BOSTON TERIER w pigułce

BOSTON TERIER w pigułce

Choć w jego żyłach płynie krew brytyjskich psów bojowych, to boston terier jest wyjątkowo spokojnym, zrównoważonym i przyjacielskim psem. Z osławionym pit bull terierem łączą go wspólni przodkowie – i nic ponadto. Jego łagodny wzrok zdradza wszystko: ten pies nie mógłby skrzywdzić nawet muchy…

OPIS
* Proporcjonalny pies o zwartej budowie ciała
* Płynny, energiczny ruch
* Krótki, gęsty włos
* Prawie kwadratowa głowa
* Pełne wyrazu, czujne spojrzenie
* Wysokość w kłębie: około 30 cm
* Przeciętna długość życia: 12 lat

Pies bojowy w nowym stylu
W XIX wieku amerykańscy hodowcy wpadli na pomysł stworzenia zupełnie nowej rasy psów bojowych. W owych czasach w Wielkiej Brytanii święciły triumfy buldogi, które zmuszane były do walk na arenie z innymi psami. Amerykanie uważali je jednak za psy zbyt ciężkie i „siłowe”, toteż próbowali skrzyżować je z najróżniejszymi, z reguły lżejszymi, terierami. Najbardziej sprawdziła im się mieszanka stworzona z ówczesnego buldoga i białego teriera (który dziś już nie istnieje) – i w ten sposób powstał nowy pies bojowy!

Amerykanin w każdym calu
Praprzodkiem wszystkich współczesnych boston terierów jest żyjący około 1890 roku w Bostonie pies imieniem Judge, będący krzyżówką buldoga i białego teriera. Ten ważący około 15 kilogramów kłębek mięśni był bardziej buldogiem niż terierem, był ciemno pręgowany z biała strzałką. Jednym z synów Judge’a był Tom, należący do hodowcy psów do walk, Johna P. Barnarda i był pierwszym psem swej rasy z zakręconym, świńskim ogonkiem. To on został uznany za pierwszego bostona w historii rasy, a z czasem utrwaliły się inne jego cechy; choćby charakterystyczna głowa. Ciekawostką być może, że początkowo wzorzec przewidywał trzy odrębne typy psa, różniące się głównie wagą: był zatem typ lekki, o wadze poniżej 6,8 kilograma, typ ciężki (od 9,7 do 11,3 kg) i typ pośredni – i wszystkie trzy typy były na równi cenione! Kolejną cechą szczególną tego teriera jest ogon, który może być prosty lub – na pamiątkę Toma – zakręcony jak korkociąg! W USA większość boston terierów nie uczestniczących w wystawach psów wciąż ma jednak ogon krótko przycinany, podobnie jak i kurtyzowane uszy.

Nie bulterier, ale rasowy
Swą nazwę boston terier wziął od miasta, w którym w 1890 roku powołano także pierwszy klub rasy dla tak zwanych ‘Bulterierów amerykańskich’. Tradycyjnie nastawieni hodowcy protestowali przeciwko wprowadzaniu nowej i nie ustabilizowanej rasy, i przyznać trzeba, że potomkowie Toma nie spełniali sztywnych kanonów jednolitej rasy i nie przypominali angielskich bulterierów. Spory o to, czy psy te są bulterierami czy raczej zupełnie inna rasa trwały niedługo, bo do 1893, kiedy to boston terier został oficjalnie uznany przez AKC i błyskawicznie zaczął zdobywać popularność, by w ćwierć wieku później zostać jedną z popularniejszych ras w Ameryce. Hodowcy nadal poprawiali rasę, krzyżując swoje ‘bostony’ z innymi rasami – o udział w kształtowaniu dzisiejszego wyglądu psa podejrzewa się także buldożka francuskiego, ponownie buldoga i boksera… Do końca lat trzydziestych uznawano za rasowe psy, których rodzice mogli się wykazać pochodzeniem od psów podobnych do bostonów, a sami spełniali wymogi wzorca – zwłaszcza charakterystyczną, określaną jako ‘okrągłą’ głowę, które to wrażenie podkreślało jeszcze dopuszczone w USA kopiowanie uszu. Prawie od początku jednak Amerykanie skupili się na kształtowaniu charakteru swej narodowej rasy, dążąc do wyeliminowania z niego jakiejkolwiek agresywności. Udało się to w zupełności – boston terier jest jej całkowicie pozbawiony…

Ogon jak świderek
Tom, pierwszy ‘prawdziwy’ boston terier, miał ogon wielokrotnie skręcony, jak młody prosiak. Jego hodowca i właściciel wielokrotnie podejmował rozmaite próby chirurgicznego poprawienia kształtu ogona swego psa, lecz wszystkie nieudane. W tej sytuacji pan Barnard zdecydował się na krótkie przycięcie ogona, szpecącego sylwetkę psa. Boston terier ma mieć ogon nie przycinany i może go mieć prosty jak inne teriery lub zakręcony jak korkociąg jak buldog – byle nie nosił go nad grzbietem! Boston terier jest jedną z niewielu ras, w której wedle wzorca przycięcie ogona dyskwalifikuje psa.

CHARAKTER

Plusy
* Serdeczny
* Miły
* Odważny
* Miły wobec dzieci i starszych osób
* Zrównoważony, nie kapryśny
* Towarzyski
* Bardzo inteligentny
* Uczyni wszystko, by sprawić radość swemu panu

Minusy
* Zaczepiony przez innego psa nie zna litości
* Nie zna granic w zabawie
* Bywa uparty

Mądry, przywiązany i w zasadzie zawsze zadowolony z życia
Możliwie wcześnie należy zadbać o konsekwentne, ale łagodne wychowanie, by uzyskać w ten sposób wiernego i oddanego przyjaciela na całe życie! Boston terier to pies, z którym życie składa się z samych przyjemności: nie wie co to choroba, a jego miły charakter czyni zeń bardzo miłego psa dla całej rodziny. Zazwyczaj bardzo wybuchowa mieszanka dwóch ostrych grup ras – buldogów i terierów – dała w tym wypadku połączenie wyłącznie pozytywnych cech przodków. Jak to się udało, tego nie wie nikt – z pewnością zadziałała tu jakaś dobra wróżka!
W spadku po buldogach boston odziedziczył ich opanowanie i dystans, po terierach wziął ich żywy temperament i przyjacielskość wobec ludzi. To unikatowe połączenie to sprawiło, że powstał pies do towarzystwa, o jakim można było tylko marzyć. Dla swego pana czy pani boston gotów jest wskoczyć w ogień i stara się nie robić nic, co mogłoby sprawić im przykrość. Jest absolutnie godzien zaufania, bardzo czujny i głęboko związany psychicznie z człowiekiem, którego polubił.

Dwa w jednym?
Jego duże oczy promieniują inteligencją i serdecznością, a nastawione czujnie uszy sprawiają słusznie wrażenie, że nic nie ujdzie uwadze psa: boston terier ma silny instynkt terytorialny i zauważa natychmiast, gdy tylko coś zagraża jego ukochanemu otoczeniu. Jednocześnie nie jest to pies zbyt wylewny w okazywaniu uczuć, jest dość powściągliwy i szczeka raczej rzadko. Błędem byłoby jednak podejrzewanie go o obojętność czy tchórzliwość – co to, to z pewnością nie! Pamiętajmy o dwoistości natury tego psa, pochodzącego od dwóch tak różnych grup psów i nie dajmy się zwieść jego pozornemu niezaangażowaniu w wiele spraw w domu.

Kącik tylko dla siebie
Nasz czworonogi przyjaciel wymaga starannego wychowania i kącika w domu, który będzie miał tylko dla siebie. Od czasu do czasu chętnie wycofa się do niego, by rozważyć wszystko w swym psim umyśle i uciąć sobie drzemkę, by ze wzmożonym zapałem wrócić do swej rodziny. Chciałby zawsze bardzo precyzyjnie wiedzieć, co dobrze wychowanemu psu wolno, a czego nie i jak podzielono w domu prawa i obowiązki pomiędzy wszystkich członków rodziny, w tym i jego…

Szczery aż do bólu
Boston terier kocha swych ludzi całym swym psim sercem, ale to nie czyni zeń w żadnym wypadku niewolniczo oddanego sługi. Nie ma co liczyć na to, że boston będzie przez 24 godziny na dobę trwał w oczekiwał na rozkazy – o co to, to nie! Jeśli nie będzie miał ochoty na wykonywanie poleceń, to pokaże to Państwu natychmiast i bardzo dobitnie. Pamiętajmy, ze pies ten przejrzał Państwa na wskroś! Boston nie cierpi obłudy i nic Państwo na to nie poradzicie, można się z tym tyko pogodzić. Z drugiej strony boston da się za swego pana posiekać i potrafi całymi dniami udowadniać swemu panu, jak bardzo go kocha. Na tej podstawie można zbudować wspaniałą, niepowtarzalną więź między psem a człowiekiem!

Pies i dziecko
Boston terier przepada za dziećmi – pod warunkiem, że te potrafią uszanować jego wolę i nie będą go dręczyć. Nie ma co liczyć na to, że boston pozwoli sobie wpychać palce w nos czy ciągnąć się za uszy – najpierw rozlegnie się groźne warknięcie, a jeśli to nie pomoże, to pies albo odepchnie łapą natarczywego malucha, albo schwyci w pysk i przytrzyma zdecydowanie jego rękę. Nie zdarzyło się by boston ugryzł kogoś mniejszego i słabszego od siebie – jego kodeks honorowy mu na to nie pozwala!

Najsłodszy szczeniak
Nawet jeśli nie przepadacie Państwo za psami, to i tak nie będziecie mogli się Państwo oprzeć urokowi szczeniaka boston teriera: błyszczący nosek, biała strzałka na głowie i pełne wyrazu inteligentne ciemne oczy, wszystko to zmiękczy wasze serca niczym wosk. Już w szczenięctwie rozstrzyga się, czy w przyszłym charakterze dorosłego bostona górę weźmie powściągliwy ale bojowy buldog czy pełen temperamentu i żywiołowy terier. Mały pies dzięki swej inteligencji w lot pojmie, czego się od niego w nowym domu oczekuje i postara się dopasować do wymagań. Pamiętajmy jednak, że nie od razu Kraków zbudowano i wychowanie nawet tak pojętnego i chętnie uczącego się psa wymaga nieco czasu!

Idealny właściciel

* Boston terier ma w żyłach krew swych bojowych przodków. Na co dzień można o tym nawet zapomnieć, ale gdy na spacerze wejdzie mu w drogę jakiś agresywnie nastawiony czworonóg, to z pewnością dojdzie do awantury! Takim sytuacjom lepiej zapobiegać zawczasu, nawet schodząc z drogi potencjalnemu napastnikowi, bo walczący boston nie da się powstrzymać.
* Jak większość psów, boston terier potrzebuje stosunkowo dużo ruchu: oprócz spacerów wskazane są wszelkie formy aktywności ruchowej, z agility na czele. Ćwiczmy z nim, wyjdzie to na zdrowie i jemu, i nam.
* Wychowywać go trzeba od stosunkowo wczesnego szczenięctwa, łagodnie ale bardzo konsekwentnie. Unikajmy zmieniania praw i obowiązków psa – boston nie będzie szanował niezdecydowanego przewodnika.
* Nie złośćmy się, jeśli boston czasami będzie udawał, że nie słyszy komendy, której nie chce wykonać, i przekonajmy go, a nie karzmy za odmowę! Pies ma swoja dumę i są polecenia, których wykonać nie będzie chciał za żadne skarby, zwłaszcza jeśli stoją one w sprzeczności z codzienną praktyką. Jeśli przychodzą do domu goście, za którymi jeden z domowników nie przepada, to bardzo prawdopodobne, że pies nie będzie chciał się z nimi witać czy bawić, nawet na polecenie. Nie cierpi hipokryzji…

Należy:
* Starać się go wysłuchać i przyjmować jego propozycje – jeśli boston przychodzi do Państwa, to chce wam coś przekazać i oczekuje, że Państwo na to zareagujecie.
* Traktować go konsekwentnie, sprawiedliwie i serdecznie – przez całe życie!
* Zabierać go ze sobą zawsze i wszędzie.

Nie wolno:
* Trzymać go tylko w mieszkaniu i sprowadzać go do roli domowego trefnisia.
* Usiłować zrobić z niego psa stróżującego – nie zacznie szczekać, ale może zacząć gryźć!
* Karcić go fizycznie, traktować brutalnie czy postępować z nim nie konsekwentnie – boston terier musi móc lubić swego pana…

ŻYCIE CODZIENNE

Co powinniście Państwo wiedzieć:
* Jak wszystkie o tym kształcie pyska, boston potrafi się ślinić z łakomstwa lub pobudzenia
* Duże napięcia psychiczne i bardzo upalne dni mogą być niebezpieczne
* Bardzo szybko uczy się czystości
* Lubi szkolenie, co bardzo ułatwia ułożenie sobie z nim życia
* Kosztowny jako szczenię
* Średni koszt utrzymania
* Ten nieduży Amerykanin nie lubi wyczerpującego wysiłku fizycznego, ale codzienne częste spacery to co innego…
* Płaski, skrócony nos może być przyczyną problemów z oddychaniem

Choć na pierwszy rzut oka boston terier imponuje swym wyglądem silnego i zdecydowanego psa, to nie należy się go obawiać. Jest łagodny i przychylny światu – dopóki ten nie zagraża jego panu lub jemu samemu. Zadowolony z życia i radosny boston na dodatek nie potrzebuje skomplikowanej pielęgnacji.

Obcinamy uszy?
W Europie boston teriery nie muszą się lękać o całość swych dużych i delikatnych uszu – w większości krajów Wspólnoty Europejskiej przycinanie uszu czy ogonów z przyczyn jedynie estetycznych jest zabronione. W Polsce przepisy są jednoznaczne – przycinanie uszu jest generalnie zabronione i liczyć się trzeba z tym, że psy z kopiowanymi uszami nie mają wstępu na wiele wystaw. W Stanach Zjednoczonych większość boston terierów – hodowanych tam najczęściej w najcięższym typie i ważących powyżej 25 funtów – ma uszy przycięte w uchodzący za elegancki szpic, i przypomina wtedy raczej niewielkiego boksera niż boston teriera, do jakiego przywykliśmy.

Warunki życiowe
Ten spokojny, zrównoważony pies niewiele szczeka i może z powodzeniem być trzymany w mieszkaniu w dużym mieście. Jeśli jednak ma mieć tak niewiele przestrzeni życiowej, to trzeba o niego zadbać- ten nieduży pies o duszy sportowca potrzebuje stosunkowo dużo wybiegu, gdyż życie w zamknięciu z niedostateczną porcją ruchu będzie dla niego męczarnią. Z punktu widzenia psa, oczywiście lepszy od mieszkania na III piętrze byłby dom z ogrodem, ale nawet wtedy trzeba uwzględnić w planie dnia codzienne spacery poza ogród (mogą być krótsze niż dla psa żyjącego w mieście i mają znaczenie przede wszystkim dla psychiki tego ciekawskiego psa.)

Żywienie
Ilość pokarmu zależy przede wszystkim od wielkości psa, a ta u boston teriera jest, jak wiemy, dość zróżnicowana. Niebagatelne znaczenie będzie też miał styl życia psa i ilość ruchu, jakiego zażywa codziennie. Tradycyjnie posiłek musi się składać z 4 równych części wagowych – 2 mięsa, jednej warzyw surowych lub gotowanych i jednej ryżu lub makaronu. Hodowcy polecają dodawanie do karmy specjalnych płatków drożdżowych, zawierających dużo witaminy B, co dobrze wpływa na sierść i muskulaturę psa.

Zdrowie
Szczenięta boston teriera mają (niestety, w tym kierunku poszła hodowla) nieproporcjonalnie dużą głowę, co jest przyczyną wielu kłopotów przy porodzie. W rasie tej stosunkowo często zdarza się konieczność cesarskiego cięcia, co ma między innymi wpływ na ograniczona liczbę i wysoką cenę szczeniąt. Płaski, skrócony pysk bostona jest źródłem kłopotów z oddychaniem, zwłaszcza w upalne dni. Wypukłe i duże oczy bostona są dość wrażliwe i lada draśniecie sprawia, że natychmiast wdaje się zapalenie, stąd przy pierwszych objawach pędźmy natychmiast do lekarza!

Pielęgnacja
Troska o wygląd naszego ulubieńca – dzięki krótkiej sierści – jest ograniczona do prawdziwego minimum. Od czasu do czasu wystarczy przeszczotkować go (w kierunku włosów) twardym zgrzebłem, by usunąć martwe włosy i przetrzeć wilgotną szmatką, by usunąć brud. Kąpać można – w razie potrzeby, ale zazwyczaj przetarcie wilgotnym ręcznikiem w zupełności wystarcza.

Mniej popularny niż na to zasługuje
Choć boston terier jest bardzo popularny w USA i w krajach południowo-wschodniej Azji, choć w latach 60. podbił Australię, gdzie jest jednym z popularniejszych psów w miastach, to w Europie wciąż nie może doczekać się uznania. (choć w ostatnich latach zmienia sie to – zwłaszcza w Polsce! – w błyskawicznym tempie). Najpopularniejszy na naszym kontynencie jest w Wielkiej Brytanii (gdzie zwalczany jest przez hodowców bulterierów, traktujących go jako wynaturzenie i niezrozumienie hodowli) i w byłej Czechosłowacji, gdzie w latach 80. i 90. ubiegłego wieku sprowadzono wiele wspaniałych psów. W Polsce jeszcze poza wystawami psów dość rzadki, ale coraz bardziej ceniony za swój wspaniały charakter.

Czy to prawda, że…
…w USA zdarzają się boston teriery o wadze dochodzącej do 20 kilogramów?

Tak, to prawda. Choć wzorzec ogranicza ściśle wagę do 25 funtów, to jednak wielu Amerykanów pragnie mieć psy cięższe i mocniejsze, bodaj i nierasowe. Popyt reguluje rynek, i wiele psów przekracza tam górną granicę wagi.
…zakręcone w korkociąg ogony trzeba przycinać?
Nie, jest to rasa, w której w ogóle nie wolno przycinać ogona, w żadnym kraju.
…niektóre bostony używane są do walk psów?
Nie, to raczej niemożliwe. Długoletnia selekcja hodowlana sprawiła, że jest to pies pozbawiony niezbędnej dla psów bojowych zaczepności i przez to nie nadaje się do walk. Na szczęście!
…nazywa się go ‘amerykańskim gentlemanem’?
Tak, prawdopodobnie z powodu białego gorsu w ciemnym obramowaniu łopatek, co wygląda jakby pies ubrany był we frak.