Chin japoński w pigułce

Chin japoński w pigułce

Ten kosztowny, czworonożny drobiazg jest jednym z pierwszych psów do towarzystwa. Dumnie przechadzał się po cesarskim pałacu – mały chin japoński w swej ojczyźnie mieszkał na dworze władcy, gdzie był niezmiernie ceniony. Ideałem piękności, do którego zmierzała hodowla, był pies możliwie jak najmniejszy i o pysku przypominającym jak najbardziej ludzką twarz.

OPIS
* Niewielki luksusowy piesek do towarzystwa
* Dumny i wyniosły w kontaktach
* Szeroka głowa o płaskim czole
* Krótki nos
* Duże, szeroko rozstawione oczy
* Długi, jedwabisty włos
* Włos na kończynach tworzy pióro
* Bujnie owłosiony ogon
* Wysokość w kłębie – około 215 cm
* Waga: około 3 kg
* Przeciętna długość życia – 12 lat

Korea czy Tybet?
Wiele hipotez stara się wyjaśnić pochodzenie china japońskiego. Wedle jednej z nich przodkowie tego niewielkiego pieska pochodzą z Korei i w 732 roku trafili jako podarek dla cesarza do Japonii. Inna wersja głosi natomiast, że psy te przybyły do Kraju Wschodzącego Słońca o wiele wcześniej, wraz z buddyjskimi mnichami zen, którzy trafili do Japonii z Tybetu w 538 roku. Teoria ta zakłada, że chin japoński ma wspólnych przodków z całą, dużą i zróżnicowaną grupą psów wywodzących się z Tybetu. Przez wiele lat mieszkańcy Azji czcili małego china jako święty dar niebios.

Ryżowe wino
W Japonii z zapałem zajęto się dalszym zmniejszaniem psów tej rasy. Szczególnie cenione były krótkonogie pieski o płaskich, prawie ludzkich twarzyczkach. Niektórzy z hodowców nawet poili swe psy od maleńkości winem ryżowym, by powstrzymać rozwój psów i w ten sposób zbliżyć je do ideału! W XVIII wieku niektóre chiny były tak małe, że trzymano je, razem z ptakami ozdobnymi, w klateczkach w sypialni! Ponieważ ówczesny cesarz Japonii urodzony był pod znakiem psa w japońskim zodiaku, przeto każda rodzina z szacunku do cesarza czuła się w obowiązku mieć co najmniej jednego china… Pieski te były w owym czasie chronione przez prawo: każdy kto uczynił krzywdę psu lub postępował z nim niewłaściwie mógł spodziewać się nawet kary śmierci.

W świat
Chin jest prawdopodobnie pierwszym psem z Azji, który postawił nowe na kontynencie europejskim w czasach historycznych. Pewien portugalski misjonarz przywiózł takiego pieska w prezencie dla Karoliny Portugalskiej, ukochanej brytyjskiego króla Karola II. W XVIII wieku książę Marlborough skrzyżował tego pieska z jednym z krótkonosych brytyjskich spanieli, tworząc w ten sposób toy-spaniele. Pewien autor, nazwiskiem R. Fortune opisał w 1863 roku china japońskiego jako ‘maleńkiego damskiego pieska, nie większego niż dziewięć czy dziesięć cali (…) który jest bardzo wymagający w pielęgnacji i niewiarygodnie drogi’. Być może dzięki temu opisowi Alexandra, żona brytyjskiego króla Edwarda VII, zapragnęła takiego psa – a miała ich ogółem 28.
W 1853 roku cesarz Japonii ofiarował Amerykaninowi nazwiskiem Perry siedem chinów – niestety, tylko dwa z nich dotarły w końcu do obdarowanego, ale wywołały w Ameryce żywe zainteresowanie. W 1883 roku założono klub spanieli japońskich w USA, i chin zaczął robić tam olśniewającą karierę, przerwana niestety przez konkurencję ze strony mopsów i pekińczyków, które zdobyły większą popularność. Dziś chin japoński nie jest rasą zbyt popularną, ale w każdym kraju – także i w Polsce – ma niemałe grono serdecznych zwolenników.

Pies i kot
Wspaniały chin japoński, imieniem Okinamaru, żył w X wieku na dworze cesarza Japonii, którego był prawdziwym ulubieńcem, Niestety, któregoś dnia pies popadł w niełaskę, bo wdał się w bójkę z jednym z pałacowych kotów i przepłoszył go. Za karę cesarz skazał psa na wygnanie na tzw. Psią Wyspę. Chin wielokrotnie próbował ucieczki z zesłania, ale za każdym razem doganiano go i zawracano na miejsce zsyłki. W końcu wieść o ucieczkach małego china dotarła do cesarza, który wzruszony postanowił przywrócić mu miejsce w swym pałacu.

CHARAKTER

Nie jest to pies łatwo zaprzyjaźniający się z całym światem – kocha swoja rodzinę, ale wobec obcych jest z lekka nieufny.
Ma olbrzymi temperament, który umie opanować, gdy uzna że warto…
Jego przeszłość, kiedy to był czworonożnym bóstwem, oczywiście, zostawiła trwałe ślady w charakterze china. Wyniosła postawa i dumne ruchy, krok, przy którym wysoko unosi stopy, są pozostałością po minionej sławie i chwale japońskiego china. Wobec swoich właścicieli chin nie jest ani wyniosły, ani afektowany, i potrafi być wspaniałym przyjacielem.
Naprawdę szkoda, że chin nie jest psem popularnym. Co prawda mały diablik potrafi szaleć do upadłego, ale z drugiej strony wie, kiedy trzeba zachować ciszę i spokój i potrafi okazać zarówno głębokie przywiązanie, jak i głęboki dystans wobec człowieka. Jego wyczulona inteligencja wymaga wciąż nowych podniet, stąd pies bez przerwy bacznie obserwuje wszystko, co dzieje się wokół niego. Typowy dla china jest lekko zadziwiony wyraz pyska, z którym obserwuje cały świat i wciąż szuka nowych doświadczeń. Zawsze wygląda na lekko zamyślonego… Nic dziwnego – od prawdziwego mieszkańca Dalekiego Wschodu można oczekiwać zawsze pewnego filozoficznego dystansu do świata.

Plusy
* Bardzo żywy
* Wesoły
* Elegancki
* Czuły i serdeczny
* Umie być cicho
* Ujmujący charakter
* Inteligentny
* Baczny obserwator
* Bystry
Minusy
* Źle wychowany bywa kapryśny

Wesołek i filozof w jednym
Japoński chin z pewnością wniesie do państwa domu radość i dobry nastrój. Z prawdziwym zapałem radosny maluch o jedwabistej sierści tańczy na dwóch nogach wokół swego pana czy pani, chcąc poprawić im humor. Ukryty w skórze china mały clown chętnie pokazuje sztuczki i chce być za nie chwalony i nagradzany – z akrobatyczną wprost zdolnością chodzi na tylnych łapach, dopraszając się pieszczot, serdecznego słówka czy łakocia. Zmęczony, ceni sobie spokój – wdrapuje się na fotel czy tapczan, możliwie wysoko, najchętniej na oparcie, by nie uronić niczego z wydarzeń dziejących się wokół. W niektórych chwilach zda się być lekko zadziwiony, ale po chwili wraca do swego ulubionego zajęcia: obserwowania świata. China otacza wprost mistyczna aura. Czasami wydaje się, ze nie ma stworzenia bardziej oddanego człowiekowi, a po chwili chin zanurza się w swych przemyśleniach i można by sądzić, ze nic go człowiek nie obchodzi… To pies do towarzystwa, z którym żyje się o wiele ciekawiej niż z wieloma ‘klasycznymi’ psami.
Wie dokładnie, czego chce –ale bywa skłonnym do kompromisów i ustępstw. Ludzie Zachodu często mówią o ‘nieprzeniknionej duszy Wschodu’ i najwyraźniej dotyczy to nie tylko ludzi, ale także kontaktów miedzy człowiekiem a chinem japońskim.

Na dystans
Swego pana czy panią chin kocha i uwielbia, ale obcy nie tak łatwo zasłużą na jego akceptację. Nie zna ich i doprawdy nie zamierza ich poznać! Nie należy się jednak lękać, że nieznani goście zostaną obwarczeni czy oszczekani, że chin przywita ich pokazując zęby – po prostu pies wyjdzie z pokoju, w którym będą obcy lub nie zwróci na nich uwagi, dbając o należyty dystans i każdym ruchem będzie manifestował, by wreszcie sobie poszli. To duże pole do popisu dla właściciela – dobrze wychowany chin jest o wiele bardziej tolerancyjny wobec ‘obcych’ niż pies rozpieszczony i traktowany jak udzielny książę. Przesadne ustępowanie psu sprawia, że szybko sobie przypomina, iż jego przodkowie byli bóstwami – i da oto odczuć i gościom, i właścicielowi.

Anachroniczny?
Powiedzmy szczerze – charakter china japońskiego nie do końca pasuje do dzisiejszych czasów. Przez stulecia jego domem były najpiękniejsze pałace całej Ziemi, dorastał otoczony luksusem, przepychem i pięknem i jest jednym z ostatnich żyjących świadków minionej kultury a nawet całej dalekowschodniej cywilizacji. Wielka to szkoda, że rasa tak wspaniała ma tak niewielu miłośników w XXI wieku! Nawet w Japonii znacznie odeń popularniejsze są yorkshire teriery czy któreś z białych biszonów – maltańczyk czy bichon frisee. Naprawdę szkoda.

Idealny właściciel
* Chin japoński jest psem o delikatnej psychice, który musi kochać i rozumieć swego właściciela. Łatwiej wyobrazić go sobie jako ukochanego pieska pięknej pani niż psa silnego mężczyzny. Idąc z nim na spacer możemy być pewni wielu zaciekawionych – i zazdrosnych! – spojrzeń przechodniów.
* Wychowywać go trzeba z wielką troskliwością i uczuciem., ale bardzo konsekwentnie. Nie można w żadnym wypadku nigdy poddać się jego humorom, bo bardzo łatwo wychować zeń małego ale surowego tyrana. Chin japoński łatwo okazuje że jest psem niezrozumianym i niedocenionym. Należy mu zawsze okazywać, jak bardzo go państwo lubicie i cenicie, i wiele się nim zajmować. Psy tej rasy mogą być z powodzeniem trzymane zarówno w mieście, jak i z dala od ruchu ulicznego, pamiętajmy jednak, że chin japoński wymaga sporo ruchu i chętnie wyrusza na wycieczki do dużego parku, do lasu czy nad rzekę. Wszelkie trzymanie w kojcu jest wprost nie do wyobrażenia, a nawet zostawienie psa na dzień czy dwa u dobrych znajomych może być dla psa silnym przeżyciem – chin ponad wszystko kocha ‘swoją’ rodzinę.
* Chin japoński wobec nowego otoczenia nastawiony jest z reguły bardzo sceptycznie. Nie lubi zmian, prezentuje wszystkie wyniosłe strony swego charakteru i potrafi nawet uciec się do strajku głodowego! Od wczesnego szczenięctwa należy zatem kłaść szczególny nacisk wychowawczy na umiejętność przystosowywania się i godzenia z otoczeniem. Należy przedstawić mu wszystkich swych znajomych i zawsze –gdy jest taka okazja – zabierać go ze sobą na wszelkie wizyty.

Należy:
* wpoić mu dyscyplinę i posłuszeństwo.
* zwalczać jego nieufność i wstydliwość wobec obcych.
* wiele się z nim bawić, wiele doń mówić,
* zapewnić mu ustabilizowany tryb życia, w którym jest jednak jeszcze sporo do odkrycia
Nie wolno:
* Zbytnio go rozpieszczać.
* Widzieć w nim jedynie pieska kanapowego – potrzebuje sporo ruchu i świeżego powietrza.
* Ustępować mu we wszystkim ani też wszystkiego mu zabraniać.
* Zostawiać go na dłuższy czas – czy to przez pracę, czy też przez wyjazd na urlop.

Pies i dziecko
Chin japoński uwielbia dzieci i z prawdziwym zapałem bierze udział w najdzikszych nawet psotach. Co prawda wygląda jak krucha porcelanowa figurka, ale w rzeczywistości jest dość silny i odporny, a przez to doskonale nadaje się do rozmaitych rodzajów aktywności sportowej. Trzeba jednak zwrócić dzieciom uwagę na konieczność zachowania ostrożności, bo mimo wszystko chin waży nie więcej niż 3 kilogramy a jego delikatne kości tez potrafią się złamać…

ŻYCIE CODZIENNE

Z najwyższym wysiłkiem stara się niczego nie uszkodzić.
Wychowanie china japońskiego nie stwarza większych problemów. Jest to pies bardzo odporny, a jego pielęgnacja też nie wymaga szczególnego zachodu. Pomimo swego dość burzliwego temperamentu psy te nie brudzą sprzętów i nie niszczą niczego w domu, tak wiec nawet najbardziej zrzędliwa sprzątaczka nie będzie mogła się do niczego przyczepić! Ceni sobie domowe wygody, ale codziennie niezbędne są co najmniej cztery spacery.

Co należy wiedzieć?
* Doskonale nadaje się do życia w mieszkaniu
* Nie niszczy nic w domu
* Gubi wszędzie biały włos
* Chętnie siaduje na podwyższeniu
* Wspaniałego zdrowia
* Szczenięta mają nieodparty urok
* Niezbyt skomplikowany w pielęgnacji
* Tani w utrzymaniu
* Duży rozrzut ceny szczeniąt.

Niezbyt liczne
Chin japoński nie należy do ras, rodzących dużo – być może to pozostałość po czasach zmniejszania go za wszelką cenę. W USA rodzi się zazwyczaj jedno do trzech szczeniąt w miocie, w Europie – zazwyczaj trzy. To także jedna z przyczyn, dla której rasa jest mało popularna, mniej niż na to zasługuje – suki zachodzą w ciążę rzadko, a rzadko który przyszły właściciel ma ochotę czekać kilka miesięcy na „swego” pieska.

Chin czy pekińczyk?
Jeszcze w końcu XIX wieku chin japoński i pekińczyk (który może być w wielu rozmaitych maściach) wyglądały na tyle podobnie, że nawet sędziowie potrafili się mylić. Na pewnej wystawie psów w Nowym Jorku w 1882 roku pewien pekińczyk został oficjalnie nagrodzony jako chin japoński. Dziś nikt już nie mógłby pomylić tych psów…

Warunki życia
Chin japoński należy do tych nielicznych ras psów, które z powodzeniem mogą mieszkać w mieście, nawet w niewielkim mieszkaniu – pogodzi się nawet z typową kawalerką. Chin japoński przede wszystkim ceni sobie miłą atmosferę w domu, a jego rozmiar jest sprawą drugorzędną. Kocha ciepełko i wygody, uwielbia miękkie poduszki i grube dywany. Nie próbujmy jednak ograniczać jego sfery życiowej jedynie do kuchni czy przedpokoju, bo chin jest prawdziwą ozdobą salonu. Choć mały chin w zasadzie jest cały czas w ruchu, to jednak nie zdarza się, by cokolwiek potrącił czy zrzucił. Takie rzeczy mogą przydarzyć się jedynie młodemu szczeniakowi, ale już w wieku około 3 miesięcy nie ma o nich nawet mowy. Chin ma zawsze jakieś swoje ulubione miejsca w domu, na których siaduje jak na tronie – na poręczy kanapy, na oparciu fotela… Ważne, by było wysoko i by można stamtąd podziwiać wszystko, co dzieje się wokół, w ostateczności wystarczy nawet sterta brudnej bielizny przygotowanej do prania. Choć chin doskonale czuje się w domu, to jednak co najmniej cztery wyjścia ‘na siusiu’ są codziennym absolutnym minimum. Zadziwiające, jak pies tak niechętny wobec obcych ludzi doskonale dogaduje się z innymi psami – nie widzi najmniejszej potrzeby, by szczekaniem wymuszać na nich uznanie ani też by kulić ogon na widok po wielokroć większych czworonogów,. Chin bardzo rzadko okazuje strach i zazwyczaj wyśmienicie porozumiewa się w psami, z którymi z radością będzie biegał po parku.

Żywienie
Gdy zważyć na to, że waży jak piórko, to można się doprawdy zastanawiać, skąd wziął się u niego tak wspaniały apetyt. Jest to dość typowe, że małe psy jedzą w przeliczeniu na kilogram ciała znacznie więcej niż duże psy. Ważący około trzech kilogramów mały chin potrzebuje dziennie około 60 gramów mięsa, 30 gramów wszelakiej zieleniny i tyle samo gotowanego ryżu czy makaronu. Odrobina drożdży i kropla czy dwie oleju, podobnie jak dodatek preparatów witaminowych czy mineralnych zadbają o jego wspaniały włos. Równie dobrze można przestawić china na karmienie go gotową karmą dla psów – suchą lub z puszki – przy czym zawsze musi to być karma najwyższej jakości. (Z drugiej strony gotowe karmy często zwiększają objętość stolca, co akurat w mieście nie jest najmilej widziane). W żadnym wypadku nie należy jednak często zmieniać zasad karmienia psa, gdyż może to prowadzić do rozstroju żołądka. Pamiętajmy także, by nie przesadzać ze smakołykami, nawet jeśli nasz chin tak wdzięcznie o nie prosi! Jedyne, na co można sobie pozwolić, to kawałek ciasteczka dla psa lub odrobina jabłka. Wędliny, słodycze czy resztki mięsa z obiadu to w żądnym wypadku nie jest posiłek china.

Zdrowie
Choć chin wygląda dość krucho, to jednak jest psem o silnym zdrowiu. Choć psy te maja nieproporcjonalnie dużą głowę, to nie zdarzają się jakieś większe kłopoty przy porodach, znane choćby z hodowli buldogów francuskich, mających głowę stosunkowo mniejszą… Szczenięta china stosunkowo szybko osiągają samodzielność, rodzą się dość mocne i niekłopotliwe. Jedynym czułym punktem ich zdrowia są duże, okrągłe oczy, wymagające od czasu do czasu przemycia.

Pielęgnacja
Długi, obfity, jedwabisty włos china japońskiego wymaga zadziwiająco mało pielęgnacji, gdyż nie kołtuni się i nie ma skłonności do filcowania się. Mimo to konieczne jest regularne szczotkowanie psa – najlepiej druciana szczotką o małych kuleczkach na końcach drucików, które uniemożliwiają wyrywanie włosów. O ile inne psy często traktują czesanie jak wyrafinowaną torturę, o tyle chin nawet to lubi, jeśli tylko robić to delikatnie i czule. Chin, podobnie jak yorkshire terrier, lubi być piękny i podziwiany – a nie da się tego osiągnąć bez czesania! Dawniej przestrzegano przed zbyt częstym kąpaniem psa – dziś kosmetyka psia rozwinęła się na tyle, ze można psa kapać choćby i codziennie, byle tylko w dobrym szamponie i starannie wysuszyć go po zabiegu.

Czy to prawda, że…
… chin jest pojętniejszy niż pekińczyk?

Prawda. Pekińczyk jest psem dość nieposłusznym i niechętnie poddającym się poleceniom, chin z kolei traktuje komendy jak wyraz więzi z właścicielem.
…jego sierść nie wymaga wiele pracy?
Prawda. Włos choćby pekińczyka właśnie wymaga o wiele więcej zachodu.
… dopuszczalne są chin trójbarwne, biało-czarno-rude?
Nieprawda. Chin nie może być więcej iż dwukolorowy, wszelkie inne maści są błędem.
… nie może być tchórzliwy?
Prawda. Zgodnie z wzorcem tchórzliwość jest traktowana jak ciężka wada.

Copyright for photo by Sverige ChinKlubben