki.

Należy:
* Nie pozwolić psu zapomnieć, kto tu rządzi.
* Zawsze nagradzać go za wykonanie polecenia.
* Na wiele sposobów okazywać mu swą akceptację – głaskać go, przytulać, chwalić, a będzie o wiele mniej uparty!

Nie wolno:
* Dać się nabrać na jego zmartwioną minę.
* Bić go. Co prawda szybko zaniecha złego zachowania, ale nie zapomni uderzenia, i zemści się za nie w najmniej odpowiednim dla człowieka momencie.

ŻYCIE CODZIENNE
Kto raz się zdecyduje na basseta, ten nigdy już nie będzie chciał innego psa!

Co należy wiedzieć:
* Jest wprawdzie wielkim łakomczuchem, ale swemu panu odda kość bez cienia protestu
* Bardzo chętnie będzie odbierał Państwa dzieci ze szkoły – wie przecież, że dzieciaki za nim przepadają
* Nie boi się burzy, piorunów czy strzałów, ale odkurzacz czy suszarka do włosów potrafią nieźle go przestraszyć
* Nie ma co się bać o ogród – basset nie kopie dołów i nie niszczy roślin, co najwyżej zje trochę trawy (niezła na trawienie)
* W czasie deszczu niechętnie wychodzi z domu
* Nie lubi jazdy samochodem. Jeśli już musi, to wzdycha, piszczy i wygląda jeszcze bardziej nieszczęśliwie niż zwykle…

Nie lubi schodów ani jazdy samochodem
Basset hound najchętniej robiłby cały czas to, co sprawia mu największą przyjemność: w każdej chwili jest gotowy do zabawy. Kiedy dumnie kroczy obok Państwa na swych krótkich nóżkach, a zadowolony niesie ogon ku górze, przyciąga spojrzenia wszystkich wokół. No dobrze, nie jest może piękny w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, ale ma w sobie mnóstwo uroku – i wie o tym doskonale! Czy jednak jesteście gotowi Państwo wnosić go po każdym spacerze na trzecie piętro?

Współdomownicy i inne zwierzęta
Domowy kot czy nawet królik miniaturowy mogą absolutnie nie spodziewać się ze strony basseta jakiegokolwiek zagrożenia – pies ten akceptuje bez wahania wszystkich współmieszkańców domu i zdaje się zapominać, że jest psem myśliwskim. Kot spodziewać się może co najwyżej przyjacielskiego szturchnięcia nosem, kiedy wróci do domu. Ale jeśli macie Państwo w ogrodzie dzikie króliki, ozdobne ptactwo czy na wpół dzikie koty – o, to inna sprawa. Instynkt myśliwski nie obejmuje domowników, ale zwierzęta mieszkające poza domem to już tylko zwierzyna łowna. Domowy królik wyprowadzony na świeżą trawkę będzie od razu zaproszony do zabawy w ganianego – i nie spadnie mu ani jeden włos z głowy. Dziki królik w tym samym ogrodzie będzie zażarcie ścigany i – uwaga! – z reguły złapany! Basset jest bardzo szybki, gdy chce…

Szczeka i chrapie
To prawda – basset lubi szczekać. Już na najmniejszy szmer potrafi zanieść się basowym szczekiem, łatwo przechodzącym w wycie, i nie robi mu najmniejszej różnicy, czy to dzień czy właśnie środek nocy. Wystarczy mu przerwać i wysłać go na jego posłanie, by zaniechał tego ‘grania’ – do następnego szmeru… Na dodatek chrapie, i to całkiem głośno. Jedyna metoda na to, to przygotowanie mu posłania daleko od naszej sypialni – i wysyłanie tam, gdy tylko zacznie chrapać. I jeszcze jedno: pogódźmy się z tym, że ten uparciuch wymaga, by wszystkie polecenia wydawać mu co najmniej dwukrotnie!

Warunki życia
Jego niechęć do chodzenia po schodach ma swe zdroworozsądkowe uzasadnienie – schody nie są zdrowe dla jego długiego grzbietu. Jeśli mieszkacie Państwo w bloku, musicie wybrać – albo winda, albo wnoszenie psa na rękach.
Ponieważ basset wcale nie jest psem tak ociężałym, jak można by sądzić z jego wyglądu, idealny byłby dla niego dom z ogrodem. Trzeba tylko – prawie codziennie – sprawdzać, czy w siatce lub płocie nie ma choćby niewielkiej dziury: basset ma w sobie chęć samotnych wypraw, zwłaszcza gdy doleci go daleki zapach zwierzyny. Jeśli uda mu się wydostać poza ogrodzenie, to nie liczcie Państwo na to, ze sam wróci po godzinie czy dwóch. Wyprawa łowiecka może trwać i kilkanaście godzin, w czasie których pies będzie nieustannie parł za zapachem sarny czy dzika. Jedyny sposób to ścigać go, kierując się jego głośnym basowym szczekaniem, którym oznajmiał dawniej myśliwym kierunek pogoni. Jeśli nie zdążymy go odłowić, to – jeśli nie spotka go coś złego – wróci do domu niezawodnie po kilkunastu czy kilkudziesięciu godzinach, cały zmęczony, patrząc nam prosto w oczy przepraszającym spojrzeniem smutnych oczu. A w głębi duszy będzie szalał z radości! Dlatego jeśli wybieramy się z nim na spacer do lasu – to albo na smyczy, albo przygotujmy się na pościg za naszym psem…

Wyżywienie
W młodości basset pochłania wszystko z zadziwiającą prędkością – nie sposób nawet popatrzeć jak je, bo połyka wszystko momentalnie, nie tracąc czasu na żucie czy gryzienie. W miarę dorastania opanowuje nieco swą żarłoczność, ale trzeba stale uważać, by nie popadł w nadwagę, do czego ma naturalną skłonność. Karmiąc basseta trzeba zaopatrzyć się w specjalną miskę, wąską u góry, by nie wsadzał sobie uszu do jedzenia ( pewnym rozwiązaniem jest karmienie basseta w … opasce na uszy!). Pewną słabością bassetów jest skłonność do kradzieży ze stołu, i zdaniem doświadczonych właścicieli psów tej rasy, nie sposób ich od tego oduczyć. Basset uważa, że cokolwiek spożywczego w zasięgu jego wzroku czeka tylko na niego i czym prędzej to porwie, tym lepiej. Można tysiące razy oduczać go od tego, karcić go za dobieranie się do stołu – wszystko na próżno, jego apetyt jest silniejszy niż lęk przed karą.

Zdrowie
Niegdyś bassety były jedna ze zdrowszych ras, dziś jednak mają kłopoty z zaburzeniami rozwoju (zwłaszcza z przyswajaniem wapnia, co prowadzić może do osteoporozy), z grudkowym zapaleniem spojówek, z chorobami nadwerężanego kręgosłupa (schody!) i z częstym w tej rasie zapaleniem ucha.

Pielęgnacja
Krótka sierść nie wymaga w zasadzie żadnych zabiegów – oprócz kąpieli co jakiś czas. Niezbędne jest natomiast kontrolowanie uszu i oczu, podatnych na zapalenia.

Czy to prawda , że…

… basset hound albo poluje albo przez cały dzień śpi?
Nieprawda! Zdarza się, że – jak wszystkie psy – śpi, gdy nie ma nic lepszego do roboty, ale miewa także fazy aktywności, stosunkowo częste. Jeśli nie damy mu się wyszaleć na spacerze, to będzie w domu kręcił się za ogonem, podskakiwał czy szturchał ans nosem, zapraszając do zabawy.

… nie lubi słońca?
Tak. Latem najchętniej ułożył by się w cieniu i przespał tam bez ruchu godziny największego skwaru. Chyba że chodzi o polowanie…

… chętnie pływa?
Co to, to nie! Bassety kiepsko pływają i bardzo tego nie lubią, najchętniej nie zamoczyłyby nawet koniuszków palców. Kąpieli w wannie też nie lubią…

… ślini się?
Tak, ale nie tak bardzo jak inne rasy – za to bassety stosunkowo mocno pachną psem.

Dodaj komentarz