COTON DE TULEAR w pigułce

COTON DE TULEAR w pigułce

Elegancki w białym stroju i szaleńczo oddany przygodom! Psy te od wielu lat znane są na wyspie Madagaskar u wybrzeży Afryki. Szczególnie popularne były w okolicach miasta Tulear. Drugi człon swej nazwy – coton – zawdzięczają podobieństwu włosa do kwiatów bawełny.

OPIS
* Niewielki piesek pokojowy
* Pełne wyrazu, szelmowskie spojrzenie
* Biały włos, przypominający w dotyku bawełnę
* Niskonożny
* Wysokość w kłębie – 25 do 32 cm psy, 22 do 28 cm suki.
* Waga: 4 do 6 kg psy, 3,5 do 5 kg suki
* Przeciętna długość życia: 10 lat

Prawdziwy ‘francuski piesek’!
Wielu kynologów niechętnie zalicza coton de Tulear do grupy biszonów, w której pies znajduje się obok bichon frisé, lwiego pieska a także maltańczyka, hawańczyka i bolończyka. Najprawdopodobniej jednak bichon frisé przybył wraz z Francuzami na Madagaskar, gdzie po latach wyrodził się w rasę rodzimą, przez wielokrotne krzyżówki z miejscowymi psami, dostosowanie się tutejszego klimatu i w efekcie zamkniętej przez wyspiarskie warunki puli genowej. Miejscowi ze względu na pochodzenie przez wiele lat nazywali te śliczne zwierzęta ‘francuskimi pieskami’.

Wedle pewnej opowieści o coton de Tulear, cała rasa daje się wyprowadzić od pewnej pary piesków, która około 1500 roku dopłynęła na wyspę po rozbiciu się statku, na którym płynęła. Nieduże i białe pieski miały wylądować w okolicach Tulear. Trudno jednak w te historię uwierzyć bez zastrzeżeń, gdyż – choć historia z pewnością ma jakieś elementy prawdy – obydwa czworonogi musiałyby mieć wyjątkowo dużo szczęścia, by dopłynąć do brzegu i po drodze nie wpaść w paszcze rekinów…

Ogólny zachwyt
Wielu francuskich kolonistów w końcu XIX wieku wracało do swej ojczyzny, a ich czworonożni przyjaciele, rzecz jasna, jechali z nimi, by błyskawicznym szturmem podbić kraj, z którego pochodzili ich przodkowie! Co prawda coton de Tulear uznany został przez FCI dopiero w 1971 roku, ale przez cala pierwszą połowę ubiegłego stulecia jego popularność tylko rosła i trend ten panuje do dziś. W efekcie coraz więcej cotonów kupowanych było na Madagaskarze przez zagranicznych hodowców. Podczas gdy podejmowano rozliczne wysiłki, by uchronić na tej afrykańskiej wyspie wiele rozmaitych dziko żyjących zwierząt, nikt nie zatroszczył się o losy małych, białych piesków.

Wielki popyt
W końcu lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku na Madagaskarze nie istniała już ani jedna prawdziwa hodowla coton de Tulear. Na szczęście aktywni byli hodowcy w Europie, zwłaszcza we Francji, gdzie pracowało ponad dwudziestu hodowców z prawdziwego zdarzenia, pilnie przestrzegających wzorca, ale i oni nie byli w stanie zaspokoić popytu na te małe pieski. Nierzetelni handlarze psów do dziś zajmują się podejrzanym procederem, wykorzystując ogromna popularność białych ’bawełniaczków’: importują za niewielkie pieniądze szczenięta z podejrzanych miotów, by sprzedawać je we Francji czy Holandii łatwowiernym nabywcom jako ‘prawdziwe cotony z Madagaskaru’. Wszystkie odstępstwa od wzorca widać dopiero po kilku tygodniach, a wtedy szukaj wiatru w polu po sprzedawcy pseudo-cotonów.

Popularność
Rasa wciąż przezywa boom w Europie, zwłaszcza we Francji, gdzie ich liczba stale rośnie, a zainteresowanie szczeniętami nie spada: w ciągu dwudziestu lat od 1977 do 1997 roku dokonano ponad 16.000 nowych wpisów do ksiąg hodowlanych! Z kolei w Wielkiej Brytanii czy w USA rasa ta jest wciąż praktycznie nieznana, a w Niemczech wciąż nie może znaleźć sobie miejsca, podczas kiedy w sąsiedniej Holandii cotony są jedną z bardziej lubianych ras małych piesków. W Polsce rasa ta jak dotychczas nie zrobiła oszałamiającej kariery i jest raczej nieznana, a zarejestrowane w naszym kraju cotony pochodzą zazwyczaj z importu z Czech lub Niemiec – choc mamy kilka, dość utytułowanych już hodowli.

CHARAKTER
Tego małego białego pieska wprost rozsadza energia!

Plusy:
* nadmiernie wesół
* zuchwały
* serdeczny
* odporny
* żywy i inteligentny
* śmiały
* przebiegły
Minusy:
* Bywa nadpobudliwy
* zawsze stara się postawić na swoim

Pluszowa zabawka? A skądże, raczej zwierzę korzystające z pełni życia!
Nieustraszony coton de Tulear wita obcych bez strachu czy obaw. Jego przodkowie słynęli jako ‘mali rozbójnicy’, i odziedziczony po nich duch walki wciąż płynie w jego żyłach. Jednocześnie jednak jest oddany całym sercem swemu panu czy pani, jest wspaniałym delikatnym kumplem dzieci, którym z przyjemnością pozwala się głaskać i rozpieszczać. Jest bardzo związany ze swym otoczeniem.
Coton de Tulear jest z natury bardzo towarzyski i doskonale rozumie się praktycznie z każdym – dorosłym czy dzieckiem, małym i dużym, człowiekiem czy zwierzęciem, a nawet kotem czy żółwiem. Cały świat odbierany jest przez małego zawadiakę jak przyjaciel, przed którym można roztoczyć cały swój wdzięk i urok… Najważniejsze zadanie przy wychowaniu takiego super aktywnego psiaka to właściwie ukierunkować rozpierającą go energię.

Nie znoszę samotności
Ten mały, uroczy przybysz a Madagaskaru ma szczególna właściwość, za która jest szczególnie ceniony: zda się, że się nie starzeje. Przez całe życie zachowuje swój burzliwy temperament i szaloną energie, właściwa młodym psom, a poza tym jest bardzo towarzyski i bardzo źle znosi samotność. Jeśli pozostawimy go na kilka godzin na uboczu, zacznie choćby szczekać, by przypomnieć nam o swej obecności. Ze swej afrykańskiej ojczyzny mały piesek przywiózł czujność, inteligencję i szybkość reakcji. I choć warunki, w jakich żył w swym kraju pochodzenia nieco różnią się od tych, jakie napotkał w Europie, to bez kłopotów przystosował się do nowych krajów i nowego otoczenia.

Wszędzie go pełno
Coton de Tulear jest wesołym stworzeniem, które swoje wie i bywa dość uparte. Nieduży ciałem, ale wielki duchem, jest zawsze w środku wszelkich wydarzeń i wprowadza dobry nastrój do całego domu. Sens życia przedstawia mu się bardzo prosto: chodzi o to, by bawić się, rozrabiać, mieć frajdę z życia. Szczególnie ceni sobie towarzystwo domowego kota, z którym można się doskonale bawić w gonitwy – z łazienki do sypialni, z kuchni do salonu… Jedno trzeba mu przyznać – nie sposób się z nim nudzić i niejednokrotnie zdarza mu się wyprowadzić swego właściciela z równowagi! A jednocześnie nie przydarza mu się stłuczenie czy pobrudzenie czegoś, o co przy tak wielkiej aktywności naprawdę trudno…

Sprytny jak lis…
a zarazem przemyślny jak małpa? To prawda, wiec uważajmy, bo coton de Tulear błyskawicznie odkrywa słabe punkty człowieka, by wykorzystać je na swoją korzyść. Nie bywa humorzasty, ale z prawdziwą maestrią użyje wszystkich znanych sobie tricków, byle tylko przeprowadzić swoje zamysły. Nikt nie potrafi patrzeć bardziej prosząco, jeśli tylko zależy mu na pieszczocie czy zdobyciu jakiegoś smakołyku. Pewien hodowca opowiadał, jak to jego coton, który słynął z dobrego apetytu, potrafił zawsze w porze karmienia odwrócić uwagę innych psów, byle tylko swobodnie skorzystać z ich misek… Wiele cotonów wraz z wiekiem robi się nieco bardziej roztropna, ale nie można na tym polegać bez reszty. Jednego można być pewnym – pies wyrośnie jak spod ziemi, gdy tylko przyjdzie ktoś z wizytą, choć ze względu na swe niewielkie rozmiary i ograniczone możliwości fizyczne nie nadaje się zupełnie na stróża czy obrońcę.

Pies i dziecko
Łączą je te same pasje i zainteresowania, upodobanie wszelkich zabaw, stąd zazwyczaj nie ma najmniejszych kłopotów z błyskawicznym wzajemnym przypadnięciem sobie do gustu. Coton bardzo lubi, gdy się nim zajmować, a dzieci mają na to wiele czasu i najczęściej bardzo chcą to robić. Ale i pies ma coś do zaoferowania swym młodym przyjaciołom: duży temperament, wspaniały humor i wiele serdeczności. Pamiętajmy tylko o nauczeniu dzieci właściwego stosunku do psa!

Biszony
Korzenie rodziny biszonów sięgają głęboko w czasy antyku, choć być może jeszcze dawniej. Wielu pisarzy i historyków starożytności opisywało owe małe, białe pieski kanapowe z regionu Morza Śródziemnego. Ich przodkowie byli już obecni w domach starożytnych Greków i Rzymian, podbili dwór cesarzy, a ich następcy objęli we władanie prawie wszystkie dwory naszego kontynentu. To od nich wywodzą się wszystkie dzisiejsze psy z rodziny biszonów.

Idealny właściciel

* Mały pies o wielkim uroku i żywym temperamencie podbije państwa serce w oka mgnieniu! By jednak nie zmienił się w uciążliwy ciężar, który przy lada okazji szczeka , powinniście państwo od małego dbać o jego odpowiednie wychowanie, narzucić mu stanowcze normy postępowania i w żadnym wypadku nie dać mu się wodzić za nos.

* Nie pozwólcie państwo cotonowi okręcić się wokoło małego palca i wytłumaczcie mu, cno co może sobie pozwolić w waszej obecności. Jeśli to konieczne, pies musi umieć zachowywać się spokojnie i cicho – a z drugiej strony musicie państwo pamiętać, by dać mu możliwość rozładowania rozpierającej go energii. Nie ma co jednak liczyć, że zrobimy z niego wzorowo ułożonego pieska, posłusznego na lada skinienie…

* Bardzo ważne – dużo miejsca do wyhasania się. Jest to niezbędne i dla higieny psychicznej psa i także po prostu do jego kondycji fizycznej: coton potrzebuje bardzo dużo ruchu i nie jest ospałym pieskiem kanapowym. Na dodatek solidnie zmęczony coton łatwiej pogodzi się z tym, ze będzie musiał na jakiś czas zostać sam.

* Psy tej rasy uwielbiają kontakt z przyrodą i muszą od czasu do czasu wybrać się na wyprawę za miasto.

* Choć coton de Tulear wygląda jak zabaweczka, to jednak nie sposób zrobić zeń jedynie eleganckiego elementu zdobniczego domu: to żywy i przede wszystkim bardzo ruchliwy pies.

* Okazujcie państwo psu, jak bardzo go lubicie, ale nie oczekujcie z jego strony przesadnych dowodów sympatii.

Należy:
* Akceptować i starać się ukierunkować jego burzliwy temperament
* Zachować jego pierwotny charakter
* Być konsekwentnym, ale bardzo sprawiedliwym
* Zapewnić mu jakiegoś towarzysza zabaw

Nie wolno:
* Dopuścić, by pies nami manipulował w swoich celach
* Zezwalać mu na wszystko
* Zapewniać mu zbyt mało ruchu.

ŻYCIE CODZIENNE
Suki są z reguły dobrymi matkami, przekazującymi małym dobry humor

Co należy wiedzieć:
* Żelazne zdrowie
* Chętnie szczeka
* Wymaga wiele ruchu
* Proszę go nie przekarmiać!
* Niezbędne regularne szczotkowanie
* Niskie koszty utrzymania
* Koszt szczenięcia albo dość niski, albo bardzo wysoki – zależy to od pochodzenia psa.

Piękność ma swoją cenę – pełne szczotkowanie!
Suki coton de Tulear są uważnymi i serdecznymi matkami. W miocie rodzi się trzy do czterech szczeniąt, które bezpośrednio po poradzie ważą już od 170 do 200 gramów. Małe psiaki szybko przybierają na wadze i obrastają w mięśnie. Zanim opuszczą dom zaglądają wraz z matką w każdy kącik i oddają się najdzikszym zabawom.

W ojczyźnie wyginął bez reszty
Na Madagaskarze nie ma dziś ani żadnej organizacji kynologicznej, ani choćby jednego hodowcy, który serio traktował by to miano. Coton de Tulear, taki, jakim opisuje go wzorzec, wyginął już na wyspie bez śladu. Można tu tylko napotkać jakiś jego potomków czy dalekich krewnych, po których można jeszcze poznać ich rodzinne związki z cotonem, którzy prezentowani są przez handlarzy jako ‘prawdziwe cotony z Madagaskaru’. Jeśli ma dojść do odrodzenia się hodowli tej rasy w jej ojczyźnie, to hodowcy musieliby sprowadzić rasowe psy z Francji…

Warunki życia
Wzorzec pisuje tę rasę otwarcie jako ‘pieska pokojowego’, a ze względu ans we niewielkie rozmiary coton doskonale nadaje się do życia w mieście. Czy ten żywiołowy Afrykanin czuje się tu dobrze – to już inna sprawa. Zazwyczaj marzy on o ogrodzie, gdzie będzie mógł do woli biegać, kopać doły a przy odrobinie szczęścia także polować na myszy czy krety. Jest na tyle odporny, że we Francji może sypiać na dworze nawet zimą, bez najmniejszego uszczerbku dla zdrowia. Coton de Tulear, który za rzadko widuje słonce, popada w niepohamowaną chandrę.

Żywienie
Pies o charakterze sportowca wymaga solidnych posiłków, nawet jeśli nie spala tak dużo, a to nie jest dobre rozwiązanie. Przesadne poddawanie się pasji jedzenia prowadzi w prostej linii do nadwagi, a ta jest dlań bardzo niezdrowa, a żywy piesek szybko zmienia się w otłuszczonego, nieruchawego stwora. Ważący około 4 kilogramów coton de Tulear potrzebuje dziennie nie więcej niż 60 gramów mięsa, ryby lub drobiu, a do tego 30 gramów gotowanego ryżu i 30 gramów warzyw, najlepiej surowych. Jeśli zdecydujecie się państwo na sucha karmę, to proszę koniecznie pamiętać o stałym dostępie psa do wody!

Zdrowie
Ten rozczochrany rozrabiaka słynie ze swego doskonałego zdrowia. Co prawda niektóre z psów cierpią na dystrofię rzepek kolanowych, ale w żadnym wypadku nie jest to choroba powszechna w tej rasie. Także typowe objawy degeneracji, takie jak problemy z sercem czy kłopoty z oczami, zostały zda się oszczędzone tej rasie. Swą odporność coton zawdzięcza najprawdopodobniej swym przodkom z Madagaskaru. Dalsze losy rasy zdają się dobrze zapowiadać: samce są pełne wigoru, a suki dość płodne i silne.

Pielęgnacja
Na początek dobra wiadomość: coton de Tulear nie jest psem korzystającym z fryzjera! Oznacza to, niestety, że trzeba samemu schwycić za szczotkę i puścić ją w ruch, nie rzadziej niż co drugi dzień. Regularna pielęgnacja sierści, już począwszy do drugiego miesiąca życia psa, jest o tyle niezbędna, że włos rośnie szybko i obficie, a nie czesany szybko zaczyna się kołtunić, w czym podobna do bawełny struktura sierści jeszcze pomaga…Ostatecznie włos ma mieć co najmniej 8 centymetrów długości, a gdy się skołtuni i sfilcuje, to jedynym wyjściem będą nożyczki i ponowne staranne hodowanie włosa… Jeśli państwa pies należy do tych szczęśliwców, które mogą całe dnie spędzać w ogrodzie, to nie zapomnijcie państwo od czasu do czasu wstawić go do wanny (jednak nie częściej niż co dwa tygodnie i zawsze z użyciem odpowiedniego szamponu)

Naturalna izolacja cieplna
Szata coton de Tulear jest ze względu na swa niecodzienną strukturę dość szczególna: nie szorstka, nie jedwabista, a jedynie właśnie ‘bawełniana’ w dotyku – dawniej mówiono na to ‘tępa’. Włos taki nadaje psu specyficzny, ekscentryczny wygląd, ale nie to jest jego podstawowym zadaniem! Taki włos daje psu dodatkową ochronę przed upałem, co w tropikach Afryki było rzeczą najważniejszą – dlatego też bawełniany włos był w ojczyźnie rasy szczególnie cenną cechą, która udało się utrwalić w hodowli.

Czy to prawda, że…
…nos cotonka musi być zawsze całkowicie czarny?

Nieprawda. Wzorzec co prawda postuluje czarny nos, ale zezwala także na barwę ciemnotytoniową.
…coton de Tulear nie należy do rodziny biszonów?
Nieprawda, wciąż jest jej członkiem, choć wielu kynologów postuluje wydzielenie go z tej grupy, ze względu na właśnie specyficzny włos, choć podobieństwo pozostałych cech jest uderzające.
…coton miewa kłopoty z dopuszczeniem do hodowli?
Prawda. Szczególnie surowo oglądane są psy pochodzące w pierwszym pokoleniu od zwierząt sprowadzonych z Madagaskaru, gdyż zdaniem hodowców wszystkie tamtejsze cotony są w sensie formalnym nierasowe.
…przodozgryz czy tyłozgryz prowadzi nieuchronnie do wykluczenia z hodowli?
Z reguły tak, ale nie u cotona! Jedynie bardzo silnie wyrażone anomalie zgryzu prowadzą do wykluczenia psa tej rasy z hodowli, wzorzec wymaga jednak zgryzu nożycowego, choć dopuszcza przodozgryz “w kontakcie”