MASTIF TYBETAŃSKI w pigułce

MASTIF TYBETAŃSKI w pigułce

Prawdziwy kolos o silnych kończynach i graniastej kufie. Niegdyś pies ten, zwany także Do-Khyi, w pojedynkę pilnował ponad stu yaków. Kiedy Marco Polo po swej wyprawie do Chin wspominał o tych psach, pisał : Dogi, tak duże jak osioł, są doskonałe do polowania na dzikiego zwierza, także na dzikie byki, ogromne i bardzo złe…”

OPIS
* Majestatyczny wygląd
* Mocna budowa
* Szeroka głowa
* Obficie owłosiony ogon
* Półdługi włos
* Mocne kończyny
* Zwisające uszy
* Wysokość w kłębie – psy co najmniej 66 cm, suki co najmniej 61 cm
* Waga: 40 d0 50 kg
* Przeciętna długość życia: 10 do 12 lat

Najstarsze świadectwa
Ten pies z gór Tybetu jest prawdopodobnie jednym z najstarszych przodków wszystkich dzisiejszych psów stróżujących i podwórzowych, a uważany jest także za protoplastę wszystkich ras dogowatych. Teza ta oparta jest przede wszystkim na przekazach z antycznych tekstów oraz z wyobrażeń psów na płaskorzeźbach z Asyrii. Do Europy Zachodniej psy te dotarły przez Grecję i starożytny Rzym. Powszechnie ceniony przez Rzymian pies bojowy, zwany molosem, jest ogniwem pośrednim pomiędzy dogami asyryjskimi a wszystkimi dzisiejszymi rasami dogowatymi. Niestety, teoria ta do dziś nie znalazła bezwzględnego potwierdzenia. Możliwe jest przecież także, że w wielu regionach o podobnych warunkach naturalnych powstały niezależnie od siebie psy o podobnych cechach i wyglądzie.

Pradawna rasa
Do Khyi, jak nazywany jest w swej ojczyźnie mastif tybetański, jest prawdopodobnie rasą psa domowego, ukształtowaną w wysokich Himalajach. Najstarszy przekaz o tych psach pochodzi z roku 1121 przed naszą erą – stary dokument twierdzi, że Lju, plemię z terenu wschodnich Chin, ofiarowało w prezencie cesarzowi Wu Wang psa wyjątkowo dużych rozmiarów.

Strażnik yaków
Od XVIII wieku docierało od Europy coraz więcej informacji o mastifach tybetańskich. Wieści te przychodziły z Wielkiej Brytanii, która posiadając liczne kolonie w Indiach była niewyczerpanym źródłem informacji o subkontynencie indyjskim. George Bogle (1774) i Samuel Turner (1783) w swych relacjach z wypraw do Tybetu opisywali o psach budzących respekt swymi niezwykłymi rozmiarami i półdzikim charakterem. Turner opisywał później, że widział stado ponad 300 yaków, które strzeżone było tylko przez dwa mastify tybetańskie!

Strażnik karawan
Karawany, ciągnące przez Azję Środkowa, dostarczały towary do wszystkich ośrodków handlowych kontynentu. Ponieważ wszędzie na podróżników czyhały bandy rozbójników i złodziei, przeto karawany miały ze sobą mastify tybetańskie jako obrońców i strażników. Najlepiej w tej roli sprawdzały się psy wyjątkowo odporne i bardzo silne, toteż hodowcy stosowali tu dość okrutny, ale skuteczny system wyboru: nowo narodzone szczenięta wynosili na śnieg i zostawiali tam na kilka godzin – przeżywały tylko psy najsilniejsze.

Na Zachód
W 1830 roku para tych psów dotarła do Londynu. Niestety, zwierzęta nie potrafiły dostosować się do stworzonych im w ogrodzie zoologicznym warunków i wkrótce padły. Pierwszy miot psów tej rasy przyszedł na świat w Anglii dopiero w 1928 roku, w hodowli Mrs Bailey, która potrafiła stworzyć im odpowiednie warunki. Niestety, ślady po psach z hodowli pani Bailey zanikły po 1945 roku i hodowcy musieli zaczynać niejako od nowa, co było tym trudniejsze, że wskutek przemian politycznych po II wojnie nie można było już sprowadzać psów wprost z Tybetu. Na pierwszy miot trzeba było czekać aż do 1975 roku, kiedy to w USA narodziły się szczenięta, po parze rodziców sprowadzonych z Nepalu. Od 1979 roku pojawiały się sporadycznie mioty w Europie – pierwszy w Holandii, a później w Niemczech, Szwajcarii, Szwecji i Francji. Wzorzec rasy został ustanowiony w 1982 roku, a zmieniony w 1990, kiedy to także sprowadzono pierwsze psy tej rasy do Polski. Dziś żyje ich w naszym kraju około 150.

CHARAKTER
Spokojny i zrównoważony towarzysz, który czasami zamyka się w sobie. Psy te, zanim posłuchają polecenia, najpierw głęboko zastanowią się, czy to, czego od nich wymagamy, jest rozsądne.

Plusy:
* Zrównoważony temperament
* Spokojny
* Pojętny
* Niezależny
* Inteligentny
* Przywiązany do człowieka
* Wierny
* Dumny
* Wspaniały stróż
Minusy
* Potrafi być niewiarygodnie uparty
* Bywa nieposłuszny
* Dominujący

Niegdyś sądzono, że powstał ze związku psa z tygrysem!
Dzisiejszy mastif tybetański dawno już utracił swą legendarna dawną dzikość. Dawniej ostre, złe psy trzymane w Tybecie do ochrony wielkich stad yaków i dobytku wędrownych plemion, żyjących w rzadko zaludnionych regionach Himalajów, były niezmiernie cenione. Dziś jednak psy te są spokojnymi i przyjemnymi towarzyszami człowieka, które jednak zachowały swą naturalną czujność.
Ten odporny i nie bojący się żadnych zadań olbrzym ma wyjątkowo zrównoważony i spokojny charakter. Doprawdy trudno spodziewać się po nim jakiś niespodzianek!

Pies rodzinny
Mastif tybetański stał się psem wyjątkowo zrównoważonym, który rzadko wpada w złość, a i to tylko wtedy, gdy ma ku temu rzeczywiste powody. Zazwyczaj zachowuje się raczej przyjaźnie, jest miłym towarzyszem u boku człowieka i serdecznym psem rodzinnym. Jednak nie przepada za nadmiarem pieszczot – nie leży to w jego charakterze. Najchętniej zachowuje odrobinę dystansu wobec ludzi, choć jest psem bardzo wiernym i przywiązanym do właściciela. Miedzy innymi dlatego tak ważne jest dla niego, zanim znajdzie swe miejsce w rodzinie, dokładne określenie jego miejsca w domowej hierarchii. Nawet wtedy, gdy chętnie i z zapałem oddaje się zabawom z człowiekiem, nigdy nie można oczekiwać odeń zachowań poddańczych.

Sam sobie panem
Mastif tybetański jest psem o silnej osobowości i nie da się wodzić za nos. Potrzebuje sporej swobody i od czasu do czasu chciałby być po prostu zostawiony w spokoju. Z natury jest to zwierzę o bardzo niezależnym charakterze i chętnie żyje swoim własnym życiem. Zatem uwaga – mastif dość chętnie okaże swój sprzeciw i łagodnie, ale zdecydowanie powie, że ma nas w nosie! Najczęściej będzie to tylko pokazywanie, że pies ma coś lepszego do roboty niż tylko słuchanie poleceń – choć z drugiej strony w żadnym wypadku nie można powiedzieć o mastifie, ze jest tępy… Wobec innych zwierząt domowych mastif zachowuje się zazwyczaj dość pozytywnie, choć raczej wyniośle – ale w stosunku do innych psów… Jeśli pies – samiec napotka innego samca, to awantura gotowa, bo mastif tybetański ma naturę bardzo dominującą!

Strażnik z urodzenia
Psy tej rasy maja nie tylko imponującą figurę i równie potężny głos, ale także wrodzony i bardzo silny instynkt obrończy. Mastif tybetański do dziś wspaniale sprawdza się w swe pierwotnej roli psa stróżującego. Jest zdecydowanie nieufny wobec obcych i umie ich solidne nastraszyć – zwłaszcza gdy, niczym kot, zepnie grzbiet i zacznie warczeć niskim, nie zostawiającym wątpliwości co do intencji psa, głosem. Na dodatek jest tak czujny, że nic nie ujdzie jego uwadze! A biada nieszczęśnikom, którzy zlekceważą psie ostrzeżenie i nie wycofają się na czas… Psy te w zasadzie nie wpadają w złość bez istotnego powodu – i jeśli intruz wchodzi w towarzystwie członka rodziny, to można by sądzić, że pies go nie zauważył… Mastif tybetański jest stróżem ze wszech miar godnym zaufania, a jego znaczące rozmiary niejednego już rzezimieszka odwiodły od niecnych zamiarów i zmusiły do rejterady. Jednocześnie psy te są bardzo niezależne i wymagają dużo swobody. Właściciel mastifa tybetańskiego musi być cierpliwy, konsekwentny i rozważny – podobnie jak jego pies.

Pies i dziecko
Psy te, już w Tybecie, doskonale rozumiały się z dziećmi należącymi do rodziny. Mastif tybetański jest psem bardzo cierpliwym i tolerancyjnym, a na dodatek bardzo lubi zabawy. Nawet stosunkowo małe dziecko o silnym charakterze będzie całkowicie bezpieczne w towarzystwie mastifa, ale nie należy przypuszczać, ze pies zechce uznać jego przewagę i podporządkować się maluchowi. Dlatego tez dziecko musi być pouczone, że psa należy traktować z szacunkiem i – przede wszystkim – zostawić w spokoju, gdy ten chce mieć chwilkę tylko dla siebie!

Prawdziwa straż wiejska
W położonych wysoko w Himalajach wsiach mastify tybetańskie miały za zadanie strzec domostw i stad yaków, od których zależała możliwość przeżycia całej wioski. Przez cały dzień psy te były przywiązane przed domem, zaś nocą spuszczane z uwięzi. Swobodne psy grupowały się w stada, pełniące rolę niezawodnej straży wioskowej, strzegącej zarówno wsi, jak i zwierząt, przed złodziejami i drapieżnikami. Tybetańczycy darzą swe psy wielkim szacunkiem, a ich szerokie, ozdobne obroże splatają z farbowanej na czerwono wełny yaka,, w dowód szacunku i miłości.

Idealny właściciel

* Właściciel mastifa tybetańskiego musi swemu psów wyraźnie pokazać, kto rządzi w domu. Nie ma nic gorszego wobec tych psów niż niekonsekwencja w wychowaniu!
* Gdy pies ten uczy się posłuszeństwa, trzeba przestrzegać kilku zasad – przede wszystkim naukę trzeba rozpoczynać stosunkowo wcześnie, okazując przy tym wiele cierpliwości, łagodności i konsekwentnego spokoju, a jednocześnie będąc na tyle elastycznym, by nie nużyć psa monotonnymi zajęciami. Stosunkowo długo trwać może, zanim pies pojmie czego od niego wymagamy, stąd ćwiczenia muszą być zaplanowane na dłuższy czas. Hierarchia stosunków miedzy psem a człowiekiem musi być od początku jasna dla obu stron i nie ulegać jakimkolwiek wątpliwościom. Człowiek nie może sobie pozwolić ani na sekundę wątpliwości, czy rzeczywiście jest przewodnikiem stada! Specjalna łagodność wobec mastifa nie jest, rzecz jasna, błędem, ale lepsza i skuteczniejsza jest spokojna surowość!
* By uniknąć w przyszłości kłopotów z odwiedzającymi nas przyjaciółmi czy znajomymi, trzeba od najwcześniejszego szczenięctwa okazywać psu, że wszyscy goście są przez nas wprowadzani i odprowadzani. Właściwa socjalizacja jest szczególnie ważna u psów tej rasy. Im więcej pies będzie miał kontaktów z ludźmi nie należącymi do rodziny, tym przyjaźniej będzie się wobec nich zachowywał, nawet jeśli gość będzie u nas w domu po raz pierwszy.
* Ten silnie zbudowany pies potrzebuje pana lub pani o charakterze sportowca. Mastif tybetański może być partnerem w wielu dziedzinach rekreacji – przy joggingu, jeździe rowerowej (byle nie po szosie!) czy, najchętniej, górskich wędrówkach.
* Jeśli mastif mieszka z państwem w domu, to musi mieć swój własny kąt, w którym będzie mógł się zaszyć, by chwilę pobyć sam. Trzeba mu to umożliwić.

Należy:
* Nie budzić w nim wątpliwości, kto tu rządzi.
* Poświęcać mu wiele cierpliwej uwagi.
* Zaufać jego inteligencji.
* Zapewnić mu wystarczającą porcję wybiegu.
Nie wolno:
* Zezwalać mu na wszystko.
* Trzymać go na niewielkiej przestrzeni
* Traktować go zbyt surowo
* Wychowywać go jak psa bojowego.

ŻYCIE CODZIENNE
Ten olbrzym pomimo swej wagi i swych rozmiarów jest psem raczej spokojnym. Rasa ta nie jest zbyt płodna – suka ma cieczkę tylko raz do roku.

Co należy wiedzieć:
* Konieczne są długie spacery
* Niezbędny jest duży ogród
* Potrzebuje miejsca, w którym mógłby się skryć przed światem
* Bardzo głośno szczeka
* Niewiarygodnie silny
* Łatwy w pielęgnacji
* Niebyt drogi w utrzymaniu
* Bardzo kosztowny jako szczenię

Mastif tybetański, pies o posturze Herkulesa i wyjątkowej dynamice jest zwierzęciem, które najchętniej mieszka na dworze. Życie wiejskie odpowiada mu o wiele bardziej niż żywot mieszczucha. Jeśli jednak macie państwo możliwość zapewnienia mu codziennych długich spacerów na łonie przyrody, to gotów jest pogodzić się z życiem w niedużym nawet mieszkaniu.

Stosunkowo rzadki
Jeśli chcemy sprawić sobie mastifa tybetańskiego, to skazani jesteśmy przede wszystkim na cierpliwość. Suki maja cieczkę tylko raz w roku, a mioty nie są zbyt liczne. Spójrzmy na liczby – w początkach wieku we Francji w ciągu roku zanotowano 76 szczeniąt, co jest rekordem europejskim, w Niemczech – 36, w Austrii – 7, w Szwajcarii – 8. Polska wygląda podobnie – w 2002 roku urodziło się 8 szczeniąt, w 2001 – ani jednego, w dziesięć lat później rodziło się w naszym kraju już ponad 30 szczeniąt tej rasy! Dzis w zasadzie nie ma problemu ze sprawieniem sobie do-khyi z dobrej, rodzimej hodowli.

Warunki życia
Jeśli chcecie trzymać Państwo takiego psa, a nie mieszkanie poza miastem, to warunkiem niezbędnym jest przynajmniej duży ogród. Mastif tybetański potrzebuje doprawdy wiele miejsca, by móc się dobrze czuć. Dla jego równowagi psychicznej niezbędne jest, by codziennie mógł rozprostować kości na długim spacerze. Wędrówki, wycieczki poza miasto, wyprawy do lasu – nigdy nie ma ich dosyć, a najbardziej na świecie lubi wędrówki górskie!

Żywienie
Nasz wielki psi niedźwiedź nie jest specjalnie wybredny. Jeśli w szczenięctwie nie nauczymy go żebrania przy stole, to niewielkie są szanse na to, by sam na to wpadł. Najczęściej interesuje się jedzeniem tylko wtedy, gdy jest głodny, i trudno o nim powiedzieć, by kochał jeść. Jego codzienny jadłospis powinien składać się z dwóch niezbyt obfitych posiłków – 650 gramów mięsa i tyle samo ryżu i warzyw starczy mu w zupełności. Rasa ta z prawdziwa przyjemnością daje się przestawić na suchą karmę, którą je bez wybrzydzania.

Zdrowie
Mastif tybetański jest psem niebywale odpornym, co widać już na pierwszy rzut oka. Rozwija się bardzo powoli i bardzo późno osiąga pełną dojrzałość. U suk proces dojrzewania trwa dwa do trzech lat, a pis jest w pełni ukształtowany dopiero w wieku lat czterech. Rasa ta nie ma żadnych szczególnych słabych punktów swego zdrowia, suki maja cieczkę tylko raz w roku, zazwyczaj jesienią lub z początkiem zimy (na półkuli południowej zdarzać się to będzie w maju lub początkach czerwca, kiedy zacznie się pora chłodniejsza. Przy cieczce trzeba szczególnie uważać, gdyż u mastifów trwa ona dłużej niż u większości ras psów – jajeczkowanie suki nastepuje pomiędzy dwudziestym a dwudziestym piatym dniem cieczki.

Pielęgnacja
Co prawda trzeba go dośc starannie szczotkowac, zwłaszcza w okresie zmiany włosa z zimowego na letni (lub odwrotnie), ale z drugiej strony samo szczotkowanie wystarczy, by pies wyglądał schludnie. Szczotkowanie jest jednocześnie doskonałą okazją do wykazania psu, kto tu rządzi, gdyż zwierzę musi się podporządkować woli właściciela. Przy okazji można jednocześnie sprawdzić psu zęby i skontrolować, albo i oczyścić, uszy. Operacyjne usunięcie wilczych pazurów jest w tej rasie niekonieczne, nawet jeśli zamierzamy stawać z naszym psem do konkursu na wystawach. Rozstrzygająca sprawą jest tu kwestia, czy przeszkadzają one psu czy tez – jak zazwyczaj – wcale.

Wspaniałe mieszańce
Tybetańczycy chętnie sprzedają suki mastifów swym sąsiadom, którzy zazwyczaj kryją je psami innych ras. W ten sposób powstaly nowe rodzaje psów, takie jak ‘zang khyi’ (‘zang’ oznacza ‘wspaniały’, ‘khyi’ zaś – ‘pies’). Innym mieszańcem o ustabilizowanym wyglądzie jest ‘gom khyi’, szkolony jako pies bojowy, który potrafi ważyć i do 100 kg. ‘Sgo Khyi’ strzeże zazwyczaj stad yaków i owiec – jest zazwyczaj czarny, ma krótki włos i waży około 60 kg. ‘Rgyal khyi’ zwany także psem królewskim, waży pomiędzy 70 a 80 kilogramów i niegdyś służył jako stróż w bogatych domach.

Czy to prawda, że…
… jego rude podpalanie jaśnieje z wiekiem?

Prawda. Szczenięta rodzą się praktycznie całkiem czarne, a pierwsze oznaki podpalania wykazują dopiero w wieku siedmiu czy ośmiu miesięcy.
…mastif tybetański jest przodkiem wielu dzisiejszych ras?
Nieprawda. Teoria ta od dawna jest lansowana uparcie, ale wciąż nie ma jakiegokolwiek dowodu na to, by tak było.
… na wystawach szczególną wagę przywiązuje się do stanu jego sierści?
Nieprawda. Wystarczy by włos wyglądał zdrowo i był czysty, a także by był właściwego koloru – sędzia nie stosuje żadnych innych kryteriów oceny szaty.
…Mastif ma charakterystyczną kryzę z gęstych, stojących włosów?
Prawda. Gęsty włos tworzy na szyi swoistą kryzę, która czasami wygląda prawie niczym lwia grzywa.
… hodowane, zwlaszcza w Chinach w ostatnich latach, mastify tybetańskie stają się karykaturą swych cech użytkowych?
Niestety prawda – Chińczycy hodują psy coraz większe i coraz bujniej owłosione, tworzone by podkreślać ich niezwykłość, przeczącą funkcjom, jakie spełniał od wieków do-khyi.

Dodaj komentarz