Sklonowany jamnik skończył rok

Sklonowany jamnik skończył rok

Brytyjski dziennik The Guardian powrócił do swego własnego artykułu z połowy sierpnia ubiegłego roku, przypominając, że pierwszy ‘brytyjski’ sklonowany pies właśnie kończy rok. To jamnik, własność Rebeccy Smith z zachodniego Londynu, urodzony w Sooam Biotech Research Foundation, w Seulu, stolicy Korei. Zastosowano w tym wypadku technologię identyczną jak przy tworzeniu pierwszej ‘oficjalnie sklonowanej’ owieczki Dolly – dr Hwang Woodsuk pobrał elementy z komórki skóry 12-letniej jamniczki Winnie i przeniósł je do jajeczka tej samej suki – „matki”, a powstały in vitro zarodek wszczepiono do macicy odpowiedniej wielkości ‘suki-surogatki” – 3-letniej kundelki. Mini – Winnie urodziła się 30 marca 2014 drogą cesarskiego ciecia jako jedyna żywa z 4 szczeniąt.

Rebecca_Smith_with_Mini_W_A2Rebecca Smith, na co dzień urzędniczka w jednej z londyńskich firm maklerskich, nie była w stanie ponieść gigantycznych kosztów przedsięwzięcia – po prostu wygrała konkurs, ogłoszony przez w Wielkiej Brytanii przez Sooam Biotech Research Foundation, która postanowiła w celach reklamowych sklonować tego z psów lub kotów, którego właściciel uzasadni najciekawiej, dlaczego to jego pies miałby zostać sklonowany (i który, rzecz jasna, ze względów zdrowotnych nadałby się jako obiekt klonowania). Mini – Winnie w momencie przyjazdu do Wielkiej Brytanii – zdaniem Rebeccy Smith – wyglądała zupełnie tak jak jej ‘matka’ w szczenięctwie. Oczywiście  „starsza Winnie” jest już nieco posiwiała i mniej sprawna niż Mini – Winnie, ale obie mają dokładnie takie samo podpalanie, tak samo wielkie i nisko osadzone uszy, a sutki obu z nich nie leżą dokładnie w jednej linii. I obie maja z lekka złamany ogon, oczywiście w tym samym miejscu.

Britain_s_first_clone_dog_bSir Ian Willmut, twórca owieczki Dolly, był nieco zdegustowany komercyjnym wykorzystaniem swych doświadczeń. „Wydawanie około 60.000 funtów na powtórzenie procesu wielokrotnie już przeprowadzanego i nie wnoszącego niczego nowego do poziomu wiedzy jest bezcelowe. Na dodatek obie suczki – choć identyczne pod względem materiału genetycznego –  mogą być rozczarowaniem dla właścicieli, gdyż bynajmniej nie muszą wyglądać ani zachowywać się całkowicie identycznie, czego oczekują od nich zazwyczaj zamawiający >sklonowane stworzenie<. Inne warunki życia, odmienne doświadczenia i charakter sprawiają, że nie można mówić o doskonalej kopii, a jedynie o bardzo podobnym egzemplarzu”.

W artykule wspomniano także, że sam proces jest mocno kontrowersyjny, gdyż – niestety – większość szczeniąt urodzonych z powstałych w ten sposób embrionów jest dość słaba, chorowita, a prawie połowa z urodzonych szczeniąt nie dożywa 12 tygodnia.

Dodaj komentarz