KERRY BLUE TERIER w pigułce

KERRY BLUE TERIER w pigułce

Ten rozrabiaka w granatowym garniturze był postrachem borsuków w Irlandii. Pierwsze pisemne wzmianki o tych psach pochodzą z 1847 roku. Od ponad stu lat psy te były hodowane w hrabstwie Kerry, zaś swą renomę zawdzięczają przede wszystkim przemyślnej pani Casey Hewitt.

OPIS

* Elegancki i silny
* Baczne spojrzenie
* Miękka, falująca sierść
* Maść: niebieska we wszystkich odcieniach, szczenięta rodzą się czarne i wysrebrzają sie wraz z wiekiem
* Wysokość w kłębie: 46,5 do 49,5 cm psy, 44,5 do 48 cm suki
* Waga: 15 do 18 kg psy, suki odpowiednio mniej
* Przeciętna długość życia: 12 do 14 lat

Liczne grono przodków
Cóż za elegancki pies z tego kerry blue teriera, mocnego i eleganckiego w swej bujnej, falistej czuprynie! Pytanie o jego przodków prowadzi bezpośrednio do najróżniejszych ras, które wszystkie mają tylko jedną cechę wspólną: pochodzą z Irlandii. Z cała pewnością był wśród nich chart irlandzki wilczarz, nawet gdy wziąć pod uwagę, że jego dość charci wygląd zewnętrzny jest niezmiernie daleki od dzisiejszych eleganckich, ale prostokątnych linii teriera. Do rodziny i krewnych zaliczyć trzeba także bedlington teriera (to po nim kerry ma charakterystyczną strukturę sierści), bulteriera i teriera irlandzkiego, irish soft coated wheaten teriera, irlandzkiego glen of Imaal teriera… Im mniej wiemy o jego przodkach, tym bardziej jesteśmy pewni – terier ten pochodzi z pewnością jest rdzennym, mieszkańcem romantycznego hrabstwa Kerry, w górzystej części południowo-zachodniej Irlandii.

Pierwsze wystawy, pierwsze sukcesy
Była to jedna z pierwszych wystaw psów w Irlandii – w 1887 roku w Limerick – a już znalazło się na niej pięć wspaniałych ciemnobłękitnych terierów. Na pokazie w Killarney w 1902 roku liczba ta podrosła do 14 psów, a w 1916 roku stawiło się nawet dwudziestu przedstawicieli tej rasy. W 1920 roku założono pierwszy klub miłośników psów irlandzkich i równocześnie rozpoczęła działalność pani Casey Hewitt z Tralee, okręgowego miasta w hrabstwie Kerry, która postanowiła przekonać także i Brytyjczyków do zalet kerry blue teriera. Przychodziło jej to z największym trudem, gdyż w Irlandii przykładano największą wagę do sprawności użytkowej tej rasy (teriery były tam słynne ze swej umiejętności zwalczania szkodników), zaś Brytyjczycy większy nacisk kładli na wygląd zewnętrzny psa i życzyli sobie zdecydowanie eleganckiego psa do towarzystwa, którego wygląd budziłby zainteresowanie.

Wyprawa do Anglii
Casey Hewitt w końcu poddała się i jako hodowczyni przeszła na stronę zwolenników położenia nacisku na elegancję i przyjacielskość psów tej rasy. Wkrótce odnotowała pierwsze sukcesy – podczas tradycyjnie największej w Wielkiej Brytanii wystawy Crufta w 1922 roku mogła pokazać aż 10 swoich ulubieńców! Pierwszy tak liczny występ psów tej rasy w Anglii wzbudził ogromne zainteresowanie i sprawił, że maleńki wynajęty przez pania Hewitt domek szybko zamieniła się w przepełniony kennel głośnych i nawzajem przeszczekujących się psów. Pani Hewitt, która postanowiła wstąpić do klasztoru, nie mogła pogodzić się z rozstaniem ze swymi zwierzętami i usiłowała namówić matkę przełożoną do zaakceptowania psów… Nie wiadomo, jak cała ta historia się zakończyła, ale do dziś powtarza się historyjki o tym, jak to cały klasztor pomagał znaleźć nowe domy dla szczekającej braci.

Wedle starej legendy, pierwszy kerry blue terrier wylądował na brzegu zatoki Tralee jako rozbitek w 1588 roku. Był ponoć jedyna istotą, jaka przeżyła katastrofę statku i zdołała przypłynąć do brzegu, gdzie wkrótce dała się poznać jako dzielny myśliwy i wojowniczy rozrabiaka. Jego sława była tak wielka, ze wkrótce wszyscy wieśniacy w okolicy chcieli mieć jego potomstwo… Zatopiony statek miał ponoć należeć do hiszpańskiej Wielkiej Armady.

Na podbój Nowego Świata
W USA kerry blue terrier idzie od triumfu do triumfu. Pierwszy przedstawiciel tej rasy trafił na ląd amerykański w 1922 roku – i już w dwa lata później został oficjalnie uznany przez American Kennel Club. Odpowiedni klub rasy powstał już w 1926 roku. Od tej pory miejscowi hodowcy uzyskali renomę międzynarodową – wiele wyśmienitych kerry blue terrierów pochodzi z hodowli zza Oceanu.

CHARAKTER

Jego burzliwy temperament czasami go rozsadza a posłuszeństwo, oględnie mówiąc, nie należy do jego najsilniejszych stron… Jednak powiedzmy szczerze: za swym panem skoczy w ogień bez wahania!

Plusy:
* żywy i pełen temperamentu
* skłonny do zabaw
* silna osobowość
* wyjątkowo przywiązany
* odważny
* chętnie pomocny człowiekowi
* towarzyski
* szczery
Minusy:
* Uparty
* Kłóci się z innymi psami

Kerry blue jest terierem jak żaden: co prawda, jak wszyscy jego bracia, ma w sobie wiele hartu i uporu, tryska energią i skłonny jest do dominacji, ale jednak ten silny psiak, odkąd utracił etat myśliwego, odkrył w sobie doskonałego psa do towarzystwa: oryginalnego, dość samowolnego i wyjątkowo cenionego za to, że jest tak niepodobny do innych!

Typowy terier: wie dokładnie czego chce, i zrobi wszystko by to osiągnąć, nie znosi przymusu, nie boi się nikogo i niczego i nikomu nie pozwoli wodzić się za nos. Ten pełen temperamentu i energii psiak jest w zasadzie stale w ruchu, a zarazem nie ma w nim ani krztyny nerwowości. Wprost przeciwnie – byle co nie jest w stanie wyprowadzić go z równowagi. Kerry postanowił przejść przez życie w dobrym humorze i realizuje ten cel z zadziwiającą pewnością siebie.

Dzielny
Żaden pies nie jest w stanie oddać się tek bez reszty swemu zadaniu, jak czyni to kerry blue terier. Niegdyś wyładowywał swą energię polując na zające, szczury, wydry i tchórze, dziś, w nowej dla siebie roli psa towarzyszącego, koncentruje się całkowicie na swych nowych zadaniach: zdobyć serce swego pana czy pani i strzec swego przewodnika. Swe obowiązki spełnia wyśmienicie i jest, pomimo swych niezbyt dużych rozmiarów, także doskonałym stróżem. Niski ale donośny głos, podejrzliwe spojrzenie, groźny wyraz pyska i dzikie skoki za drzwiami każą każdemu włamywaczowi jeszcze raz rozważyć swe plany… To rozsądne, bo jeśli ktoś nie przypadnie kerry do gustu, to raczej trudno będzie go psu zaakceptować.

Radość życia
W stosunkach z panem czy z panią kerry blue terier pokazuje się z jak najlepszej strony: jest wyjątkowo serdeczny, wesoły i szczery. Od świtu do nocy jest w dobrym humorze i stara się czerpać życie pełną piersią. Zgnuśniały mól książkowy czy zagorzały domator nie pasują do tego psa – jego właściciel musi mu odpowiadać temperamentem i oddawać się czynnej rekreacji wraz z psem. Co jednak ma znaczyć to, ze od czasu do czasu odwraca się i z lekka pokazuje nam zęby? Czyżbyśmy coś źle zrobili? Gniewa się na serio? Bez obaw, on po prostu chciałby chwilki spokoju. Jak wszystkie stworzenia o silnej osobowości wielce sobie ceni niezależność i nie chce się czuć do czegokolwiek zmuszany.

Błękitny macho
Przedstawmy mu swych przyjaciół czy znajomych, a raczy ich serdecznie przywitać. Kerry blue terier kocha towarzystwo, chętnie poznaje nowych ludzi i nawet stara się z każdym dojść do ładu. Znacznie gorzej znosi dezaprobatę czy obojętność. Ten pełen przekonania o własnej wartości czworonożny domownik czuje się pełnoprawnym członkiem rodziny i chce być odpowiednio szanowany, kochany i traktowany z odpowiednią uwagą. Bardzo przyjaźnie odnosi się do ludzi i z równą siła nieprzyjaźnie do innych psów. Od czasów powstania rasy hodowcy daremnie usiłują nieco wyłagodzić jego burzliwy temperament, ale niezbyt im to idzie, zwłaszcza że utrata wojowniczości idzie w parze z utratą energii i charakterystycznej dla terierów zawadiackiej odwagi. Wobec innych psów kerry blue terier odgrywa rolę macho i oczekuje, ze każdy pies zaakceptuje jego przywództwo. Suki są zdecydowanie mniej kłótliwe, i jeśli nie chcemy umierać na atak serca przy każdym wychodzeniu na spacer, to zdecydujmy się raczej na panienkę…

Pies i dziecko
Wobec dzieci kerry blue terier ma stosunek wprost wymarzony. Oczywiście, jego temperament łatwiej przypadnie do serca dziecka pełnego temperamentu, ruchliwego, sportowego niż do spokojnego mola książkowego. Kerry z zapałem grywa w piłkę nożną, choć ma słabość wielkich napastników za wszelka cenę dąży do przejęcia i zawłaszczenia piłki, a co chwyci w zęby, tego tak łatwo nie puści. Uważajmy zatem przy zabawie!

Psy tej rasy chętnie się bawią, ale nie przestrzegają stałych reguł. Zabawa z piłką zdaniem kerry polega na tym, by jak najprędzej ja przejąć i gdzieś zanieść w sobie tylko znane miejsce, tak by nie musieć się nią z nikim dzielić.

„Zdecydowany niebieski pies szuka mieszkania, min. 80 m2, dla siebie i lekko szalonego właściciela…”

Idealny właściciel
* Kerry Blue Terier ma własny rozum i nie jest zbytnio zdyscyplinowanym uczniem. Dlatego też już w szczenięctwie, w wieku około trzech miesięcy, należy rozpocząć jego wychowanie i w stosunkach z nim trzymać się bezwzględnie raz ustalonych reguł. Jedno jednak trzeba sobie szczerze powiedzieć: posłuszeństwo nie należy do najmocniejszych punktów jego charakteru i raczej nie uda się państwu zrobić zeń psa posłusznego na jedno skinienie.
* By wydobyć ze swego kerry blue terriera wszystko, co w nim najlepsze, potrzebujecie państwo sporo przekonania, dużo pewności siebie, energicznej ręki i przede wszystkim cierpliwości. Nie można się w żadnym wypadku poddawać, sądząc, że wszelkie nasze wysiłki szkoleniowe spełzają na niczym i dobrze byłoby, gdybyśmy przymierzając się do kerry blue mili już jakieś doświadczenie z psami. Teriery, a ten szczególnie, nie nadają się dla początkujących i znacznie lepiej dogadają się z panem czy panią, którzy mieli już do czynienia z uparciuchem jego rozmiarów i wiedzą jak z nim postępować.
* Kerry blue terrier rozrywkowo podchodzi do życia i marzy o właścicielu, w którym pozostało cos z dziecka. Właściciel powinni państwo mieć w sobie odrobinę szaleństwa. Po kilku godzinach ćwiczeń należy się przecież porcja rozrywki i zabawy – a wspólne hasanie po łąkach i wspólne zabawy bardziej cementują związek z psem niż najsłuszniejsze programy wychowawcze.
* Nawet jeśli przez jakiś czas kerry musi siedzieć po kilka godzin sam, nie sprawiajmy mu drugiego psa do towarzystwa, bo to tylko zrodzi nowe problemy! Pewnym wyjątkiem być tu może – ale nie musi! – łączenie psa z suką. Kerry blue terrier chętnie pokazuje się ze swej ‘twardszej’ strony, ale jednocześnie lubi pieszczoty i objawy serdeczności swego pana. Pokazujmy mu, że go lubimy i cenimy – to w żadnym wypadku nie zaszkodzi naszemu image’owi przywódcy stada!

Należy:
* Wychowywać go w sposób krańcowo konsekwentny, gdyż inaczej nie dojdziemy z nim do ładu.
* Wiele się z nim bawić.
* Włączać go w miarę możliwości jak najbardziej w życie rodziny
* Zapewnić mu zdrowe, naturalne i odprężające warunki życia
Nie wolno:
* Traktować go brutalnie lub starać się go rozszczuć.
* Trzymać go w zamknięciu lub na łańcuchu.
* Zaniedbywać jego wychowanie lub pozwolić mu na przejęcie rządów w domu.

ŻYCIE CODZIENNE

Co należy wiedzieć:
* Będzie się właściwie wszędzie czuł dobrze, jeśli zapewnimy mu długie spacery
* Kopie doły w ogrodzie
* Jego wychowanie jest powolne i długotrwałe
* Sierść wymaga fachowego przystrzygania
* Solidny apetyt
* Niezbyt drogi
* Niezbyt kosztowny w utrzymaniu

Wąskie grono wielbicieli
Kerry blue w żadnym wypadku nie jest psem modnym i nie jest też specjalnie popularny, choć jego właściciel przepadają za jego charakterem i cenią sobie wszystkie jego przymioty.
Jedynie prawdziwi miłośnicy rasy, którzy wiedzą, czego można się po niej spodziewać i kupują swe psy nie kierując się nakazami mody, przepadają za niebieskim Irlandczykiem. Księgi hodowlane wszystkich krajów europejskich notują znacznie mniej nowo urodzonych kerry niż westie czy yorków, które też nie maja łatwego charakteru…

Warunki życia
Kerry Blue nie jest psem tak pobudliwym jak inne teriery i pomimo swego burzliwego temperamentu może także nauczyć się żyć w mieście. Pewny siebie defiluje u boku swego pana po miejskich chodnikach, ciesząc się ze świeżego powietrza i zachwytu, jaki budzi w wielu przechodniach, ale będzie także szczęśliwy, gdy wreszcie dotrze do domu. Jest psem, który ceni sobie drobne przyzwyczajenia i pragnie mieć swój własny kącik z przytulnym posłaniem, z którego będzie mógł swobodnie obserwować wszystko, co dzieje się dokoła. Kilka razy w tygodniu trzeba zapakować go do samochodu i wybrać się z nim na zieloną trawkę, gdzie będzie się mógł wyszaleć, ale we własnym interesie poszukajmy raczej takiej okolicy, w której nie grozi nam spotkanie zbyt wielu psów. Dom z ogrodem byłby dla psa spełnieniem jego marzeń! Tu ożyje w nim utajony instynkt myśliwski, i pytanie, czy uda się nam go powstrzymać w poszukiwaniach zdobyczy pozostaje sprawą otwartą… Jedno jest pewne – państwa ogród, może i gruntownie przekopany, będzie z pewnością wolny od kretów i nornic…

Żywienie
Ten silny pies nie da się długo zapraszać do stołu, przepraszam – do miski! Ważący około 16 kilogramów pies życzy sobie około 250 gramów mięsa dziennie, a do tego odpowiedniej porcji ryżu (też ćwierć kilograma) i takiej samej ilości warzyw (marchewka, sałata, fasolka szparagowa…). Nie można zapominać o witaminach i preparatach mineralnych, które nadadzą jego sierści odpowiedniego blasku. Równie dobrze można karmić go gotową karmą, co nie musi być droższe, a z pewnością jest znacznie łatwiejsze w stosowaniu, a na dodatek pozwoli nam zapomnieć o konieczności starannego mycia brody po każdym posiłku. Nie wolno jednak przekraczać dawek żywnościowych przewidzianych przez producenta karmy! Dodatkowym plusem karmienia gotowymi karmami jest wyraźnie zmniejszona objętość odchodów.

Zdrowie
Kerry Blue terier jest psem o wyjątkowej odporności i w zasadzie żelaznym zdrowiu. Surowy klimat Irlandii wyrobił w nim silny organizm, który niczego sobie nie robi ani z deszczu, ani z burzy, ani nawet ze śnieżycy. Kerry blue terier jest wyjątkowo twardym psem, odpornym na ból i – co rzadkie – niejako uodpornionym na wszelakie infekcje wirusowe czy bakteryjne. Lekarz weterynarii raczej nie zrobi na nim majątku, gdyż będzie go widywał jedynie przy okazji okresowych szczepień i – niestety – zszywania po kolejnej awanturze z psami.

Pielęgnacja
Właściwe nadanie kształtu fryzury kerry blue teriera należy powierzyć fachowym rękom profesjonalisty. Kerry blue musi regularnie chodzić do salonu, gdzie jego włos za pomocą nożyczek nada mu typowy wygląd wysokonożnego teriera – jedynie uszy i szyja wymaga użycia maszynki do strzyżenia. To co pozostaje właścicielowi to regularne czesanie i szczotkowanie, zazwyczaj raz w tygodniu, a podczas zmiany włosa oczywiście częściej. Dobrze utrzymany kerry blue terier nie gubi włosa w mieszkaniu i można spokojnie pozwolić mu na wylegiwanie się w pozycji sfinksa na białym dywanie – nie pozostanie na nim ani jeden włosek!

Żadnych głupstw czy nożyczek!
Pierwsi hodowcy tej rasy oczywiście nie zajmowali się takimi ‘głupstwami’ jak wyszukany metody kształtowania nożyczkami psiej sylwetki. Woleli widzieć swoje kerry blue terierry takimi, jakie je stworzyła matka natura i przerabianie psa na staranie wymodelowaną figurkę w ogóle nie wchodziło w rachubę. Anglicy jednak podeszli do sprawy zupełnie odmiennie – położyli nacisk na wygląd i po długich przekonywaniach Irlandczyków zdołali nakłonić także i mieszkańców Zielonej Wyspy do potrzeby fryzowania psów – cóż to komu szkodzi, że pies od czasu do czasu zgarnie na wystawie całe naręcze pucharów?

Czy to prawda, że…
…niczego nie cierpi tak jak kotów?

Nieprawda. Można go nauczyć ignorowania ich.
…wszędzie musi wetknąć swój nos?
Prawda. Musi uczestniczyć we wszystkim, co dzieje się w domu i zawsze wyczuje moment, by znaleźć się w środku małżeńskiej kłótni czy dzieciecej awantury – po prostu uwielbia drakę!
…bywa nieco zazdrosny?
Prawda, stąd głaskanie w jego obecności innego psa raczej nie jest zbyt mądre.
… wyjątkowo dużo szczeka?
Nieprawda. Szczeka wprawdzie, ale zawsze z uzasadnionych powodów. To jedna z jego przewag nad powiedzmy foksterierem, któremu pysk się w zasadzie nie zamyka.
…jego waleczność jest przysłowiowa?
Prawda. Legenda o przybyciu pierwszego psa do Irlandii po katastrofie statku ma dalszy ciąg – przybysz ponoć w ciągu kilku miesięcy rozprawił się z wszystkimi psami w okolicach swego miejsca lądowania, by zapewnić sobie niepodzielne panowanie i możliwość przekazania swych genów następnym pokoleniom…