Reproduktor i akt kopulacji

Samce psa wykazują dojrzałość płciową w wieku 9-12 miesięcy, w zależności od żywienia i indywidualnych cech osobniczych.
Jeśli planujemy, że nasze szczenię ma w przyszłości zostać reproduktorem, to już w najwcześniejszej młodości nie powinniśmy karcić psa za obskakiwanie suk i innych psów, gdyż potem pies może mieć problemy z kryciem. Jeśli nasz młokos nie daje spokoju sukom spotkanym na spacerze, przywołajmy go do siebie, dajmy mu zabawkę, zajmijmy czymś innym, ale w żadnym wypadku nie karćmy za to, że robi to, czego potem będziemy od niego oczekiwać! Często zdarza sie, że pies, który od szczenięcia jest karcony za takie zachowanie, nie chce później pokryć suki w obecności swojego właściciela, a nawet ucieka przed suką (!) w obawie przed karą.
Jeśli nasz pies skończył minimum 18 miesięcy ( owczarek niemiecki 24) i spełnił wszystkie wymogi stawiane przez Związek Kynologiczny w Polsce to mamy psa-reproduktora. Nie powinno się wykorzystywać do hodowli psów poniżej 18 miesiąca życia, zwłaszcza ras dużych, ze względu na specyfikę budowy męskich organów płciowych psa. U psów w przedniej części prącia znajduje się kość prąciowa. Podczas wczesnego krycia kość ta może zostać złamana. Gdy dojdzie do nieprawidłowego zrośnięcia się tejże kości, pies odczuwać może ból podczas krycia, wskutek czego nie chce, a czasem nawet nie może kryć.
O ile nie jest to wybitny za względu na swą wartość hodowlaną reproduktor – nie powinno się kryć także psem, który ma więcej niż 10 lat. U psów powyżej dziesiątego roku życia występują starcze zaburzenia płodności i plenności, charakteryzujące się zanikiem jader i zaburzeniami w spermatogenezie. Używając starszego reproduktora możemy się zatem liczyć z mniejszą liczbą i to zazwyczaj słabszych szczeniąt w porównaniu z poprzednimi miotami po tym psie. Jeśli wybieramy reproduktora dla naszej suki, a ten juz krył, dowiedzmy się, ile było kryć i ile szczeniąt się urodziło – są psy dające w sprzyjających warunkach wyjątkowo liczne lub odwrotnie – stosunkowo dość nieliczne mioty z różnymi sukami.
Przed kryciem trzeba zawrzeć pisemną umowę z właścicielem suki, która przyjeżdża do naszego reproduktora na krycie, w której to umowie będzie powiedziane w jakiej formie i w jakim terminie ma nastąpić rozliczenie za krycie.
Popularny dawniej zwyczaj „krycia za szczenię” nie jest żelazną regułą i dopuszczalne są także inne, najróżniejsze metody rozliczeń. Od pewnego czasu coraz popularniejsza jest metoda rozliczeń „przy kryciu”, polegająca na wpłaceniu przez właściciela suki określonej kwoty – z reguły niższej niż średnia wartość szczenięcia danej rasy – w momencie krycia suki, co całkowicie rozwiązuje kwestię późniejszych rozliczeń, choć zdarzają się także umowy wiążące wartość krycia z liczbą później urodzonych szczeniąt lub uzależniające samo krycie od wpłacenia przez właściciela suki pewnej kwoty w momencie krycia, traktowanej jako zaliczka na poczet późniejszych rozliczeń.
Pies-reproduktor powinien być w odpowiedniej kondycji, nazwijmy ją kondycją wystawową. Zarówno przekarmienie, jak i niedożywienie psa w znacznym stopniu obniża płodność psów. I tak otłuszczony pies nie będzie miał siły, żeby pokryć sukę, a suka nie będzie mogła utrzymać takiego psa. Niedożywienie, hipowitaminoza negatywnie odbijają się na jakości nasienia, a co za tym idzie płodności naszego reproduktora. Przed pierwszym kryciem dobrze jest udać się do lekarza weterynarii, w celu zbadania nasienia naszego psa. Badanie nasienia wykonuje się także po zmianie właściciela, wystąpieniu „pustych kryć”, po wystąpieniu objawów klinicznych schorzeń narządów płciowych reproduktora oraz w celu oceny nasienia przed sztuczną inseminacją. Pamiętajmy, że na podstawie jednokrotnego badania nie można postawić pewnej diagnozy co do płodności psa. Oprócz badania jakości nasienia warto wykonać badanie bakteriologiczne w kierunku brucellozy (Brucella canis). W wielu krajach badanie w tym kierunku jest wymagane, aby móc dopuścić psa do rozrodu (w przypadku krycia za granicą można spotkać się także z żądaniem, by właściciel suki przedstawił wynik aktualnego badania biologicznego i bakteryjnego suki, co traktować należy jako normalną troskę właściciela o zdrowie szczególnie cennego reproduktora i chęć uchronienia go od częstych, a do niedawna z niewiedzy bagatelizowanych, zakażeń drogą płciową.). Właściciel reproduktora ma prawo odstąpić od udostępnienia psa do krycia bez podawania jakichkolwiek przyczyn swej decyzji – oczywiście, nie może tak się zdarzyć po pisemnym zawarciu umowy krycia!
Wpływ na płodność i zdrowie reproduktora mają różne schorzenia, nie tylko te przenoszone droga płciową takie jak bruceloza, herpeswiroza, ale i inne choroby zakaźne takie jak np. nosówka, parwowiroza, wirusowe zapalenie wątroby i inne choroby wirusowe, przeciwko którym zarówno suka hodowlana jak i reproduktor powinny być szczepione. Część z tych chorób może w powikłaniach prowadzić do całkowitej bezpłodności psa! Jeśli nasz reproduktor ma pchły lub co gorsza inne pasożyty zewnętrzne – przed spotkaniem z wybranką należy go odpchlić oraz zadbać też o odrobaczenie delikwenta.
Wbrew popularnej opinii częste używanie psa jako reproduktora nie prowadzi do spadku płodności.(Oczywiście, nie dotyczy to sytuacji w której mówimy o drugim lub trzecim kryciu kolejnej jednego dnia – takie postępowanie jest ze strony właściciela zwykłym nadużyciem). Optymalnie z punktu widzenia efektów krycia jest oddawanie nasienia 2-3 razy w tygodniu. Przy stosunkowo częstym pobieraniu jakość nasienia nie ulega pogorszeniu. W Polsce wiele ras psów, u których występuje dosyć często dysplazja stawów biodrowych nie jest objętych obowiązkowym badaniem w kierunku dysplazji np.: labrador, golden retriver, Alaskan Malamute, owczarek belgijski, airedale terier. Wielu właścicieli suk hodowlanych i reproduktorów robi także nie ujęte w wymogach ZKwP badania swych zwierząt pod kątem chorób dziedzicznych (na przykład oczu – PRA). Niejednokrotnie nawet początkujący hodowcy w rasach, w których choroby te występują często, wolą kryć sukę psem z mniejszymi osiągnięciami, ale za to z wykazanym zdrowiem (wolnym od chorób dziedzicznych), choćby nawet nie było takich zastrzeżeń ze strony ZKwP.
Co zaś tyczy się samego miejsca krycia – ponieważ każdy pies czuje się bardziej pewny siebie, gdy jest na swoim terenie przyjęło się, iż to suka jedzie do psa, a nie odwrotnie. Jest to szczególnie ważne u młodych samców, a ponieważ u psów także istnieje zjawisko wdrukowywania zachowań seksualnych, przeto wskazane jest by pies kryl na swoim terenie, w warunkach do jakich przywykł i nawet z zachowaniem pewnych rytuałów – specjalny kocyk, kojarzący się naszemu reproduktorowi z kryciem, z każdym aktem będzie się naszemu psu lepiej kojarzył i obiektywnie ułatwiał samo krycie! Krycie zawsze w jednym, stałym miejscu ma podobny wpływ. Dodatkowym aspektem przyjazdu suki do reproduktora a nie odwrotnie jest to, że nie sprzyja to ucieczkom psa z domu w poszukiwaniu suki.

Akt krycia
Nasza suka spełnia wymogi bycia suką hodowlaną, wybraliśmy reproduktora, przygotowaliśmy sukę do krycia, doczekaliśmy się cieczki. Na początku cieczki powiadamiamy właściciela reproduktora. Upewnijmy się również że ma on zapłacone składki członkowskie (gdyż w innym razie szczenięta mogą nie dostać metryk). Nowy regulamin hodowlany ZKwP przenosi obowiązek zakupu karty krycia z właściciela suki na właściciela reproduktora. Nie powinno się kryć suki przed ukończeniem przez nią 18 miesięcy, czemu sprzyja obowiązek uzyskania ocen hodowlanych po ukończeniu przez sukę 15 miesięcy – wyjątkiem są tu rasy wielkogłowe, gdzie dąży się do pierwszego porodu przed całkowitym skostnieniem spojenia łonowego u suki.
Gdy juz ustalimy optymalne dni do krycia jedziemy z suka do krycia. Po przyjeździe przejdźmy się z nią na spacer. Chwila na spacerze pozwoli suce odpocząć i odreagować podróż. Jeśli krycie ma się odbyć w mieszkaniu, dobrze jest wyprowadzić samca na spacer i w tym czasie pozwolić suce zapoznać się z otoczeniem. To powinno ja nieco uspokoić i pozwoli czuć się trochę pewniej. Po oswojeniu suki z otoczeniem wypuśćmy do niej psa i pozwól my im na „zapoznanie się”.
W trakcie kopulacji psy wykazują określone sekwencje odruchów płciowych, które możemy podzielić na 2 fazy.
„Gra wstępna”
Jeśli puścimy sukę i psa swobodnie, zwierzęta zaczną się wzajemnie obwąchiwać. Warto choć przez chwile pozwolić swobodnie pobaraszkować psom, żeby miały możliwość się oswoić z sytuacją. Pies kładzie łapę na sukę, ta gwałtownie odskakuje. Psy „podskakują” wokół siebie. Niektóre samce nadpobudliwe, a zwłaszcza te, które kryją po raz pierwszy, skaczą na sukę i usiłują ją kryć w niewłaściwej pozycji – wtedy należy samca „zdjąć z suki”. Trzeba pamiętać, że nie karcimy psa za takie skakanie, zdejmujemy go z suki, mówiąc do niego spokojnym głosem. Następnie przytrzymujemy sukę odwróconą tyłem do naszego reproduktora i pozawalamy mu skoczyć. Te psie zaloty są bardzo energiczne dlatego lepiej, szczególnie jeśli mamy małe mieszkanie i duże psy, aby krycie odbywało się na dworze. Ideałem jest własny ogrodzony ogród. Jeśli teren jest nieogrodzony – pamiętajmy, żeby nie spuszczać psów ze smyczy, a także o tym, że trzeba wybrać teren raczej odludny i nie uczęszczany przez psy, żeby nasz reproduktor nie musiał wałczyć o prawo do pokrycia suki z watahą osiedlowych piesków ani brać udziału w przedstawieniu, sprawiającym uciechę okolicznym mieszkańcom. Jeśli krycie odbywa się w mieszkaniu – trzeba zadbać o to, żeby nie odbywało się ono na śliskiej powierzchni (np. na lakierowanej podłodze) gdyż to może utrudnić lub nawet uniemożliwić krycie. Tu przydatny jest wspomniany juz wyżej „kocyk do krycia”.
Na tym etapie wstępnych zalotów i pierwszych skoków u psa następuje częściowe napełnienie krwią ciał jamistych prącia, co umożliwia akt krycia
Nie wszystkie suki dopuszczają do siebie psa. Jeśli suka jest nerwowa i cały czas się odgryza, należy założyć jej kaganiec i przytrzymać jej głowę, by uniemożliwić pogryzienie reproduktora. Nieprzyjemne skojarzenia i zle doświadczenia przy pierwszych próbach krycia mogą na długo (a nawet trwale) pozbawić potencjalnego reproduktora chęci do krycia. Dlatego tez wskazane jest, żeby młody samiec nie kryl agresywnej suki, gdyż może go ona przestraszyć. Dlatego jeśli młodą sukę kryjemy po raz pierwszy, dobrze by było w miarę możliwości wybrać dla niej chętnie kryjącego samca partnera, zaś dla młodego psa spokojną sukę, najlepiej taką, która była juz efektywnie kryta. Część właścicieli suk ma problem z pokryciem swych suk przez wybranego reproduktora niejako na własne życzenie, gdyż sami czasami przez długie lata pracowali na ten problem.. Wyobraźmy sobie sytuację, w której suczka od młodości, czasami przez lata konsekwentnie uczona była, by nie pozwalała skakać psom na siebie, odganiała psy lub siadała gdy pies na nią skacze. Nie możemy się później dziwić, że gdy w drugim, trzecim roku życia suki właściciel podejmuje decyzje o kryciu, suka nie dopuszcza do siebie wybranka, tylko odpędza go lub siada, tak jak robiła to przez cale życie i była za to konsekwentnie chwalona! W czasie krycia staramy się nie „narzucać” z naszą obecnością i pomocą. Nie przeszkadzajmy psom i nie chwalmy w czasie krycia naszego reproduktora, gdyż wiele psów nie chce samodzielnie kryć przy nadmiernej ingerencji właściciela

Krycie właściwe
Po chwili ‘zalotów’, które mogą trwać w szczególnych wypadkach nawet i kilkadziesiąt minut, suka staje nieruchomo, odchyla w bok ogon i unosi srom , co ułatwia psu wprowadzenie prącia. Jeśli suka nie chce stać spokojnie ,właściciel suki przytrzymuje ja lekko za szyję, a właściciel reproduktora w tym czasie przytrzymuje ogon suki odchylając go do boku. Pies wspina się na stojącą sukę (odruch wspinania) obejmując ja przednimi łapami w okolicy lędźwiowej i podciąga pod siebie. Tu występuje następny odruch – szukania szpary sromowej i wprowadzenia prącia). Wprowadzenie prącia do dróg rodnych suki przy częściowej tylko erekcji możliwe jest właśnie dzięki kości prąciowej. Czasem reproduktor ma problem z trafieniem w szparę sromową i zaczyna „dreptać” zanim wprowadzi prącie w szparę sromową. Należy wtedy szybko, (choć cały czas spokojnie!) ściągnąć psa z suki i przejść się z nim, aby schował prącie do napletka. Po chwili próbujemy jeszcze raz. Możemy pomóc reproduktorowi unosząc nieco podbrzusze suki i przytrzymując spód sromu, ale wymaga to niemałego doświadczenia ze strony człowieka. Nie należy próbować naprowadzać prącia ręką do szpary sromowej, gdyż może się to zakończyć ejakulacją poza pochwą. W tym czasie pod wpływem podniecenia seksualnego wydalana jest pierwsza frakcja ejakulatu . Objętość tej frakcji jest różna i wynosi od 0.5 do 2 ml. Frakcja ta jest wydzielina gruczołu krokowego (prostaty), nie zawiera plemników i ma za zadanie jedynie oczyścić cewkę moczową. Wydalenie tej frakcji trwa od 5-90 minut. Po wprowadzeniu prącia do pochwy pies wykonuje szybkie ruchy kopulacyjne i dochodzi do pełnej erekcji. Odruch erekcji objawia się u psa charakterystycznym deptaniem. Zostaje wsunięta cala żołądź i zostaje wydalona druga frakcja ejakulatu, zwana frakcją nasienną, gdyż bogata jest w plemniki. Objętość tej frakcji wynosi 0.5-1.0 ml, a jej wydalenie trwa od 5 sekund do 5 minut. Po wydaleniu tej frakcji pies usiłuje się odwrócić niejako tyłem do suki. Druga faza samego aktu to tzw. faza skleszczenia, która następuje po osiągnięciu pełnego wzwodu i wydaleniu frakcji nasiennej. Część psów usiłuje w tym momencie wycofać prącie, choć w tym momencie jest to niemożliwe, ponieważ prącie w pełnym wzwodzie jest większe niż obwód szpary sromowej suki. Równocześnie dochodzi do zagięcia prącia. Próby rozdzielania w tym momencie pary mogą się zakończyć zranieniem zarówno psa, jak i suki. Jeśli nasz reproduktor zaczyna się niecierpliwić, możemy mu pomóc, przekładając jego tylna nogę nad grzbietem suki i umożliwiając mu obrócenie się i staniecie tyłem do suki. W tym czasie dochodzi do wydalenia trzeciej frakcji ejakulatu, pochodzącej z gruczołu krokowego – frakcja ta ma największą objętość, a jej wydalenie może trwać od minuty do kilkudziesięciu minut. Wraz z końcem wydalenia trzeciej frakcji ustępuje wzwód. Za wystąpienie fazy skleszczenia (szczepienia) odpowiedzialny jest zarówno pies, jak i suka. Nawet jeśli nie doszło do sczepienia, a została wydalona druga frakcja ejakulatu może dojść do zapłodnienia suki, choć płodność jest w takim wypadku zazwyczaj obniżona. Często można się spotkać ze stwierdzeniem, iż im dłuższy czas skleszczenia, tym większe prawdopodobieństwo ze suka zajdzie w ciążę, choć nie jest one prawdziwe, podobnie jak nie ma istotnych związków pomiędzy długością fazy skleszczenia czy samego aktu krycia a liczbą szczeniąt.

Copyright for text © by lek.wet. Katarzyna Mierzwa

Dodaj komentarz