Jak założyć psu opatrunek?

Jak założyć psu opatrunek?

* Warto zawsze mieć pod ręką apteczkę z opatrunkami
* Przed założeniem opatrunku należy starannie przemyć ranę środkiem dezynfekującym
* Na ranę nakładamy opatrunek sterylny
* By unieruchomić skaleczoną kończynę, lekarz weterynarii użyje albo opatrunku gipsowego albo łupek – czasami wystarczy nawet zwykłe umiejętne zabandażowanie kończyny!

Zwykły plaster nie wystarczy do opatrzenia psiej rany – niezbędny będzie tu prawdziwy opatrunek. Największym problemem jest, by pies nie usiłował go zdjąć!
Każdy właściciel psa powinien wiedzieć, jak prawidłowo założyć psu opatrunek, gdyż jest wiele przypadków, w których wiedza ta jest wprost niezbędna. Opatrunek jest niezbędny, by zapobiec ewentualnemu zakażeniu rany, by unieruchomić złamaną kończynę lub by zatamować krwotok i powstrzymać utratę krwi z rany. Opatrunek może być także pomocny, by uniemożliwić psu drapanie się lub wylizywanie.
Zwykły plaster nie wystarczy dla opatrzenia psa. Trudno go przytwierdzić do sierści, a pies prawdopodobnie przez cały czas będzie starał się go zdjąć. Lepiej do opatrzenia ran użyć odpowiedniego opatrunku z gazy i bandaży (często elastycznych) – dlatego trzeba zadbać o odpowiednie wyposażenie domowej apteczki, przede wszystkim w środki opatrunkowe i bandaże. Specjalny kołnierz uniemożliwia psu drapanie lub lizanie rany.

Kołnierz – praktyczny i nawet elegancki
By zapobiec gryzieniu, drapaniu lub rozlizywaniu rany przez psa dobrze jest uniemożliwić mu sięgniecie łapą czy zębami do miejsca skaleczenia. Psy często zdejmują sobie opatrunki i nawet wygryzają lub wylizują szwy założone przez lekarza. Dobrym pomysłem jest tu specjalny szeroki kołnierz z twardego plastiku, nakładany na szyję psa, uniemożliwiający mu manipulowanie przy ranie. Kołnierze takie z reguły można kupić w lecznicach weterynaryjnych, w rozmiarach dostosowanych do wielkości psa.

Krwawienie lub złamanie kości
Przy krwawieniu opatrunek spełnia dwojaką funkcję : z jednej strony chroni ranę przed zanieczyszczeniem, z drugiej – powstrzymuje krwotok. Najlepiej używać kompresów jałowych, które za pomocą bandaża przytrzymuje się na miejscu skaleczenia, przy czym bandaż musi być na tyle ścisły, by rzeczywiście mógł zatrzymać krwotok. Samo założenie opatrunku nie zastąpi wizyty u lekarza weterynarii! Pamiętajmy także, że zbyt mocne założenie opatrunku, a zwłaszcza bandaża, może doprowadzić do zatrzymania krążenia, i w efekcie przynieść więcej szkody niż pożytku (dlatego też większość lekarzy weterynarii ostrzega przed używaniem przez właścicieli bandaży elastycznych). Pewnym sposobem na uniknięcie zatrzymania krążenia jest bandażowanie całej skaleczonej kończyny, aż poniżej łapy. Jeśli podejrzewamy złamanie kości kończyny, należy w miarę szybko usztywnić złamaną część ciała – niezbędna może tu być szyna, a z jej braku funkcję tę może spełnić nawet deseczka czy inny w miarę trwały prosty, płaski i dostatecznie długi przedmiot. Do prowizorycznego usztywniania kończyny najlepiej użyć zwykłych bandaży, które powinny wystarczyć do czasu założenia właściwego opatrunku przez weterynarza. Jeśli pies ma złamaną kość, to lekarz będzie starał się ją unieruchomić opatrunkiem gipsowym.
Jeśli nasz czworonogi przyjaciel musi nosi opatrunek przez dłuższy czas, to dobrze byłoby owinąć go plastikową torebką, która nie pozwoli, by opatrunek nasiąkał wodą czy brudził się.

Brzuch i okolice
Założenie opatrunku w okolicach jamy brzusznej jest stosunkowo proste. Pamiętajmy tylko o odtłuszczeniu okolic rany, tak by opatrunek na rozległej płaskiej powierzchni trzymał się lepiej. Przy bandażowaniu tych okolic ciała mamy do wyboru dwie techniki – jedna polega na przyłożeniu opatrunku do rany i przybandażowaniu go dookoła za pomocą bandaża elastycznego. Druga polega na starannym ‘opakowaniu’ całego prawie korpusu psa – z jednej strony utrudni mu to ruchy, ale z drugiej – na pewno utrzyma opatrunek we właściwym miejscu. W tym celu trzeba wziąć stosunkowo duży kawałek czystej szmatki, wyciąć w niej cztery otwory na kończyny i przełożyć szmatkę pod brzuchem, a następnie związać lub spiąć na grzbiecie psa. Ubranko takie można zdejmować przy każdej zmianie opatrunku i wykorzystywać wielokrotnie – co jest bardzo praktyczne!

Uszy
Założenie opatrunku na głowie, a zwłaszcza na uchu jest zadaniem dość karkołomnym, a na dodatek i cała głowa, i zwłaszcza uszy są stosunkowo silnie ukrwione, i przy lada zadrapaniu występuje silny krwotok, utrudniający właściwe założenie opatrunku. Podstawowym zadaniem opatrunku jest utrudnienie psu drapania skaleczenia i ruszania chorego miejsca. Na dodatek – w zależności od tego, czy pies ma uszy stojące czy zwisające, opatrunek ma albo utrzymać ucho w pionie, albo można je na płasko przybandażować do głowy psa.

Ogon
Obrażenia ogona są częstsze niż można by przypuszczać – a na dodatek goją się dość trudno i stosunkowo długo. Szczególnie narażone są tu psy o długich ogonach, które często kaleczą je, uderzając ogonem o ściany czy przedmioty. Najlepiej używać tu jałowego kompresu gazowego, przytwierdzanego do ogona za pomocą plastra. Większość ogonów można pozornie łatwo zabandażować – pozornie, gdyż przy mocnym bandażowaniu bardzo łatwo wstrzymać krążenie krwi, a przy bandażowaniu za lekkim opatrunek niechybnie zsunie się z ogona. Stosunkowo często lekarze proponują sporządzenia przy bandażowaniu ogona dodatkowego rusztowania z bandaży, mocowanego do szelek psa.

Na wszystko jest sposób
Jeśli zwierzę nieustannie usiłuje zdjąć opatrunek, można spróbować przymocować mocnym plastrem opatrunek do sierści psa. Jeśli zwierzę zacznie ciągnąć – zębami czy łapą – za bandaż, automatycznie będzie ciągnęło się za sierść i ponieważ jest to dość bolesne, to mamy szansę, że zwierzak przestanie zdejmować sobie opatrunek. Przy zmianie opatrunku dość łatwo zdjąć także ochronne plastry, przecinając je zagiętymi i zaokrąglonymi na końcach nożyczkami.

Dodaj komentarz