Witaminy grupy B – część 1.

Witamin grupy B nazwano dotychczas kilkanaście, a wciąż szuka się dalszych i bada działanie już nazwanych, a nie do końca poznanych! Niektóre z witamin tej grupy wydzielono i opisano całkiem niedawno, bo w latach osiemdziesiątych XX wieku, a pewno wkrótce dowiemy się o kolejnych. Jest to zespół witamin, występujących w przyrodzie prawie zawsze w postaci stowarzyszonej i ściśle ze sobą współdziałających. (Stąd w farmaceutyce opracowano nawet jeden zespół wszystkich witamin B – znany powszechnie (i błędnie!) jako witamina B complex.) Do grupy tej zaliczana jest m.in. witamina B1, B2, B6, kwas nikotynowy, kwas pantotenowy, kwas foliowy, inozytol, cholina, witamina B12 i – wedle niektórych wydzielana w odrębną grupę – biotyna (witamina H). Wszystkie wchodzą w organizmie w skład licznych enzymów, bez których pies nie może funkcjonować. Szczególnie ważne jest dostarczenie owej witaminy psom starszym, powyżej 8 roku życia. Nieocenionym źródłem wszystkich witamin z grupy B są suszone drożdże, w zasadzie dowolne – piekarskie czy piwne, byle drożdże!
Warto wiedzieć,jako ciekawostkę, że dwaj uznani amerykańscy naukowcy, dr Alfred Plechner i Martin Zucker, autorzy najpopularniejszej bodaj książki o uczuleniach u zwierząt (Pet Allergies. Remedies for an Epidemic) uważają,że psy hiperaktywne i przesadnie agresywne mogą być uspokojone i trwale wyciszone do normalnego poziomu aktywności poprzez podawanie im przez 2-3 tygodnie dodatkowych dawek witamin z grupy B – kuracja taka ma wystarczać na 5-7 miesięcy. Z powodzeniem także używano sporych, nawet uderzeniowych dawek witamin grupy B do leczenia zaburzeń neurologicznych, takich jak myelopatia degeneracyjna, trapiąca często owczarki niemieckie.

Witamina B1 – tiamina
Odkryto ją w latach trzydziestych ubiegłego wieku i prawie równocześnie (1935 r) przeprowadzono jej pierwszą syntezę laboratoryjną, tak więc stała się pierwszą witaminą wytworzoną nie przez żywy organizm, a przez laboratorium, a potem przemysł farmaceutyczny. Najszybciej też została wprowadzona do medycyny ludzkiej – korzystali z niej brytyjscy lotnicy już w 1940 roku! Usprawniając mechanizmy energetyczne wspomaga spalanie węglowodanów i cukrów, jest zatem niezbędna w procesie trawienia i przyswajania pokarmów. Jednocześnie dba o właściwy stan włókien nerwowych, poniekąd zwiększając ich sprawność i podnosząc tempo przekazywania impulsów nerwowych (a więc także zdolność uczenia się!). Witamina B1 wrażliwa jest na alkalia (znacznie szybciej ginie w środowisku nawet średnio zasadowym) i ulega szybkiemu rozkładowi w temperaturze powyżej 60 stopni Celsjusza. W temperaturze bliskiej 100 stopni – czyli podczas gotowania – ginie całkowicie. Podawanie w pokarmie surowych ryb sprawia, że tiamina ulega rozkładowi, stąd nie należy karmić psów jedynie surowymi rybami bez dodatku witaminy B1 z innego źródła.
Zapotrzebowanie organizmu psa na witaminę B1 zależy bezpośrednio od ilości spożywanych przez zwierzę węglowodanów. Ponieważ tiamina jest szczególnie ważna w procesie przemiany węglowodanów, psy otrzymujące więcej cukrowców w karmie wymagają więcej witaminy B1. Długotrwałe karmienie psa kaszami z polerowanego ziarna (choćby oczyszczonym ryżem), kartoflami czy produktami rybnymi (głowy, skóra) lub nawet całymi rybami, zarówno słodkowodnymi jak i morskimi (zawierającymi naturalnego antagonistę witaminy B1 – tiaminazę), prowadzi w krótkim czasie do zaburzeń organizmu, wynikających z deficytu tiaminy. U ludzi w ubiegłych stuleciach określono nawet specyficzną chorobę, występującą u ludzi Trzeciego Świata żywiących się głównie polerowanym ryżem, nazwaną beri-beri. Po latach okazało się, że to nie żadna zakaźna choroba, a po prostu brak tiaminy, odrzucanej wraz z wierzchnią warstwą ziarna. W latach osiemdziesiątych poprzedniego wieku w Wielkiej Brytanii zaobserwowano także swoistą beri-beri, objawy niedoboru witaminy B1 u psów i kotów, karmionych nawet specjalnie dla nich sprokurowanymi puszkami. Okazało się, że producent zapomniał, że sterylizacja konserw, prowadzona w wysokiej temperaturze, rozkłada tiaminę! (Na szczęście temperatura taka rozkłada także tiaminazę.) Używanie karm półsuchych czyli puszek, dla potrzeb konserwacji wygrzewanych podczas produkcji, oraz karmienie psów wyłącznie jedzeniem gotowanym preparowanym w warunkach domowych sprawia, że wiele z potencjalnie dostępnej witaminy B1 jest usuwane z produktów, zanim trafią do psiej miski.
Jedną z częstszych przyczyn niedoboru witaminy B1 u psów i kotów, zwłaszcza żyjących w kiepskich warunkach higienicznych, jest silne zarobaczenie. Obecność glist zasadniczo podnosi zapotrzebowanie organizmu na tiaminę.
Klasyczne objawy niedoboru witaminy B1 to zapalenie wielonerwowe, nadpobudliwość, koprofagia, męczliwość, zahamowanie wzrostu młodych zwierząt, zaburzenia łaknienia lub spaczony apetyt, wymioty lub rozwolnienia, odwodnienie, zaburzenia pracy serca, a w drastycznych przypadkach – zaburzenia ruchu, drgawki i paraliż, częściowy lub całkowity. Braki witaminy B1 rozpoznać można choćby przez wyraźne zblednięcie normalnie różowych błon śluzowych, a później przez zaburzenia motoryki (‘splątany chód’). Szwajcarscy uczeni badający przyczyny niewytłumaczalnych ataków agresji u niektórych berneńskich psów pasterskich skłonni są wiązać te incydenty z zaburzeniami przyswajania witaminy B1 – w każdym razie podawanie tej witaminy w formie zastrzyków pomagało lepiej niż kastracja.
Naturalne produkty bogate w witaminę B1 to kiełki pszenicy, drożdże piwne, drożdże piekarskie, otręby pszenne, mąka razowa, płatki owsiane, kasze nie prażone, makaron, żółtko jaja kurzego, koperek, groch, kalafior. Niestety, większość z nich w stanie surowym jest niestrawialna przez psi żołądek, a gdy strawialna – to pozbawiona tiaminy przez gotowanie. Pierwsze objawy braku tiaminy w organizmie psa pojawiają się około dwóch-czterech tygodni po pierwszym wystąpieniu braków witaminy w pożywieniu psa lub po wyraźnym podwyższeniu zapotrzebowania na nią, choćby właśnie wskutek gwałtownego rozwoju zarobaczenia. Szczenięta, psy pracujące, suki ciężarne i psy starsze ze względu na zwiększone zapotrzebowanie są szczególnie wrażliwe na niedostatek witaminy B1 w organizmie i właściwie powinny otrzymywać ją stale (przypomnijmy, że tiamina nie jest kumulowana w organizmie). Zalecana dawka dzienna to 20 mikrogramów na kilogram wagi ciała (lub 270 mikrogramów na 1000 kalorii energii metabolicznej). Szczenięta, suki karmiące i psy wykonujące ciężką prace fizyczną (np. zaprzęgowe) powinny otrzymywać wyższe, nawet trzykrotnie, dawki B1.

Copyright for text (C) Adam Janowski

Czytaj także pozostałe części cyklu o witaminach:
Witaminy grupy B – część 2.
Witaminy grupy B – część 3,
Witaminy grupy B – część 4.

Dodaj komentarz