MALTAŃCZYK w pigułce

MALTAŃCZYK w pigułce

Długi, jedwabisty, biały włos – to znak rozpoznawczy maltańczyka. Damy z wyższych sfer ceniły sobie tego psa już w czasach antyku.

OPIS

* Mały pies, długi wąski korpus, o bardzo eleganckim wyglądzie
* Włos długi, jedwabisty, śnieżno biały, błyszczący
* Szeroka, płaska czaszka z wyraźnym przełomem czołowym
* Bystre i szczere spojrzenie
* Wysokość w kłębie : 21 do 25 cm psy, 20 do 23 cm suki
* Waga: 3 do 4 kg
* Przeciętna długość życia: 12 lat

Ten mały lew salonowy potrafi rozbawić każdego, a jego popularność nie mija od czasów antycznych. Maltańczyk – zwany także biszonem maltańskim – nie pochodzi jednak wcale z Malty!

Bardzo rozległa ojczyzna
Ten mały biszon nie pochodzi – zdawać by się mogło, że wbrew nazwie – z Malty. Jego nazwa pochodzi jednak nie od nazwy wyspy, a od semickiego słowa ‘màlat’, które oznaczało przystań albo port, i które odnaleźć można nie tylko w nazwie Malty, ale też z Meledzie – wyspie na Adriatyku, albo w nazwie sycylijskiego miasta Melita. Maltańczyk jest psem pochodzącym z całego basenu Morza Śródziemnego, gdzie jego przodkowie we wszystkich miastach portowych trudnili się tępieniem myszy i szczurów – ale już w starożytnym Rzymie, jeśli wierzyć relacjom dziejopisa Strabona, maltańczyk był ulubionym towarzyszem dobrze urodzonych matron.

Podróże przez świat i czas
Maltańczyk jest najstarszym z wszystkich członków dużej rodziny biszonów. Jego najstarszych przodków doszukać się można już w czternastym wieku przed naszą erą (!) w starożytnym Egipcie i od tej pory jego kolejne pokolenia były świadkami rozkwitu i upadku kolejnych kultur. Od czasów Homera przeszedł do Grecji Arystotelesa, skąd trafił do pałaców Cesarstwa Rzymskiego, a stamtąd słynnym Jedwabnym Szlakiem potarł do Środkowej Azji, gdzie szybko zmieszał się z niewielkimi psami tybetańskimi, by w XV wieku ponownie wrócić do Europy… Przez wszystkie te stulecia był cały czas ulubieńcem wyższych sfer i kupców, jego wizerunek znaleźć można zarówno na ścianach grobowca faraona Ramzesa II, jak i na płótnach słynnych malarzy – Tycjana, Goyi, Duerera, Breugla czy Van de Venne. Cóż to za zaszczyt dla tak niewielkiego psiaczka! Wszystkie te obrazy maltańczyka pokazują jednak, że w dawnych czasach jego fryzura była z reguły znacznie mniej naturalna, niż dziś.

Środek antyreumatyczny
1520 rok znacząco zapisał się w historii kształtowania się tej rasy. W tym to roku królowa Maria Stuart zakochała się w tym miłym kłębku sierści i nakazała dostarczyć sobie kilka egzemplarzy z Lyonu do Wielkiej Brytanii. I w efekcie pomimo swych przecież niewielkich rozmiarów maltańczyki stały się niezwykle popularne. Żwawy ruch i wesołe oczy jak czarne guziczki na tyle urzekły Brytyjczyków, że ci zaczęli im nawet przypisywać zdolności lecznicze: długi biały włos maltańczyków miał ponoć być doskonałym lekarstwem na reumatyzm… Co ciekawe, przeświadczeni to przetrwało do dziś – zrobione na drutach szale i rękawiczki z włosia maltańczyka do dziś cieszą się w Wielkiej Brytanii dużym powodzeniem!

Królewski faworyt
Nie tylko Maria Stuart miała słabość do maltańczyków – uwielbiał te psy także Henryk III, król Francji w latach 1574 – 1589. Przekazy historyczne głoszą, że władca ten wydawał rokrocznie całkiem niemałe sumy na utrzymanie swych faworytów, i zatrudniał nieźle opłacanego dworzanina tylko do opieki nad małymi białymi pieskami. Od czasu do czasu król tracił serce do małych piesków i rozdawał je swoim dworzanom, ale nigdy nie umiał wytrwać dłużej bez swych czworonogów i wkrótce nowy maltańczyk gościł na dworze, stając się jeszcze bardziej faworyzowanym pupilem władcy Francji.

Ten miły mały piesek jest bardzo przywiązany i będzie prawdziwym przyjacielem na całe życie. Wymaga wiele sympatii i potrzebuje właściciela, który ma dla niego czas. Nie jest to wydelikacony piesek kanapowy, a raczej wesoły rozrabiaka!

CHARAKTER

Plusy:
* Towarzyski
* Przyjacielski i miły
* Oddany bez reszty swemu właścicielowi
* Ma instynkt pilnowania
* Wesoły urwis (w znanym sobie otoczeniu)
* Inteligentny
* Łatwo przystosowuje się do otoczenia

Minusy:
* Lękliwy, jeśli czuje się zostawiony samemu sobie
* Czasami zbyt impulsywny
* Rozpieszczony potrafi być bardzo kapryśny

Czegóż to nie opowiada się o maltańczykach? Wspaniały maleńki pies cyrkowy, arogancki, wyniosły czworonożny snob, spokojny aż obojętny i leniwy, łatwo pobudliwy kłębek nerwów… Nie próbujmy tego nawet brać serio, to wszystko bzdury! Jak każdy pies, maltańczyk ma wiele rozmaitych cech charakteru, i tylko od Państwa zależy, czy dacie się rozwinąć tym lepszym stronom jego osobowości.
Oczywiście, patrząc na maltańczyka widzimy w pierwszej chwili wyłącznie jego piękny biały włos – ale ten, kto go dobrze zna, ten wie, że pod włosem skrywa się niespotykany charakter. Pies tej rasy jest niezwykle czujny i nic nie ujdzie jego uwadze: najcichszy szelest, najdrobniejszy ruch – i pies już jest, cały skupiony na niespotykanym wydarzeniu i – pomimo swych nie budzących obaw rozmiarów – w pełni gotowy do ataku.

Farfurka z porcelany?
Maltańczyk nie jest wprawdzie dużo większy niż wazonik z kwiatami, ale jest znacznie bardziej wymagający niż bezduszny dekoracyjny drobiazg! Wie doskonale czego chce – chce przede wszystkim być zawsze ze ‘swoją’ rodziną! Nie ma dla niego nic gorszego nad ‘wakacje’ u krewnych czy znajomych. Przede wszystkim nie chce być odrzucany czy zostawiany gdzieś na dłużej, bo to zupełnie pozbawia gon poczucia bezpieczeństwa. Jeśli ktoś zbyt często musi rozstawać się z maltańczykiem, ten powoli, ale nieuchronnie pogrąża psa w głębokiej depresji, która może się nawet odbić na zdrowiu fizycznym psa.

Rozpiera go energia!
Gdy Państwa maltańczyk raz zrozumie zasady obowiązujące w Państwa domu, to życie z nim będzie nietrudne i miłe. Z jednej strony jest to pies spokojny, czuły i bardzo przywiązany do człowieka, z drugiej jednak potrzebuje wiele ruchu na świeżym powietrzu, a w domu własnego kąta, gdzie może się skryć, ale także powygłupiać i pobawić do woli. Tylko jeśli zaakceptujemy te dwie strony jego psychiki, będziemy mieli pewność, że pies będzie z nami szczęśliwy i zadowolony z życia. Idealny dal maltańczyka jest rodzina mająca dom z ogrodem, i z babcią! Maltańczyk momentalnie zaprzyjaźnia się ze starszymi osobami, które mają dla psa więcej czasu niż młodsi członkowie rodziny! Ważne zatem, że jest to doskonały pies dla samotnych starszych osób.

Pies stróżujący?
Powiedzmy szczerze, czy można przestraszyć się takiego małego kłębka białej włóczki? Raczej nie… maltańczyk jest po prostu zbyt mały, by mógł zrobić jakiekolwiek wrażenie na włamywaczu. Możecie Państwo być jednak pewni, że wasz pies mimo wszystko zrobi wszystko co w jego mocy, by powstrzymać nieproszonych gości. ‘Wszystko’ w tym wypadku znaczy przede wszystkim szczekanie – i maltańczyk będzie szczekał tak głośno i tak długo, tak tylko potrafi, a wbrew pozorom potrafi też ugryźć…

Pies i dziecko
Dzieci w domu to dla maltańczyka rzecz najzupełniej oczywista i wprost niezbędna. Jest przecież wesoły, zwinny, żywy i serdeczny, a zatem jest doskonałym partnerem do zabawy! Chętnie biega i skacze (a jego skoczność jest doprawdy zadziwiająca!), a równie chętnie bawi się w chowanego, co w ciuciubabkę, a może się bawić bez końca. Przedłoży dobrą zabawę nad wszystko, stąd trzeba pilnować dzieciaków, by o nie zamordowały ciągłą zabawą. I jeszcze jedno – gdyby dzieci usiłowały użyć lokówki na jego jedwabistym, długim włosie albo spryskać go dezodorantem czy perfumami, to pies słusznie uzna, że przekroczyły granice żartu i… może ugryźć.

Postrach kotów?
W żadnym wypadku! O maltańczykach krąży tyle fałszywych opowieści, i zupełnie nie wiadomo, skąd one się wzięły. Maltańczyk doskonale pogodzi się w innym psem (uważajmy tylko, by nie był zbyt duży), ale tez z kotem, papugą, żółwiem, królikiem a nawet chomikiem! Pod jednym wszakże warunkiem – musi być dobrze wychowany. Pies musi wiedzieć, że Państwa sympatii i czasu wystarczy dla każdego ze zwierząt, i że maltańczyk nie jest ‘królem puszczy’, mogącym sobie pozwolić na wszystko. Bez dwóch zdań – maltańczyk jest po prostu fantastyczny! Nie można go jednak traktować jak ósmy cud świata, bo się rozkaprysi…

IDEALNY WŁAŚCICIEL

* Maltańczyk potrzebuje właściciela, który będzie go traktował najzupełniej normalnie; jeśli kochacie swego psa, bądźcie Państwo dla niego dobrzy i serdeczni, ale ani na moment nie zapominajcie, że jest to pies, a nie zaklęty książę ani figurka z porcelany. Rozpieszczanie i ustępowanie psu we wszystkim nie uczyni go szczęśliwszym, ale potrafi zepsuć Państwu całą radość z posiadania tak przyjemnego zazwyczaj towarzysza.
* Czasami maltańczyk usiłuje pokazywać swe humory, bywa nerwowy i niespokojny. Jedyna metoda: natychmiast wychodzimy na dwór! Pies musi się tam odreagować, by znów wrócić do równowagi psychicznej. Kiedy zdarza mu się zbyt głośno lub zbyt długo szczekać, proszę go – delikatnie- skarcić; zazwyczaj starcza upomnienie głosem. Nie można pozwolić, by najbardziej nawet czujny pies terroryzował swymi alarmami całe otoczenie.
* Postępowanie z maltańczykiem przypomina nieco balansowanie na linie: z jednej strony wymaga wiele miłości i uwagi, z drugiej – nie można mu pozwolić wejść sobie na głowę !
* Pies czy suczka? No tak, panienka jest zawsze czulsza i rozkosznie wygląda z kokardką, ale chłopak…ma więcej poczucia humoru!

Należy:
* Wyznaczyć mu jego własne miejsce w mieszkaniu – maltańczyk musi mieć od czasu do czasu poczucie, że jest ‘na własnych śmieciach’.
* Wybrać sobie raczej psa innej rasy, jeśli nie jesteście Państwo pewni, że charakter maltańczyka, zwłaszcza jego potrzeba spokoju i bezpieczeństwa, będzie Wam odpowiadał w pełni.
* Przy lada okazji odświeżać z nim ćwiczenia i zachowania, jakich się nauczył. Postarajcie się Państwo robić to zawsze w zabawie.

Nie wolno:
* Krzyczeć na niego lub – w żadnym wypadku – podnosić na niego rękę. Maltańczyk jest bardzo wrażliwy a zarazem rzadko będzie wiedział, dlaczego jesteście państwo na niego źli.
* Zostawiać go samego na długie godziny.
* Traktować go jak lalkę, przebieraną w ubranka i pozwalającą sobie lakierować paznokcie.
* Wymagać od niego bezwzględnego posłuszeństwa i opanowania cyrkowych sztuczek – tylko dlatego, że jego przodkowie występowali niegdyś w cyrku.

ŻYCIE CODZIENNE

Ceni sobie wygodę – łatwo to zrozumieć, gdy pomyśli się, że wiódł żywot wśród królów i książąt…

Co należy wiedzieć:

* Nie ociągajcie się, jeśli pies robi coś niedozwolonego! Jeśli nie zabronicie mu Państwo tego i nie przywołacie go do porządku, pies uzna to za przyzwolenie i będzie brnął dalej w złe zachowania
* Nie dawajcie mu Państwo słodyczy – będzie się ich domagał stale
* Często wychodźcie Państwo z nim na spacery – krótsze i dłuższe przechadzki dobrze wpływają na jego zdrowie
* Cena szczenięcia nie jest zbyt wysoka – jak na luksusowego pieska, ale znacząca jak na przeciętne dochody…
* Nieduże koszty utrzymania (jeśli nie liczyć kosmetyków…)
Spacery – po lesie czy łąkach – są niezbędne dla jego równowagi psychicznej.

Jego sierść wymaga codziennej pielęgnacji, by stale wyglądał pięknie.
Jeśli ktoś myśli o sprawieniu sobie maltańczyka, to musi pamiętać, że pies ten wymaga znacznie więcej czasu niż pieniędzy. Rzeczywiście, pies tych rozmiarów nie może zjeść zbyt wiele, ale to, czego potrzebuje, to pielęgnacja, pielęgnacja, pielęgnacja bez końca. Bez niej bardzo szybko będzie wyglądał jak żałosna zaniedbana szmatka…

Jak czesać taki kłębek włosa?
Przede wszystkim musicie zaopatrzyć się Państwo w kilka najzwyklejszych klamerek do włosów, za pomocą których podniesiecie i podepniecie zewnętrzna warstwę włosów. Następnie szczotką dla delikatnych włosów (z kuleczkami na końcach) należy rozczesać włos spod spodu i przesuwać się partiami ku wierzchniej części włosa. (Podobnie trzeba postępować z włosem na głowie). Pamiętajmy, że nigdy nie próbujemy czesać ani szczotkować suchych włosów – zawsze trzeba te delikatnie zwilżyć. Niektóre maltańczyki chodzą w papilotach lub warkoczykach – koniecznie trzeba psa przepapilotować co najdalej trzy dni, a przy zaplataniu warkoczyków – jeszcze częściej!

Warunki życiowe
Czy to duży dom czy małe mieszkanko – Państwa maltańczyk będzie wytrwale dreptał za Wami krok w krok – do sypialni, do kuchni, do łazienki, a nawet do toalety… Jeśli chcecie go Państwo uszczęśliwić, to należy mu na to pozwalać; inaczej pies czuje się bardzo nieszczęśliwy i samotny, nawet czując Państwa za zamkniętymi drzwiami.
Maltańczyk z prawdziwa przyjemnością skacze po łóżku, fotelach i kanapach – jeśli to Państwu nie odpowiada, należy mu to jasno uzmysłowić. Nie może być tak, że wczoraj, z czyściuteńkimi łapkami mógł wylegiwać się na sofie, a dziś, świeżo po spacerze, umorusany błotem ma sam wiedzieć, że nie wolno na nią wchodzić. Albo – albo.

Żywienie
Ten doprawdy niewielki piesek waży co najwyżej około 4 kilogramów i nie potrzebuje wiele jedzenia. Jego posiłki można spokojnie przygotowywać w domu; przy czym dzienna porcja jedzenia nie powinna przekraczać 120 gramów. Porcja ta powinna się składać w połowie z mięsa, w jednej czwartej (30 gramów) z ryżu lub makaronu i w jednej czwartej ze świeżych lub gotowanych warzyw. Ważne jest, by maltańczyk miał zawsze dostęp do świeżej wody, gdyż podobnie jak większość psów długowłosych ma skłonność do zwiększonego pragnienia. Maltańczyki przepadają za słodyczami, ale najlepiej im ich nie dawać, zwłaszcza jeśli później nie będziemy mogli się oprzeć błagalnemu spojrzeniu okrągłych oczu!

Zdrowie
Maltańczyki często cierpią na stały wyciek z oczu, który jest nie tylko nieprzyjemny, ale i brzydki, gdyż na białym pyszczku szybko powstają najpierw żółte, a potem brązowo-czarne zacieki. Oczy trzeba często przemywać wacikiem zmoczonym w wodzie destylowanej lub przynajmniej przegotowanej (albo skorzystać ze specjalnych preparatów do pielęgnacji oczu i usuwania zacieków z pyszczków). Jeśli mimo naszych starań zacieki wciąż będą narastały, trzeba skorzystać z porady lekarza weterynarii. Równie starannej opieki wymagają uszy, które – stale przykryte włosem – nie wentylują się należycie i dlatego muszą być stale kontrolowane, czy nie pojawia się w nich zapalenie.

Pielęgnacja
Jego niezwykły, wspaniały włos (rosnący przez całe życie) jest znakiem firmowych tego miłego pieska. By wyglądał efektownie, musi być codziennie starannie wyszczotkowany (szczotka nie może być druciana!) i rozczesany (grzebień o rzadkich włosach, najlepiej obrotowych). Przez czesanie włos uzyskuje połysk i wzmacnia się. Dawniej nie zalecano kąpieli maltańczyków, ale dziś wiemy, że kąpać je można jak najczęściej, ale zawsze używając do tego szamponów koloryzujących i odżywek najwyższej klasy. Kłopot potrafią sprawiać stale łzawiące oczy maltańczyków – zacieki trzeba usuwać przegotowaną wodą lub specjalnymi płynami.

Oprócz codziennego czesania i szczotkowania należy psa raz w tygodniu natłuścić lekkim kremem, który chroni włos i stymuluje jego wzrost. Doświadczeni hodowcy, pokazujący zwierzęta o włosie imponującej długości, przyznają się, że znacznie mniej psy czeszą, a znacznie częściej je kąpią, natłuszczając włos preparatami z olejkiem norkowym lub czystym olejem norkowym albo kokosowym. Po każdej kąpieli włos traktowany jest odżywką, podobną do odżywek dla włosów ludzkich. Długi włos maltańczyka wymaga jednak przycinania, tak by pies nie stawał sobie na włosach.

Czy to prawda, że…
… maltańczyki mają przyspieszony oddech?
Nieprawda. Małe biszony dyszą tylko wtedy, gdy są czymś podekscytowane lub przestraszone, a ziają, gdy pragną się ochłodzić. Na co dzień są wesołymi, zrównoważonymi pieskami, które nie mają żadnych kłopotów z oddechem.
…trudno znaleźć szczenięta maltańczyka?
Rzeczywiście, popularność tej rasy, także i w Polsce, niegdyś przyblakła i trudno było znaleźć hodowców tych piesków, bo wielu ludzi przerażała wizja pielęgnacji ich włosa. Wraz z rozwojem kosmetologii dla psów i wracającą modą na rasy ozdobne znalezienie hodowli maltańczyków nie jest już takie trudne, a nawet w kazdym wopjewodztwie jest ich po kilka!
…psy musza stale nosić spinkę lub kokardkę, bo inaczej tracą wzrok?
Nie, wzroku nie tracą, choć rzeczywiście nic nie widzą – grzywka szczelnie zasłania im oczy. Psy nie wystawowe często maja przycinaną grzywkę.
…są często kradzione?
Nie, kradzieże maltańczyków zdarzają się rzadko, bo niewiele psów tej rasy widać chodzących samopas, nawet po przydomowym ogródku. Znacznie bardziej na kradzież narażone są yorkshire teriery.