50 lat historii jamników długowłosych standardowych w Polsce 1960-2010

50 lat historii jamników długowłosych standardowych w Polsce 1960-2010

Można przyjąć, że hodowla tej rasy rozpoczęła się w Polsce na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku, gdy w miotach po rodzicach krótkowłosych przyszły na świat długowłose szczenięta. Było to możliwe, gdyż gen warunkujący pojawienie się długiego włosa jest recesywny wobec genu warunkującego włos krótki – oznacza to, że może być niesiony w ukryciu przez kilka pokoleń. A praktycznie jeszcze z lat trzydziestych ubiegłego stulecia, gdy łączono ze sobą wszystkie rasy jamników.

W okresie międzywojennym jamniki długowłose z rzadka tylko pojawiały się na wystawach, brak jednak śladów jakieś zamierzonej hodowli na ziemiach polskich.

Zanim rzucimy okiem na te dawne jamniki, pozwólcie, że przedstawię mój punkt widzenia dotyczący paru spraw.
Na ogół mamy skłonność spostrzegać ewolucję rasy od bliżej nieokreślonych, mocno kundlowatych osobników o paskudnym eksterierze do obecnych wystawowych piękności o wspaniałej anatomii, rwącej oko urodzie i nienagannym temperamencie.
W pewnym stopniu jest to dla omawianej rasy pogląd słuszny. Jamniki sprzed 100 czy 70 lat były na ogół mocno „robocze” w typie, grubej kości, ale o stromo kątowanych kończynach, prawie zawsze z dużymi wadami grzbietu. Ich włos był albo ubogi (zaznaczone tylko pióro na ogonie i przedłużenia na uszach) albo obfity, ale kędzierzawy, wełnisty. Taki włos mają i dziś jamniki długowłose z miotów po krótkowłosych rodzicach. Hodowane w całkowitej izolacji jamniki z USA nadal mają skąpe owłosienie.

Nasze „wczesne” jamniki długowłose zwykle nie porażały urodą, rzadko miały dobrą szatę, ładne, eleganckie głowy, prostą linię górną czy dobre kątowanie. Bardzo kiepsko było też z ruchem. Często trafiły się psy agresywne. Oczywiście naszym psom bardzo wiele brakowało do czołówki europejskiej tego czasu – a możliwości sprowadzenia „lepszej krwi” były, rzecz jasna, szalenie ograniczone.

Jednak proszę spojrzeć na zdjęcia psów urodzonych w roku 1928

SCHUTZIBUA vom Bergwald, ur. w 1928
SCHUTZIBUA vom Bergwald, ur. w 1928
1934
URJEL von dem Busch
URJEL von dem Busch

czy w latach pięćdziesiątych, NNa4 IMG_2006 ur w latach 50-tych NN2093 są to czołowe psy niemieckie lub niemieckiego pochodzenia – i porównać je z tymi, które widzimy obecnie. Raczej nie ma wielkich różnic. Te „stare” psy nie zawsze były gorsze od współczesnych. Nawet nasze, polskie „trzecioligowe” jamniki z okresu początków hodowli miały cechy, o które dziś doprawdy niełatwo, przede wszystkim doskonałe klatki piersiowe o długim mostku i głębokim ożebrowaniu.
To, co ewoluowało w pożądanym kierunku w ciągu wieku hodowli to poprawa charakteru psów rasowych. Jamnika stricte użytkowego, będącego psem samodzielnym w pracy cechować powinny twardość, nieustępliwość, ostrość, pasja łowiecka – siłą rzeczy nie bardzo nadawał się na domowego pupila. Hodowla wystawowa bardzo złagodziła charakter. Cokolwiek by mówić o konieczności sprawdzania cech myśliwskich – w domu, na kanapie, zdecydowanie lepiej sprawdza się pies miły, umiarkowanego temperamentu z niewielką pasją myśliwską i agresją do innych zwierząt. Obecnie większość jamników długowłosych standardowych taka właśnie jest, przynajmniej w Polsce. I uważam to za największe osiągnięcie hodowli psów typu wystawowego.

DMrys1

Zatem na początku lat sześćdziesiątych pojawiły się na wystawach długowłose jamniki – na ogół maści rudej i bywały też czarne podpalane, a nawet pręgowane (zdj. nr. 2091: jamnik pręgowany) Co ciekawe, warszawska linia jamników długowłosych standardowych tej unikalnej maści dotrwała do połowy lat osiemdziesiątych! Jednak dość szybko przewagę zdobywały „rudasy” – brak było reproduktorów, które niosłyby maść czarną.

Niestety polskie jamniki długowłose, które zostały zarejestrowane w ZKwP pochodziły od przodków krótkowłosych nie najwyższej klasy. Wiele jamników długowłosych po krótkowłosych nie otrzymywało rodowodów – wtedy traktowano je bardzo podejrzliwie. Zresztą już od roku 1970 do końca wieku takie psy trafiały do hodowli tylko wyjątkowo. W Niemczech nie wolno ich używać do hodowli. W Polsce w XXI wieku znów rejestruje się takie szczenięta z pełnią praw.
W latach sześćdziesiątych rodziło się po kilka miotów rocznie. Oczywiście długowłosych standardów, o miniaturach jeszcze długo nikt nie usłyszy, a szorstkowłosych jamników też jeszcze nie ma.

Jedną z najlepszych suk początkowego okresu była czarna podpalana BEKADE Szarża, po rodzicach z importu, reproduktorem był austriacki NEGUS v. Ammertal (ur.1966) o dobrym rodowodzie. Z trzech miotów po nim, urodzonych w latach 1964-65, wyróżnił się syn AGAT z Sadu (od suki REIKA Podkowa). Hodowla „z Sadu” państwa Jaroszewiczów z Warszawy przez pewien czas wiodła prym na ringach. Agat dal zwycięzcę I Wystawy Specjalistycznej Jamników – Kraków 1973, psa Ch. AMBARAS Ekada (matką jego była BEKADE Szarża). Tytuł championa uzyskało jeszcze trzech potomków AGATA z Sadu – zważywszy, że był on ojcem siedmiu miotów jest to doskonały wynik. Dziś, gdy tytuł championa uległ pewnej dewaluacji, trudno sobie wyobrazić jak ciężko było kiedyś zdobyć ten tytuł. Sędziowie jeszcze wtedy szczodrze szafowali ocenami bardzo dobrymi i dobrymi, ocen doskonałych prawie nie przyznawano. A co dopiero CWC! Bywało, że pies zdobywał tytuł zwycięzcy wystawy pokonując kilkudziesięciu rywali, a wniosku na championa nie dostawał. Dlatego do połowy lat osiemdziesiątych championów było jak na lekarstwo.

Jeden z synów Agata z Sadu, Ch. APSIK z Krainy Bajki, zdobył nawet CACIB, który był szczytem marzeń przy 1-2 wystawach międzynarodowych w roku.

Zw. CACIB HOPPEL v. Angertal Bardzo istotnym nabytkiem okazał się import z RFN Zw. CACIB HOPPEL v. Angertal (ur.1966) – właściciel H. Dąbrowska z Warszawy – ładny, rudy pies. Pięcioro jego dzieci zdobyło tytuł championa Polski. Prawdopodobnie najpiękniejsza była jego córka Ch. CYNTHIA z Sadu (od AMIRY z Sadu, siostry AGATA). Zdjęcie HOPPELA umieścił w swojej książce „Psy, rasy i wychowanie” (wyd.1970) mec. L. Smyczyński.

DOLORES z SaduW nowszym wydaniu zastąpiła go jego córka DOLORES z Sadu. Potomstwo Hoppela rozeszło się po całym kraju, jego syn FIGARO z Chatki Małgorzatki (ur.1969) jako pierwszy jamnik długowłosy został Championem Polski. Pierwszą suką championką była wspomniana CYNTHIA.

HOPPEL poprawił nieco eksterier rasy, jednak obwiniano go o przekazywanie braków zębowych. Aż do nowelizacji wzorca w 2001r. braki zębowe (P1) były bardzo surowo oceniane na wystawach. W niektórych oddziałach ZKwP reproduktorem nie mógł zostać pies, któremu brakowało choćby jednego P1. W Czechach do tej pory kwalifikuje się do hodowli tylko psy z kompletnym uzębieniem, łącznie z M3. Trudno to uzasadnić, bo nawet w ojczyźnie rasy nie ma takich wymagań.

W 1967 r. do Wrocławia sprowadzono z NRD rudego z nalotem psa BIRKO v.d. Oberlausitz, pochodzącego z linii psów polujących. Hodowla psów z byłego NRD pod koniec istnienia tego państwa była na fatalnym poziomie. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych można tam było jeszcze znaleźć niezłe psy. Wiele psów po BIRKU sprawdziło się na polowaniach i konkursach pracy, ale przekazywał on niepożądaną agresję.

W roku 1969 powstaje pierwsza duża hodowla długowłosych standardów, która przez 20 lat będzie dominować na ringach. Jest to „Gród Halszki” państwa Izydor z Szamotuł. Ich pierwszą suką była córka krótkowłosych rodziców PUCZA z Jasnej. Była ona kryta HOPPLEM v. Angertal, a córka z tego miotu dała z BIRKO pierwszą championkę z długiej listy championów z tego kojca – DARISSĘ z Grodu Halszki (ur. 1971).

NIKA Dagulica Inną znaczącą córką BIRKA była Ch. NIKA Dagulica (ur. 1971), od której wzięła początek hodowla Anny Samockiej z Wrocławia. Dziś, po górą 40 latach „Samotraka” nadal istnieje, nadal hoduje długowłose standardy i ma się dobrze. Niezwykły sukces!

Również z NRD sprowadzono do hodowli użytkowych jamników „Tropowiec” w Świebodzinie psa Zw. CACIB ROX v. Horstberg. Podobnie jak Birko, rudy Rox v. Horstberg sporo krył, ale zostawił tylko jednego championa – była to Ch. JANETA z Grodu Halszki (od córki Hoppela). Jednak linia męska Roxa utrzymywała się dość długo, a to dzięki jego prawnukowi) „po mieczu,” bardzo ładnemu reproduktorowi z Opola Zw. CACIB SUŁTAN Danrój (ur. 1982). Być może na sukces Sułtana złożyli się przodkowie ze strony matki.

W roku 1971 przybył z NRD do Katowic czarny podpalany (unikatowa wtedy maść) NIGGI v. d. Blumenstadt. Był to prawdopodobnie pierwszy w naszym kraju miniaturowy jamnik długowłosy. Łączony był głównie ze standardami i zostawił standardowe potomstwo. Do hodowli, w której mieszkał, „Lilipucie Gniazdo”, zakupiono również sukę LISEET v.d. Blumenstadt (ruda miniatura). NIGGI krył bardzo mało, ale wydaje się, że dawał wyjątkowo dobre potomstwo. Jego syn BARDO z Lilipuciego Gniazda (po LISSET) jest ojcem matki SUŁTANA Danroj. Innym przodkiem SUŁTANA był wspomniany wyżej APSIK z Krainy Bajki. SUŁTAN dawał niskie, długie psy z pięknymi głowami i bogatą szatą. Piękne jamniki były efektem użycia tego psa w hodowli „Japońskie Złocienie” z Tułowic koło Opola – np. Ch. CACIB Blanka, CH. CERTA czy Zw. CERKAS. CACEK Japońskie Złocienie był ojcem psa Ch. Zw. Klubu 2xCACIB,BIS AS z Krokusowych Hal (ur.1991) – znanego reproduktora z Krakowa.

AS z Krokusowych Hal
AS z Krokusowych Hal

Cofnijmy się jednak znów do lat siedemdziesiątych. W roku 1973 do Zielonej Góry trafił kolejny czarny podpalany pies z hodowli v.d. Blumenstadt – TOBBY. Został po nim zaledwie jeden miot, ale w nim ładny i też czarny CZAT z Wieży Braniborskiej. Od córki CZATA, czarnej suki o imieniu KIRA Cieciorki Gaj (ur. 1982) rozpoczęła się znana hodowla E. Łęszczak (obecnie Olszańskiej) „z Końskiego Raju” z Wandowa. Matka KIRY była córką AMBARASA Ekata. Pierwszy miot w „Końskim Raju” urodził się w roku 1984, a standardy długowłose były tam hodowane przez 20 lat.
CZAT zostawił sporo potomstwa poszukiwanej czarnej maści, ale najładniejszy był jego rudy syn Zw. ADAR z Grodu Halszki (ur. 1980). ADAR dał kilka udanych miotów w Szczecinie.
Syn CZATA, Zw. GAJ z Uroczyska w Kniei jest ojcem pierwszej suki w opolskiej hodowli Grażyny Olender „Gaj Karczów” – rudej BIANY Szpakowaty Kłos (ur. 1985).

Warto wspomnieć, że w roku 1976 po raz pierwszy importowano do Polski długowłosą standardową sukę (przedtem sprowadzono LISSET v. d. Blumenstadt, ale była ona miniaturą) – była to EDDA v. d. Hadynstadt z Austrii.
Kraków szybko stał się mekką jamników, może za przyczyną dorocznych „pochodów jamników”. Na przełomie lat 1970-80 długowłose standardy stały się tam bardzo liczne i reprezentowały sobą dobry poziom wystawowy. Do tego sukcesu walnie przyczynił się importowany w 1972r. z Węgier Ch. HOBBY v. Schwarenberg – urodziwy, ciemnorudy pies o czystej barwie i ładnej szacie. Miał on wiele zalet, których brakowało wtedy w krajowym pogłowiu rasy – proste przednie nogi (nagminny był „francuz”), dobrze osadzony i noszony ogon (prawie wszystkie jamniki nosiły ogony wysoko), intensywny pigment oczu i włosa (zwykle oczy były jasne, a kolor szaty spłowiały lub z nalotem), piękną, elegancką głowę z niedużym okiem. Miał też idealny charakter – co również bardzo się przydało dla ówczesnego pogłowia jamników.

Hodowla „von Schwarenberg” Tibora Liptay von Wagnera odnosiła światowe sukcesy w jamnikach krótkowłosych, ale wywarła też spory wpływ na rozwój długowłosych standardów w Europie centralnej. Właścicielka HOBBIEGO, M. Horoszkiewicz, ufundowała puchar jego imienia, który przez wiele lat otrzymywał Zwycięstwo Rasy na krakowskiej wystawie.

Wiele córek HOBBIEGO zapoczątkowało ważne hodowle: Ch. SKIERKA z Zielonej Strugi – „Przekora”, Ch. FARIDA Bursztynowe Serduszko – „Anyżarg”, a jej siostra FLORA – „spod Topolowych Liści” (wszystkie z Krakowa). Najlepsza i na ringach i w hodowli okazała się zinbredowana silnie na HOBBIEGO Ch. LODA z Kabaretu Starszej Pani – matka wspaniałych, całkowicie dorównujących europejskiej elicie rasy psów z przydomkiem „z Leśnej Perły”. W polskiej hodowli użyto 8 synów HOBBIEGO, a jednego w hodowli czeskiej (UDO Rudy Cwaniak). W Warszawie dużo krył syn HOBBIEGO, Zw. TYTUS z Zielonej Strugi. Jak ojciec, był on „pewniakiem na zęby”. Pamiętam panią sędzię Marię Hiolską, która sprawdzając zęby mojemu psu (BUDRYS Jantarowe Oko, ur. 1978) zapytała „- To po TYTUSIE? A, to nie będę sprawdzać, bo na pewno ma!

BUDRYS Jantarowe Oko
BUDRYS Jantarowe Oko
TIPI v. Schwarenberg
TIPI v. Schwarenberg
Kilka lat później B. Zawisza sprowadziła do Szczecina przyrodniego brata HOBBIEGO – Ch. TIPI v. Schwarenberg (ur. 1980).Najlepszym jego potomkiem był Zw. MR. MINUS spod Kanapy.

Z hodowli „von Schwarenberg” był w Polsce jeszcze jeden pies ciemnorudy DINO v. Schwarenberg (ur.1985), bardzo ładny, nieco przerośnięty pies, efektowny i dobrze zbudowany. Sądząc po nielicznym potomstwie, szkoda, że użyto go na znikomą skale.

W Krakowie lat osiemdziesiątych schedę po HOBBIM przejął przybysz z Czechosłowacji rudy (z genem maści czarnej podpalanej) RINGO Merkury. Urodzony w 1976 r. RINGO był psem przeciętnej urody i miał w pełni miniaturowy rodowód – ojciec był nawet króliczy. Krył jednak moc, dając tylko trzy championy. Najlepszym jego synem był chyba Ch. DINO Anyżarg (ur. 1980, od córki HOBBIEGO, Ch.FARIDA Bursztynowe Serduszko). DINO pozostawił nieliczne, jednak eleganckie potomstwo np. Zw. PAPAGENA Ciemnookie Wędrowniczki – pierwsza jamniczka w hodowli „Światołdycz” M. Mysiary (Sędziszów).
RINGO Mercury rozpowszechnił umaszczenie czarne podpalane – jego córką była pierwsza w Polsce championka tej maści (NIKE z Przylasku Mogilskiego).

Były to czasy, gdy wyjazd do krycia za granicę był iście karkołomnym przedsięwzięciem. W kręgach „jamniczarzy” głośno wiec było o wyprawie pięknej Ch. FARIDY Bursztynowe Serduszko na Węgry, do doskonałego psa rodem z RFN Ch. CACIB ILIAS v. Steffelstamm. „Steffelstamm” to hodowla, która zawsze plasowała się w Niemczech w pierwszej lidze, a istniała 40 lat. Niestety, z tego wyjazdowego krycia urodziło się jedno zaledwie szczenię – Ch. CACIB FRUSKA Anyżarg, maści rudej z nalotem. Była prześliczna, elegancka, doskonale zbudowana i z piękną szatą. Szkoda, że hodowcy sprzedali ją, a nowi właściciele łączyli ją z zupełnie nieodpowiednimi psami.

Wspominając hodowlę v. Steffelstamm przypomnę że zakupiony przez T. L. v. Wagnera jako dorosły i już utytułowany na Zachodzie pies, ILIAS, był też dziadkiem wspomnianego wyżej pięknego DINO v. Schwarenberg.

BEN v. Dorotheental
BEN v. Dorotheental
Po wielu, wielu latach krew psów v. Steffelstamm znów przybyła do Polski za sprawą B. Zawiszy i jej psa BEN v. Dorotheental, którego rodowód jest w 100% oparty o psy z tego kennelu.

Trzeba wspomniećo najwybitniejszym w Polsce psie z lat siedemdziesiątych, Zw. CACIB MARK v. Feldhaus, pochodzącym z legendarnej holenderskiej hodowli „v. d. Wijsterhoeve”.

Zw. CACIB MARK v. Feldhaus
Zw. CACIB MARK v. Feldhaus
Zakupiony do Szamotuł („Gród Halszki”) MARK był psem kapitalnej klasy, o super rodowodzie. O takich psach mogliśmy wtedy tylko pomarzyć (a i dziś niewiele się zmieniło mimo tak licznych importów…). Syn miniaturowego Ch NL EUGENE v. d. Wijsterhoeve i wnuk ICh. TRUMPF v.d. Birke (TRUMPF był też przodkiem HOBBIEGO v. Schwarenberg), urodzony w roku 1974 MARK, wzbudził wielkie nadzieje na poprawę rasy w Polsce. Niestety przekazywał swe zalety dość słabo, za to dość konsekwentnie dawał braki zębowe, a tego sędziowie absolutnie nie tolerowali. Dał rekordową liczbę miotów – 69. Rekordowa była też liczba championatów po nim – aż 8, a następny rekord to liczba użytych do hodowli synów – 22. Mimo słabej prepotencji Marka, niektóre jego dzieci odziedziczyły po nim wybitną urodę, harmonię doskonałej budowy, piękne głowy, długie, proste grzbiety i piękny włos – przylegający, obfity i o wysyconej, czerwonej barwie.

Najwybitniejsze jego potomstwo to miot „S” z Leśnej Perły (od suki LODA z Kabaretu Starszej Pani), 2 mioty w kojcu „Willa Loty” (z piękną sprowadzoną ze Szwecji Amor ROAD RUNNER), Zw. DORKI Jeziorak (III doskonała na światowej wystawie w Dortmundzie), Zw. HOZE z Jamniczówki (od ANDA z Krainy Bajki) pies o fantastycznej urodzie i zjawiskowej, mocno garbonosej, długiej i wąskiej głowie. Inne dzieci Marka, które dominowały na wystawach to: Ch. CACIB LEO z Samotraki, Zw. TALAR Gród Świeboda, Zw. PAKO z Grodu Halszki, Ch. SZERSZEŃ Exodus, DINAR Przekora, Ch. CACIB ORION z Samotraki, Zw. DUDUŚ Jeziorak, Zw. JAGON Cieciorki Gaj, Ch. JUKON z Grodu Halszki, Ch. MARKIZA i Ch. MELISA z Grodu Halszki.

Państwo Izydor pozostawili w domu dwóch synów MARKA – Zw. MAKO z Grodu Halszki (później przebywał w hodowli „Japońskie Złocienie”) oraz bardzo efektownego Ch. CACIB JARYS z Grodu Halszki. Syn JARYSA, ONDRASZEK Jeziorak dał potem pierwszego polskiego międzynarodowego championa RAMBO od Panów PP. Co ciekawe jego matka również była córką JARYSA.

Jedną z najpiękniejszych suk tego czasu i świetną matką była Zw. AKWA z Kojca Beaty ur. 1983. Jej ojcem był wnuk MARKA – GUCIO Arbakos, a matką LEJDA Elsta, też wnuczka MARKA. AKWA była wyjściową suką w hodowli Wojciecha Mozlera „Japońskie Złocienie” (Tułowice k. Opola). Wojtek potrafił świetnie prezentować swoje psy na wystawach (nie było to wtedy częste) i jego suki odnosiły przez kilka lat spektakularne sukcesy. Oprócz wybitnej AKWY na sukces tej hodowli ogromny wpływ miał następny holenderski import państwa Izydor – Ch. CACIB FRISCO v.d. kleine Blanckaard, ur. 1979

Ch. CACIB FRISO v.d. kleine Blanckaard
Ch. CACIB FRISO v.d. kleine Blanckaard
jasno rudy, bardzo duży, mocny pies o wydłużonej sylwetce, doskonałym grzbiecie i dobrym ruchu, który przekazywał potomstwu. Miał także bogaty włos o dobrym gatunku. LEJDA Elsta, matka AKWY, była córką FRISCO i właśnie po FRISO urodziły się pierwsze mioty w „Japońskich Złocieniach”. Psy te miały wiec w rodowodzie inbred na FRISCO, a ze strony matki również na MARKA. Niedościgłej klasy (niestety żyła krótko) była Zw. ANYŻKA Japońskie Złocienie. Potem W. Mozler wygrywał z jej młodszą siostrą Ch. CACIB Zw. Klubu DARIĄ.
DARIA Japońskie Złocienie, BLANKA Japońskie Złocienie
DARIA Japońskie Złocienie, BLANKA Japońskie Złocienie
MAKO z Grodu Halszki, BLANKA Japońskie Złocienie
MAKO z Grodu Halszki, BLANKA Japońskie Złocienie

Duże sukcesy odnosiła też Ch. CACIB BLANKA Japońskie Złocienie, córka AKWY i SUŁTANA Danroj.
Wracając do potomków FRISCO, to piękną suką była Ch.CACIB AMELIA Jeziorak, córka DORKI Jeziorak.
AMELIA Jeziorak
AMELIA Jeziorak
Wygrała ona wiele wystaw dla swej hodowczyni, K. Marzec z Olsztyna.

Wybitnym psem był niewykorzystany w hodowli JUNAN Taks Człowiek Lasu (od CZANTY Jeziorak). Piękne były Ch. LIZETA z Grodu Halszki (od MARKIZY po MAKU) oraz również przebywająca w Szamotułach BELLA Kwapik (córka CZANTY z Wieży Branikowskiej). Dwie córki FRISCO, AMIKA i ANIKA ze Srebrnego Jeziora założyły dość aktywny kojec A. Wołkonowskiej z Olsztyna „Perła Jezior”. Pani Izydor zatrzymała syna FRISCO, urodziwego Ch. MEX Taks Człowiek lasu (ur. 1989).
FRISCO dawał ładne potomstwo, które wyróżniało się na ringach, jednak sporo psów po nim było olbrzymich i z tego powodu w bardzo ograniczonym zakresie były używane jako reproduktory.

W tych latach sporą rolę odegrało również potomstwo importowanego z RFN do Olsztyna rudego BRAVO v.d Schonholtzer Grenze, ur. 1980. Miał on w rodowodzie trochę przodków „v. Steffelstamm” i wydaje się, że dawał nawet urodziwsze od siebie potomstwo. Pięknymi psami były Ch. CACIB Zw. PL. JUKO Jeziorak oraz Ch. AMON spod Lisiej Łapki i Zw. CZANTA Jeziorak. Ta ostatnia była matką pięknych psów JUNANA i MEX’a Taks Człowiek Lasu. Najładniejsze jamniki urodziły się ze skojarzenia BRAVO z sukami z krwią MARKA i FRISCO.

Ch. GARRY v. Wehlinhof
Ch. GARRY v. Wehlinhof
Pewną rolę w hodowli odegrał mieszkający w Warszawie austriacki pies Ch. GARRY v. Wehlinhof (ur. 1984), którego syn i pierwszy wyhodowany przeze mnie champion BARNI z Kasztanowej Chatki
Ch. BARNI z Kasztanowej Chatki
Ch. BARNI z Kasztanowej Chatki
dał pięknego psa Ch. CACIB Zw. Klubu 94 SAMSUNG Duma Poli.
Ch. CACIB Zw. Kl 94 SAMSUNG Duma Poli
Ch. CACIB Zw. Kl 94 SAMSUNG Duma Poli

Lata osiemdziesiąte to okres, gdy bez przeszkód można było łączyć ze sobą standardy i miniatury. Wiele hodowli jamników miniaturowych wywodzi się od dużych suk, które kryte były miniaturami.

I tak miniaturowy Ch. TOTEK ONIX Margo (po obojgu rodzicach z wybitnych hodowli RFN) został ojcem eleganckiego, niedużego NARDO z Samotraki (matką była córka MARKA, Zw. LOLITA z Samotraki). Pani Samocka przy powtórnym skojarzeniu tej pary zostawiła sobie miniaturową Ch. 3 x CACIB POLINKĘ, od której wywodzą się wszystkie miniatury i króliki w jej hodowli.

NARDO pokrył tylko 3 suki, ale reproduktorami zostało aż 3 jego synów, m.in. Ch. EROS Herbu Ulanicki, którego p. Samocka użyła do inbredowego krycia jego babki LOLITY. Z tego potomstwa została w hodowli urodziwa Ch. CACIB SIXA z Samotraki (ur.1985)

Ch. CACIB SIXA z Samotraki
Ch. CACIB SIXA z Samotraki
Jej brat, Zw. SZOGUN, był ojcem Zw. Klubu KRISA Radżer (czarny podpalany).

TOTEK ONIX Margo wszedł też do hodowli standardów przez swojego wnuka, bardzo ładnego i eleganckiego małego standarda z Katowic Ch. VANTOS z Grodu Halszki (jego matka była śliczna córka MARKA v.Feldhaus, Ch. MARKIZA z Grodu Halszki).

Nawet króliczy PINKY de Lijsterbes (import z Holandii) miał wpływ na psy standardowej wielkości – jego prawnukiem w linii męskiej jest pierwszy urodzony w Polsce pies o umaszczeniu merle Int.Ch. MISTER TIGR z Końskiego Raju (miniatura). Maść odziedziczył po importowanej z RFN matce, wystawianej jako standard, ale o miniaturowym pochodzeniu. Jego synem był standard Ch. CACIB SOKRATES Długie Cudo, czarny pies z Wrocławia, odnoszący liczne sukcesy wystawowe.

Ch ARCHIMEDES z Samotraki
Ch ARCHIMEDES z Samotraki

W 1994 r. p. Samocka kryła SIXĘ sprowadzonym z Danii psem Chilli’s FLOTTE FOLMER. Efektem tego mariażu była najbardziej jej najbardziej utytułowana suka ICh. ZIUTA z Samotraki (czarna podpalana). ZIUTA w skojarzeniu z SOKRATESEM dała 2 urodziwe czarne championy ARCHIMEDES i ARYSTOTELES z Samotraki (ur. 1998).
Inne psy o miniaturowym pochodzeniu lub będące miniaturami, których użyto do „dużych” suk to m.in. OLYMP v. Scharteich z RFN (ur.1973), holenderski BOJTEK The Euro Girls oraz sprowadzony z RFN Ch. GERO v. Pagenhof

Ch GERO von Pagenhof
Ch GERO von Pagenhof
. Był to okres, gdy miniatury były ogólnie wyższej klasy niż jamniki standardowe, a szczególnie miały lepszy ruch.
Jednym z ładniejszych psów o takim „mieszanym” pochodzeniu był Ch. CACIB Zw.PL 97 REFLEKS Tir Bay,
Ch. CACIB Zw.PL 97 REFLEKS Tir Bay
Ch. CACIB Zw.PL 97 REFLEKS Tir Bay
niestety o niestabilnym charakterze.
Lata osiemdziesiąte XX wieku to szczyt popularności jamników długowłosych standardowych w Polsce. W rekordowych latach 1983 1984 na świat przychodziło rocznie ponad 100 miotów! Łącznie w latach 1980-1990 urodziło się ok. 860 miotów.
Rok: Liczba miotów:
1964 – 5
1968 – 6
1972 – 14
1976 – 31
1980 – 67
1984 – 105
1988 – 68
1992 – 78
1996 – 36
1999 – 19
Żeby złożyć hołd pani statystyce spójmy jeszcze na psy zgłoszone na wystawy warszawskie.
Rok / Liczba psów zgłoszonych w rasie:
1964 – 7
1970 – 14
1975 – 16
1979 – 28
1983 – 31
1985 – 60
1987 – 41
1989 – 26
Rekordowy dla naszej rasy był rok 1985, gdy na wystawę w Warszawie zgłoszono aż 60 standardów długowłosych.
W latach 1960-2000 kupiono za granicą sporo psów. Ze zrozumiałych względów reproduktory mają większy wpływ na populację niż suki hodowlane. W okresie tych 40 lat mieliśmy 3 psy z CSRS, 5 z NRD, 4 z Węgier, 2 z Austrii, 8 z RFN, 3 z Holandii, 2 z Danii i 1 z Litwy.
Schyłek lat osiemdziesiątych to czas, gdy do naszych południowych sąsiadów trafiło kilka najwyższej klasy standardów z holenderskiego kennelu „from Silly’s Home”. I choć nikt nie pojechał do nich na krycie, to krew tych importów zawędrowała do nas przez ich potomstwo urodzone w Czechosłowacji.

I tak do „Końskiego Raju” został zakupiony syn I.Ch. FELLINI from Silly’s Home

FELLINI od Silly's Home
FELLINI od Silly’s Home
Ch. HEPI ze Krtin, pies o szlachetnej i eleganckiej sylwetce.
HEPI z Krtin
HEPI z Krtin

Ch JAR z Końskiego Raju
Ch JAR z Końskiego Raju
Jego najbardziej utytułowanym potomkiem był JAR z Końskiego Raju.

Po udanej karierze reproduktora w CSRS przyjechał do Polski w wieku 8 lat I.Ch, Mł. Ch Europy JASON from Silly’s Home(zdj.2000) nabyty przez L. Wiejaczkę (obecnie Pasierbek) do Tarnowa (hodowla „Mała Amantka”). U nas krył bardzo mało, mimo to aż 8 jego potomków zdobyło tytuł Championa Polski. E. Łęszczak (obecnie Olszańska) zostawiła w hodowli jego pięknego syna I.Ch. IDOLA z Końskiego Raju (ur.1996). Pies ten na pewno przyniósł Eli wiele radości zdobywając liczne nagrody i tytuły – m.in. był Zw. Klubu 99 Zw. Polski 99, wielokrotnie wygrywał też grupę.

ICh IDOL z Końskiego Raju
ICh IDOL z Końskiego Raju
IDOL został ojcem 7 championów. Jego bardzo piękny syn DROP z Końskiego Raju (zdj. 1996) był Zw. Klubu 2000 roku, a jego siostra Ch. DUMA pozostała w hodowli.

Z potomstwa JASONA urodzonego w Polsce wyróżnił się na wystawach Ch. 4x CACIB Beatiful Mała Amantka,

BEAUTIFULL Mała Amantka
BEAUTIFULL Mała Amantka
a jego młodsza siostra Ch. CACIBY 3x Zw. Klubu DAMA KAMELIOWA Mała Amantka zapoczątkowała tarnowską hodowlę „Teoria Spisku”
DAMA KAMELIOWA Mała Amantka
DAMA KAMELIOWA Mała Amantka

M. Rykowska-Janowska (warszawska hodowla „Scrato”) zakupiła w Czechach córkę JASONA, Ch GAJĘ z Radynskeho Lesa. W 1996 roku została ona pokryta w Czechach niemieckim psem z linii miniaturowych REB v.d. Domerhogte. Z tego miotu RUDA FERGIE Scrato

ICh RUDA FERGIE Scrato
ICh RUDA FERGIE Scrato
zamieszkała w Czechach i ukończyła Interchampionat, a jej siostra Ch. 3x CACIB RUTA Scrato) doskonale wypadała na polskich ringach.
Ch PL 3 x CACIB RUTA Scrato
Ch PL 3 x CACIB RUTA Scrato

M. Mysiara sprowadziła ze Słowacji inną córkę REBA Ch. SK CHERRYLL Arvin Dvor (która ze strony matki niosła krew JASONA i FELLINIEGO). CHERRYLL urodziła dwa piękne psy Int.Ch CARELLI Światołdycz

ICh CARELLI Światołdycz
ICh CARELLI Światołdycz
i Int.Ch SANTORINI Światołdycz.
Ich SANTORINI Światłodycz
Ich SANTORINI Światłodycz

RUTA Scrato dała DUMKĘ z Olszewnicy, która była pierwsza suką M. Pawluczuk z Nowego Dworu („Słodki Urwis”).

DUMKA z Olszewnicy
DUMKA z Olszewnicy

Pojawiły się też w Polsce pierwsze długowłose standardy o umaszczeniu merle, najpierw za sprawą suk urodzonych w miotach po krótkowłosych – ur. w 1996 PANDA Gaypark (czekoladowo-marmurkowa) oraz ur .99 Ch. ANGIE z Piastowskiej Osady (czarno-marmurkowa). Nieco później G. Olender nabyła z Czech dwie siostry czarno-marmurkowe Ch. SISSI i Ch. SCHEILA ze Stekotu (hodowla „Gaj Karczów”).

Przyszedł czas otwarcia granic i do Polski zaczęły napływać psy z najlepszych hodowli świata. Takim wielkim hitem był zakup włoskiego psa o w pełni „wijsterhoevowskim’ rodowodzie, syna i wnuka zwycięzców świata Ch. 3xCACIB Zw.Pl. PALOMINO Della Canterana,

PALOMINO della Canterana
PALOMINO della Canterana
psa o olbrzymiej szacie i perfekcyjnym ruchu. Najlepszą córką tego psa była w hodowli Scrato śliczna Ch. DASZEŃKA z Olszewnicy, która nigdy nie została matką.
CH DASZEŃKA z Olszewnicy
CH DASZEŃKA z Olszewnicy

W mojej hodowli „Kasztanowa Chatka” nową epokę zapoczątkowała Ch. Zw. Europy 2003 RIGPA z Turanskiej Obory, ur. 1999 (zdj.2074),

 Ch. Zw. Europy 2003 RIGPA z Turanskiej Obory
Ch. Zw. Europy 2003 RIGPA z Turanskiej Obory
córka Zw. Świata 98 ULDERICO Della Canterana (przyrodni brat psa PALOMINO), a zarazem wnuczka i prawnuczka FELLINIEGO from Silly’s Home. M. Mysiara (hodowla „Światołdycz”) ukończyła międzynarodowy championa piękności z jej bratem RIMINI
Ich RIMINI Della Canterana
Ich RIMINI Della Canterana
ICh RIMINI z Turanskiej Obory
ICh RIMINI z Turanskiej Obory
, ojcem psów CARELLI i SANTORINI.

Parę lat później do hodowli Małgosi przybyła z Francji Int.Ch BOTOXE de L’Ile Tudenn, również w 100% z linii Wijsterhoeve.

W „Końskim Raju” pojawiło się następne pokolenie gwiazd wystawowych za sprawą krycia w Holandii – Ch. NL SYLWESTER from Silly’s Home

Ch NL SILVESTER of Silly's Home
Ch NL SILVESTER of Silly’s Home
pokrył Ch. DUMĘ z Końskiego Raju.

CH WIWAT z Końskiego Raju
CH WIWAT z Końskiego Raju
W domu pozostał Ch. WIWAT z Końskiego Raju, ale najpiękniejszy był niewykorzystany w hodowli WITEŹ z Końskiego Raju.
WITEŹ z Końskiego Raju
WITEŹ z Końskiego Raju

Już w nowym wieku nastały w Polsce nowe reproduktory, np. importowany przeze mnie Ch. CACIB LUCIANO vom Wenzelhof, pies z topowego niemieckiego kennelu, (wł. A. Pawłowska), który został wycofany z hodowli z powodu, niestety, epilepsji.

Ch CACIB LUCIANO vom Wenzelhof
Ch CACIB LUCIANO vom Wenzelhof

B. Zawisza sprowadziła kolejnego psa do Szczecina – jest to niemiecki Ch. BEN v. Dorotheental, wspaniale owłosiony i obdarzony wyjątkowo urodziwą głową.

BEN v. Dorotheental - rys. Autorki
BEN v. Dorotheental – rys. Autorki

Ich GABRIELA SABATINI Teoria Spisku
ICh GABRIELA SABATINI Teoria Spisku
ICh CH VDH ADŻANTA  z Kasztanowej Chatki
ICh CH VDH ADŻANTA z Kasztanowej Chatki
.

BEN jest ojcem dwóch utytułowanych córek ICh. GABRIELA SABATNI Teoria Spisku i ICh. Zw. Europy 2008 Zwyc Swiata Weteranów + BOS 2015 Ch. VDH ADŻANTA z Kasztanowej Chatki.

Do hodowli „Słodki Urwis” przybyła z Niemiec ALISON v. Cranger Tor. Jej córka zapoczątkowała krakowską hodowlę „Kollapsar”. Najbardziej utytułowaną suką w „Słodkim Urwisie” jest Ch. Zw. Europy 2007 ARIELKA

Ch Zw Europy ARIELKA Słodki Urwis
Ch Zw Europy ARIELKA Słodki Urwis
, córka LUCIANO v. Wenzwelhof i DUMKI z Olszewnicy.
ALISON, ARIELKA, DUMKA z Olszewnicy i CARELLI Światłodycz
ALISON, ARIELKA, DUMKA z Olszewnicy i CARELLI Światłodycz
Inna córka DUMKI (z CARELLIM) Ch. CARMEN Słodki Urwis dała początek hodowli standardów długowłosych w hodowli D. Oraczewskiej „Dagi Dog” z Sulejówka.

Syn CARMEN i pochodzącego od miniatur ULRIKA v. d. Wijsterhoeve zdobył w 2009 zaszczytny tytuł Młodzieżowego Zwyc. Świata, wygrywając również rasę (BOB) – jest to EROS Dagi Dog.

Tym samym wkraczamy we współczesność, a miało być o historii…

Można powiedzieć, że nie grozi nam zawężenie puli genetycznej. Choć długowłosych standardów rodzi się u nas zaledwie kilka miotów rocznie, to mamy w kraju psy z Francji, Niemiec, Rosji, USA, Szwecji, Holandii, Czech i Litwy. Miejmy nadzieję, że nadchodzące lata przyniosą dalsze ciekawe mioty. W oczach europejskich hodowców naszą hodowlę uwiarygodniłyby upowszechnienie badań oczu jamników w kierunku PRA i katarakty, co jest obowiązkiem w większości krajów zachodnich. Sami kształtujemy następne pokolenia ulubionej rasy, jednak oznacza to też, że jesteśmy za nie odpowiedzialni. Przede wszystkim, co oczywiste, za ich zdrowie, a również za ich charakter, bo przecież „pies to charakter”, czyż nie?

ajan
ICh. Zw. Europy 2008 Zwycięzca Świata Weteranów + BOS 2015 Ch. VDH ADŻANTA z Kasztanowej Chatki

Copyright © for text by Dorota Masiewicz

———————————
portret Urodziłam się tak dawno, że nieprawda…. I prawie od razu wlazłam do psiej budy. Od tej pory mój radar był juz stale ustawiony na psy (nawet skończyłam PSYchologię, wiadomo czemu, znów przez te psy). W jamniki wdepnęłam w latach siedemdziesiątych – i tak to trwa. Mój pierwszy miot „Z Kasztanowej Chatki” przyszedł na świat w 19886, w 1988 doczekałam się pierwszego urodzonego u mnie w domu championa. Gdy nie byłam zajęta rysowaniem jamników, to kombinowałam, jakby tu coś sprowadzić i z tej przyczyny nawiedziło Polskę kilka importów, które na ogol nie mieszkały u mnie. Wreszcie wykombinowałam sukę dla siebie, która zaczęła moją krotką i ubogą ilościowo linię hodowlaną. Linia nie była jednak uboga w tytuły i przyniosła mi dwa tytuły Zwyc. Europy, res. Zwyc. Świata, Zwyc. Świata Weteranów +BOS i 3 championaty VDH – żeby wymienić te, które cenię najbardziej.
Jeśli zobaczycie na wystawie nawiedzoną okularnicę, która jeszcze musi pomagać sobie lornetką – to właśnie ja!