Karmienie suki w ciąży

W okresie ciąży suka wymaga szczególnej troski. W tym czasie przyzwyczajenia i nawyki suki zmieniają się pod wpływem zmian jej stanu i emocjonalnego, i fizjologicznego. Nic dziwnego, że powinno zmienić się także menu przyszłej mamy.

Ciąża trwa u suki zazwyczaj 63 dni, choć w zależności od rozmaitych czynników czas ten może wahać się od 58 do nawet 72 dni. W okresie ciąży suka może okazywać chimeryczność, odmawiając pokarmu, albo też wprost przeciwnie – wprost rzucać się na jedzenie, pochłaniając z animuszem wszystko, co tylko jej zaproponujemy.

Okresy odmowy jedzenia zdarzają się zazwyczaj w pierwszej połowie ciąży, zwłaszcza rankami, kiedy suka może być ospała, znużona, pokazywać, że coś jej doskwiera, nie przejawiać zainteresowania zabawą ani pracą, częściej się oblizywać i starać się mniej ruszać. Właściciel powinien być przygotowany na takie przemiany i uważnie obserwować zachowanie suki. Nie można dopuścić do tego, by suka nie dojadała, gdyż przecież karmi nie tylko siebie, ale i rosnące w niej szczenięta! Z drugiej strony niepowstrzymany apetyt w owym czasie to także kłopot, gdyż zbytnie nabranie wagi, a szczerze mówiąc otłuszczenie suki przeszkadzać może w szczęśliwym przebiegu porodu. We wszystkim należy zachować umiar! Nie sposób tu podać bezwzględnych wartości, o ile może suka przybrać na wadze w okresie ciąży, gdyż zależy to przede wszystkim od wielkości i liczby szczeniąt.

W okresie pierwszego miesiąca ciąży ilość podawanego suce pokarmu praktycznie nie ulega jakiejkolwiek zmianie. Jeśli suka je suchą karmę, to należy przestrzegać podanych przez producenta ilości przeznaczonych dla suk karmiących i w ciąży, a zazwyczaj w pierwszej połowie ciąży nie zaleca się ani zmiany rodzaju, ani ilości podawanej karmy. Podobnie jest, jeśli suka jest karmiona „naturalnie” – jakiekolwiek zmiany wprowadzamy dopiero w drugim miesiącu czyli po ukończeniu czwartego tygodnia od krycia. Codzienną porcję pożywienia należy rozdzielić na co najmniej dwa, a jeszcze lepiej trzy posiłki, zwiększając w każdym tygodniu ilość karmy o 10-15 procent i zaczynając podawać uzupełniające suplementy (zwłaszcza w karmieniu naturalnym niezbędne jest wzbogacenie diety o dodatki witaminowo-wapienne).

Mniej więcej w piątym tygodniu ciąży w organizmie suki zasadniczo wzrasta zapotrzebowanie na mikroelementy, minerały i witaminy. Dotychczasowe karmienie suki makaronem z mięsem okaże się rażąco niewystarczające. Szczególne znaczenie ma dostarczenie suce należytych ilości dość zróżnicowanego białka, najlepiej zwierzęcego – oprócz mięsa w grę wchodzą gotowane na miękko jaja kurze, biały ser (chudy), ryby morskie i produkty mleczne, takie jak kefir czy jogurt (jeśli tylko nie wywołują u suki biegunki, wywołanej nietolerancją laktozy). Dotychczas stosowany makaron czy kasze należy z lekka ograniczyć, a w to miejsce dodać surowe warzywa.

Większa ilość białka może u niektórych suk wywoływać zaparcie, co jest absolutnie niepożądane (to także przyczyna, dla której należy zrezygnować z podawania suce w tym okresie kości).

Rozpuszczalny błonnik, zawarty w warzywach i owocach, pomoże wspierać właściwą pracę przewodu pokarmowego, a produkty roślinne zwiększą ilość naturalnych witamin i mikroelementów dostarczanych suce. Niestety, nie wszystkie psy lubią warzywa, ale spróbujcie poeksperymentować i znaleźć to, co wasza suka będzie w stanie zaakceptować. Wiele psów lubi kabaczki lub dynię (bez skórki!), pokrojone i zapieczone w piekarniku z niewielką ilością oleju lub przetarte na puree, czerwoną kapustę czy brukselkę, ale także jabłka czy startą marchewkę, zaprawioną odrobiną oleju roślinnego lub masła. Unikamy warzyw o działaniu moczopędnym, takich jak pietruszka czy seler, i nie podajemy suce ani cebuli, ani pora. Owoce – oprócz cytrusowych i śliwek – są doskonałym uzupełnieniem diety (zwłaszcza niedrogie teraz banany!) Na dwa tygodnie przed planowanym porodem trzeba jednak ilość podawanych warzyw i owoców wyraźnie zmniejszyć (lub nawet całkiem z nich zrezygnować), by ograniczyć procesy fermentacji w żołądku i zmniejszyć ilość wydzielanych gazów, których wytwarzaniu sprzyja nadmiar błonnika.

W tym czasie warto także surowe mięso zamienić na gotowaną lub uparowaną rybę albo na drób. Pokarm suki w żadnym wypadku nie powinien zawierać nadmiernej ilości tłuszczu, dlatego też warto z listy produktów do przygotowywania karmy usunąć tłuste kurze skrzydełka czy udka. Na mniej więcej dziesięć dni przed porodem szczeniaki w łonie matki zakończyły już fazę aktywnego wzrostu i przygotowują się do przyjścia na świat, nie rosnąc już tak szybko. W tej sytuacji suka nie potrzebuje już tyle pokarmu, co jeszcze dwa tygodnie temu i zwiększoną w początkach drugiego miesiąca ciąży porcję można spokojnie nieco zmniejszyć, powiedzmy o 15-20%.

Na kilka dni przed porodem większość suk, zwłaszcza pierworódek, traci zainteresowanie jedzeniem, a u niektórych doświadczonych suk odmowa jedzenia jest niechybnym znakiem, że poród nastąpi w ciągu najbliższych 24 godzin. W tej sytuacji nie należy suki zmuszać ani nakłaniać do jedzenia, można jej natomiast zaproponować wywar jarzynowo-mięsny, serek homogenizowany albo zmielone gotowane mięso lub rybę.

Po szczęśliwym zakończeniu porodu należy sukę nakarmić ad libitum, najlepiej pokarmem wysokobiałkowym z dodatkiem preparatów wapniowych, by ułatwić jej wytwarzanie mleka dla szczeniąt, a jeśli będzie wykazywała wzmożone zainteresowanie jedzeniem, to karmić ją w niewielkich porcjach co 2-3 godziny przez pierwsze trzy dni życia szczeniąt.

Copyright © for text by dr Tadeusz Straszyk

Dodaj komentarz