FILA BRASILEIRO w pigułce

FILA BRASILEIRO w pigułce

Początkowo fila brasileiro pomagał konkwistadorom w utrzymaniu w posłuchu rdzennej ludności Ameryki Południowej, dopiero później znalazł zastosowanie przy przeganianiu stad. Mimo to przez wiele lat wykorzystywany był do pilnowania i ścigania zbiegłych niewolników. Wedle nie do końca potwierdzonych wieści ten brazylijski mocarz polował niegdyś na najniebezpieczniejsze koty – jaguary.

OPIS
* Mocna sylwetka
* Krótka, mocna kufa
* Duże uszy, w kształcie litery V
* Dość długi tułów
* Krótki, delikatny włos
* Wysokość w kłębie: psy: 65 – 75 cm, suki: 60-70 cm.
* Waga: psy co najmniej 50 kg, suki co najmniej 40 kg.
* Przeciętna długość życia: 10 do 13 lat

Potomkowie pierwszych przybyszy
Kiedy pierwsi osadnicy europejscy przybyli do Ameryki Południowej, przywieźli ze sobą swe mocne psy w typie molosa, z których później ukształtował się jednolity typ psów brazylijskich. Historia ich sięga wstecz aż do szesnastego wieku, kiedy to portugalscy zdobywcy rugowali rodzima ludność z ich terenów i korzystali przy tym z pomocy olbrzymich psów stróżujących i bojowych. Także i później Europejczycy celowo hodowali w Brazylii psy, z których ukształtował się fila, do niecodziennego zadania: mocarny pies miał za zadanie ściganie i odnajdywanie zbiegłych niewolników. Portugalczycy zakładając w Brazylii rozległe plantacje trzciny cukrowej ściągali do pracy niewolników z Afryki, których pilnowały duże i wyjątkowo silne, ostre psy, które wkrótce zasłynęły nie tylko w Brazylii, ale i w innych krajach Ameryki.

Onceiro
Przodkowie fili używani byli nie tylko do polowań na zbiegłych niewolników. Liczne stada bydła i owiec trapione były napaściami jaguarów, olbrzymich drapieżnych kotów, które były wówczas znacznie liczniejsze niż dziś. Obronić zwierzęta domowe przed porwaniem mogły tylko psy, które byłyby na siłach stawić czoła jaguarom – kotom, które atakowały przede wszystkim nocą. Drapieżniki były bezlitośnie tępione przez ludzi, przy czym pomagał im osławiony ‘onceiro‘, jak popularnie mówiono o fili (nazwa ta pochodzi od hiszpańskiego ‘onca‘ – jaguar), który doskonale tropił ofiarę i atakował ją bez wahania… By psy mogły jak najlepiej wywiązywać się ze swego zadania, krzyżowano je często z kolejnymi psami sprowadzanymi z Europy: mastifem angielskim, najrozmaitszymi dogami i przede wszystkim z bloodhoundem, psem do dziś słynącym z niezwykłego węchu. Przez wiele lat uskarżano się na odrobinę zbyt słaby temperament fili, ale dodanie paru kropli krwi buldoga a później buldoga amerykańskiego poradziło sobie z tym problemem, może nawet aż za bardzo…

W Polsce
Do Polski pierwsze file przybyły w późnych latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, z reguły z Niemiec lub z Czech – dziś jest ich w naszym kraju ponad trzysta, a największymi ośrodkami ich hodowli są Warszawa, Lublin i Trójmiasto. Jedną ze znaczących hodowli psów tej rasy w Stanach Zjednoczonych– Kennel Fidon – prowadzą Polacy, którzy służą pomocą i poradą krajowym hodowcom. Popularność tej rasy w Europie jest ograniczona przez umieszczenie fili na liście psów bojowych i agresywnych.

Uznanie na całym świecie
Rasa ta wywodzi się zatem od europejskich psów bojowych, stróżujących i myśliwskich. Czy do powstania tej niezwykłej mieszanki przyczyniły się także rodzime psy południowo amerykańskie, tego już nie będziemy w stanie sprawdzić. Od około 1930 roku fila jest psem o w miarę ustabilizowanym eksterierze, choć pierwszy wzorzec rasy opracowano dopiero w 1950 roku, i uznano go przez FCI jako pierwszy wzorzec rasy wywodzącej się z Brazylii (dopiero w trzydzieści lat później dodano jeszcze teriera brazylijskiego). W 1984 roku wzorzec rasy został znowelizowany. W części krajów fila znany jest pod nazwą mastifa brazylijskiego.

CHARAKTER

Silny olbrzym słucha każdego polecenia swego pana czy pani. Pełen temperamentu i zwinny pomimo dużej masy – pilnując domu czy podwórza nie pozwoli sobie na żadną fuszerkę.

Plusy:
* Nieulękły
* Szybki w reakcjach
* Samodzielny stróż
* Łagodny wobec swej rodziny
* Cierpliwy
* Posłuszny
* Wierny
* Mądry
Minusy:
* Wyjątkowo nieufny wobec obcych
* Bywa agresywny wobec ludzi

Żołnierz i policjant
Brazylijski siłacz – choćby ze względu na swą wielkość, charakterystyczny ruch i żywy temperament – wpada ludziom w oko. Pies ten nie czując obaw, bez wahania i zdecydowanie wkracza na wojenną ścieżkę; nie sposób znaleźć lepszego stróża i obrońcy, o czym świadczy choćby jego nazwa. „Fila‘ pochodzi od hiszpańskiego ‘filar‘, co oznacza tyle co ‘zająć’, ‘zagarnąć’, ‘zatrzymać’. Fila ma w tej dziedzinie dość silną konkurencję, gdyż boksery i dobermany są w Brazylii wyjątkowo popularne i często spotykane jako psy obrończe, ale brazylijska armia i policja korzystają w swej pracy wyłącznie z pomocy fili. Zanim jednak pies wstąpi do służby, musi przejść wyjątkowo długotrwałe i specjalistyczne szkolenie, w którym elementy posłuszeństwa i sprawności są ćwiczone co najmniej tak samo, jak ćwiczenia obrończe.

Fila tańczy sambę!
Tak żartobliwie kiedyś ktoś nazwał typowy ruch psów tej rasy i przyjęło się na całym świecie! Fila brasileiro jest psem, u którego inochód (krok wielbłądzi, krok z krocza – przesuwanie do przodu równocześnie dwóch lewych i dwóch prawych kończyn) jest naturalnym sposobem lokomocji. Być może dlatego że jest to niezmiernie efektywny krok, a puszczenie w ruch tak olbrzymiej masy wymaga nielada nakładu sił… Przy ruchu tym charakterystyczne jest rozkołysanie grzbietu i zwłaszcza zadu, co rzeczywiście kojarzyć się może z tancerkami – równie brazylijskiej co fila – samby.

Obcy potrafią wyprowadzić go z równowagi: dobrych manier trzeba go nauczyć!
Fila brasileiro jest psem zdolnym do wielu rozmaitych zadań i potrafiącym sprawić nam niejedną niespodziankę. Ledwo dojrzy jakiś obcy kształt na ścieżce, a już z gardła dobywa mu się ostrzegawcze, ponure warczenie, bo wobec obcych fila nie żywi żadnych przyjaznych uczuć. Jednak doświadczony przewodnik poradzi sobie z filą bez kłopotu, choć dla początkującego psiarza nie będzie to najlepszy wybór: człowiek może sobie nie poradzić z silnym i pełnym zdecydowania psem.
Jeśli ktoś decyduje się na posiadanie takiego psa, to musi mieć wyjątkowo silny charakter i dość doświadczenia, by narzucić swą wolę brazylijskiemu fili, psu pełnemu temperamentu i odwagi, a na dodatek przyzwyczajonemu do samodzielnego podejmowania decyzji.

Uwaga!
Ze względu na swą ostrość (naturalną u byłego łowcy jaguarów) fila cieszy się dość kiepską opinią wśród właścicieli psów. W wielu krajach trzymanie fili – nawet w zamkniętych kennelach – jest zabronione (na przykład w Wielkiej Brytanii czy Danii, nie mówiąc już o Szwajcarii, gdzie nie wolno nawet wjechać z filą!). Do niedawna poprzedni wzorzec rasy ostrzegał sędziów, by przy ocenianiu zębów nie usiłowali dotykać psa, gdyż mogło to wywołać gwałtowny atak fili. Zdanie to zostało już wykreślone z wzorca, gdyż dobrze wychowany fila nie jest bardziej skłonny do ataku niż jakikolwiek inny pies, a wobec własnej rodziny pies jest nie tylko przyjacielski, ale i wyjątkowo przywiązany. Goście powinni jednak zachować wyraźny umiar w kontaktach z filą! Zabawa z dorosłym filą nie sprawi przyjemności żadnemu z gości, gdyż psy te nie lubią jakiejkolwiek poufałości.

Łowca i strażnik
Brazylijczycy do dziś używają potężnych fili do strzeżenia stad bydła, ale także powierzają im pieczę nad domami i dobytkiem. Psy te uwielbiają bezkresne przestrzenie, ale nadają się nie tylko do życia na wsi, akceptując także miasto. Ich przeszłość łowców jaguarów pozostawiła im w charakterze nie tylko niezwykła waleczność, ale także umiejętność pracy w trudnym, często i podmokłym terenie. Ich wzrok doskonale sprawdza się w mrokach nocy, a wyśmienity węch nie zawodzi ich nigdy.

Pies i dziecko
Dobrze ułożony fila brasileiro będzie niezawodnie strzegł ‘swego’ dziecka i obchodził się z nim niewiarygodnie delikatnie. Nie zapominajmy jednak, że jest to pies dość niebezpieczny i że może to spowodować nieprzewidziane komplikacje, choćby gdy ‘obce’ dzieci przyjdą do naszego malucha z wizytą. Musicie Państwo umieć przewidzieć wszelkie potencjalne kłopoty i nie dopuszczać do tego, by pies czuł się zmuszony do przejęcia inicjatywy! Generalnie rzecz biorąc suki są nieco lżejsze do ułożenia niż psy.

Bliski krewny – bullmastiff
XIX-wieczni brytyjscy właściciele ziemscy nie mogli poradzić sobie z plagą kłusowników. Jedyną metoda było zatrudnienie strażników leśnych – leśniczych, ale i oni szybko zorientowali się, że w pojedynkę nie są w stanie ustrzec całej zwierzyny. Niezbędny był im pies, który doścignął by przestępcę, powstrzymał go, a być może i odstraszył swą posturą. Po wielu eksperymentach z krzyżowaniem ras opracowano idealną krzyżówkę mastifa, buldoga i bloodhounda – bullmastiff był doskonałym psem wyhodowanym od początku do ścigania i zatrzymywania ludzi.

Idealny właściciel
* Fila brasileiro absolutnie nie nadaje się na pierwszego psa w życiu właściciela. Jeśli ktoś decyduje się na posiadanie takiego psa, to powinien mieć już niejakie doświadczenia w obchodzeniu się z potężnymi i silnymi psami bojowymi i stróżującymi.
* Na dodatek właściciel fila brasileiro musi nie tylko być przewodnikiem doświadczonym, ale także osoba zrównoważoną i mającą poczucie odpowiedzialności. Musi umieć okiełznać impulsywny charakter swego pupila i doskonale wiedzieć, co może go rozzłościć – i jak sobie z tym poradzić.
* Surowość i żelazna konsekwencja w stosunku do psa w żadnym wypadku nie musi oznaczać chłodu i obojętności! Wobec fili wskazane są wszystkie elementy budowania przyjacielskich więzi z psem – serdeczne przemowy, pieszczoty, zabawa, ale zawsze pies musi być przekonany, że wszelkie ostateczne decyzje podejmuje człowiek, postrzegany przez psa jako sprawiedliwy przewodnik sfory.
* Fila brasileiro jest psem dość posłusznym, ale wymagającym sporo zajęcia: Trzeba mu stawiać coraz to nowe zadania, i nie skąpić mu pochwał, gdy je wzorowo wykona! W ten sposób rozwija się więzi posłuszeństwa miedzy człowiekiem a psem.
* Pies tak atletycznej budowy rzecz jasna lepiej czuje się na wsi, niż w mieście. W domu wymaga wyjątkowo dużo miejsca, ale największe nawet posłanie nie zastąpi mu codziennego, długiego spaceru i regularnego wybiegu. Pamiętajmy, że spacery po ulicach miasta dozwolone są dopiero wtedy, gdy pewni jesteśmy absolutnego posłuszeństwa naszego ‘maleństwa’…

Należy:
* Nie zezwalać mu na wszystko,
* Nie skąpić mu czułości – pieszczoty są mu niezbędne do zachowania równowagi psychicznej.
* Nie pozwalać mu na okazywanie humorów – ale i samemu nie wyładowywać się na psie!

Nie wolno:
* Wychowywać go zbyt surowo
* Traktować go brutalnie
* Rozbudzać w nim porywczość i agresję
* Zakładać, że pomimo braku doświadczenia poradzimy sobie z wychowaniem fili – lepiej skorzystać z usług zawodowego tresera, który nauczy nas postępowania z psem.

ŻYCIE CODZIENNE

Żywiołowy siłacz tryska zdrowiem!
Jeśli ktoś decyduje się na sprawienie sobie fili, powinien zdawać sobie sprawę z konsekwencji swej decyzji. Zwierzak taki je za czterech, chciałby tylko stale spacerować, ale kłoci się z każdym psem, jakiego napotka na swej drodze i złośliwie szczerzy zęby na każdego, kto tylko zbliży się do ‘jego’ terenu. Wprawdzie chętnie mieszka w budzie, ale dla ćwiczenia charakteru niezbędne są mu ścisłe kontakty z całą ludzką rodziną.

Bardzo, bardzo płodne
Zastanawiacie się Państwo, czy nie zająć się hodowla fili? Powinniście zatem wiedzieć, że suki tej rasy słyną ze swej płodności, rodząc bez najmniejszych kłopotów średnio osiem do dziesięciu szczeniąt w jednym miocie i są wspaniałymi, troskliwymi i serdecznymi matkami! Rekord świata wynosi ponoć 17 maluchów w miocie – i wszystkie odchowane! Problemem jednak może być odnalezienie właściwych nabywców na szczenięta – nie każdy nadaje się na właściciela psa tej rasy, który potrafi sobie poradzić z wychowaniem takiego psa, ułoży sobie stosunki z dorosłym filą i jeszcze będzie z niego zadowolony!

Warunki życia
Jego rozmiary, jego siła, emanująca z niego na pierwszy rzut oka, jego nieustanna potrzeba ruchu i zajęcia oraz wspomnienia z czasów niezwykłych łowów na rozległych terenach Brazylii – wszystko to nie zostawia nam najmniejszych wątpliwości: pies ten nie jest stworzony do życia w mieście. Mimo to można spotkać psy tej rasy majestatycznie kroczące po asfaltowych alejkach przedmieść i pilnujące willi na podmiejskich działkach. Fila jednak zdecydowanie najlepiej czuje się na wsi, gdzie ma dostatecznie dużo wybiegu. Oddalony od lesistych wyżyn swej ojczyzny uwielbia wszelkie lasy i zagajniki, w których może bobrować. W mieszkaniu czuje się zagrożony i otoczony przez przedmioty, ale doskonale sprawdza się jako strażnik sporego domu na dużej działce. Wystarczy zbudować mu – olbrzymią! – budę, w której będzie mógł nawet w naszym klimacie spać przez cały rok, a będzie prawie szczęśliwy, pod warunkiem, że nie będziemy mu ograniczać kontaktu z członkami naszej rodziny. Fila kocha ‘swoich’ ludzi!

Żywienie
Rzeczywiście, wykarmienie fili to duży problem. Pies tej rasy pochłania dziennie minimum 800 gramów mięsa, a do tego 350 gramów warzyw i 350 gramów makaronu czy gotowanego ryżu, nie zapominając o koniecznym dodatku witamin i preparatów mineralnych! Pewnym rozwiązaniem, które pozwoli nam zrezygnować ze spędzania całego dnia przy kuchni, może być przestawienie psa na gotową karmę, przy czym w polskich realiach nie jest to już rozwiązanie tak drogie, jak przed kilkoma laty. Ma jednak dodatkową zaletę – fila jest psem ciężkim i stosunkowo długo rosnącym, i specjalne karmy dla młodych psów dużych ras pozwalają nam nie troszczyć się o właściwe proporcje wapnia i witamin oraz białka i węglowodanów, niezbędnych dla właściwego kształtowania kośćca i mięśni naszego pupila. Pamiętajmy tylko, że karmiąc psa gotową karmą nie wolno nam zapomnieć o stałym dostępie psa do wody pitnej – sucha karma zawiera znacznie mniej wody i pies musi móc uzupełnić ten niedobór! Żywienie fili bywa skomplikowane z jeszcze jednego powodu – gwałtowna zmiana diety kończy się nieuchronną biegunką.

Zdrowie
Fila, zwłaszcza jak na psa tych rozmiarów, jest rasą stosunkowo długowieczną. Psy żyjące ponad dziesięć czy dwanaście lat nie są w tej rasie rzadkością, co zawdzięczają przede wszystkim swej wyjątkowo silnej budowie. Wyjątkowo mało psów tej rasy cierpi na dysplazję biodrową, schorzenie trapiące wiele psów podobnych gabarytów. Niestety, jak wiele psów dużych, także i fila jest narażony na skręt żołądka – pewnym środkiem zapobiegawczym być tu może dzielenie codziennej porcji na dwa lub nawet trzy posiłki i przestrzeganie absolutnego zakazu gwałtownych ruchów po posiłku.

Pielęgnacja
Kilka energicznych pociągnięć szczotką w zupełności wystarczy do usunięcia brudu i martwych włosów z dużego ciała fili. Jeśli jednak pies wróci ze spaceru unurzany w błocie po uszy, nie pozwólmy mu wyschnąć, tylko opłuczmy go ciepłą wodą lub przynajmniej wytrzyjmy wielkim ręcznikiem do sucha. Oprócz tego pielęgnacja ogranicza się do czyszczenia uszu, oczu, zębów, przycinania pazurów oraz regularnego odrobaczania i tępienia pasożytów skórnych.

Kontakty z innymi psami
Fila brasileiro nie jest psem przesadnie agresywnym, ale łatwo pobudza się i bywa ostry, gdy go prowokuje. Większość małych ‘szczekaczy’ nie zwróci na siebie uwagi wielkiego Brazylijczyka, ale żadna, najmniejsza nawet zaczepka ze strony doga, rottweilera czy owczarka niemieckiego nie ujdzie im płazem. Wiedząc o tym, właściciel fili powinien za wszelką cenę unikać możliwości takich konfrontacji. Jeśli jednak dojdzie już do bójki – właściciel w żadnym wypadku nie powinien ingerować w walkę, bo z pewnością wyjdzie z tego pokiereszowany, czasami nawet w stopniu groźnym dla życia!

Czy to prawda, że…
… fila brasileiro jest nieczuły na razy?

Prawda. Rozzłoszczony i prący do walki fila nic sobie nie robi z uderzeń, które nie są w stanie zahamować jego agresji.
… czasami atakuje właściciela?
Nieprawda. Zrównoważony fila – a takich jest zasadnicza większość – nie drapnie nawet swego pana, będąc zarazem najwierniejszym, najbardziej oddanym i najpewniejszym przyjacielem, stróżem i obrońcą ‘swojej’ rodziny. Oczywiście, niezbędne jest tu właściwe wychowanie psa.
… chętnie szczeka?
Nieprawda. Fila zazwyczaj zachowuje się spokojnie i bardzo cicho.

Na zdjęciu: Int Ch Ch BRA ATAN do Caapuan, fot. Hodowla Canis Singular – Nitton Novaes

COMMENTS

  • Marta

    Witam mam filę już od 5 lat,jest agresywny,jeżeli ktoś za płotem idzie,bądź jedzie na rowerze chce rozwalić nam ogrodzenie,rzadko działają na niego jakiekolwiek z naszej strony interwencje.Pies szaleje jak gdziekolwiek udaję się po za posesję,non stop szczeka i próbuje się z niego za wszelką cenę wydostać,demoluje plac.Mieliśmy wcześniej amstaffa całkowite przeciwieństwo obecnego psa.Jak tylko wyjdziemy z domu to szczeka bez opamiętania, wejdziemy na godzinę do domu i znowu wyjdziemy, zachowuje się jakby nas co najmniej tydzień nie widział.Pies przebywa na dużym placu,śpi w budzie,brak spacerów,ze względu na jego wzmożoną agresję wobec ludzi i zwierząt.

Dodaj komentarz