Na czym polega Dog Frisbee?

Na czym polega Dog Frisbee?

Wiele dyscyplin sportowych dla psów powstało na bazie innych sportów. Tak jak pomysł agility powstał od zawodów w skokach przez przeszkody z udziałem koni, tak Dog Frisbee to inna wersja zabawy we frisbee, w jaka bawią się ludzie – tylko tu człowiek bawi się latającym talerzykiem z psem.

Dla kogo Dog Frisbee?
Dog Frisbee, czy w skrócie frisbee to fantastyczna zabawa dla właściciela i jego psa. Zabawa nadaje się niemal dla każdego psa, który jest w dobrej formie, lubi się bawić i aportować, i któremu spodoba się łapanie „latających talerzy”.
Dodatkową jej zaletą jest możliwość samodzielnych ćwiczeń z własnym psem niemal wszędzie i w każdej wolnej chwili. Wystarczy własny komplet talerzyków przeznaczonych dla psów, i zapoznanie się z tym, jak powinien wyglądać trening.
Zabawa pozornie wygląda na łatwą. Jednak, kto spróbuje raz, sam się przekona, czy rzeczywiście tak jest…

Zabawa czy trudna praca?
Kiedy spróbujemy się bawić z naszym psem talerzykami szybko okaże się, jakich umiejętności nam brak. Z początku może być tak, że nasz pies ze zdumieniem będzie patrzył na nasze nieprzewidywalne rzuty dyskami, a jego dalsze reakcje na latające talerzyki mogą być równie nieprzewidywalne. Jedne psy nie robią nic, inne gonią dyski tylko dopóki dyski lecą, jeszcze inne podnoszą je wreszcie z ziemi (gdy już dyski wylądują¬), by nacieszyć się nową zdobyczą. Tylko niektóre psy potrafią złapać dysk w powietrzu, rzucony im pierwszy raz, bez nauki, nie mówiąc już o przyniesieniu go do nas z powrotem. Przygotujmy się więc na to, że „bez pracy nie ma kołaczy”. Trening jest złożony, ale gdy my i nasz pies dojdziemy do wprawy efekt będzie imponujący.
Zabawa latającymi dyskami jest nie tylko sposobem na nudę, spożycie psiej energii i utrzymanie psa w dobrej kondycji fizycznej. Jak wszystkie sporty i wspólne zabawy, umiejętnie prowadzone, sprawia psu frajdę i poprawia nasz kontakt z naszym czworonożnym przyjacielem.

Dog Frisbee na poważnie
W Polsce ta wciąż jeszcze dość młoda dyscyplina osiągnęła już całkiem dużą popularność, która wciąż rośnie. Trzeba przyznać, że rozwój tej dyscypliny w Polsce jest bardzo dynamiczny. Zapewne zawdzięcza ona to inicjatorom tego sportu w Polsce, jak również dużej widowiskowości zawodów i pokazów.
Od kilku lat, co roku w całej Polsce odbywają się cykliczne zawody frisbee, znane jako „Latające Psy”, pod nazwą Dog Chow Disc Cup. Seria tych zawodów składa się z dog frisbee, i kilku innych dyscyplin psich sportów, ale to właśnie od psów latających za dyskami się zaczęło. DCDC cieszy się opinią najstarszej i najbardziej prestiżowej serii zawodów frisbee w Europie.
Mistrzowie sztuki Dog Frisbee, zespoły człowiek i pies, prezentują niezwykle wyszukane programy, w których razem, i psi, i ludzcy, zawodnicy wykonują trudne i zmyślne ewolucje (np. psy skaczą z obrotami w powietrzu, chodzą do tyłu, obracają się, wybijają się z ciała przewodnika szybując wysoko po wyrzucony dysk, a sami przewodnicy wyrzucają swoim psom dyski przyjmując różne pozycje), w dodatku wszystko to przy podkładzie dynamicznej muzyki.
Konkursy oceniane są w różnych konkurencjach, w których znaczenie mają: długość rzutu talerza (czyli odległość na jaką dysk poleci), odległość na jakiej pies dogoni i złapie lecący talerz, to czy pies łapiąc talerz oderwie wszystkie cztery łapy od ziemi, albo jak najkrótszy czas, w jakim pies złapie talerz. Niezwykle widowiskowe są skomplikowane układy taneczno-akrobatryczne wykonywane przez człowieka z psem i dyskiem, podczas których oceniana jest ilość różnych, wykonanych w określonym czasie tricków (rzutów dysku i ich chwytów przez psa), i stopień ich trudności, oraz technika ich wykonania.
W Dogfrisbee, dzięki projektowi „DOGonić Marzenia”, coraz częściej biorą udział także osoby niepełnosprawne, na wózkach inwalidzkich. Podobnie, jak w pełni sprawni zawodnicy, potrafią oni pokazać na zawodach niebywały program przygotowany z psem.
Jeśli i my chcemy dobrze nauczyć się podstaw tego sportu dobrym pomysłem będzie dołączenie do zajęć prowadzonych przez „profesjonalistów”. Może za jakiś czas zdecydujemy się sami na udział w zawodach…?

Jeśli zechcesz spróbować

Gdy już wiesz na czym polega Dog Frisbee, chciałbyś spróbować ze swoim psem?
Oto kilka słów na dobry początek.

Od czego powinniśmy zacząć?

Odpowiedni dysk
Ważna sprawa to używanie dobrych talerzyków – tzw. dysków. Po pierwsze z psem powinniśmy się bawić tylko dyskami przeznaczonymi specjalnie dla psów. Produkowane są w różnych rozmiarach (średnica i waga), oraz z różnych materiałów. Talerzyk nie powinien być zbyt twardy, zbyt ciężki, ani zbyt duży dla naszego psa. Dyski lekkie, z miękkiego i elastycznego tworzywa, lub tekstylne nie zniechęcają początkujących i delikatniejszych psów do ich łapania. Dysk powinien być dopasowany do preferencji i stopnia zaawansowania psa w treningu. Źle dobrany dysk może psa zniechęcić.
Obecnie dostępne są na rynku profesjonalne talerze do frisbee dla psów.

Sztuka rzucania
Wprawne rzucanie talerzykami to duża sztuka. By umożliwić psu złapanie dysku trzeba umieć kontrolować lot dysku – tzn. kierunek lotu, siłę rzutu oraz opanować technikę rzutów, które wpływają na prędkość jego lotu, wysokość i odległość na jaką poleci.
Jest kilka sposobów wyrzucania dysków, zaczynając od podstawowych rzutów różniących się głównie ustawieniem rąk, dłoni i palców, możemy doskonalić się w coraz bardziej skomplikowanych rzutach, przyjmując różne pozycje całego naszego ciała, wykonując z dyskiem niemal akrobacje.
Naukę rzucania dyskiem szlifuje się bez udziału psa, bo po pierwsze to my musimy opanować dobrze dysk. Więc, prócz treningu z psem, czeka nas samych mnóstwo rzutów treningowych.

Sztuka łapania
Tak jak człowiek musi doskonalić sztukę rzucania dyskiem, by leciał tam gdzie my chcemy i nie wymykał się spod kontroli, tak pies musi poćwiczyć łapanie talerzyków. Pies podobnie jak człowiek musi sobie wyrobić technikę chwytania dysków i nabrać wprawy. Początkowo wykonuje się w tym celu podstawowe ćwiczenia takie jak nauka łapania dysku toczonego po ziemi (tzw. roller), i obiegania nas na starcie. To ćwiczenie można zaczynać nawet ze szczeniakami, ale uwaga – na skoki za talerzykiem należy poczekać, aż pies dorośnie!
Obieganie przewodnika przez psa daje możliwość synchronicznego rzutu talerzyka przez nas, ze startem psa za talerzykiem, a więc ułatwia psu na jego złapanie.
Gdy pies opanuję tę sztukę podnosimy poprzeczkę, ale pierwsze rzuty dysku w powietrze w trakcie wspólnej zabawy talerzykiem powinny bardzo króciutkie. To umożliwia nam prawidłowe pokazanie psu na czym zabawa polega – pies ma schwytać talerzyk – i szybkie nagrodzenie go, ponieważ pozostaje w zasięgu naszej ręki.

Jak nagrodzić psa i zachęcić do tej zabawy?
Niektóre psy z natury mają skłonność do tej zabawy, inne nie. To wcale nie znaczy, że sprawa jest przesądzona. Większość psów bawi się we Frisbee nie dla tego, że urodziły się z tym zamiłowaniem, ale ponieważ zostały tego nauczone i znalazły w tym wielką przyjemność. Podstawą do treningu Frisbee jest zabawa w przeciąganie się zabawkami. Powinniśmy utrwalać i rozwijać u psa chęć do zdobywania łupu i takiej zabawy, używając najpierw zabawek którymi pies najbardziej lubi się z nami przeciągać, a później przechodzimy na miękkie dyski. Gdy nasz pies kocha zabawę z nami w szarpanie i przeciąganie miękkich dysków możemy przejść do następnego etapu – nauki chwytania twardszych dysków. Pamiętajmy, że odbieranie psu dysku, gdy tylko go złapał nie zachęci go do przynoszenia nam talerzyków. Powinniśmy zawsze nagradzać psa zabawą w przeciąganie.

Profesjonalne treningi
Dostępne są różne źródła, w których można znaleźć wskazówki, jak prawidłowo powinny wyglądać początkowe i kolejne etapy treningu frisbee, oraz jak wyglądają techniki rzutów dyskami.
Jeśli jednak ta zabawa wydaje nam się stworzona właśnie dla nas, warto pomyśleć o profesjonalnych treningach prowadzonych przez doświadczonych instruktorów. Pomogą nam oni w nauce porządnych podstaw i dalszym doskonaleniu umiejętności, oraz podpowiedzą jak rozwiązać ewentualne problemy treningowe z naszym psem.
Profesjonalny trening pozwoli nam też zminimalizować ryzyko ewentualnych kontuzji psa podczas zaawansowanych ćwiczeń.

Copyright © for text by Anna Jasińska
———————————
anna_jasinska_smallAnna Jasińska – wystawca i hodowca terierów tybetańskich z przydomkiem ‘Gu-Lu’, instruktor szkolenia psow, zawodnik sportów kynologicznych, asystent kynologiczny ZKwP