DALMATYŃCZYK w pigułce

DALMATYŃCZYK w pigułce

Pies znany wszystkim. Kursuje wiele opowieści o jego pochodzeniu i przodkach, ale można śmiało założyć, że para z nich znalazła swoje miejsce w arce Noego… Czysty rysunek łat na skórze dalmatyńczyka budzi zachwyt od wielu wieków. Podobno najbardziej kocha konie, ale jest symbolem amerykańskich strażaków

OPIS
* Proporcjonalny, dobrze umięśniony i bardzo elegancki
* O charakterystycznym wyglądzie
* Wspaniała śnieżnobiała sierść z czarnymi lub brązowymi łatkami
* Wysokość w kłębie: psy – 58,4 do 61 cm, suki – 58,4 cm
* Waga: około 20 kg
* Przeciętna długość życia: 12 lat.

Pies z papieskiej pieczęci
Psy tej rasy wywodzi się z zamierzchłej przeszłości, co do tego wszyscy kynolodzy są zgodni. Ale czy przodkowie dalmatyńczyka mieszkali na Bliskim Wschodzie, czy może w miastach Mezopotamii, a może właśnie na Bałkanach – co do tego nie ma już zgody. Wiadomo wprawdzie, że staroegipskie freski znajdowane w piramidach czy rysunki na achajskich amforach pokazują psy bardzo podobne do dalmatyńczyka: podobne w sylwetce i w owych charakterystycznych cętkach… Udokumentowane ślady prowadza jednak co najwyżej do Średniowiecza, kiedy to dalmatyńczyki były ulubieńcami europejskich możnowładców. Szczególny sentyment żywiono do nich w Watykanie, gdzie kilku kolejnych papieży było miłośnikami tej rasy – popularność ich była tak wielka, że przez jakiś czas dalmatyńczyk był nawet wyobrażony w herbie papieskim… W XIX wieku za dalmatyńczyka zabrali się hodowcy brytyjscy i francuscy – w owych czasach cętkowane psy były nadal faworytami wyższych kręgów społecznych.

Skądkolwiek, ale nie z Dalmacji…
Nikt nie może dziś określić, z jakiego regionu wywodzą się dalmatyńczyki. Istnieją teorie wywodzące te rasę z Francji, Wielkiej Brytanii, Turcji, Włoch czy nawet z północnych Indii! Złośliwi mówią, że jedyne, co można powiedzieć o ojczyźnie dalmatyńczyka, to że nie była nią Dalmacja… Zdaniem niektórych historyków swą nazwę psy te zawdzięczają żołnierzom z wojen bałkańskich, prowadzonych w połowie XIX wieku. Wielokrotnie przypisywano dalmatyńczykom pokrewieństwo z gończym istryjskim czy dogiem niemieckim, ze względu na podobieństwo umaszczenia. Badania genetyczne wykluczyły te związki, i wskazały, że prawdopodobnie krajem pochodzenia dalmatyńczyka jest… Wielka Brytania, a właściwie Anglia. Wszystko wskazuje na to, że angielscy hodowcy gończego bengalskiego (rasy już dziś bezpowrotnie wymarłej) skrzyżowali z pointerem i być może dodali do tej mieszanki odrobinę krwi – dziś już także nie istniejącego – białego teriera.

Mnóstwo nazw, mnóstwo funkcji…
To, co w dalmatyńczyku tak zachwyca miliony ludzi na całym świecie, to przede wszystkim jego wspaniała maść. Ten, kto ma takiego psa, wie jeszcze doskonale, że jest on zbiorem rozmaitych zalet i talentów: jest psem tak doskonale rozumiejącym się z końmi, że nazywano go nawet „psem koczowym”, gdyż towarzyszył bryczkom i dyliżansom w długich podróżach,
Amerykańscy strażacy uczynili sobie żywa maskotkę – gdyż wedle legendy jest to pies mający niezwykły dar wyczuwania pożaru. Przed kilkoma laty – na fali zainteresowania filmem „101 dalmatyńczyków” – przetoczyła się przez świat moda na te eleganckie i wszechstronnie utalentowane zwierzęta. Dziś na szczęście moda wygasła i zainteresowanie rasą wróciło do normalnych rozmiarów, co dobrze rokuje dalmatyńczykom, które nie dały sprowadzić się do roli szaleństwa jednego sezonu.

Niewiarygodne!
Znany XVIII-wieczny francuski przyrodnik Georges Buffon opracował fundamentalne dzieło opisujące znane mu zwierzęta, między innymi wszystkie znane mu rasy psów. Omawiając gończego bengalskiego, którego podobieństwo do dzisiejszego dalmatyńczyka jest uderzające, autor napisał, iż jego zdaniem rasa ta wywodzi się z romansu suki z… tygrysem!

CHARAKTER
Idealnie wyważone proporcje spontaniczności i rozwagi czynią zeń prawdziwy skarb kynologii. Sportowiec w każdym calu: ten „pies w kropki” rozrusza każdego! Wystarczy krótki odpoczynek i znów zaprasza do zabawy – najchętniej bawiłby się z panem przez cały dzień!

Plusy
* Wytrwały
* O dużej zdolności przystosowania się
* Wesoły i pełen radości życia
* Dobrze wychowany jest bardzo przyjacielski
* Serdeczny
* Spontaniczny
* Delikatny, ale dość wymagający wobec dzieci

Minusy
* Niepoprawny komediant
* Nieufny wobec nieznajomych

Dalmatyńczyk jest wspaniałym psem dla całej rodziny, który jest oddany całym sercem panu, pani czy dzieciom i który kocha pieszczoty ponad wszystko. Z drugiej strony jest tak pełen energii, że musi ją gdzieś rozładować – najlepiej na długim, pełnym ruchu spacerze. To, że trzeba z nim wychodzić na spacer jest oczywiste, ale warto pamiętać, że codziennie potrzebuje także wyhasania się bez smyczy.

Powiedzmy sobie jasno – jeśli macie Państwo naturę domatora i nie przepadacie za chodzeniem po deszczu czy długim włóczeniem się po parku, to nie myślcie nawet o sprawieniu sobie dalmatyńczyka. Psy te, choć dziś pełnią role psów do towarzystwa, powstały i przez stulecia hodowane były jako psy pracujące. Ta użytkowa przeszłość nie mogła pozostać bez śladu i jeśli dalmatyńczyk nie będzie miał wystarczającej porcji wybiegania się, to nie będzie zadowolony z życia. A i życie z nim nie będzie łatwe…

Pies dla sportowca
Dalmatyńczyki mają niewyczerpane pokłady energii, co potwierdzi każdy z właścicieli takiego psa. Jest on zwierzęciem bardzo serdecznym i bardzo przywiązanym do „swojej” rodziny. Jeśli będzie się dobrze czuł u Państwa, to pójdzie za Wami w ogień i zrobi dla Was wszystko. Pamiętać tylko trzeba, że uczynienie zeń wzorcowego psa, posłusznego na każde skinienie i nie lekceważącego żadnej komendy wymaga poświęcenia sporo czasu i – przede wszystkim – zapewnienia psu aktywnego, sportowego trybu życia.

Urodzony cyrkowiec
Dodajmy jeszcze, ze ten czworonożny gentleman patrzy na świat z lekka zblazowaną miną i najchętniej unikałby mniej przyjemnych stron życia, tak więc jeśli czegoś nie lubi, to „zapomni” o tym. Z drugiej strony za ulubioną zabawę czy długi spacer z panem oddałby wszystko, nie bez kozery jest psem pełnym witalności i radości życia.
Dalmatyńczyk jest doskonałym psem stróżującym: ustrzeże bez kłopotu i mieszkania, i dzieci, nie dopuszczając nawet na krok nikogo obcego. Uczy się szybko i skutecznie, umie się dostosować do prawie każdych warunków, a na dodatek jest bardzo efektowny i elegancki. Nic dziwnego, że w ubiegłym stuleciu był ulubionym psem trup cyrkowych i teatralnych – wystarczy dać mu możliwość wykazania swych rozlicznych talentów, by zadziwiał swymi sztuczkami wszystkich. Dalmatyńczyk lubi być podziwiany i chwalony! Właściwa dalmatyńczykom przemożna chęć demonstrowania uczucia bywa męcząca…

Cena sukcesu
Opinia, jakoby dalmatyńczyki bywały agresywne czy złośliwe, nie miała dawniej żadnych podstaw: wprost przeciwnie; zachowania takie były u psów tej rasy raczej niespotykane. Niestety, w końcu lat siedemdziesiątych – wskutek pierwszej edycji filmu Disneya o „101 dalmatyńczykach”- zainteresowanie rasą wzrosło błyskawicznie. Urok cętkowanych szczeniąt był tak wielki, że wiele psów trafiało w ręce właścicieli nie rozumiejących potrzeb ani charakteru dalmatyńczyka, a każdy zgnuśniały i zaniedbany pies, hodowany wbrew swym predyspozycjom, robi się złośliwy i niechętny światu. Stąd pojawiły się dalmatyńczyki gryzące ludzi… Ledwo udało się przywrócić psychikę rasy do poprzedniego, dobrego poziomu, gdy na ekrany kin znów wróciły dalmatyńczyki i problem powrócił w całej swej ostrości. Na szczęście, tym razem moda minęła szybciej niż poprzednio i hodowcy mogli zająć się przywracaniem należytej, zrównoważonej psychiki tym pięknym psom.

110 małych dalmatyńczyków!
W filmie mowa była o 101 a potem o 102 dalmatyńczykach, ale rzeczywistość przerosła wyobraźnię scenarzystów: w Japonii zarejestrowano sukę dalmatynkę, która w ciągu nieco ponad siedmiu lat wydała na świat i odchowała 110 szczeniąt! To rzeczywiście rekord, choć przyznać trzeba, że psy tej rasy są stosunkowo płodne, a suki troskliwie i starannie odchowują szczenięta.

Pies i dziecko
Dla Państwa dzieci dalmatyńczyk będzie ukochanym towarzyszem zabaw. Trzeba jednak pamiętać o tym, że nie pozwoli on im na wszystko i wcale nie chce być traktowany jak żywa maskotka czy zabawka! Dzieci muszą umieć powstrzymać się przed ciągnięciem go za uszy i ogon albo przed wyrywaniem mu kępek włosów – bo potrafi się obronić. Co prawda dalmatyńczyk pamięta, ze ma do czynienia ze słabym dzieckiem i nie ucieknie się do użycia zębów, ale bez najmniejszych zahamowań potrafi dziecko przewrócić czy mocno szturchnąć nosem. Jedyna metoda, to zezwalanie na wspólne zabawy, ale jednak pod bacznym nadzorem dorosłego.

Idealny właściciel
* Dalmatyńczyk potrzebuje twardej ręki, która go wychowa. Psy tej rasy maja skłonność do bagatelizowania poleceń, i uczynienie z nich psów posłusznych i dobrze wychowanych wymaga mnóstwa czasu i cierpliwości. Wiele z dalmatyńczyków ma silne poczucie wolności i niesubordynacji, które można ograniczyć konsekwentnym i stanowczym – ale nie siłowym! – wychowaniem.
* Dalmatyńczyk z natury jest wspaniałym psem stróżującym, co oznacza także, że chętnie szczeka przy lada okazji, gdy tylko spotka się z czymś czego nie zna lub nie rozumie. Jeśli nie chcecie Państwo mieć ciągłych sporów z sąsiadami, musicie nauczyć psa, by na polecenie przestawał oszczekiwać każdy podejrzany szmer czy dźwięk dzwonka telefonu…
* Nauczcie Państwo swego psa nie przyjmowania jakiegokolwiek pokarmu od obcych – włamywacze często starają się pozbyć z domu czujnego psa, podając mu smakołyk nafaszerowany trucizną.
* Uprawiacie Państwo jakieś sporty ruchowe? Doskonale, bo wasz pies też! Wspaniałym pomysłem jest towarzystwo dalmatyńczyka przy porannym joggingu – pies niezmordowanie będzie biegł przy waszym boku, stanowiąc na dodatek całkiem niezłą ochronę przed niechcianymi zaczepkami. Równie chętnie psy tej rasy towarzyszą swym właścicielom w przejażdżkach konnych, rowerowych (uwaga na tempo, które nie może być zbyt szybkie!) a nawet – czemu nie? – w biegach narciarskich. Każdy pretekst do biegania będzie przez Waszego psa witany z entuzjazmem.!
* Wychowując dalmatyńczyka trzeba uważać, by wykonywał on nie tylko polecenia jednego domownika, szefa stada, ale wszystkich członków rodziny. Tolerowanie takiego ‘selektywnego posłuszeństwa’ u młodego psa sprawić może, że nie wyplenimy już tego narowu, gdy pies dorośnie.
* Pies stara się zawsze znaleźć sobie miejsce w stadzie – rodzinie – na zasadzie hierarchii. Trzeba uważać, by dalmatyńczyk nie poczuł się ważniejszy, osobą stojącą wyżej w hierarchii rodziny niż dziecko. Psy tej rasy bywają zazdrosne i pomieszanie hierarchii w domu nieuchronnie prowadzić może do konfliktów z dzieci.

Należy:
* Postawić sprawę od początku jasno: w domu rządzi człowiek!
* Okazywać psu sympatię – dalmatyńczyk kocha pieszczoty.
* Zabierać go na wszelkie przechadzki, i czasami zrezygnować z samochodu na rzecz spaceru – dla dobra psa.

Nie wolno:
* Traktować go niesprawiedliwie.
* Poddawać się mu i ustępować mu, choćby w drobiazgach.
* Bić go za karę – dalmatyńczyki są psami bardzo wrażliwymi i niezmiernie pamiętliwymi!

ŻYCIE CODZIENNE
Dalmatyńczyk to pies nieskomplikowany: miłość człowieka, ruch i pełna miska wystarczają mu do szczęścia. Pies tej rasy ma niewiarygodnie silne uczucia rodzinne i potrafi doskonale znaleźć się w ludzkiej rodzinie. Ruszając na przechadzkę, na przejażdżkę konno, czy na wyprawę rowerową zabierzcie go ze sobą!

Co należy wiedzieć:

* Ma wrodzoną potrzebę ruchu, która musi zaspokoić.
* Wspaniały pies stróżujący
* Kocha konie
* Nie najlepiej znosi mrozy
* Nie wymaga wiele pielęgnacji
* Chce mieć w domu własny kąt
* Daje się pogodzić z kotem czy innymi zwierzętami w domu

Cały dzień na dworze, nocą zaś w ciepłej sypialni
Dalmatyńczykom jest w zasadzie obojętne, czy mieszkają na wsi, czy w mieście – byle by tylko miały swą codzienną porcję ruchu! Zazwyczaj psy tej rasy doskonale dopasowują się do trybu życia ‘swoich’ ludzi, pod warunkiem jednak, że w codziennych planach jest wyhasanie się. W ciągu dnia dalmatyńczyk najchętniej nie wracałby do domu, za to wieczorem najchętniej zwinął by się na kanapie i spał – aż do porannego spaceru!

Pies, który kocha konie
Dalmatyńczyk doskonale rozumie się z końmi i lubi przebywa w ich towarzystwie – w XVIII wiecznej Anglii był zwyczajowo psem towarzyszącym dyliżansom pocztowym. Spostrzeżono wtedy, że pies spontanicznie dopasowuje swoje tempo do rytmu kroków konia, a na dodatek że łączy je jakaś magiczna więź: nikt nie słyszał, by dalmatyńczyk ugryzł konia, nawet jeśli trafił przypadkiem od kopyta, a z drugiej strony – nawet konie nie lubiące psów tolerują towarzystwo cętkowanego dalmatyńczyka. Psy te potrafią godzinami niezmordowanie towarzyszyć powozowi czy jeźdźcom, nawet w pełnym galopie!

Liczne dalmatyńskie rodziny zdarzają się nie tylko w kreskówkach – zastanówcie się Państwom, czy chcecie bawić się w hodowlę tak plennej rasy.

Maskotka strażaków
Wyjątkowo dobre kontakty miedzy dalmatyńczykami a psami sprawiły, że w XIX wieku wiele z nich trzymano w miastach w stajniach remiz strażackich. Pies biegnący obok wozu bojowego straży miał swoje zadania i na miejscu pożaru: pomagał odnaleźć ludzi w ogarniętym płomieniami budynku, pilnował pogorzeliska i wyposażenia strażaków. Pomimo wprowadzenia samochodów i likwidacji stajni, dalmatyńczyk pozostał oficjalną maskotką wielu oddziałów brytyjskiej, ale zwłaszcza amerykańskiej i kanadyjskiej straży pożarnej.

Warunki życia
Dla dalmatyńczyka nie ma nic ważniejszego nad kochającą go rodzinę. Domostwo jego państwa stanowi dla psa także i jego dom, w pilnowaniu którego przed kimkolwiek obcym nie ma sobie równych. Jest niezmiernie czujny i pomimo swego dość niepoważnego wyglądu potrafi – dobrze ułożony – być prawdziwym obrońca domu i domowników.
W domu czy w mieszkaniu dalmatyńczyk bardzo lubi mieć „kącik tylko dla siebie”, gdzie z wysokości swego posłania będzie miał baczenie na wszystko. Najlepiej, by było to gdzieś blisko pani i pana – a kuchni, albo w sypialni? Wszędzie tam, gdzie przebywacie Państwo w domu najwięcej: zwinięty u stóp właściciela dalmatyńczyk prześpi kamiennym snem cały serial telewizyjny, ale zerwie się na równe nogi, gdy tylko usłyszy magiczne słowo „Spacer”. Rozmiary mieszkania nie są tak istotne, jeśli tylko będziemy pamiętać o tym, iż psy tej rasy potrzebują wyjątkowo dużo ruchu i najchętniej cały dzień spędzałyby na dworze. Jedyne co może powstrzymać go przed długim spacerem jest deszcz: dalmatyńczyki nie lubią moknąć. Zimą trzeba pamiętać, że cienka sierść nie chroni ich wystarczająco przed mrozem – póki pies biega, to wszystko jest w porządku, ale wolno chodząc na smyczy po prostu marznie!

Wyżywienie
Dalmatyńczyki cieszą się zazwyczaj doskonałym apetytem, choć wystarczają im niewielkie ilości pożywienia. Uwaga zatem – nie przekarmiać, bo łatwo go zatuczyć! (zwłaszcza prośba do dzieci, by nie podkarmiały go bez przerwy z czystej chęci zdobycia jego sympatii). Porcja dzienna dla sporego psa to 400 g mięsa, 150 g gotowanego ryżu czy makaronu, 150 g warzyw i – w zależności od potrzeby – odrobina witamin i dodatków mineralnych w porcji na psa średniej wielkości.

Zdrowie
Dalmatyńczyki są dość odporne i wytrzymałe. Ich słabym punktem są uszy – niegdyś całe linie dalmatyńczyków były od urodzenia głuche lub miały wyraźnie osłabiony słuch. Warto sprawdzić na swoim psie, czy dobrze słyszy, wydając mu polecenia szeptem – jeśli okaże się, że ich nie słyszy, to nie trzeba popadać w panikę, tylko zajrzeć do weterynarza, który określi ewentualny stopień utraty słuchu. Być może nasz pupil doskonale słyszy, tylko głuchnie, gdy czegoś od niego chcemy…

Pielęgnacja
Już wspaniale cętkowana sierść powinna nam podsunąć myśl, że dalmatyńczyk nie jest zwyczajnym psem. O jego szatę trzeba dbać jednak najzupełniej zwyczajnie – solidne przeszczotkowanie raz w tygodniu całkowicie wystarczy! Szczotkowanie zaczynamy od szyi i następnie – zawsze z kierunkiem włosa! – przechodzimy do tyłu psa, aż do ogona. Regularne szczotkowanie specjalnym zgrzebłem (podobnym do końskiego, złożonym z twardych włosów i metalowych drucików) sprawia, ze mniej dokuczliwe jest linienie dalmatyńczyka: trzymane w mieście psy linieją w zasadzie cały rok, wymieniając włos bez przerwy. Szczotkowany regularnie pies nie musi być zbyt często kapany, w mieście wystarczy sadzić go do wanny raz na 6 miesięcy, poza miastem – jeszcze rzadziej. Pamiętajmy zawsze o starannym wysuszeniu – dalmatyńczyka stosunkowo łatwo przeziębić!

Czy to prawda, że…
…angielskie dzieci nazywają dalmatyńczyki „psami z puddingu”?

To prawda – zdaniem młodych Brytyjczyków sierść dalmatyńczyka jest niczym narodowe danie, gdzie rodzynki w budyniu są jak cętki na ciele psa.
…dalmatyńczyki od urodzenia sa cętkowane?
Nie, to nieprawda. Szczenięta rodzą się wprawdzie z zarysem cętek, ale po wyschnięciu – czyli po kilkunastu minutach od urodzenia się – tracą rysunek na sierści i odzyskują go dopiero około 2-3 tygodnia życia.
… nie wszystkie dalmatyńczyki mają czarne cętki?
Prawda, istnieją – choc znacznie rzadsze! – dalmatyńczyki, których plamki są czekoladowo-brązowe.

————————-
Copyright for photo (c) by Canadian Kennel Club