Klatka dla psa – to wróg czy przyjaciel?

Klatka dla psa – to wróg czy przyjaciel?

Dziś już niemal w każdym sklepie zoologicznym można nabyć klatkę dla psa. Dostępne są różne rodzaje i wielkości klatek domowych i transportowych. Na Zachodzie, gdzie dobro zwierząt jest bardzo ważnym aspektem, klatki dla psów stosowane są powszechnie od lat. W Polsce wciąż są kontrowersyjnym sprzętem i budzą nieufność wielu właścicieli psów. Czy słusznie?

Miejsce relaksu czy więzienie?
Klatka to jeden ze sprzętów, który równie dobrze może być przyjazny lub wrogi dla psa. Wszystko zależy od tego jak go zastosujemy. Jeśli przyzwyczaimy psa do tego, że klatka jest jego zacisznym miejscem odpoczynku, nie będzie jej źle kojarzył. Nie zamykajmy go więc w niej za karę lub nie trzymajmy go w zamknięciu całymi godzinami – wtedy klatka nie stanie się więzieniem.

Na Zachodzie zupełnie normalnym jest to, że kupując szczenię, kupuje się dla niego klatkę. Szczenięta, podobnie jak dzieci, wymagają nieustannej opieki i uwagi. Bywa jednak, że musimy się zająć czymś innym przez dłuższą chwilę nie zajmując się psem – a zostawienie szczeniaka samego sobie, tak jak i dziecka, bywa dla niego niebezpieczne. I o ile dziecko powierzylibyśmy w takiej chwili innym ludziom, o tyle psa musimy zacząć uczyć, że czasem ma zostać sam i to nie jest nic strasznego, ponieważ z psem tę naukę należy zacząć jak najwcześniej.
Pies jako zwierzę stadne zwykle na początku źle znosi rozstania ze stadem, którym – odkąd pies mieszka z nami – stajemy się my. Jednak pies jest w stanie przyzwyczaić się do tego, że czasem musimy się na trochę rozstać, pod warunkiem, że jak najszybciej zaczniemy go oswajać z taką sytuacją.
To bardzo ważne, by przyzwyczajać psa do takiego stanu rzeczy od początku, jeśli w przyszłości ma umieć zostawać spokojnie w domu. Pies zwykle żyje z nami kilkanaście lat, i kto miał psa, nie znoszącego pozostawiania go samego w domu wie, jaką udręką jest często w życiu taki pies.
Nawet jeśli dziś mamy wielką rodzinę do pomocy, albo możemy psa zabrać z sobą wszędzie, z biegiem lat może się okazać, że nie zawsze tak będzie. A im później spróbujemy psa nauczyć pozostawania samemu, tym będzie trudniej. Pies nie przyzwyczajony do takiej sytuacji będzie ją bardzo przeżywał, a my często też, bo czworonóg potrafi zdemolować cały dom lub szczekać i zawodzić godzinami na całą okolicę zamknięty sam w mieszkaniu.

Żeby nauczyć szczenię spokojnego znoszenia rozłąki, musimy dać mu czas, ćwicząc stopniowo coraz dłuższe chwile nie zajmowania się nim, a wreszcie nasze chwilowe zniknięcia z jego oczu, by móc zostawiać go samego na trochę dłuższy czas. Początkowo oczywiście ten czas i tak jest dość krótki, bo pamiętajmy, że szczenię potrzebuje częstego kontaktu, posiłków, i możliwości załatwienia swoich potrzeb. Ale musi też uczyć się, że czasem ma być sam. I musimy zapewnić mu w tym czasie bezpieczeństwo, właśnie dlatego na Zachodzie powszechnie stosowane są klatki.
Zamiast klatki można użyć także kojca dla szczeniąt, ale jego zastosowanie w szerszym wymiarze jest nieco inne niż klatki, i niektóre psy potrafią z niego wyjść. Jeśli szczenię wyjdzie pod naszą nieobecność, prócz zrobienia zwykłych, mniej poważnych szkód, może na przykład przegryźć kabel elektryczny i stracić życie – klatka natomiast jest bezpieczna!
Bezpieczeństwo powinno być priorytetem, a klatka zabezpiecza psa przed takim ryzykiem.

Klatka dla szczeniaka pomaga także uniknąć wielu konfliktów na linii pies-człowiek, co ułatwia budowanie dobrych relacji między nami a naszym psem. Młode zwierzęta pod naszą nawet krótką nieobecność potrafią coś narozrabiać. Jeśli wracamy do domu i wszystko jest w porządku, po prostu bierzemy psa na spacer – wtedy wszyscy są szczęśliwi. Jeśli wracamy do domu, w którym jest bałagan i coś poniszczone, zamiast iść na spacer musimy najpierw opanować sytuację, nie mówiąc już o opanowywaniu złych emocji, które towarzyszą większości ludzi w takich chwilach. Nawet jeśli tych złych emocji uda się psu nie okazać, on przeważnie i tak doskonale je wyczuwa.
Jeśli przyzwyczaimy szczenię do klatki, nie znaczy to, że będziemy musieli korzystać z niej do końca życia, ale z czasem sami odkryjemy w jak wielu sytuacjach to przyzwyczajenie psa się przyda. Dla psa przyzwyczajonego do klatki jest ona jego własnym, przytulnym i bezpiecznym kątem.

Kiedy przydaje się klatka?
Jeśli dużo wyjeżdżamy z psem, klatka w czasie wyjazdów jest dla psa przenośną częścią jego domu. Daje mu poczucie bezpieczeństwa i własnego miejsca, gdziekolwiek jesteśmy. To tak jakbyśmy my zabierali ze sobą nasz pokój czy sypialnię na wyjazd.
Gdziekolwiek też jedziemy mając ze sobą klatkę dla psa, nie musimy się obawiać zostawiając psa samego np. w hotelu czy goszczącym nas domu, że nasz pies narobi jakichś szkód pod naszą nieobecność. Zazwyczaj hotele chętniej godzą się na przyjęcie czworonoga wyposażonego we własną klatkę.
Psy wystawowe i sportowe przyzwyczajone są do klatek, dzięki czemu nawet podczas całodniowej wystawy czy zawodów mają swój spokojny kącik, w którym mogą odpocząć w czasie, gdy nie biorą udziału w pokazach. W klatce nikt nie zakłóca im spokoju, mimo tłumów ludzi i innych psów obecnych na wystawie czy zawodach.
Klatki samochodowe i transportery zapewniają psu bezpieczną i wygodną podróż. Dostępne są różnego rodzaju klatki samochodowe, dostosowane do konkretnych modeli pojazdów. W samochodzie można także używać zwykłych, składanych klatek metalowych lub dość popularnych klatek transportowych lotniczych.
Pies schowany w klatce nie odwraca uwagi kierowcy tym, co właśnie robi z tyłu samochodu, nie szaleje i nie biega po aucie, a na pewno niczego nie zniszczy w czasie jazdy. Gdyby okazało się, że pies źle znosi podróż, to chorując nie pobrudzi samochodu (przy okazji – żwiele psów cierpiących na chorobę lokomocyjną znacznie lepiej znosi podróż samochodem właśnie w klatce transportowej. Klatka o zabudowanych ściankach sprawia, że zwierze łatwiej wycisza się podczas podróży i lepiej ją znosi.
W podróży przy otwieraniu samochodu na postojach nie musimy się obawiać, że siedzący w środku pies nagle wymknie się gdzieś na drogę, a w upalny dzień możemy sobie pozwolić na pootwieranie drzwi i bagażnika, podczas, gdy pies jest wciąż bezpiecznie zamknięty.
I jeśli kiedykolwiek naszego psa czeka podróż samolotem, co oznacza nie tylko stresujący lot, ale do tego właśnie w klatce, to wcześniejsze przyzwyczajenie psa do klatki znacznie zmniejszy jego stres.

A czy klatka jest dobra na problemy wychowawcze?
Na pewno nie na wszystkie, ale czasem bywa przydatna. Ale – zaznaczam jasno – zamknięcie psa do klatki nigdy nie może być dla niego karą!!!
Klatka może pomóc przy oduczaniu psa załatwiania się w domu, regulując jego aktywność. Jest też dość dobrym rozwiązaniem, jeśli nasz pies niszczy coś w domu pod naszą nieobecność, (zawsze musimy go najpierw przyzwyczaić do korzystania z klatki, tak by zamykanie go na czas naszej nieobecności nie kojarzyło mu się źle). A znacznie lepiej zostawić psa zamkniętego w klatce, niż niepokoić się co tym razem padnie jego łupem i czy nie zrobi sobie przy tej okazji jakiejś krzywdy.
Jeśli mamy problem z niszczącym psem, przede wszystkim powinniśmy się też zastanowić, dlaczego nasz pies zachowuje się w taki sposób, bo całkowite rozwiązanie problemu wiąże się z poznaniem przyczyny. Większość takich zachowań, jak niszczenie rzeczy i domu wynika albo z braku poczucia bezpieczeństwa i odpowiednio wypracowanych relacji między psem, a jego ludzkim stadem, albo z braku odpowiedniej ilości ruchu i zajęć. Przy tego rodzaju zachowaniach mozemy skorzystać z pomocy profesjonalisty, który pomoże poprawić funkcjonowanie naszego psio-ludzkiego stada.
Dodatkowo klatka może pomóc w uspokojeniu i wyregulowaniu aktywności psa. Daje mu ona poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, a zarazem uniemożliwi psu narobienia zniszczeń, (przy takim problemie z psem będziemy musieli pomyśleć też o zapewnieniu mu zabawy i zajęć po naszym powrocie do domu). Relacje między nami a psem poprawią się znacznie także dzięki temu, że gdy wrócimy do domu spokojni i zadowoleni, pójdziemy z naszym psem na długi wspólny spacer pełen zabaw i ciekawych ćwiczeń, zamiast sprzątać w nerwach szkody jakie powstały, gdy nas nie było. Psy doskonale wyczuwają nasze emocje i nawet gdy nie mamy zwyczaju ganić psa za zniszczenia, pies wyczuwa nasz niepokój, nerwy i złość.
Gdy zostawiamy niszczącego psa samego w domu luzem nie mamy wpływu na to co robi, gdy nas nie ma. Każda kolejna „zabawa” w niszczenie domowych sprzętów utrwala w psie taki zwyczaj i staje się jego rutynową rozrywką. Młode psy na szczęście często z tego wyrastają, jeśli jednak pomyślimy ile rzeczy do tego czasu stracimy warto rozważyć nabycie klatki. Tym bardziej, biorąc pod uwagę korzyści wynikające z jej posiadania gdy mamy w planach podróżowanie z psem.
Pies wychowany w klatce z wiekiem z powodzeniem może zostawać w domu luzem, ponieważ nie nabywa nawyku rozrabiania, gdy nas nie ma. Ale pies raz rozsądnie przyzwyczajony do klatki z pewnością już zawsze będzie sam z niej chętnie korzystał.

Reasumując, dobrze dobrana i wykorzystana klatka dla psa może być naszym i jego przyjacielem. Jeśli jesteśmy zdecydowani, to czas pomyśleć jaka klatka będzie najlepsza i jak przyzwyczaić do niej psa.

Jaka klatka byłaby dla naszego psa najlepsza i jak go do niej przyzwyczaić?

Zdecydowaliśmy się na nabycie klatki dla naszego czworonożnego przyjaciela. Teraz trzeba pomyśleć o jego komforcie i przyzwyczajeniu go do klatki, tak by była dla niego przyjaznym miejscem.

Jak przyzwyczaić psa do klatki?
Podstawowa sprawa to nie zmuszać psa do siedzenia w klatce. Przyzwyczajamy psa, gdy jesteśmy z nim w domu. Klatka na początku powinna być zawsze otwarta, tak by pies mógł wchodzić i wychodzić kiedy chce. Do klatki wkładamy wygodne posłanie naszego psa i jakieś jego zabawki. W klatce również będziemy z początku karmić psa i dawać mu tam smakołyki wymagajże chwili zajęcie, choćby kości i gryzaki. Gdy będzie wchodził do klatki bez oporów możemy zacząć zamykać go, ale tylko na krótko – np. na czas jedzenia lub gryzienia smakołyka. Później czas zamknięcia klatki stopniowo wydłużamy, a następnie dołączamy nasze wyjścia – początkowo na chwilkę, później na coraz dłużej.
Pamiętajmy jednak, że pies potrzebuje spacerów, zarówno ze względów toaletowych, jak i z potrzeby ruchu. Wybiegany pies bez protestów zdrzemnie się w klatce pod naszą nieobecność. Nie wybiegany lub nie mogący załatwić swych potrzeb zawczasu, może zacząć szczekać i szaleć domagając się wyjścia.
Oprócz klatek dostępne są także dodatkowe akcesoria takie jak miski zwieszane w klatce – dzięki nim możemy zostawić psu wodę bez ryzyka, że wyleje ją sobie na posłanie, a nawet specjalne wentylatorki na bardzo upalne dni.

Jak powinniśmy używać klatki by była dla psa przyjazna?
• Przede wszystkim – używamy klatki wielkości co najmniej takiej, by zwierzę mogło w niej swobodnie stanąć, obrócić się i jeszcze mieć „zapas” miejsca. (Dobierając rozmiar klatki, pamiętajmy, że pies nie może stać w niej wyłącznie z opuszczoną głową, więc klatka musi być stosunkowo wysoka, a pies musi móc swobodnie wyciągnąć się w niej na boku, zatem musi być także dłuższa od długości psa od nosa do końca pośladków!)
(Ale uwaga, zbyt obszerna klatka wcale nie jest lepsza. Klatka ma być przytulnym domkiem i pomagać w wyciszeniu się, więc nie musi być biegalnią.)
* zamykamy w klatce psa po uprzednim przyzwyczajeniu go do niej
* zamykamy psa po spacerze, wybieganego, który miał możliwość załatwienia swoich potrzeb fizjologicznych
* zostawiamy psu jego posłanie lub kocyk, jakieś zabawki lub gryzaki, a także wodę, jeśli jest gorąco lub pies zostaje sam na dłużej. Psu, który wylewa wodę, możemy zrezygnować z zostawienia jej, jeśli pies nie będzie zamknięty w klatce zbyt długo.
* pamiętamy by nie zamykać psa na zbyt długo – w czasie gdy nas nie będzie dłużej, ktoś powinien wyprowadzić psa choć na krótki spacer, by mógł „rozprostować kości” i załatwić swoje potrzeby
* nigdy nie zamykamy psa w złości, zdenerwowani ani za karę!!!

Jakie są rodzaje klatek?

Plastikowe klatki transportowe nazywane też kennelami („kennel” po angielsku znaczy „buda”) to zabudowane klatki z tworzywa używane początkowo głównie w transporcie lotniczym psów. Dziś stosowane są dość powszechnie. Klatki te są wytrzymałe, można je rozłożyć tylko na dwie części. Ich zabudowana forma daje psu zaciszne miejsce, jednak nieco ogranicza widoczność. (Dzięki temu bywa pomocna w samochodzie, gdy mamy psa źle znoszącego podróże – wiele psów uspokaja się w niej.) Ten typ klatki pozwala też psu dobrze wypocząć podczas zgiełku wystawowego. Nadaje się także do wykorzystania w domu, choć tu praktyczniejsze zdają się ażurowe klatki metalowe, które mniej izolują psa od otoczenia i składają się do mniejszych rozmiarów, jeśli akurat ich nie używamy.

Klatki samochodowe wstawiane do bagażnika, produkowane są z różnych materiałów, i w różnych wersjach – dopasowane kształtem i wymiarami do konkretnych modeli samochodów. Mogą być dwudzielne, dla dwóch psów, lub dla jednego (raczej nie zamykamy w jednej niepodzielonej klatce dwóch, nawet najbardziej zaprzyjaźnionych ze sobą psów – na małej powierzchni łatwiej o konflikty!)

Klatki metalowe zbudowane z drucianych prętów dają psu dobrą widoczność całego otoczenia i dużo światła, ponieważ nie są zabudowane. Ich zaletą jest wytrzymałość i możliwość złożenia takiej klatki na kształt płaskiej walizki. Dno takiej klatki może być metalowe lub plastikowe. Takie klatki doskonale sprawdzają się przy wychowaniu szczeniąt i młodych psów, gdy chcemy, by pies miał nieograniczoną widoczność i mógł obserwować otaczający go świat. Nadają się do używania w domu, jak i na wyjazdach, ale uwaga – bywają o tyle trudne w transporcie, że są po prostu ciężkie, to od kilku do nawet kilkunastu kilogramów. Takie klatki są także bardziej przewiewne, niż klatki plastikowe.

I jeszcze jedna uwaga – tu bardzo ważnym kryterium przy wyborze jest jakość tego typu klatki, szczególnie dla większych psów. Niestety niektóre klatki metalowe dostępne na rynku są zrobione z nieco za cienkich prętów, a przez to są mniej trwałe i nie zawsze bezpieczne – odgięty czy ułamany pręt mógłby zranić psa.

I jest jeszcze jedna kategoria klatek, o której wspomnę, choć są nietypowe i raczej umownie nazywane klatkami. To klatki materiałowe, a może bardziej psie namioty, ale z możliwością zamknięcia w nich psa.

Klatki materiałowe zrobione są z materiału i lekkiego, zwykle aluminiowego stelażu. Można je składać i łatwo transportować, jak płaską torbę na ramię. Zdecydowanie nadają się dla psów przyzwyczajonych do spokojnego siedzenia w klatce i raczej są to klatki głównie tymczasowe – np. na wystawy. Dają psu spokój i schronienie, jednak bardziej pomysłowe i dynamiczne psy potrafią je szybko rozpracować. Materiałowe drzwiczki zamykane są suwakami, a boki takiej klatki zrobione są z siatki, którą silniejszy pies może rozerwać.
Zaletą takich klatek jest ich niewielki ciężar, więc możemy je z łatwością zabierać ze sobą nawet, gdy podróżujemy pociągiem lub komunikacją miejską.

Copyright © for text by Anna Jasińska
———————————
anna_jasinska_smallAnna Jasińska – wystawca i hodowca terierów tybetańskich z przydomkiem ‘Gu-Lu’, instruktor szkolenia psow, zawodnik sportów kynologicznych, asystent kynologiczny ZKwP