AMERICAN STAFFORDSHIRE TERIER w pigułce

AMERICAN STAFFORDSHIRE TERIER w pigułce

Jego dalecy przodkowie znani byli już starożytnym Rzymianom, którzy zmuszali je do występowania na arenach w walkach z niedźwiedziami, lwami a nawet gladiatorami. Na pomysł wyhodowania staffordshire terriera wpadli Anglicy. Pod koniec XIX wieku kilka egzemplarzy trafiło za Ocean, gdzie na ich podstawie Amerykanie wyhodowali zupełnie nową rasę.

OPIS
* Robi wrażenie bardzo silnego
* Muskularny i mocno zbudowany, ale zwinny
* Przysadzisty, ale skoczny
* Mocne szczęki
* Krótki, gęsty włos
* Wysokość w kłębie: około 46-48 cm u psów, 43-46 cm u suk
* Waga: około 20 kg
* Przeciętna długość życia: 12 lat

Dzielny wojownik
Aż do XIX wieku Anglicy pasjonowali się jarmarcznym widowiskiem, polegającym na szczuciu psów na byki. Określenie „buldog” pochodzi właśnie z tamtych lat i tamtej barbarzyńskiej tradycji, i znaczy tyle co ‘pies na byki’. W 1835 roku imprezy te zostały ustawowo zabronione, ale zapaleni fanatycy owych igrzysk i bukmacherzy szybko wynaleźli substytut walk z bykami – walki psów między sobą. Wkrótce okazało się, że buldogi używane do walk z bykami są dla nowego ‘sportu’ za ciężkie. Dlatego też hodowcy rozpoczęli eksperymenty, krzyżując buldogi z najrozmaitszymi psami, dążąc do osiągnięcia lżejszego psa o sile i zapalczywości buldoga. Efektem ich poszukiwań jest staffordshire terier.

Mieszanka firmowa
Pies ten powstał przez krzyżówki buldogów z najrozmaitszymi typami terierów – dziś już nie sposób orzec, jakie rasy terierów miały tu swój udział. Wiadomo tyle tylko, że z pewnością w powstaniu nowej rasy do walk wykorzystany został także i foksterier. Po 1860 roku znany hodowca James Hinks postanowił jeszcze poprawić kształtującą się rasę – skrzyżował staffordshire teriera z pointerem, dalmatyńczykiem i (wymarłym dziś) białym terierem angielskim, uzyskując w ten sposób czysto białe zwierzę, które nazwał białym bulterierem. (Od tego psa pochodzą dzisiejsze bulteriery). Jedyne, czego nie udało mu się uzyskać, była kolorowa maść, której poszukiwał w nowych krzyżówkach…

Jedziemy do Ameryki…
W końcu XIX stulecia James Hinks wysłał kilka psów ze swej hodowli do Stanów Zjednoczonych. Psy doskonale odnalazły się w nowej ojczyźnie i rozwijały się, w oderwaniu od drogi wyznaczonej przez angielskich przodków. Nic dziwnego, że już w 1898 roku amerykański hodowca nazwiskiem Bennet zaprezentował kilka nowych terierów ze swego kojca, dla których trzeba było wynaleźć nową nazwę. Zaproponowano wiele najrozmaitszych pomysłów – pitdog, half and half (pół na pół), american pitbull terrier, yankee terrier – by w końcu zdecydować się na staffordshire teriera. Pod ta nazwą londyński Kennel Club zapisał nową rasę w 1935 roku, opisując także jej ‘odmianę amerykańską’. Dopiero w 1972 roku dodano do nazwy rasy przymiotnik ‘American’, by odróżnić te psy od właśnie uznanej przez American Kennel Club odmiany brytyjskiej, zarejestrowanej jako staffordshire terier (bez przymiotników…).

Przed kamerą
Pierwszym oficjalnie zarejestrowanym przez American Kennel Club American Staffordshire Terrierem był pies o imieniu Pete, który został gwiazdą filmową. W jednym z filmów z lat 30. XX wieku otrzymał dużą rolę, po której trafił na strony i okładki kolorowych magazynów. To, czym podbił serca publiczności, to wyjątkowe opanowanie i łagodność, jaką okazywał na planie filmowym.

CHARAKTER

Wyśmienity stróż i obrońca, który nie zna strachu, ale nie jest to pies dla każdego! I anioł, i diabeł wcielony zarazem – życie z nim nie jest proste…

Plusy
* Oddany całym sercem swemu panu
* Ostry stróż
* Przystosowujący się do warunków
* Nieulękły
* Zwinny
* Śmiały
* Wierny

Minusy
* Bardzo agresywny, jeśli źle wychowany
* Może być bardzo groźny

Potrafi być niebezpieczny dla człowieka!
American Staffordshire Terier uchodzi za psa niebezpiecznego. Właściciel takiego psa musi sobie doskonale zdawać sprawę z tego, że silne szczęki amstaffa potrafią być naprawdę bardzo niebezpieczne. Twardy, zdecydowany i nieulękły pies stara się zawsze osiągnąć swój cel i nie bez kozery jest bliskim krewniakiem pitbula (często tą nazwą określa się – zwłaszcza w Europie amstaffy bez rodowodu lub z nieudokumentowanym pochodzeniem).
Po swych przodkach American Staffordshire terier (zwany krócej amstaffem) odziedziczył przede wszystkim niezwykłe zdolności bojowe. Ta silna góra mięśni nie uznaje kompromisów, ma wyjątkowo twardy charakter i nie wie, co to słabość.

Uwaga, zły pies?
To, że nie można go sobie okręcić wokół palca widać na pierwszy rzut oka: jedno spojrzenie na mocny tułów i silne szczęki wystarczy w zasadzie każdemu rzezimieszkowi do porzucenia niewczesnych myśli, a przynajmniej rozważenia jeszcze raz swoich szans. Stosunkowo wysoki poziom agresywności tych psów jest jeszcze dodatkowo nagłośniony przez złą sławę, wynikającą z publikacji prasowych – psy te wykreowane zostały na krwiożercze potwory. ‘Zagryzione dziecko’, ‘Ciężko pokąsany emeryt’ – tak brzmią sensacyjne nagłówki, obciążające psy, podczas gdy czworonogi są tu z reguły nic nie winne; ukarać należałoby przede wszystkim nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy zaniedbali obowiązków dozoru lub zbagatelizowali konieczność właściwego wychowania swych psów, często nawet celowo szkoląc je na psy niebezpieczne lub przesadnie agresywne. Posiadanie American Staffordshire Terriera związane jest z niezbędnym poziomem odpowiedzialności właściciela, a jedynie konsekwentni i zdecydowani, zrównoważeni i silni psychicznie ludzie są w stanie okiełznać potencjalną siłę amstaffa i wychować go na zdecydowanego, acz zrównoważonego i bezpiecznego psa.

Pies jak broń
Przed kilkunastu laty w dużych miastach widać było narastanie niebezpiecznej tendencji: zorganizowane grupy wyrostków lub młodych mężczyzn kupujących sobie American Staffordshire Terriery, by używać ich jak niebezpiecznej broni przeciwko innym gangom czy przeciw policji. Z drugiej strony jednak, coraz więcej osób czuło się zagrożonych w swym bezpieczeństwie i … kupowało sobie amstaffy celem osobistej obrony. Największym problemem jest to, że ludzie ci z reguły nie byli w stanie zapanować nad swoim psem, gdyż są zazwyczaj dość lękliwi, słabi psychicznie i nie czują się pewnie. Kupują sobie psa i traktują go jak broń właśnie, nie zdając sobie sprawy z tego, że zamiast bezpieczeństwa fundują sobie dodatkowe zagrożenie; źle wychowany i nie uznający autorytetu właściciela American Staffordshire Terrier jest niebezpieczny i dla właściciela, i dla jego otoczenia. Na dodatek w wielu krajach – w Polsce też – odradzały się w podziemiu walki psów, i istnieją hodowle, zajmujące się produkcją psów do tego procederu, używające do rozmnażania zwierząt o spaczonej, przesadnie agresywnej psychice. Psy te nakręcają jeszcze bardziej spiralę zagrożenia i tworzą amstaffom opinię psów-morderców. Jeśli American Staffordshire Terrier używany jest wyłącznie jako pies bojowy, to nie ma szans na to, by mógł on ukazać swą druga, znacznie łagodniejszą i milszą stronę swej natury.

Posłuszeństwo!
American Staffordshire Terrier jest psem niezmiernie zżytym ze swym właścicielem i gotów jest za nim w ogień wskoczyć. Zazwyczaj są to psy dość posłuszne, łatwo dostosowujące się do wymagań człowieka i godne zaufania, na dodatek bardzo zdrowe i nieskomplikowane, a stojące wszystkimi czterema nogami mocno na ziemi. Wiele cierpliwości i miłości w wychowaniu, dobre szkolenie i aktywne, zdrowe życie czynią zeń towarzysza, na którego można liczyć zawsze i w każdej sytuacji.

Pies i dziecko
Choć American Staffordshire Terrier jest zazwyczaj doskonałym przyjacielem całej rodziny i oddanym towarzyszem swego pana, to jednak stanowczo nie polecamy zostawiania go z dzieckiem bez nadzoru.

Uwaga na psy
American Staffordshire Terrier jest psem bardzo dominującym, który nie stara się tego ukrywać. Dlatego też należy bardzo uważać w kontaktach z innymi psami, gdyż amstaff stosunkowo łatwo przechodzi z zabawy w bójkę, którą zawsze traktuje bardzo serio i od której nie da się go po prostu odwołać. Kontakty z innymi psami możliwe są tylko na zasadzie absolutnego poddania się drugiego psa, który wszystkimi gestami będzie manifestował swą niechęć do sporu z amstaffem.

Idealny właściciel

* Wychowania American Staffordshire Terriera może podjąć się tylko osoba niezmiernie konsekwentna i silnego charakteru. Już szczenię musi wiedzieć, że w stadzie rządzi pan albo pani i trzeba im się podporządkować. Ale uwaga – konsekwencja nie oznacza surowości, a zdecydowanie – brutalności!
* Bardzo ważne jest, by odpowiedzialny właściciel amstaffa nigdy nie traktował swego psa jak broni i nie usiłował rozwijać potencjalnej agresywności w swym psie. I bez tego pies jest doskonałym obrońcą…
* Psy te muszą być bezwzględnie posłuszne! Jeśli nie dajecie sobie Państwo rady z posłuszeństwem swego amstaffa, to bezwzględnie zasięgnijcie porady doświadczonego szkoleniowca, zanim będzie za późno! Godne polecenia są tu kontakty z kierownikiem sekcji szkolenia lub sekcji terierów w najbliższym oddziale Związku Kynologicznego w Polsce. Źle wychowany American Staffordshire Terrier stanowi zagrożenie i dla otoczenia, i dla samego właściciela.
* Na spacerach z amstaffem – czy to w parku, czy w mieście – pamiętajmy, by prowadzić go zawsze na smyczy. Psy te stosunkowo często zaczepiają inne czworonogi i bywa, że usiłują sprowokować bójkę.
* Nie usiłujcie państwo bawić się w przepychanki ze znajomymi podczas spaceru z psem – jeśli wasz American Staffordshire Terrier uzna, że coś wam grozi – bez najmniejszego wahania zaatakuje, a następstwa tego mogą być opłakane!
* American Staffordshire Terrier jest wciąż jeszcze psem modnym, stąd wiele osób zajmuje się ich hodowlą, często nie zwracając należytej uwagi na cechy psychiczne swych psów: ideałem jest tu zrównoważony, spokojny pies w rękach spokojnego właściciela.

Należy:
* Kupować szczenię tylko od renomowanego hodowcy.
* Wychowywać psa z szaloną konsekwencją i dużą sympatią.
* Poświęcać psu wiele czasu i sporo się nim zajmować.
* W każdej sytuacji zachować zimna krew.
* Być pewnym posłuszeństwa swego psa.
Nie wolno:
* Traktować go jak broń i rozwijać w nim agresywności.
* Pozwalać, by atakował inne zwierzęta.
* Traktować go niesprawiedliwie lub brutalnie – zamknie się w sobie i zwróci przeciw nam.
* Nawet żartem prowokować go do ataku.

ŻYCIE CODZIENNE

Wiele ruchu, swobodnego wybiegu, codzienne ćwiczenia fizyczne – wszystko to jest niezbędne, by rozsadzająca go energia nie przerodziła się w agresywność.

Co należy wiedzieć:
* Jego szkolenie musi być prowadzone umiejętnie
* Ogólnie rzecz biorąc – bardzo zdrowy
* Rozsadza go energia
* Potrzebuje codziennie wiele wybiegu
* Poluje na szczury, myszy, krety…
* W mieście – zawsze na smyczy
* Cena szczenięcia – bardzo zróżnicowana
* Silnie dominujące psy, bywają groźne wobec zwierząt i ludzi

Takiemu psu trzeba się poświęcić – duszą i ciałem!

Jeśli zdecydujemy się na American Stafforshire Terriera musimy wiedzieć, czego możemy oczekiwać i być gotowi na poświęcenie temu psu co najmniej kilku godzin dziennie, by wychować go na przyjaciela, na którym będziemy mogli polegać w każdej sytuacji. Pamiętajmy, że jest to pies o silnej psychice i mocnej budowy ciała i że tylko od nas zależy, czy zdołamy uczynić zeń miłego, zrównoważonego i eleganckiego sportowca.

Dziennikarze (i – niestety – często także nieodpowiedzialni hodowcy) zazwyczaj nie zadają sobie trudu, by odróżnić amstaffa od pitbula czy innych ras psów bojowych. Średniej wielkości, mocny, silna kwadratowa szczęka – to wystarczy, by uznać psa za najgroźniejszą bestię. To, że każda rasa ma swój własny wzorzec i że różni się od innych, zupełnie nikogo nie obchodzi. Przyjęło się nawet nazywać ‘pitbulami’ wszystkie mieszańce ras bojowych, i zdarza się, że brak rodowodu takich psów tłumaczy się ‘brakiem zgody na rejestrację psów tak bojowych’ – czytaj: agresywnych. Dlatego decydując się na amstaffa powinniśmy zawsze szukać szczeniąt rodowodowych.

Zajadły myśliwy
American Staffordshire Terrier może być także używany jak pies myśliwski. Pracuje niezmordowanie i jest bardzo zajadły i wytrzymały. Uparcie ściga wszystko, co tylko zechce przed nim uciekać, a gdy dogoni – atakuje bez najmniejszych wątpliwości i z reguły skutecznie. (Dlatego myśliwi nie często korzystają z amstaffów – są dla nich zbyt waleczne i brutalne, choć przykłady z nieodległych Czech udowadniają, że dobrze troskliwie ułożony amstaff sprawdza się w polu znakomicie).) Najlepszym wykorzystaniem myśliwskim jest użycie ich do zwalczania drobnych szkodników i małych drapieżników, które to zadanie psy wykonują z wielką pasją.

Warunki życia
American Staffordshire Terrier dysponuje bez mała niewyczerpanymi zapasami energii, i najchętniej codziennie ćwiczyłby swe dwadzieścia kilo mięśni. Trzeba mu to umożliwić, bo wielka byłaby szkoda, gdyby taki atleta porósł sadłem… Nie można jednak zapomnieć, ze amstaff wywodzi się z psów myśliwskich i bojowych i że rozpierająca go energia – jeśli nie znajdzie ujścia w ćwiczeniach sportowych – łatwo przerodzić się może w agresywność! Jeśli mieszkacie państwo na wsi, to będziecie zadziwieni, jak odporny i wytrzymały jest amstaff. Trzeba tylko uważać, by pies nie poczuł, jak bardzo państwa fascynacja nim podszyta jest strachem, bo jeśli tak będzie, to pies z pewnością to bezlitośnie wykorzysta …

Żywienie
Patrząc na jego potężne szczęki i mocne ciało można sądzić, ze American Staffordshire Terrier jest psem bardzo żarłocznym. Nieprawda! Co prawda potrzebuje sporo jedzenia, by pobrać należytą porcję energii, ale nie jest kapryśny i je wszystko, co mu zaproponujemy. Właściwą dawką dzienną dla dorosłego amstaffa jest około 300 gramów suchej karmy wysokiej jakości, przy czym jeśli pies intensywnie ćwiczy, to trzeba tę porcję zwiększyć lub uzupełnić o dawkę surowego, mielonego mięsa, by zwiększyć udział protein w dziennej porcji. Pamiętajmy tylko, że American Staffordshire Terrier w idealnej kondycji nie ma prawa mieć na żebrach tłuszczu, a jego dużą masa ciała ma wynikać ze stalowych mięśni. Zatuczony amstaff szybko staje się zaprzeczeniem psa sprawnego, skocznego i zwinnego.

Zdrowie
American Staffordshire Terrier jest psem generalnie bardzo zdrowym. Jakiekolwiek choroby nie imają się psa w idealnej kondycji zdrowotnej, choć pamiętać trzeba, że – jak wszystkie dość ciężkie rasy – także i amstaffy miewają dziedziczną skłonność do dysplazji (spłaszczenia panewek) stawów biodrowych. Jest to jeszcze jeden argument za kupowaniem psów wyłącznie rodowodowych, których rodzice musieli być badani pod kątem tej wady. Sporo amstaffów cierpi na rozmaite choroby skórne, wynikające zazwyczaj z kiepskiego stanu sanitarnego hodowli, z których pochodzą: jak każda rasa modna American Staffordshire Terriery często rozmnażane są przez pseudo-hodowców, nastawionych wyłącznie na zysk i nie dbających o stan zdrowia suki i szczeniąt. Idealny amstaff jest psem odwiedzającym weterynarza jedynie przy okazji dorocznych szczepień.

Pielęgnacja
Dbanie o sierść psów krótkowłosych jest nieskomplikowane – wystarczy raz w tygodniu je starannie wyszczotkować lub przetrzeć specjalną rękawicą, by usunąć ze skóry martwe włosy i nadać szacie połysku. Regularnej kontroli wymagają także pazury (jeśli pies nie ściera ich sobie podczas codziennych spacerów), oczy (uwaga na pyłki kwiatów i źdźbła traw) i przede wszystkim – zęby. American Staffordshire Terriery, zwłaszcza karmione ‘naturalnie’, mają skłonność do odkładania się kamienia nazębnego (pies jedzący suchą karmę w dużym stopniu ściera sobie kamień). Psy mieszkające w mieście muszą zimą mieć starannie przeglądane stopy – sól, jaką posypywane bywają chodniki i jezdnie może nawet boleśnie poranić opuszki palców.

Uwaga na uszy!
Amstaffy tradycyjnie miały przycinane (kurtyzowane, kopiowane) uszy. W wiekszosći krajów europejskich – w tym także i w Polsce – psy z przycinanymi uszami i ogonami (z wyjatkiem niektorych ras myśliwskich) nie są dopuszczane do udziału w konkursach i wystawach. Od tego przepisu nie ma żadnego odwołania i wyjątku, a warto wspomnieć, że nasze polskie przepisy są i tak stosunkowo łagodne: na przykład do Szwajcarii psy o kopiowanych uszach czy ogonie nie są nawet wpuszczane przez granice! W wiekszości krajów europejskich lekarze weterynarii nie mają prawa dokonywać przycinania uszu ni ogona pod odpowiedzialnością karną. Przycinanie uszu wciąż jest dozwolone zarówno w Rosji, jak i w USA – dwoch krajach, w których jest najwiecej zarejestrowanych rodowodowych amstaffów.

Czy to prawda, że…
…pies ten jest groźny także i dla właściciela?

Raczej nieprawda. Dobrze wychowany American Staffordshire Terrier doskonale odróżnia swego pana i jego rodzinę od reszty świata, ale źle wychowany, agresywny i dominujący, potrafi obrócić się przeciw właścicielowi.
…nikt nie jest w stanie powstrzymać gryzącego się amstaffa?
Prawda. Sprowokowany amstaff nie daje się odwołać od swej ofiary.
…nienawidzi wydawania mu sprzecznych poleceń?
Prawda. Szybko się wzbudza i gdy nie wie, jak się ma zachować, reaguje instynktownie – gryzieniem.
…pitbul to tylko inna nazwa amstaffa?
Nieprawda. W USA część amstaffów mogłaby być uznana za pitbule, ale daleko nie wszystkie pitbule, psy hodowane do walk, mogły by być uznane za amstaffy. W Europie pitbulem najczęściej nazywa się niebezpieczną, wybuchową krzyżówkę staffordshire teriera z bulterierem, choć w Polsce pitbulami nazuwane są także wszystkie, z oczywistych przyczyn nie rodowodowe mieszanki psów ras bojowych.
…można go trzymać w mieszkaniu?
Oczywiście, jeśli tylko pies ma odpowiednio dużo ruchu i wysiłku fizycznego, to może być trzymany w mieszkaniu.

Copyright for photo by (C) Agnieszka Doner