SAMOYED w pigułce

SAMOYED w pigułce

Mocno zbudowany, delikatny a zarazem wytrzymały – i do tego zawsze z uśmiechem na pysku! Nazwa tego białego puchatka pochodzi od syberyjskiego plemienia pasterzy i myśliwych.
Psy te maja za sobą długa – i pracowitą – drogę, na której towarzyszyły człowiekowi: przez stulecia mieszkały nad syberyjskim Jenisejem, by później wchodzić w skład prawie każdej ekspedycji polarnej. Dziś przyszło im zmierzyć się z innymi psami w konkurencji nietypowej dla tego roboczego psa – w konkursach piękności na psich wystawach. Miły uśmiech, filuterne spojrzenie – najpiękniejszy z psów Północy, jaki do nas zawitał!

OPIS:
* Wspaniała, biała sierść
* Obfita kryza na szyi i łopatkach, puszyste portki na tylnych nogach
* Uśmiechnięty pysk
* Czujne spojrzenie
* Trójkątne, stojące uszy
* Wysokość w kłębie: 57 cm psy, 53 cm suki
* Waga: od 23 do 30 kg
* Przeciętna długość życia – 14 lat.

Ojczysta Syberia
Mniej więcej 1000 lat przed naszą erą plemię Samoyedów przewędrowało z Płaskowyżu Irańskiego do tundry na wschód od Uralu. Psy Samoyedów miały wiele zadań: broniły obozu plemienia, pilnowały reniferów, które były zwierzętami pociągowymi plemienia, ale i psy też ciągnęły ciężkie sanie, a na dodatek towarzyszyły mężczyznom na polowaniach i przy łowieniu ryb. Wraz z upływem czasu psy Samoyedów stały się powszechnie znane na całej zachodniej Syberii, od brzegów Morza Białego aż po koryto Jeniseju. Myśliwi cenili swe psy i kochali je na tyle, że często traktowali je lepiej niż swe kobiety!

Wyścigi ku biegunom
W drugiej połowie XIX wieku wyruszyły w drogę pierwsze ekspedycje polarne. Norweski badacz Fridtjof Nansen 24 czerwca 1893 roku wyprawił się na Biegun Północny, korzystając z zaprzęgu trzydziestu czterech psów, które kupił od plemienia Samoyedów w Chabarowsku. Gdy statek Nansena w październiku skuły lody, uczony zaprzągł psy i kontynuował podróż. W kwietniu 1895 roku, 400 kilometrów od celu, i on, i psy były już u kresu sił – zawrócił. Spośród wszystkich psów zostały mu tylko dwa ulubione, a i te nie przetrzymały trudów drogi powrotnej. Także i inni badacze polarni – Jackson, Borchgrevink czy Hammersworth korzystali z psów Samoyedów w swych wyprawach. Psy tej rasy wespół z Roaldem Amundsenem, dotarły 14 grudnia 1911 roku nawet do Bieguna Południowego. Jego konkurent w wyścigu do bieguna – Scott – wzdragał się jednak przed wykorzystywaniem psów do ciągnięcia sań: jak mówił, nie potrafiłby zabijać psów niepotrzebnych już do ciągnięcia z każdym dniem coraz lżejszych sań, a nie mógłby ich przeżywić…

W początkach ubiegłego wieku w Anglii założono pierwszy klub rasy – i mniej więcej w tym samym czasie samoyedy przybyły do Ameryki. Do Francji pierwsze psy tej rasy przywiózł z Rosji pewien oficer po I wojnie światowej, w Polsce pierwsze samoyedy znane były wcześniej, bo już w 1906 roku towarzyszyły jako maskotka stacjonującemu w Warszawie kozackiemu pułkowi „gwardii syberyjskiej” carskiej armii. Wzorzec po raz pierwszy opracowano w Anglii, w 1909 roku.

W 1902 roku księżna de Montyglyon podczas swej wizyty w Petersburgu zobaczyła śnieżnobiałe psy należące do Wielkiego Księcia Mikołaja, brata cara Aleksandra. Psy wywarły na niej tak wielkie wrażenie, że gotowa była dać wszystko za choćby jednego z nich. Wyjeżdżając następnego dnia do Ameryki otrzymała od Wielkiego Księcia ogromny kosz kwiatów, a w nim – małego samoyeda! W ten sposób syberyjskie psy trafiły do USA, gdzie szybko zdobyły popularność jako szalenie efektowne psy do towarzystwa.

CHARAKTER

Plusy:
* Łobuzerski
* Wierny przyjaciel
* Lubi pieszczoty
* Pełen radości życia
* Dumny
* Inteligentny
* Nigdy uniżony
Minusy:
* Bywa krnąbrny
* Czasami ucieka

Kura na horyzoncie? Nic go już nie powstrzyma…

Życie z samoyedem jest pełne radości – jest to rasa psów wesołych, chętnych do zabawy, żywych, miłych, ceniących pieszczoty i po prostu lubiących przebywać z ludźmi. Nie znaczy to jednak, że samoyed potrafi się związać z każdym człowiekiem – co to, to nie! Na jego sympatię trzeba sobie zasłużyć! I uwaga na spotkania z innymi psami, bo samoyed jest dość bitny…

Samoyed to pies o dość skomplikowanej osobowości. Choć wygląda jak puchata zabaweczka albo przytulanka, to w życiu wymaga znacznie więcej zachodu. Jego charakter jest dwoisty: z jednej strony z czasów kiedy pracował jako pies pociągowy pozostało mu głęboko wdrukowane poczucie hierarchii i instynkt sfory, a drugiej jednak – jako potomek psów myśliwskich i pasterskich – ma skłonność do samowolności i niezależnej samodzielności. Pogodzenie tych dwóch dość przeciwstawnych cech charakteru bywa trudne – zarówno dla psa, jak i przede wszystkim dla właściciela. Pocieszać tylko może, że z podobnymi problemami maja do czynienia właściciele także i innych psów Północy.

Skokami naprzód!
Nawiązanie naprawdę serdecznych i pełnych zrozumienia kontaktów z samoyedem wymaga olbrzymiego wyczucia: co wolno, a co już nie. Największym problemem jest takie wdrożenie psa do posłuchu, by nie tracił przy tym twarzy, bo samoyed jest psem niebywale dumnym. Poniżanie go – choćby przez mechanistyczną, bezduszną tresurę – da efekt dokładnie odwrotny od oczekiwanego… Dobrym pomysłem jest rozpoczynanie szkolenia psa możliwie wcześnie, w wieku 3-4 miesięcy, i zakładanie, ze pierwsze dwa miesiące poświeci się na budowanie należytej więzi z psem, a dopiero kolejne – na naukę. Samoyed jest bardzo inteligentny i uczy się bardzo szybko, ale czyni to jednak nieregularnymi zrywami. Przez tydzień wydaje się, że nic do niego nie dociera, po czym nagle jednego dnia rozumie i pamięta wszystko, co ćwiczyliście Państwo z nim przez ubiegły tydzień. Hodowcy tej rasy twierdzą, że samoyedy doskonale wszystko rozumieją, ale nie zawsze im się chce… Trzeba uważać, by ‘niechęci’ samoyeda nie pomylić z krnąbrnością i niechęcią do wykonywania poleceń, czego tolerować nie można.

Wolność ponad wszystko
Potrzeba wolności samoyeda jest niezwykle silna, co wiąże się z wpływem na jego psychikę stuleci, w których zupełnie nieskrępowany przemieszczał się ze stadem koczowników przez tundrę. Jeśli tylko odnajdzie dziurę w ogrodzeniu, lub przynajmniej zaczątek dziury – powiększy ją, by wydostać się poza ogrodzenie. Problemem jest także i to, że instynkt samoyeda ukształtował się w zupełnie innych warunkach niż te, w jakich przychodzi mu żyć w mieście – stąd tak łatwo wpada pod samochód. Ale na letnich wędrówkach można śmiało zaufać jego instynktowi orientacji przestrzennej, który ma bodaj większy niż jakikolwiek inny pies.
Jako urodzony myśliwy samoyed nie przepuści żadnej swobodnie chodzącej kurze czy gęsi, a i na łabędzie w parku potrafi patrzeć łakomym wzrokiem. Mieszkając na wsi trzeba bardzo uważać, by nasz samoyed nie wybierał się na polowania do kurnika sąsiada – i by nasz piękny biały pies nie wpadł w oko jakiemuś złodziejowi. Jeśli jednak wychowamy go na posłusznego i związanego z nami psa, to zyskamy przyjaciela na całe życie.

Zabawa na sto dwa
Jeszcze przed chwila samoyed spał grzecznie na swym posłaniu, aż tu nagle podrywa się na równe nogi i zaczepia nas, wpycha nos pod koszulę, opiera się przednimi łapami o nasze ramiona i przeciąga – wszystko jasne: pies chce się bawić! Nie ma co się ociągać i bronić – trzeba się z nim pobawić: w chowanego, w przeciąganie sznurka, w rzucanie piłki (choć nie jest psem aportującym, to piłkę z reguły przynosi chętnie). Zabawa może trwać nawet i kilkadziesiąt minut, po których pies jest szczęśliwy i zziajany, a człowiek – nie może złapać tchu, jest od stóp do głów usiany białym włosem i… też szczęśliwy!

Pies i dziecko
Ten pies to najlepszy przyjaciel Państwa dzieci. Czy młody czy stary, pies czy suka, każdy samoyed swym wspaniałym charakterem oczaruje każde dziecko. Ponieważ pies czuje się odpowiedzialny za maluchy, przeto doskonale sprawdza się także w roli opiekuna, nawet w stosunku do innych ludzi. A jeśli malec wróci ze szkoły z nosem na kwintę, to uśmiech samoyeda od razu przywróci mu dobry humor!

Nie zawsze miły wobec obcych
Nie wszystkie samoyedy są wyrozumiałe wobec obcych. Większość z nich jest co prawda bardzo przyjacielska, ale bywają psy co najmniej nieufne. W pierwszej chwili starają się ignorować obcego, ale po chwili rozlega się ciche, narastające z czasem warczenie. Jeśli nie powstrzymamy narastającej w psie agresji, samoyed może rzucić się na obcego z zębami, stąd tak ważne jest uczenie go od szczenięctwa posłuszeństwa.

IDEALNY WŁAŚCICIEL
* Jeśli myślimy o kupnie samoyeda ze względu na jego efektowny i łagodny wygląd – to lepiej poszukajmy innej rasy. Samoyed w żądnym wypadku nie jest pluszową przytulanką! Idealny właściciel to osoba, która zaakceptuje obie strony charakteru psa, jego burzliwy temperament i rywalizującą z potrzebą hierarchii w stadzie potrzebę nieskrępowanej wolności i która nie szczędzi czasu na codzienne długie spacery. A gdyby jeszcze udało się zamieszkać w górach, najlepiej mocno zaśnieżonych – szczęście samoyeda byłoby pełne. Widok samoyeda baraszkującego na śniegu nie zostawia żadnych wątpliwości: to jedna z niewielu ras, która kocha zimę!
* Największa frajda dla samoyeda to wyprawa z panem po śnieżnych pustkowiach – stąd wspaniałym opiekunek dla samoyeda będzie osoba lubiąca biegi narciarskie!. Co prawda samoyed nie jest tak szybki jak husky ani tak mocarny jak alaskan malamute, ale uwielbia bieg po śniegu, a jest szybszy od człowieka na nartach. Jego duża wytrzymałość sprawia, że jest to idealny pies do sportów zaprzęgowych.
* Powiedzmy szczerze – samoyed nie nadaje się dla ludzi starszych, słabszych czy ospałych. Właściciel musi być na tyle silny, bo nie tylko poradzić sobie z ciągnącym na smyczy psem, ale i potrafić odciągnąć go od innych psów, z którymi samoyed chętnie wdaje się w bójki! Takie wychowanie samoyeda, by dawał się słowem tylko odciągnąć od potencjalnego przeciwnika jest praktycznie niemożliwe, zwłaszcza wobec bitniejszych i mniej posłusznych samców.
* w okresach linienia samoyed pokrywa wypadającym włosem całą powierzchnię domu i podwórka! Powiedzmy szczerze – linieje niewiarygodnie…

Należy:
* starać się kupować szczeniaka w wieku 8-10 tygodni i od początku konsekwentnie wychowywać go,
* chodzić z nim na długie wyprawy poza miasto,
* prowokować go do częstych zabaw,
* Utrzymywać z nim więź pełną zaufania i serdeczności,
* starać się nie utracić swego autorytetu – pies nie zapomni naszej chwili wahania i słabości, i z pewnością wykorzysta je do bagatelizowania naszej ‘rangi w stadzie’.

Nie wolno:
* Żądać od samoyeda ślepego posłuszeństwa,
* Zamykać go w ciasnych pomieszczeniach, przypinać go do łańcucha lub stale trzymać na smyczy,
* Zostawiać go samego z innymi psami – bez nadzoru człowieka z pewnością wybuchnie bójka,
* Traktować go jak psa stróżującego (choć z racji silnego instynktu terytorialnego może być też stróżem domu).

ŻYCIE CODZIENNE

Co należy wiedzieć:
* Hodowcy nie polecają trzymania go w mieszkaniu,
* Przedkłada surowe mięso nad ciastka,
* Kocha szerokie przestrzenie,
* Źle znosi upały i hałasy,
* Niezbędne jest rozładowanie jego temperamentu,
* Jego ciało atlety wymaga ćwiczeń
* Podszerstek zmienia gęstość w zależności od pory roku

Na wiosnę i jesienią straszliwie linieje
Przed sprawieniem sobie samoyeda trzeba sobie uzmysłowić, że dwa elementy Państwa życia staną się na parę lat najważniejsze – wasz pies i wasz odkurzacz. Wspaniały włos samoyeda wymaga stosunkowo dużej pielęgnacji, a na dodatek psy gubią włos przez cały rok, a jesienią i wiosną – jeszcze bardziej!

Przynosi wszędzie dobry humor
Samoyed to balsam dla duszy, jeden z najzdrowszych i najskuteczniejszych środków przeciwdepresyjnych! Emanuje pewnością siebie, jest od urodzenia wesoły, piękny i ma w sobie coś z dziecięcej radości życia. W jego pierwotnej ojczyźnie mówiono o nim, że to ‘pies, który przez cały rok nosi na pysku radość Bożego Narodzenia” – i jeśli to nawet tylko anegdota, to przyznać trzeba, że uśmiecha się pięknie!

Warunki życia
Mam nadzieję, że nie sądzicie Państwo, że tego króla Dalekiej Północy można zamknąć na całe życie w ciasnym mieszkanku? Oczywiście, pies potrafi przystosować się i do takich warunków, ale jego dusza będzie cierpiała niewymownie. Samoyed kocha świeże powietrze, nawet w mróz, śnieg czy deszcz. Jego domena to szerokie przestrzenie, świszczący wiatr i zadymka lub jeszcze lepiej – zawieja śnieżna! Oczywiście, samoyed nie będzie miał nic przeciwko wylegiwaniu się w domu przed kominkiem, ale jego błyszczące oczy w każdej chwili mówić będą: „- Ja nie marznę! Wiem, że na dworze jest zimno i mokro, ale może jednak pójdziemy na spacer? Mogę biec dziesiatki kilometrów i chętnie przespałbym się w śniegu…” Samoyed potrzebuje wiele miejsca i nie wystarczy mu niewielki ogródek, jeśli nie będzie mógł codziennie przebiec kilku kilometrów wytrwałym kłusem, stąd duży (ogrodzony!) teren będzie traktował jak swe niepodzielne królestwo. Biedne natomiast są małe gryzonie, które niebacznie zapuszczą się w rewir samoyeda: choć dawniej psy te polowały wraz z ludźmi na niedźwiedzie polarne, foki czy wilki, to nie przepuszczą okazji złowienia myszy, kreta czy nornicy, a gdy zbraknie ich w ogrodzie – chętnie wypuszczą się poza ogrodzenie…

Żywienie
Ze względu na specyficzne potrzeby samoyeda, związane z długością i jakością sierści, psy te zazwyczaj karmione są ‘naturalnie” – właściciel przygotowuje im posiłki sam. Pies ważący około 30 kg potrzebuje dziennie około 450 gramów mięsa, ale samoyed potrzebuje więcej, nawet do 60 dekagramów. Co cztery dni warto zastąpić mięso świeża lub mrożoną rybą – do tego marchewka, jabłka czy inne owoce, ryż czy makaron – razem co najmniej także 600 gramów dziennie. Nie można zapominać o dodatku witamin czy dodatków mineralnych. Doświadczeni hodowcy twierdzą, że ‘sierść samoyeda rośnie w jego misce’ – i jest to o tyle prawda, że wszelkie okresowe pogorszenie żywienia natychmiast odbija się na wyglądzie szaty psa.

Zdrowie
Trzeba bardzo uważać, bo ten odporny i wytrzymały pies bardzo łatwo się może przeziębić: kąpiel i związane z nim suszenie jest czymś niezwykłym dla termoregulacji psa. Kąpiel należy zawsze zaplanować tak, by była ostatnim punktem dnia: wykapany i starannie (na pieprz!) wysuszony samoyed powinien pozostać w suchym i ciepłym pomieszczeniu co najmniej przez kilka godzin, zanim wyjdzie na dwór (nawet latem). Psy wystawowe z tej właśnie przyczyny często kąpane są ‘na sucho’ – suche szampony nie nadają się do stosowania cały czas, ale pozwalają zmniejszyć częstotliwość kapania psów wybierających się na pokazy. Trzeba także uważać w czasie letnich upałów – samoyed pochodzi z dalekiej i zimnej Północy i nie jest odporny na przegrzanie, stąd zdarzają się w tej rasie udary cieplne.

Pielęgnacja
Wiosną i jesienią samoyed odnawia cały swój podszerstek, co sprawia , że włos wychodzi zeń garściami! Pewną pomocą może tu być staranne wyczesywanie go metalową szczotką – ale nie likwiduje to gubienia włosa, a tylko gwałtownie go przyspiesza (w ciągu kilku dni pies traci większość swego wspaniałego futra i wygląda o wiele mniejszy niż zazwyczaj). Codzienne szczotkowanie psa jest – zwłaszcza w okresie zmiany futra – wprost niezbędne, ale i tak przez kilka dni dom wygląda jak usłany białym puchem. Dawniej hodowcy odradzali kąpanie psa – szampony niszczyły niezbędną dla ochrony włosa osłonę tłuszczową na sierści. Dzisiejsze preparaty pielęgnacyjne pozwalają nam kąpać psa prawie co tydzień bez obawy zniszczenia sierści – ale pamiętać trzeba, że wysuszenie samoyeda trwa – nawet przy użyciu mocnej suszarki – kilka godzin..

Sweter z samoyeda
Ludy Północy znały tylko jeden rodzaj wełny – z samoyeda właśnie. Wprost trudno uwierzyć, jakie ilości włosa można wyczesać z psa tej rasy!. Piękna sierść samoyeda doskonale nadaje się do zrobienia z niej włóczki – ciepłej, pozbawionej ‘psiego zapachu’ i naturalnie białej by zrobić zeń mięciutkich i miłych w dotyku ubrań, miększych nawet od wełny angory. Ubrania te są bardzo trwałe i ciepłe, więc może warto poszukać na targu lub w Cepelii kołowrotka?

Czy to prawda, że…
..samoyed nie szczeka, tylko niczym wilk warczy i wyje?

Nieprawda. W odróżnieniu od innych psów zaprzęgowych samoyed szczeka dość często, a mało wyje.
…kocha ciszę i spokój?
W zasadzie tak. Hałaśliwe otoczenie, zamęt i rwetes sprawiają mu widoczną przykrość.
…szczenięta samoyedów są wyjątkowo spokojne?
Raczej nie, a nie umieją panować nad swym wrodzonym instynktem myśliwskim. Wszystkie potencjalne ofiary – kapcie, książki, zasłony – lepiej usunąć z zasięgu młodych zębów.
…może sprawiać kłopoty w kontaktach z innymi psami?
Zdecydowanie tak. Jeśli w sąsiedztwie mieszka pies podobnej wielkości lub większy, to z pewnością kiedyś dojdzie do bójki – samoyedy są psami bardzo dominującymi.
… samoyed jest bardzo odważny?
To prawda. Na dodatek ma naturę ryzykanta i bez wahania zaatakuje odkurzacz (czy motocykl…), który niespodziewanie zawarczy tuż za nim.