BEARDED COLLIE w pigułce

BEARDED COLLIE w pigułce

Bearded collie jest jedną z najstarszych ras psów, jakie przez stulecia pasały owce na wyżynach Szkocji. Należy zatem do wspólnej rodziny collie, a jego nazwa dokładnie opisuje jego wygląd: brodaty collie. W początkach XX wieku zniknął zupełnie z pastwisk Szkocji, gdzie wcześniej zrobił oszałamiającą karierę! Dziś bearded collie swym miłym charakterem ponownie podbijają świat.

OPIS

* W stosunku do wysokości długi tułów
* Bardzo muskularne tylne kończyny
* Płaskie, szerokie i wyraźne łopatki
* Duże, łagodnie patrzące, szeroko rozstawione oczy,
* Gładki, długi i obfity włos okrywowy
* Wysokość w kłębie: psy 52 do 58 cm, suki 49 do 54 cm
* Waga: 25 do 30 kilogramów
* Przeciętna długość życia – 14 lat.

Udany handel wymienny
O najdawniejszej przeszłości bearded collie nie można powiedzieć nic pewnego. Najczęściej wysuwana teza o pochodzeniu tej rasy prowadzi do początków XVI wieku i do… Polski!
Szkocja i Polska prowadziły wówczas intensywną wymianę handlową, a statki wiozące zboże z Gdańska zabierały ze Szkocji owce. Ponoć któregoś razu pasterz odwożący owce po Polski obejrzał przy pracy ówczesne polskie psy pasterskie i tak się nimi zachwycił, że zabrał dwie suczki i jednego psa ze sobą na Wyspy Brytyjskie.
Tu krzyżował je z miejscowymi psami pasterskimi – a efektem były psy, uchodzące za protoplastów bearded collie. W spadku po polskich przodkach otrzymały właściwą tej rasie odporność – psy te do dziś doskonale znoszą surowy klimat gór Szkocji, gdzie szybko się rozpowszechniły, pasając stada owiec i strzegąc ich zarówno latem jak i mroźną zimą.

Na granicy wymarcia
W XIX wieku bearded collie interesowały się także i wyższe sfery Wielkiej Brytanii, ale postęp techniczny i upadek wielkich farm owczarskich spowodowały spadek zapotrzebowania na ‘beardies’. Wiele psów funkcjonowało całkiem nieźle jako zwierzęta wyłącznie wystawowe, zwłaszcza że 1912 roku powołano w Edynburgu klub hodowców psów. Niestety, także i tam przyszło zagrożenie dla bearded collie z najmniej spodziewanej strony – znana hodowczyni, pani Cameron Millar, postanowiła skrzyżować brodatego collie z nieco podobnym doń bobtailem. Mieszanka ta nie była najlepszym rozwiązaniem, a nadciągająca I i zaraz po niej II wojna światowa położyły kres wielu hodowlom. Bearded collie zniknął prawie całkowicie z gór Szkocji i wydawało się nawet, że wymarł. Na szczęście w 1944 roku pojawiła się grupa zapaleńców, zdecydowanych uratować tę piękną rasę – na jej czele stała pani Willison, właścicielka pet-shopu w Bothkennar w rejonie Ayrshire, której – czystym przypadkiem – udało się zdobyć dwa psy czystej krwi. W kwietniu 1950 roku pojawiły się pierwsze szczenięta, i od tej pory bearded collie rosły w siłę.

Szczęśliwa pomyłka
Pani Willison ocaliła rasę przez najzwyklejszy przypadek. Zamówiła listownie szczeniaka owczarka szetlandzkiego i przez pomyłkę dostała malutkiego „beardie”. Jego wspaniały charakter i wyrazista osobowość na tyle urzekły Mrs Willison, że postanowiła zatrzymać szczeniaka, choć nie był jej wymarzonym „szetlandem”. Niedługo potem dokupiła drugiego i rozpoczęła hodowlę z prawdziwego zdarzenia. Suczka, która przez pomyłkę trafiła do rąk pani Willison zasłynęła później jako JEANNIE of Bothkennar.

Triumfalny pochód
Na większe sukcesy trzeba było jednak poczekać aż do lat siedemdziesiątych, kiedy to te oryginalne psy zaczęły podbijać kontynent europejski.(Dotychczas nie udało się podbić Ameryki, ale to tylko kwestia czasu). Pierwsze egzemplarze z Wielkiej Brytanii przyjechały do Francji i Szwecji, potem Włoch i Niemiec, zaś do Polski bearded collie przybyły najpierw z Włoch, a później ze Skandynawii. Popularność tej przepięknej rasy stale rośnie.

CHARAKTER
Plusy:

* Inteligentny
* Posłuszny
* Przyjacielski
* Czuły
* Wierny
* Godzien zaufania
* Gorliwy

Minusy:
* Może łatwo przerodzić się w tyrana, gdy tylko pozna słabości właściciela

Już przy pierwszym kontakcie z bearded collie zauważyć trzeba jego najbardziej rzucająca się w oczy cechę: inteligencję. Duże oczy ukryte pod długa grzywką błyszczą mądrością i czujnością. Nie trzeba mu nic mówić, wystarczy lekko zasugerować, a już w lot chwyta, o co nam chodzi. Nie musi się długo uczyć zasad panujących w domu – reguły dotyczące go jako współmieszkańca i członka rodziny ma w małym palcu i przestrzega ich, czasami nawet zbyt żarliwie…
Jest czuły i zawsze chętny do zabawy, to naprawdę miły pies – ale potrafi być krnąbrny! Wszystko widzi, jest nieprzeciętnie inteligentny i reaguje z prędkością błyskawicy.
*
Jak niegdyś pasał owce właściciela, tak dziś pasa jego dzieci! Bearded collie to naprawdę doskonała piastunka: cały czas czujny dba o to, by żadne z dzieci nie oddaliło się zbytnio podczas spaceru. Jeśli tylko uzna, ze któreś odeszło za daleko, zagoni je do reszty, niczym owcę do stada. Pod swym bujnym włosem skrywa wrażliwe i pełne wierności serce… Wprost nie sposób go nie pokochać!

„Instynktownie rozumie człowieka”
Już jako całkiem mały szczeniak beardie zachowuje czystość w domu. To miłe. Nareszcie szczenię, za którym nie trzeba ciągle chodzić ze szmatką, by zetrzeć mokre dowody jego obecności. Wychodzimy z domu? Ależ oczywiście, beardie idzie z nami, jest cały czas w zasięgu wzroku i sam pilnuje, by się nie zagubić. Nauka chodzenia na smyczy? Niewiarygodne, ale szczenięta tej rasy same z siebie znają podstawowe zasady: „Jasne, muszę iść w tym samym tempie co Pan, musze stanąć, kiedy on staje i nie wolno ciągnąć na smyczy”. Każdy będzie zadziwiony i zachwycony psem, który „sam z siebie wszystko umie” i z niedowierzaniem będzie słuchał o kłopotach właścicieli innych, nie tak pojętnych psów. Taka postawa psa rozleniwia właściciela – „niczego go już nie musze uczyć, wszystko wie”. To ogromny błąd! Właśnie taka postawa jest tym, na co liczy mały diablik ukryty w każdym beardie. Proszę nie zapominać – nawet po jednej lekcji szkolenia pies będzie potulny jak owieczka i z radością posłuszny, ale jeśli zaniechamy wychowywania, to wkrótce pokaże, co potrafi nieposłuszny urwis…

Bearded collie nie gryzie
Psy tej rasy są całkowicie pozbawione agresji i nie pojmują, że można strzec swego terytorium. Oczywiście, potrafi szczekać, gdy zoczy kogoś obcego, ale z pewnością nie zechce pokazywać mu zębów. Mimo to potrafi całkiem nieźle napędzić stracha, by głośno szczeka i niewiarygodnie wysoko skacze do drzwi. Naprawdę potrafi groźnie wyglądać! Naprawdę zaś – chcąc przyjmować wizyty gości, musimy raz na zawsze wytłumaczyć psu, że nie należy każdemu gościowi od razu skakać do twarzy, by go polizać od ucha do ucha. W zależności od nastroju psa, ten sam gość może być raz witany z żywiołowa radością, a drugim razem w miarę obojętnie czy nawet z pewną obawą…

Mistrz biernego oporu
Jeśli bearded collie uzna, ze coś mu nie odpowiada (może to być niewłaściwe traktowanie, ale także choćby nieodpowiednia karma) wybiera najczęściej metodę biernego oporu. Kładzie się płasko, pysk układa miedzy łapami, wzdycha – i do razu wiadomo, co pies ma na myśli. W swym cichym proteście bearded jest tak przekonujący, że zazwyczaj osiąga to, czego chciał.

Grunt to kompania
Beardie nie jest psem, którego można zostawiać samego na długie godziny. Zbytnio lubi towarzystwo. Najlepiej czyje się w towarzystwie człowieka i nie znosi samotności. Jeśli zdarzy się, ze przez jakiś czas będzie musiał przebywać sam w domu po kilka godzin dziennie – to trzeba zatroszczyć się o kompana dla beardie. Stosunek bearded collie do innych psów jest doskonały, godzinami może się z nimi ścigać i bawić. Pozostawiony sam sobie szybko opada z sił, traci radość życia, staje się chimeryczny i osowiały. Wszelkie zajęcia ruchowe, przepadając za agility – torem przeszkód, na którym pies musi wykazać się i szybkością, i inteligencją, i skocznością, a wiec cechami, których bearded collie ma nawet w nadmiarze. No i oczywiście w agility niezbędna jest stała obecność człowieka, czyli coś, za czym beardie pójdzie nawet do piekła.

Dziecko i pies
Bearded collie ma słabość do dzieci, bardzo je lubi i zajmuje się nimi z ochota, godzinami potrafi się bawić i znosi nawet szarpanie za brodę czy ciągnięcie za długie włosy… Niejednokrotnie widziano, jak dziecko zasypiało wtulone w sierść psa, a ten nie wstawał, nie chcąc go zbudzić. Niewykluczone natomiast, że wyliże je, tak jak własne szczeniaki. Ponieważ bearded collie początkowo był psem pasterskim, to zachował i instynkt stróżowania, i skłonność do opieki nad istotami powierzonymi jego uwadze. Potrafi nawet ostrzegać dorosłych przed zagrożeniem dla dziecka! Trzeba uważać, by dzieci nie nadużyły jego łagodności.

IDEALNY WŁAŚCIEL

* Jeśli jesteś typem domatora, najchętniej nie spotykałbyś się z ludźmi i nie lubisz ani gości, ani chodzić z wizytą, to bearded collie najprawdopodobniej nie jest psem dla Ciebie. Beardie kocha ruch, aktywność, towarzystwo ludzi i zwierząt, wesołe zaczepki i komplementy – jak najczęściej i od jak największego grona ludzi.
* Czy macie Państwo dzieci, które chętnie zapraszają swych rówieśników? Beardie będzie zachwycony! Nie dość, że będzie miał się z kim bawić i przed kim popisać, to jeszcze będzie miał „własne stado do pasienia”! Trzeba tylko uważać, by nie przesadził w swej roli opiekuna – niewątpliwie widząc dziecko zwisające głową w dół z trzepaka będzie się starał czym prędzej „pomóc mu zejść na ziemię”..
* Mieszkacie Państwo na wsi i macie własne krowy czy owce? Doskonale, bearded collie będzie mógł przypomnieć sobie swa pradawną i wciąż nie zapomnianą sztukę pasienia – a wasze zwierzęta będą pod doskonałą opieką!
* Mieszkacie Państwo w mieście, gdzie do parków nie wpuszcza się psów bez smyczy i kagańca? Rozejrzyjcie się Państwo może za inną, mniej rozbrykaną rasą…

Należy:
* Zapewnić mu towarzystwo.
* Nie zwlekać z przekazaniem podstaw wychowania – jest bardzo pojętny.
* Znajdować mu samodzielne zadania.
* Zaoferować mu aktywny styl życia, najlepiej agility.
* Zapoznawać go z psami i ludźmi, by przełamać jego nieśmiałość.

Nie wolno:
* postępować niekonsekwentnie – beardie potrzebuje stabilnego przewodnika, któremu może zaufać.
* zbyt wcześnie kończyć lub zaniedbywać szkolenie i wychowanie
* pozostawiać go samego w ogrodzie „by się wyszalał” – beardie potrzebuje kontaktu z ludźmi i psami
* zawieść zaufania psa przez wyładowanie na nim swego złego humoru. Wielu ludzi tak czyni, a dla bearded collie to koniec świata.


ŻYCIE CODZIENNE
Co należy wiedzieć:

* jeśli mieszkacie Państwo w mieście, to nie da się uniknąć kąpieli co najdalej sześć tygodni,
* największym szczęściem będzie dla niego hasanie po łące z rozwianym włosem i nosem pełnym nieznanych zapachów!
* jedna wizyta w roku u psiego fryzjera wystarczy – jeśli przez cały rok będziecie Państwo dbali o jego sierść
* niewybredny w żywieniu, lubi wszystko i je chętnie
* konieczna częsta kontrola uszu – łatwo o zapalenie
* młody pies wygląda niczym pluszowa maskotka, z wiekiem włos okrywowy jest coraz dłuższy
* przez cały grzbiet dorosłego psa biegnie naturalny przedziałek

Prawie kameleon…
Jeśli kupujecie Państwo szczeniaka beardie, to nikt – nawet doświadczony hodowca – nie zaręczy Wam, jakiego koloru będzie wasz pies, gdy dorośnie. W ciągu pierwszych trzech lat kolor bearded collie zmienia się jak w kalejdoskopie – najpierw jaśnieje, potem ciemnieje, potem znów jaśnieje albo.. jeszcze bardziej ciemnieje. Ta zmienność jest rzadkością w świecie psów i trudno ją wyjaśnić korzystając z porad genetyki czy kosmetyki. Nawet czarny jak smoła szczeniak może jako dorosły być całkiem jasny, piaskowy, a jego dużo jaśniejszy w młodości brat – stalowo-czarny: beardie zmieniają kolor niczym kameleon.

Warunki życia
Dzielny i wytrzymały pies, jakim jest bearded collie, pogodzi się nawet z życiem w niedużym mieszkaniu, ale powiedzmy sobie szczerze – jako pies pasterski znacznie lepiej czułby się w domu z dużym ogrodem. Nawet jeśli wydaje się, ze lekko stąpający bearded collie nie potrzebuje dużego rewiru, to nie prawda: kocha przestrzeń i każde zamknięcie, nawet w za małym ogródku, będzie dlań oznaczało katusze. Jego bujny, gesty włos stanowi dobrą izolację cieplną, ale latem znacznie lepiej położyć się w cieniu drzewa niż na posłaniu, które tylko wyciera jego piękny włos…
Beardie przy piciu zawsze – czy chce czy nie chce – rozchlapuje trochę wody, a jego obfita broda ocieka dłuższą chwilę. To samo zdarza się i przy jedzeniu, a nikt nie założył mu śliniaka…Dlatego lepiej karmić go na zewnątrz niż w kuchni – a jeśli przyszło nam żyć w mieszkaniu, to podłogę w „stołówce” beardie lepiej wyłożyć linoleum lub terakotą.

Wyżywienie
Bearded collie nie jest żarłokiem, ale z drugiej strony lubi sobie podjeść. Stojąc przed wyborem – karmienie „naturalne” czyli jedzenie gotowane w domu czy karma wprost ze sklepu dojdziecie Państwo szybko do wniosku, że dla beardie nie wymyślono nic lepszego niż sucha karma. Jest nie tylko praktyczna, ale i – jakby to powiedzieć – higieniczna? Któż chciałby wychodzić na spacer z psem z brodą pozlepianą resztkami posiłku?

Zdrowie
Beardie ma odporność odziedziczoną po pracujących przodkach i cieszy się na ogół doskonałym zdrowiem. Nie przeraża go nawet siarczysty mróz! Jedyne o co trzeba zadbać to uszy (skłonne do zapaleń, bo przysłonięte włosem prawie nie wentylują się naturalnie) i łapy: włosy rosnące miedzy palcami potrafią tworzyć grudki prawdziwego filcu, mogąc nawet utrudnić poruszanie się psu – trzeba je starannie wycinać.

Pielęgnacja
Włos bearded collie wymaga troskliwej pielęgnacji, by pies i ładnie wyglądał, i dobrze się czuł. Pracujące, robocze psy, z których wywodzi się beardie, oczywiście nie miały tak bujnego, długiego i wspaniałego włosa: szczerze mówiąc większość z nich przez całe życie żyła z owcami i jak one była dwa razy w roku strzyżona… Jeśli nie dbać o włos ‘brodatego collie” to szybko by się sfilcował, zamienił w zbity kołtun, który byłby doskonałym środowiskiem dla pcheł, wszy i wszołów.
Zatem co najmniej raz w tygodniu trzeba całego psa przeszczotkować i przeczesać grzebieniem (i podszerstek też!). najlepsza do tego jest metalowa szczotka z niezbyt ostrymi kolcami i metalowy, rzadki grzebień o długich zębach. Przy dojściu do pewnej wprawy czesanie wcale nie zajmuje tak wiele czasu – pół godziny do trzech kwadransów raz na tydzień, to chyba nie jest wygórowana cena za niezmiernie atrakcyjny wygląd psa.
Problemem bywają przyżółcenia na brodzie, wynikające zazwyczaj z niedokładnego umycia brody po każdym posiłku (to trzeba także wpisać w codzienny rytuał, choć wybór suchej karmy pozwala czynić to rzadziej). Domowym sposobem jest wytarcie co kilka dni brody ręcznikiem zwilżonym słabą woda utlenioną – nie tylko uniknie się przyżółceń, ale i poprawi stan skóry.
Przy psie o tak bujnym włosie nie można oszczędzać na kosmetykach – zwłaszcza na szamponie, który musi być najwyższej jakości. Jest to szczególnie ważne, jako że beardie mieszkający w mieście musi być dokładnie kąpany najdalej co 7-8 tygodni.

Najważniejsze – nie zaniedbać
Bearded collie to wspaniały pies, ale wymaga jednak olbrzymiej pracy. Co najmniej raz w tygodniu trzeba go starannie wyszczotkować, brodę trzeba myć specjalnym mydełkiem albo spryskiwać roztworem wody utlenionej, by nie żółkła, włosy na łapach trzeba stale przystrzygać, czesać i myć… Psy tej rasy od małego przyuczać trzeba do zabiegów pielęgnacyjnych, bo inaczej nie da się rady utrzymać ich włosa w dobrej kondycji. Jego sierść wymaga starannej pielęgnacji, inaczej kołtuni się i żółknie.

Czym różni się beardie od bobtaila?
Obie te rasy rzeczywiście mają wiele wspólnego, zwłaszcza że w początkach ubiegłego wieku były wielokrotnie ze sobą krzyżowane. Najprościej zapamiętać, że – sporo niższy i dłuższy – bearded collie może dumnie wymachiwać swym wspaniałe owłosionym ogonem, a bobtail zazwyczaj nie ma ogona (choć odkąd wprowadzono zakaz kurtyzowania ogonów coraz częściej widać na ringach bobtaile z najróżniejszymi ‘wypustkami’ z zadu).

Czy to prawda, że…

…włos młodego psa wymaga większej pielęgnacji?
Tak, to prawda – miedzy 10 a 16 miesiącem życia włos bearded collie zmienia strukturę i trzeba wtedy szczególnie dbać o jego kondycję.

…beardie doskonale rozumie się z innymi zwierzętami?
Tak, to prawda – potrafi zaprzyjaźnić się nie tylko z kotem, ale i z gryzoniami czy papużkami. Wynika to prawdopodobnie z całkowitego wyzbycia się agresji.

…lubi telewizję?
Tak! Potrafi z prawdziwym zainteresowaniem śledzić programy telewizyjne i obserwować akcję.

…długie bieganie potrafi zaszkodzić jego sierści?
W żadnym wypadku! Włos bearded collie doskonale znosi klimat Szkocji – wiatr i lekko wilgotność powietrza doskonale robią mu na włos. Trzeba tylko pamiętać, że po spacerze w deszczu należy psa wysuszyć ręcznikiem i rozczesać mu włos, by się nie skołtunił.

Rzuć okiem na omówienie książki o tej rasie – ZNAJDZIESZ JE TUTAJ

ZOBACZ TEŻ
wzorzec

Dodaj komentarz