20 złotych zasad Franka Kane

20 złotych zasad Franka Kane

Kilka złotych reguł, o których powinien pamiętać każdy, kto wsiąkł w kynologię. Znany brytyjski sędzia Frank Kane (na zdjeciu podczas sędziowania na wystawie w Lesznie, w 2013 roku) przedstawił je w skondensowanej, sprowadzonej do pięciu zasad, odmiennych dla hodowcy, wystawcy, sędziego i organizatorów wystawy. Warto przeczytać!

HODOWCY
• Hodował będę tylko ze zwierząt, które mają wszystkie cechy rasy, są zdrowe w sensie fizycznym i psychicznym, i uwzględnię w hodowli ryzyko wynikające z dziedzicznych obciążeń moich zwierząt.
• Hodował będę nie z żądzy zysku, ale tylko wtedy, gdy będę miał pewność, że na szczenięta czekają dobre domy
• Nie sprzedam szczenięcia komuś, kto – on, jego sytuacja czy jego otoczenie – budzi we mnie jakiekolwiek, choćby najmniejsze wątpliwości.
• Po sprzedaży szczenięcia będę służył w każdej chwili właścicielom psa radą i pomocą, wedle swych możliwości, we wszystkich problemach z psem związanych.
• Swoich psich emerytów będę otaczał czułą opieką, mając w pamięci jak wiele radości mi dali i co zrobili dla mnie. Jeśli nie będę mógł trzymać ich w domu, znajdę im dom, w którym będą lubiane i rozpieszczane jak domowe pupile.

WYSTAWCY
• Będę wystawiał swego nowego szczeniaka dopiero wtedy, gdy będzie na to gotów, a nie wtedy, gdy tylko dozwoli na to regulamin wystaw.
• Pogodzę się z tym, że nie mogę wygrywać za każdym razem, nawet gdy jestem przekonany, że nie powinienem tym razem przegrać. Spróbuję spojrzeć na to oczami sędziego i uznać, co dostrzegł w psie, z którym przegrałem.
• Nie będę krytykował konkurentów mego psa, gdyż kochając psy postaram się dostrzec zalety każdego psa, niezależnie od tego, kto jest jego właścicielem.
• Będę pamiętał, że sędziowanie jest subiektywne i że sędzia jest mimo wszystko tylko człowiekiem – jego ocena może się różnić od mojej, ale zapłaciłem właśnie za to, by wysłuchać jego opinii i zniosę ją z uśmiechem.
• Zachowam w dobrej pamięci sędziów, którzy rzetelnie wykonują swą pracę i będę ich wspierał. A co do pozostałych – lepiej zagrać w totolotka!

SĘDZIOWIE
• Będę pamiętał, że wszyscy wystawcy zapłacili to samo wpisowe i muszę zapewnić im wszystkim takie samo traktowanie, bez zwracania uwagi na urodę ich psa.
• Przeczytam wzorzec rasy nim przystąpię do jej oceny, niezależnie od tego, ile razy już sędziowałem tę rasę. Jeśli chodzi o nową lub rzadką rasę – będę szukał informacji o niej i czytał wszystko, co się jej tyczy.
• Będę pamiętał, że zostałem zaproszony do sędziowania i wydania mojej opinii o prezentowanych psach – i tylko o tym. Będę oceniał psy tak, jak je widzę w ringu – a nie ich opinię czy listę ich tytułów z innych wystaw.
• Nie będę zważał na wysiłki wystawców, którzy usiłują, często dość prostacko, promować na ringu swoje własne psy i oczerniać rywali. I będę ignorował natłok reklamy poszczególnych psów przy ocenie, pamiętając że zwycięstwo w ringu warte jest tyle, ile wart jest przyznający je sędzia.
• Będę pamiętał że mam oceniać psy a nie ludzi i będę pamiętał, że pies mego przyjaciela z pewnością nie może być najlepszym psem CODZIENNIE i w KAŻDEJ STAWCE.

ORGANIZATORZY WYSTAW
• Dołożymy wszelkich starań, by nasza wystawa była dla wystawcy warta wydanych na nią pieniędzy, pamiętając wciąż, że bez wystawców nie będzie wystaw.
• Zauważymy, osoba którego sędziego ma wpływ na zwiększenie liczby zgłoszeń, a którego – na zmniejszenie, i będziemy mieli to na uwadze w przyszłości.
• Zaprosimy sędziów, którzy są szanowani, mają stosowną wiedzę i zachowują niezależność w ocenach, nie naginając ocen do znajomych ani oczekując jakiegokolwiek rewanżu od wystawcy. Lepszy sędzia za surowy niż za łagodny.
• Zaprosimy nawet sędziów-nowicjuszy, zwłaszcza jeśli hodują daną rasę i mają w tym osiągnięcia, i na pewno nie będziemy zapraszali tych samych sędziów dla tych samych ras rok po roku ani sędziów, którzy mają właśnie swój festiwal i sędziują co tydzień.
• Jeśli zaprosimy sędziów z zagranicy, to rzetelnie sprawdzimy, czy mają wiedzę i doświadczenie w rasach, które mają sędziować. A po przyjeździe – zadbamy, by nie pogubili się w naszej procedurze ocen na ringach.

Copyright for photo © by Gosia Białogłowy
Przedruk za Show Dogs Ireland

—————————
kane2Frank Kane – pierwszy raz wystawiał psa w 1960 roku, pierwszego psa (cocker spaniel) kupil dziesięć lat później, sędzią kynologicznym został w 1974, i od tej pory wielokrotnie sędziował na wystawach w Wielkiej Brytanii (trzykrotnie na wystawie Crufta, w tym roku także) i poza nią (w Polsce w Lesznie i w Warszawie), należy do czołówki sędziów KC i FCI (allrounder). Autor monografii o cocker spanielach i amerykańskich cocker spanielach, stały felietonista wielu periodyków kynologicznych. Drugą miłością Kane’a – oprócz psów – są konie i kucyki.