Minerały – makroelementy, mikroelementy, pierwiastki śladowe

Minerały – makroelementy, mikroelementy, pierwiastki śladowe

Kiedy mówimy o minerałach, zazwyczaj mamy na myśli naturalne substancje, występujące w przyrodzie w formie mniej lub bardziej krystalicznej. Co poniektórzy, bardziej konserwatywni, żywieniowcy mówią z takich wypadkach o ‘solach mineralnych’, co nie jest dalekie od prawdy. W żargonie osób zajmujących się żywieniem psów czy kotów przyjęło się uważać, że minerały to wszelkie (jakoś tam pozyskiwane chemicznie) substancje dodawane do karm, a mające wpływ na ostateczny smak, przyswajalność czy jakość produktu. Zazwyczaj są to rozmaite…

Czytaj więcej...

Co na etykiecie być powinno, co musi, a czego nie ma wcale…

Karmy gotowe dla zwierząt mają dość swoistą cechę: przeznaczone są dla konsumentów, którzy nie decydują bezpośrednio o wyborze konkretnej karmy. Co prawda slogan głosi, ze „mój kot kupowałby whisky” (lub coś podobnego), ale to nie zwierzęta decydują o zakupie! Człowiek, kupujący karmę, nie może – zazwyczaj – odwołać się do swych osobistych preferencji smakowych, stąd skazany jest na obserwację zachowania zwierzęcia i na lekturę etykiet. Etykiety karm suchych psów powinny zawierać szereg elementów obowiązkowych: nazwę…

Czytaj więcej...

Żywienie karmami przemysłowymi – Historia

Żywienie karmami przemysłowymi – Historia

Wśród wielu wyznaczników momentu, w którym dziki wilk zmienił się w oswojonego psa jednym z istotniejszych jest chwila, gdy czworonożny pomocnik polowania zaczął być od człowieka całkowicie zależny pokarmowo, innymi słowy – kiedy człowiek zaczął dbać o strawę nie tylko dla siebie, ale i dla swego psa. Oczywiście, pies był zawsze mniej ważny od przewodnika czy jego współplemieńców, toteż dostawało mu się to, co dla ludzi było już nieprzydatne lub po prostu mniej potrzebne. Udomowiony…

Czytaj więcej...

Kilka refleksji o alergiach pokarmowych

Kilka refleksji o alergiach pokarmowych

Wszyscy to znamy aż za dobrze – pies zaczyna się nam w zasadzie bez powodu drapać, swędzenie najwyraźniej nasila się… Przede wszystkim pochylamy się nad nim w poszukiwaniu pcheł, ale oprócz wyraźnych zaczerwień na skórze, które nie wiemy, czy wzięły się z jakiejś przyczyny zewnętrznej, czy po prostu z podrażnienia ciągłym drapaniem nie widzimy nic. Gdy po kolejnych dwóch dniach świąd nie ustępuje biegniemy do weterynarza, który – najczęściej nawet nie oglądając psa – ogłasza…

Czytaj więcej...