CHESAPEAKE BAY RETRIEVER w pigułce

CHESAPEAKE BAY RETRIEVER w pigułce

Jego wytrzymałość jest legendarna – niestety w Europie jest niewiele tych wspaniałych i atrakcyjnych psów.

OPIS
* Pies bardzo odporny
* Wspaniała muskulatura
* Błona pławna między palcami
* Bardzo krótki, gęsty i natłuszczony włos
* Mocna głowa, wyraźna kufa
* Bystre spojrzenie
* Wysokość w kłębie: psy – 58 cm do 66 cm, suki 53 do 61 cm
* Waga: u psów od 29 do 36 kg, u suk – od 25 do 32 kg.
* Przeciętna długość życia: 12 lat

Atletycznie zbudowany, inteligentny pies, który jest na dodatek wspaniałym pływakiem! Historia Chesapeake Bay retrievera zaczyna się od pewnej katastrofy statku u wybrzeży Maryland w USA w XIX wieku – a dziś pies ten ulubieńcem całej Ameryki, najwyraźniej nadal nie mając szczęścia w Europie.

Zaczęło się od katastrofy…
Wyobraźmy sobie przez moment, że jest rok 1807 i znajdujemy się na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, widząc właśnie, jak brytyjski dwumasztowiec pogrąża się w odmętach. Inny statek spieszy mu na pomoc, by uratować choćby część tonącej załogi. Wśród uratowanych znajdują się także dwa psy – nowofundlandy, które dzielnie opierały się naporom morskich fal. Wprost trudno uwierzyć w to, co widzimy – psy te co prawda to wyśmienici pływacy, ale wytrzymać prawie godzinę na powierzchni rozszalałego, lodowatego żywiołu – to zakrawa na cud. Wybrzeże, sięgające od Marylandu do położonej nieco bardziej na południe Wirginii, pełne niezliczonych jeziorek i porośniętych moczarami bagien to istny raj dla myśliwych: żyje tu mnóstwo rozmaitego ptactwa, w tym kaczki i dzikie gęsi. Także i dla dwóch nowofundlandów, które nie całkiem z własnej woli trafiły na brzeg, surowy, mroźny region zdał się rajem. Dzięki swym umiejętnościom i swemu wspaniałemu węchowi psy te i ich potomstwo stały się wkrótce niezastąpionymi pomocnikami miejscowych myśliwych.

Słynie od Meksyku po Kanadę
Stało się jednak tak, jak stać się musiało: obydwa psy wyratowane z morza krzyżowały się z miejscowymi psami – i w ten sposób powstała nowa rasa! Nazwano ją tak jak nazywała się zatoka, w której wylądowali jej protoplaści: Chesapeake Bay. Historia ta prawdopodobnie jest tylko jedną z wielu myśliwsko-kynologicznych fantazji, ale pewnym jest, że region Zatoki Chesapeake odkąd tylko pojawili się tu pierwsi osadnicy, słynął jako teren wspaniałych polowań na kaczki, a miejscowi myśliwi od dawna korzystali na polowaniach z pomocy jakichś retrieverów. W końcu XIX wieku powstało stowarzyszenie popierania i ujednolicenia rasy miejscowych psów, ze względu na ich niecodzienne umiejętności – i wkrótce myśliwi od kanadyjskiej Manitoby po Mississippi w USA zaczęli zjeżdżać do Chesapeake, by kupić sobie takiego pomocnika. Jego szczególnym plusem jest do dziś jego wyjątkowa odporność: jego gęsta, nieprzepuszczająca wody sierść chroni go przed wilgocią i zimnem, a błona pławna miedzy palcami podtrzymuje jego renomę nadzwyczajnego pływaka.

Prawdziwy Amerykanin – potomek emigrantów
Rodzi się jednak pytanie: kim były owe ‘miejscowe’ psy, które miały tak znaczący udział w powstaniu nowej rasy. Z jednej strony dwa nowofundlandy, ale z drugiej? Najprawdopodobniej były to długowłosy retriever, curly coated retriever i – a może albo – irlandzki spanie wodny. Po nowofundlandach Chesapeake Bay retriever wziął niezwykłą silę, odporność i przede wszystkim zdolność do pracy w lodowatej wodzie. Atletycznie zbudowany Chesapeake Bay retriever jest szczególnie ceniony w Ameryce, ale pojedyncze egzemplarze miały już okazję wykazać swe niecodzienne zalety na polowaniach w Szkocji i Irlandii. W Polsce nadal jest wielką rzadkością, choc ostatnimi laty coś się zaczyna pomaluśku zmieniać..

Pułkownik i jego pies
Po zakończeniu amerykańskiej wojny secesyjnej na terenach Wirginii napotkać można było człowieka w mundurze pułkownika armii konfederatów, wędrującego w towarzystwie swego wiernego Chesapeake Bay retrievera. Oficer musiał polować, by móc przeżyć, i bez swego psa i jego wyśmienitego węchu z pewnością umarłby z głodu. Postać ta trafiła do amerykańskiej legendy i na płótna wielu amerykańskich malarzy.

CHARAKTER
Serdeczny i wierny towarzysz: jeśli pokocha, da Ci nawet gwiazdkę z nieba…

Plusy:
* Odważny
* Gotów do pracy w najbardziej niesprzyjających warunkach
* Oddany swemu panu całym sercem
* Niezmordowany w pracy
* Godzien zaufania
* Pełen temperamentu
Minusy:
* Agresywny wobec innych psów
* Zazdrosny
* Niecierpliwy
* O dużym poczuciu wolności, pies tylko jednego pana.

Rozrabiaka szuka przygód – domatorzy wysiadka!
W przeciwieństwie do innych retrieverów pies ten przez długie lata współpracy z człowiekiem nie stracił nic ze swej naturalnej ostrości. Myśliwi cenią go za to szczególnie, ale czy można uczynić z Chesapeake Bay retrievera psa towarzyszącego? Powiedzmy sobie szczerze – jest wiele ras, które znacznie bardziej nadają się do tej roli niż ten nieskomplikowany łowca, choć w głębi serca jest stosunkowo łagodny!
Chesapeake mocno stoi na ziemi, uważnie obserwując wszystko, co dzieje się wokół niego i z niecierpliwością oczekuje rozkazów swego przewodnika. Jest odważny i samodzielny, kocha rozległe przestrzenie i żyje tylko dla polowania. Dawniej uchodził za zwierzę nie do opanowania, dziś pomału uczy się życia wśród ludzi.

Pies jak żaden inny
Ten mocny, wytrwały pies jest w Europie praktycznie nieznany. Wynika to między innymi z tego, że nie jest łatwo go poznać – wobec ludzi Chesapeake Bay retriever zachowuje raczej rezerwę, jest niechętny kontaktom, nie dopuszcza do jakichkolwiek poufałości i robi wrażenie, jakby cały czas był nieobecny myślami. W porównaniu z wesołym i przyjacielskim labradorem, który stara się za wszelka cenę przypodobać swemu panu, Chesapeake Bay retriever robi wrażenie mrukliwego aroganta. Nie dajmy się jednak zwieść zewnętrznym pozorom – pod maską wyniosłego myśliwego tkwi szczerozłote serce.

Codziennie coś nowego
Zdobycie zaufania Chesapeake Bay retrievera wcale nie jest łatwe. Swą usprawiedliwioną opinię króla polowania uzyskał przecież dzięki swej konstrukcji psychicznej – mieszance odwagi, samodzielności i oddania tylko jednemu, wybranemu panu. Spokojni, nie lubiący wysiłku czy myślistwa właściciele nigdy nie dojdą do ładu z psem tej rasy. Ale człowiek, wiedzący dobrze, czego oczekuje Chesapeake Bay retriever rozsmaruje go sobie niczym masło na ciepłej grzance: wystarczy pamiętać o jego miłości do polowania, umiłowaniu wysiłku fizycznego, utrzymującego w należytej kondycji wszystkie mięśnie i co dzień nowych wyzwaniach! Nowofundland czy curly coated retriever są z pewnością bardziej wszechstronne, ale to Chesapeake Bay jest niezastąpiony na polowaniach na bagnach i błotach. Pies ten zawsze kieruje się swym niezawodnym instynktem, który go nigdy nie zawodzi. Wszystkie jego myśli i uczynki podporządkowane są idealnej zgodzie z naturą, ukształtowane przez przyrodę i dostosowane do życia w przyrodzie. Jeśli ktoś zdecyduje się na Chesapeake Bay retrievera, będzie musiał dzień w dzień wynajdować mu nowe zadania.

Z lekka łagodnieje
Oczywiście, wraz z upływem lat charakter tego urodzonego myśliwego ulęgał pewnym zmianom. Dzisiejsze psy nie są już tak nieopanowane i agresywne wobec zwierząt i ludzi i nawet z kłopotami dają się pogodzić z życiem innym niż „jeden pan, jeden pies i nikt więcej”. W żadnym wypadku nie można uznać go jednak za psa nadającego się do życia w mieście ani w grupie psów. W Stanach Zjednoczonych, gdzie żyją tysiące Chesapeake Bay retrieverów, kynolodzy zaobserwowali, że w ostatnich latach charakter tych psów jakby nieco się zmieniał, łagodniał, bez utraty niezwykłych zdolności łowieckich. Gdyby tak było, to byłaby to wspaniała nowina, określająca przyszłość tej rasy.

Pies i dziecko
Chesapeake Bay retriever ze względu na swój porywczy i nieopanowany charakter w żadnym wypadku nie może być traktowany jak pies do dziecka. Kwestią wychowania jest jednak, czy w ogóle pies ten może być trzymany w domu, w którym są dzieci. Amerykańskie doświadczenia uczą, że ogromną cierpliwością i konsekwencją można osiągnąć tyle, że pies będzie unikał kontaktów z dzieckiem a nie będzie wymuszał na nim respektu. W żadnym wypadku nie można dopuszczać do kontaktów dziecka z psem bez ścisłej kontroli ze strony właściciela psa. Ponieważ psy te są zazdrosne, to dziecko właściciela nie cieszy się żadnymi specjalnymi względami, wprost przeciwnie.

Tylko dla wybranych
Europejscy myśliwi najchętniej korzystają na polowaniach z psów, jakie dobrze znają, i z którymi nauczyli się polować przed laty. Chesapeake Bay retriever jest na naszym kontynencie mało znany i stosunkowo trudny do kupienia. Dla myśliwego powinien to być jeszcze jeden argument za kupieniem sobie psa tej rasy – jest tylko kwestia czasu, kiedy te wspaniałe psy pojawią się na naszych łowiskach i zakasują wszystkie inne retrievery!

IDEALNY WŁAŚCICIEL
* To prawdziwy paradoks – w zasadzie nie ma psa lepszego do polowania na ptactwo niż Chesapeake Bay retriever a z drugiej strony nie ma psów myśliwskich mniej nadających się do pracy w sforze i mniej nadających się do trzymania w kojcu. Psy tej rasy nie znoszą nie tylko konkurencji i ogromnie cierpią w zamknięciu (mówi się nawet o wrodzonej klaustrofobii tej rasy, co chyba jest przesadą). Pies ten powinien żyć dość swobodnie, z prawem acz bez obowiązku mieszkania w domu. Zazwyczaj i tak wybierze towarzystwo swego pana, zwłaszcza gdy ten poklepaniem lub pogłaskaniem pokaże mu, że go ceni i lubi bardziej niż kogokolwiek innego…
* Najlepszym wyborem z punktu widzenia psa jest właściciel – samotny pasjonat polowań na kaczki. Dla psa nie ma nic piękniejszego, niż wspólny wypad na polowanie i prawo do aportowania ustrzelonych ptaków. Jeśli postanowicie Państwo trzymać psa tej rasy jako psa domowego, to musicie pamiętać o konieczności codziennego wybiegu i wynalezieniu dla psa jakiegoś zajęcia – znudzony Chesapeake Bay retriever robi się złośliwy i agresywny!
* Chesapeake Bay retriever ma w sobie wiele odwagi, siły, wytrzymałości i pewności siebie. Jeśli postanowicie Państwo go czegoś nauczyć, musicie być przygotowani na długotrwałą i cierpliwą edukację, na powtarzanie setki razy tego samego polecenia stanowczym acz spokojnym głosem. Z psem tej rasy poradzi sobie tylko człowiek wyjątkowo opanowany, silny fizycznie i psychicznie.

Należy:
* Postępować z nim bardzo, bardzo cierpliwie – psom tej rasy trudno się skoncentrować na czymś innym niż polowanie.
* Szkolenie myśliwskie odbywać pod nadzorem i opieką fachowca, który poradzi sobie z pełnym temperamentu psem.
* Szkolenie opierać na krótkich lekcjach i długich pauzach.
* Nagradzać psa za wszystkie – małe i duże – postępy w nauce.
* Wyrobić w psie przekonanie, że zajmuje on ważne miejsce w Państwa życiu.
* W szczenięctwie psa często zapraszać gości – to nieco osłabi jego wrodzoną niechęć do obcych.
* Wychowanie Chesapeake Bay retrievera wymaga wiele cierpliwości i wyczucia – ale wysiłek ten opłaca się stukrotnie.

Nie wolno:
* Zapominać o psie poza weekendami na polowaniu – codziennie musi mieć porcję ruchu i zajęcia.
* Traktować go brutalnie – straconego zaufania nie da się już odzyskać.
* Odtrącać go, gdy pragnie zwrócić na siebie uwagę – wyładuje swą złość na innych.
* Nie dawać mu zajęcia w domu – będzie się nudził i spróbuje uciekać.

ŻYCIE CODZIENNE

Co należy wiedzieć:
* Nie nadaje się do życia w mieszkaniu
* Niezbędne są codzienne długie, wyczerpujące spacery
* Nienawidzi kojca
* Uwielbia pływanie, najchętniej w zimnej wodzie
* Odporny nawet na surowy klimat
* Rzadki w Europie
* Niezbyt drogi
* Bardzo tani w utrzymaniu

Zahartowany przez naturę nie wie co to choroba
Chesapeake Bay retriever to pies w najwyższym stopniu naturalny. Jego włos przypomina runo jagnięcia i idealnie chroni psa. Wszelkie ‘fryzury’ są mu niepotrzebne. Wystarczy raz czy dwa razy w tygodniu przeciągnąć go twardą szczotką, by wzorowo lśnił. Sierść jak płaszcz przeciwdeszczowy! Ten pies nie przemoknie nawet w największą pluchę!

Dlaczego jest tak rzadki w Europie?
Wynika to po części z innego stylu życia w Europie i w Ameryce. Na naszym kontynencie praktycznie nie ma zawodowych myśliwych, którzy mogliby poświęcić psu tyle czasu i zorganizować mu tyle zajęć, ile Chesapeake Bay retriever potrzebuje. Dlatego też w Europie trafia on w ręce nielicznej grupy ludzi, podczas gdy w USA jest jednym z popularniejszych psów myśliwskich. Europejska grupa potencjalnych posiadaczy Chesapeake Bay retrievera to głównie leśnicy, którzy pracują głównie na terenach leśnych, gdzie potrzebują raczej psa wszechstronniejszego, zdolnego także polować na zwierzynę płowa czy nawet czarną – a Chesapeake Bay retriever jest geniuszem w polowaniu na ptactwo wodne, ale do innych łowów się nie nadaje.

Warunki życia
Nie ma mowy o jakichkolwiek ustępstwach – dom to tylko dodatek do naturalnego środowiska Chesapeake Bay retrievera, Niezbędne jest jeszcze kilka hektarów łąk poprzecinanych strumieniami, z jeziorami i stawami. Dopiero wtedy można powiedzieć, że pies jest w swoim żywiole.
Psy tej rasy kochają wodę. Jeśli chcecie Państwo sprawić mu prawdziwa przyjemność, to wybierzcie się z nim nad morze. Szum przyboju brzmi w jego uszach niczym najwspanialsza muzyka! Chesapeake Bay retriever to pies sportowy pierwszej wody w angielskim tego słowa rozumieniu, gdzie myślistwo jest sportem. Jego przodkowie – zapaleni pływacy – przekazali mu w genach miłość do wody i do polowania, a przede wszystkim do szerokich przestrzeni i wysiłku fizycznego. Jeśli nie możecie mu Państwo zapewnić udziału w polowaniu, to możecie to zastąpić jedynie długimi, wielogodzinnymi intensywnymi spacerami, podczas których pies musi mieć możliwość wybiegania się i bez smyczy. I jeszcze jedno, bardzo ważne, jeśli przyjdzie nam żyć z Chesapeake Bay retrieverem pod jednym dachem – jego natłuszczony włos zostawia wszędzie ślady! Dlatego też od szczenięctwa nauczyć go trzeba, ze jego miejsce jest na posłaniu – i tylko tam.

Żywienie
Pies pracujący potrzebuje dziennie do 800 gramów suchej karmy wysokiej jakości, by utrzymać w dobrej kondycji swe ponad 30 kilogramów mięśni. Poza okresami polowań porcje trzeba zmniejszyć do – powiedzmy – 500 gramów. Posiłki przygotowywane w domu (trzeba liczyć około kilograma dziennie!) powinny składać się z drobno pokrojonego mięsa dobrej jakości z makaronem i warzywami bogatymi w witaminy. Do posiłku szczeniaków tradycyjnie dodaje się duszonej marchwi, ryżu, odrobinę smalcu lub łoju wołowego i odrobinę drożdży.

Zdrowie
Najważniejszym czynnikiem zdrowia Chesapeake Bay retrievera jest ruch na świeżym powietrzu. Wysiłek fizyczny utrzymuje należytą przemianę materii i wzmacnia odporność organizmu, dzięki czemu wszelkie zadrapania i skaleczenia, o które na polowaniu nietrudno, goja się na nim momentalnie. W okresach, w których pies nie pracuje tak aktywnie, należy dbać o to, by zbytnio nie przybrał na wadze – dla prawdziwego sportowca nadwaga to katorga, a Chesapeake Bay retriever nie zwykł odchodzić od miski w której coś jeszcze jest! Częste kąpiele – pływanie nawet w zimnej wodzie – hartują psa i wzmacniają jego system odpornościowy, tak więc o przeziębieniach można spokojnie zapomnieć. W wodzie jest w swoim żywiole – nic dziwnego, przecież już od urodzenia chodzi w płaszczu przeciwdeszczowym! Chesapeake Bay retrievery są prawdziwymi okazami zdrowia, choc i one wiedzą, co to dysplazja biodrowa i nie są wolne od chorów oczu (PRA!).

Pielęgnacja
Regularne szczotkowanie to wszystko, czego wymaga od nas pielęgnacja psa tej rasy. W ten sposób usuwamy z sierści martwe włosy, dzięki czemu skóra przykryta gęstym , natłuszczonym podszerstkiem znów może oddychać. W warunkach naturalnych pies czyści skórę czochrając się o drzewa, tarzając w błocie i przede wszystkim pływając tak długo, aż uzna że jest dostatecznie czysty. To się nazywa przyjazny środowisku system samooczyszczania!

Bierze z życia to, co najlepsze
Chesapeake Bay retriever jest najmocniejszym i najcięższym z wszystkim retrieverów, jest bardzo inteligentny i ma doprawdy stalowe mięśnie i żelazne zdrowie. Psychicznie rozkwita wtedy, kiedy czuje się szanowany i kochany i kiedy może brać udział w polowaniach. Amerykańscy treserzy psów twierdzą, że można uczynić zeń doskonałego psa towarzyszącego, ale tylko wtedy, kiedy pies ma możliwość stałego rozładowywania temperamentu w czasie ulubionych zajęć – innymi słowy: „dziesięć godzin polowania, dziesięć godzin snu, a przez pozostały czas mogę być psem domowym…”

Czy to prawda, że…
…jego sierść traci swój ‘impregnat’, jeśli pies ma zbyt mało ruchu?

Nieprawda. Ilość ruchu nie ma bezpośredniego wpływu na stan natłuszczenia sierści. Podszerstek jest cały czas tłusty i ‘wodoodporny’.
…potrafi solidnie pogryźć psy, które go zezłoszczą?
Prawda, na dodatek stosunkowo łatwo go rozłościć, tak więc należy zdecydowanie unikać sytuacji grożących konfliktem.
…psy tej rasy aportują tylko prawidłowo strzeloną zwierzynę i nie podnoszą postrzałków?
Nieprawda. Chesapeake Bay retriever doskonale wie, jakie są jego obowiązki na polowaniu i nie zdarzył się jeszcze wypadek, by pies tej rasy nie sprawdził się w łowisku.
…nie sposób nauczyć go życia w mieście?
Prawda. Psy tej rasy nie są w stanie przystosować się do życia bez przestrzeni, łąk, lasu i wody w pobliżu.