LHASA APSO w pigułce

LHASA APSO w pigułce

Jego przodkowie przynosili tybetańskim mnichom szczęście. Niewielki i nieśmiały Tybetańczyk jest doskonałym stróżem!

OPIS
* Zwarty i sprężysty
* Bujny włos
* Długi i sztywny włos
* Ciemna broda i wąsy
* Opadające, mocno owłosione uszy
* Wysokość w kłębie: około 25 cm
* Waga: pomiędzy 5 a 7 kilogramów
* Przeciętna długość życia: 14 lat.

Zdaniem niektórych ekspertów, ten długowłosy pies istniał już ponad 2500 lat temu. Jego ojczyzna byłaby tybetańska dolina Shangri-La, co znaczy Dolina Szczęścia.

Psy z Tybetu
Lhasa Apso – obok shih tzu, pekińczyka, spaniela tybetańskiego i teriera tybetańskiego – należy do grupy niewielkich psów pochodzących z Tybetu, choć przyznać trzeba, że ich pierwotną ojczyzną nie zawsze były regiony tybetańskie, a dziś często popularniejsze są poza Tybetem. Ludność okolicy Himalajów od dawna trzymała psy do ochrony swego dobytku (przede wszystkim stad bydła), które dzięki swej niedużej wielkości i obfitej szacie doskonale dopasowały się do surowego klimatu tych okolic. Wraz z nadejściem lamaizmu – tybetańskiej odmiany buddyzmu – te nieustraszone psiaki pasterzy i rolników trafiły do klasztorów, gdzie spełniały rolę pomocników mnichów.

Od jednego przodka
Prawdopodobnie wszystkie te wyżej wymienione pięć ras pochodzi od jednego przodka – kudłatego psa z Tybetu, który był także zwany psem-lwem i w buddyjskich klasztorach Tybetu spełniał znaczącą rolę strażnika, ale i pół-bóstwa. Wedle legendy psy te miały być reinkarnacją zmarłych lamów, kapłanów, a na dodatek miały przynosić szczęście swym właścicielom. Buddyści uznają swe psy-lwy za strażników świętych miejsc, przypisując im niebagatelne znaczenie mistyczne, stad do dziś liczne pagody, świątynie i klasztory lamaickie strzeżone są przez niewielkie ale czujne ‘psy-lwy’. U zarania funkcjonowania psich strażników nie można było mówić o istnieniu jakiejkolwiek rasy, stąd trudno przeprowadzić dokładną linię podziału między powiedzmy (oczywiście, wówczas nie występującego pod tą nazwą) większym terierem tybetańskim a lhasa apso i wszelkimi formami pośrednimi. Nie jest także wykluczone, że spore odległości pomiędzy poszczególnymi klasztorami sprzyjały ustabilizowaniu się i utrwaleniu poszczególnych, nawet dość różniących się między sobą, odmian tybetańskich ‘piesków-lwów’.

Ku Europie i Ameryce
W 1933 roku ówczesny Dalaj Lama ofiarował państwu Cuttings, zapalonym kynologom amerykańskim, parę swych lhasa apso. Zwierzęta o długim włosie i odpornym na niewygody charakterze zdobyły szybko grono wielbicieli za Atlantykiem, choć przyznać trzeba, że początkowo widziano w nich tylko wspaniałe kłębki futra… Charakter małych Tybetańczyków urzekł jednak Amerykanów i dziś rocznie rodzi się w USA ponad 30.000 małych lhasa! Europejczycy odkryli lhasa apso inna droga, dzięki pułkownikowi Bailey’owi, pracownikowi administracji kolonialnej w Indiach, który w 1928 roku przywiózł pierwsze psy tej rasy do Wielkiej Brytanii. Tam pieski z Tybetu uzyskały swą dzisiejszą nazwę (‘lhasa apso’ oznacza dokładnie ‘pies z Lhassy’) a w 1934 roku brytyjski Kennel Club uznał je za rasę i przyjął jej oficjalny wzorzec.

Górski wędrowiec
Wyśmienity słuch i wspaniały węch czynią z lhasa apso doskonałego strażnika niewielkich rozmiarów. Mniej znana jest jeszcze jedna cecha tych niedużych piesków – są one wspaniałymi wędrowcami po górach, które na dodatek zawczasu instynktownie wyczuwają niebezpieczeństwo zejścia lawiny. Dzięki tej właściwości mały lhasa apso był towarzyszem znanego Szerpy Tenzinga, gdy ten w 1953 roku, wespół z Nowozelandczykiem Hillarym zdobywał szczyt Mount Everestu.

CHARAKTER

Prawdziwy mieszkaniec Orientu, który ceni spokój i nie lubi zamieszania. Psy tej rasy z natury są powściągliwe w uczuciach i długo zdobywa się ich zaufanie. Lhasa wymaga przede wszystkim czasu, by móc zaprzyjaźnić się z człowiekiem.

Plusy
* Spokojny
* Czujny
* Obdarzony dużą intuicją
* Samodzielny
* Bardzo przywiązany do człowieka
* Doskonały stróż
* Ciekawski
* Lubi koty

Minusy:
* Bywa niechętnie lub nawet wrogo nastawiony do innych zwierząt domowych
* Niezależny
* Humorzasty

Niczym tybetański lama lhasa apso urzeka swym spokojem i wyraźną skłonnością do medytacji. Będzie doskonale pasował do spokojnych, zrównoważonych ludzi, którzy chętnie wybiorą się z nim na długi, niespieszny spacer.
Ten ‘pies-lew’, jak czasami nazywa się go na Wschodzie i w USA, przypomina lwa swym olimpijskim spokojem, wyniosłością i dumą, która nie znosi jakichkolwiek poufałości. Lhasa nie lubi rwetesu, nie przepada za obcymi i wszelkie zmiany w najbliższym otoczeniu przyjmuje z najwyższą niechęcią.

Jego intuicja i godność często wprawiają właściciela w zadziwienie…

Myśliciel
Lhasa apso były uznawane za inkarnację buddyjskich lamów – i traktowano je z należytym szacunkiem, by nie mogły się skarżyć na brak uwagi. W ten sposób ukształtowano nietypowy charakter, właściwy wszystkim psom tej rasy: spokojny, czasami nieco wyniosły, kontemplacyjny. Lhasa spoglądają jakby były nieobecne duchem, pogrążone w nieskończonych medytacjach. Jednocześnie jest to pies bardzo czujny, którego uwadze nic nie ujdzie. Ten niegdyś święty pies buddyjskich klasztorów jest dziś czujnym towarzyszem człowieka, obdarzonym bezprzykładną intuicją.

Pełen rezerwy i wyniosłości
Lhasa wygląda niczym żywcem przeniesiony z przeszłości, kiedy to królując na tronie z jedwabnych poduszek pilnował skarbów klasztoru. Jego wyniosłe noszenie głowy i dumny wzrok robią na ludziach, którzy go nie znają zbyt dobrze, wrażenie, iż jest wyniosły i zapatrzony w siebie. Jego pełne dystansu zachowanie wobec nieznanych osób i jego wschodni charakter nie pozwalają mu na zwykłe psie zachowania, choćby na żebranie przy stole: lhasa nie prosi, lhasa pozwala sobie ofiarować! To prawda, że psy sprawiają wrażenie nieco tajemniczych – ale z drugiej strony wobec zaprzyjaźnionych osób są bardzo wrażliwe i spragnione pieszczoty i pochwały.

Koci charakter
Lhasa apso lubi koty i wykazuje zadziwiające podobieństwo do kotów właśnie, zwłaszcza jeśli chodzi o niezależność i pewną samodzielność. Trzeba zatem uszanować jego ulubione miejsce, na którym nikt nie śmie mu przeszkadzać, i unikać zdecydowanych sporów z psem. Na szczęście lhasa rzadko otwarcie przeciwstawia się swemu panu, co najwyżej wbije się pod kanapę, by tam w ciemnym kątku przeczekać największą burzę. Nie należy w żadnym wypadku zmuszać psa do czynności, których nie znosi ani też – na spacerze – upierać się przy wyborze drogi, której lhasa po prostu nie lubi… Należy traktować go z najwyższą łagodnością, a odpłaci się nam za to sympatią i przywiązaniem, które otworzą przed nami skrywane zazwyczaj strony jego charakteru: wesołość, chęć zabawy i radosną czujność.

Pies i dziecko
Lhasa apso lubi dzieci okazujące mu szacunek i ostrożne. Nie lubi rozkrzyczanych i hałaśliwych urwisów, których wszędzie pełno – ale nie akceptuje też młodych dziewcząt, traktujących go jak kolejną lalkę czy pluszowego misia. Im spokojniejsze i łagodniejsze będzie dziecko, tym większa szansa, że lhasa je zaakceptuje, a może nawet polubi. Zwłaszcza wtedy, kiedy je nauczy, że lhasa lubi spacery…

Widzi – i zauważa – wszystko
Nic nie ujdzie jego uwagi – Lhasa apso obserwuje, zauważa i analizuje wszystko dookoła. Nowy bibelot, postawiony podczas jego nieobecności na kominku zauważy z całą pewnością, podobnie jak nieznane kroki za drzwiami czy nieco zmieniony ton głosu domownika. Jeśli zauważy, iż nowa gość spotyka się z chłodnym przyjęciem w domu, to i on będzie wobec niego uprzejmy, ale lodowaty…

Idealny właściciel

* Ten piesek – stróżujący i do towarzystwa – bardzo łatwo dostosowuje się do nowych warunków i może być idealnym kompanem do ludzi o najróżniejszym temperamencie, pod warunkiem ze nie będą decydowali się na lhasa tylko z powodu jego oszałamiająco pięknej szaty. Od swoich właścicieli lhasa apso wymaga wrażliwości, dającego się przewidzieć postępowania oraz serca i zrozumienia (w buddyjskim tych słów znaczeniu).
* Lhasa apso żyje w wyniesionym jeszcze z Tybetu rytmie, odmierzanym medytacjami i modlitwami lamów. Jeśli jednak uda się człowiekowi przekroczyć tę mentalną barierę, to będzie w stanie uzyskać od psa wszystko, czego tylko zapragnie.
* Zdobycie zaufania lhasa apso jest rzeczą trudną i wymagającą czasu. Jeśli jednak się to uda, to powstanie między psem a człowiekiem nierozerwalna więź, pełna wzajemnej przyjaźni, szacunku, zrozumienia i sympatii. Rozczulające są dowody uczucia, jakie potrafi składać lhasa swemu wybranemu panu.

Należy:
* Uszanować wrodzone lhasa powściągliwość i niezależność.
* Dawać psu poczucie bezpieczeństwa.
* Pokazywać psy swe przywiązanie do niego.
* Raczej mu coś proponować niż nakazywać…
* Ustalić granice poufałości, na którą może sobie pozwolić pies – i człowiek.
* Wiele się z nim bawić.
Nie wolno:
* Zmuszać go do kontaktów z nerwowymi ludźmi.
* Wyładowywać na nim swój zły humor.
* Dawać ponoć się emocjom i krzyczeć na psa.
* Zbyt wiele podróżować – lhasa jest domatorem.
* Zbyt często i na zbyt długo zostawiać go samego.

ŻYCIE CODZIENNE

Pomimo swego zachowania z pewną rezerwą , lhasa jest psem sympatycznym, przyjacielskim wobec (dobrze wychowanych) dzieci, niekłopotliwym psem rodzinnym i doskonałym kompanem – i na spacerach, i w zaciszu domowym.

Co należy wiedzieć:
* Bardzo lubi spacery, ale nie znosi pluchy
* Wymaga własnego kącika
* Konieczna jest pracochłonna pielęgnacja sierści.
* Niewiele je
* Niezbyt drogi jako szczenię
* Tani w utrzymaniu

Piękny włos lhasa apso jest wprawdzie dziedziczną cecha rasy, ale wymaga właściwego odżywiania psa.

Gdzie jest mój pan?
Choć zazwyczaj lhasa jest psem wyjątkowo spokojnym, to jednak od czasu do czasu skacze, biega, wszędzie z zapałem węszy… Szuka ‘swoich ludzi’, jeśli od jakiegoś czasu nie dojrzał czy nie usłyszał żadnego z nich. Właściciel lhasa nie może zostawiać swego psa na długo ani samego, ani nawet w towarzystwie innych ludzi – lhasa boi się, że go utraci.

Warunki życia
Lhasa apso kocha swój dom, zwłaszcza jeśli może w nim wygodnie ułożyć się na poduszkach na kanapie albo – jeszcze lepiej – królować na własnym fotelu! Mimo to bardzo lubi spacery, nawet dość długie; trzeba tylko unikać kałuży, błota czy wysokiej trawy, która bezpowrotnie niszczy jego wspaniały długi włos. Na dodatek wyczesywanie z sierści źdźbeł trawy to syzyfowa praca. Lhasa szczególnie lubią zimę i świeży śnieg, a nawet ostry mróz nie sprawia im przykrości. Warto pamiętać, że psy tej rasy maja wrodzony instynkt, ostrzegający je o nadciągającej lawinie.

Żywienie
Lhasa apso – niczym tybetański lama – zadowala się naprawdę niewielkimi porcjami. Dziennie potrzebuje od 170 do 220 gramów posiłku, składającego się z suchej karmy lub mięsa, płatków i warzyw (przy czym tradycyjnie lhasa dostaje mięsa mniej niż 1/3 porcji). Niezbędny jednak jest dodatek witamin, nienasyconych olejów i substancji mineralnych, koniecznych do utrzymania długiej i lśniącej sierści.

Zdrowie
Mówienie o żelaznym zdrowiu lhasa nie jest najmniejszą przesadą – psy tej rasy nie są obciążone żadnymi chorobami dziedzicznymi i potrafią w doskonałym zdrowiu dożyć i do 18 lat! Jedynym słabym punktem lhasa są jego oczy, ale nie ma co wpadać w panikę z powodu widocznego łzawienia: co cecha rasy i trzeba tylko starannie zmywać ślady łez na pyszczku (stosowne preparaty można kupić w każdym dobrym sklepie zoologicznym). Od czasu do czasu dobrze jest przemyć oczy lhasa płynem do oczu lub zakroplić mu je do kącika oka.

Pielęgnacja
Niestety, piękny włos lhasa wymaga troskliwej, bezmała codziennej pielęgnacji: grzebień i szczotka muszą być zawsze na podorędziu, czy to po spacerze w mieście, czy wiejską dróżką. Egzemplarze wystawowe są kapane przed każdym pokazem z użyciem specjalnych, wysokiej jakości szamponów z odżywką i starannie suszone – pies nie uczestniczący w wystawach zadowoli się kąpielą raz w miesiącu. Pamiętajmy, że przed każdą kąpielą trzeba psa starannie rozczesać, by nie tworzyć mu w wannie kołtunów!

Nigdy na sucho!
Lhasa apso musi być od maleńkości przyzwyczajany do codziennych seansów pielęgnacyjnych. Dziesięć minut dziennie to minimum, by włos należycie błyszczał i lśnił. Przed każdym czesaniem trzeba włos delikatnie zwilżyć odżywką lub płynem antystatycznym za pomocą spryskiwacza – przenigdy nie usiłujemy czesać suchego włosa, bo tylko go połamiemy! Nie należy używać grzebieni plastikowych ani rogowych, które elektryzują włos (najlepsze są grzebienie metalowe), a ewentualne kołtuny trzeba staranie rozdzielić i usunąć palcami, a nie wyrywać ich grzebieniem czy szczotką!

Czy to prawda, że…
…niektórzy hodowcy dążą do zmniejszenia rozmiarów lhasa?

Prawda. Ten źle rozumiany ‘postęp hodowlany’ trudno zwalczyć, bo zainteresowanie ‘maleńkimi’ pieskami jest wciąż bardzo duże.
…suki lhasa apso źle opiekują się szczeniętami?
Nieprawda – wprost przeciwnie, trudno znaleźć bardziej oddane i cierpliwe matki niż lhasa. Opiekują się szczeniętami intensywnie aż do ukończenia przez nie 8 tygodni.
…dość skąpy włos szczenięcia lhasa można ‘pobudzić’ przez podawanie witamin i odżywek, by pies porósł długim lśniącym włosem?
Nie do końca – najważniejsze w długości włosa są czynniki dziedziczne, ale podawanie niektórych preparatów (zwłaszcza witaminy H i witamin z grupy B) może poprawić gęstość i strukturę włosa.

Copyright for photo by Wikiwand.com

Dodaj komentarz