Dlaczego siusia w domu?

Dlaczego siusia w domu?

Brudzenie w domu jest powszechnym problemem u psów, ale zazwyczaj rozwiązuje się go bezapelacyjnie już w okresie szczenięctwa. Więc zatem zrobić, jeśli dorosły pies lub nawet senior nadal sika w domu? Oto kilka możliwych behawioralnych i nawet medycznych przyczyn siusiania w domu u psów.

1. Nadmiernie pobudzenie
Psy, które wykazują silne pobudzenie i nie umieją panować nad emocjami, zwłaszcza w młodości i na starość, często oddają mocz, wykazując w mowie ciała tendencje dominacyjne lub nadmierną radość. Pewną metodą na powstrzymanie takich reakcji jest uspokajanie psa – przerywanie zachowań, wskazujących na nadmierne pobudzenie.

2. Lęk
Niepewne swej pozycji w stadzie psy często oddają mocz jako dowód uległości wobec człowieka lub innego psa. Jest to behawioralnie „udawanie” przez psa bezbronności, charakterystycznej dla szczenięcia (może się to zdarzyć w każdym wieku psa). Pozycja dominacyjna wobec psa może nasilać takie zachowania, i to nie koniecznie w stosunku do właściciela, ale także wobec innych ludzi. Podenerwowanie człowieka utrwala i pogłębia obawy psa, który stara się wydać bardziej bezbronny i przez to zapobiec atakowi lub dyskomfortowi (np. przemawianiu do psa podniesionym tonem). Czasami przejście z zachowań obojętnych do demonstrowania uległości czy obaw jest momentalne i niejako instynktowne, jeśli w przeszłości ten mechanizm obronny sprawdził się psu (tj. jeśli uprzednio demonstrowanie poddaństwa przez pozorne cofniecie się do szczenięctwa przyniosło efekty w postaci ustania przyczyn dyskomfortu). Zachowania takie mają skłonność do utrwalania się za każdym razem skutecznego ich wykorzystania, zatem jedyną metodą jest tu powstrzymanie się wobec karcenia psa przed oddaniem moczu, a zarazem nieustępowania wobec psa, gdy ten już się zsiusia: zlekceważenie zachowania jest najskuteczniejszą metodą nieutrwalania go.

3. Błędy szkolenia
Jedną z cech właściwych gniazdownikom jest nie brudzenie gniazda odchodami, czego szczenięta uczą się już w pierwszych tygodniach życia. Wraz z dorastaniem pojęcie własnego terytorium (następstwa gniazda) rozszerza się na całe domostwo, a gdy oddawanie moczu poza domem wsparte jest pochwałami właściciela, granice „czystego terytorium” rozszerzają się. Zaniedbanie pochwał za zaspokojenie potrzeb naturalnych poza domem skutkować może zawężeniem pojęcia „czystego terytorium” do jednego pokoju czy części domu jedynie. Na dodatek niezmyte ślady moczu na podłodze pomieszczeń, w których zdarzyło się kiedyś psu takie „nieszczęście” (często niedostrzegalne dla człowieka) zachęca psa do traktowania ich jako „dozwolonej toalety”!

4. Znaczenie terytorium
Oddawanie moczu w małych ilościach w specyficznych obszarach wokół domu jest naturalnym zachowaniem psa, oznaczającego w ten sposób „swój” teren. Równie naturalne jest znaczenie takiego terenu przez inne psy, pokrywające moczem ślady odchodów poprzedniego psa i usiłujące w ten sposób demonstracyjnie „zawładnąć” cudzym terytorium. Oznacza to, że zaproszone do naszego domu cudze psy dość często usiłują przejąc władanie nad nim, znacząc teren własnym moczem. Nasz własny pies czuje się wtedy w obowiązku demonstracyjnie „odbić własne terytorium”, także znacząc je moczem. Jedyna metoda – staranne usuwania wszelkich śladów znaczenia terenu w naszym domu przez goszczone w nim psy.

Zachowanie to zwiększa się w okresie okolicznych cieczek, gdyż do presji przejęcia terytorium dołącza się impuls rywalizacji o sukę w cieczce.

5. Zaburzenia medyczne
Zaburzenia medyczne [takie jak infekcje układu moczowego, kamienie pęcherza moczowego, choroby nerek, cukrzyca i temu podobne, związane zazwyczaj z nadmiernym przyjmowaniem płynów mogą zwiększać pilną potrzebę oddania moczu i nawet wdrożony do czystości pies, jeśli nie może wydostać się na zewnątrz wystarczająco szybko, może wypróżnić się w domu. Zachowania takie zazwyczaj nie utrwalają się, choć koniecznie trzeba za pomocą środków chemicznych usunąć wszelkie ślady moczu z podłogi, bo za dwa czy trzy dni może zadziałać tu powód nr 2 czy 3.

Warto także pamiętać, że niektóre schorzenia (np. tzw pokastracyjne nietrzymanie moczu, dość często będące następstwem sterylizacji suk) związane są z mimowolnym, choćby i skąpym, oddawaniem moczu, całkowicie nieświadomym, stąd wszelkie działania mobilizujące czy dyscyplinujące psa są absolutnie bezcelowe.

Podobnie rzecz wygląda z zaburzeniami powstrzymywania moczu wskutek zabiegów operacyjnych, przyjmowania leków moczopędnych, trwającego nadal znieczulenia albo nietrzymania moczu wynikającego ze stanu chorobowego (choćby przeziębienia) czy podeszłego wieku psa – w takich sytuacjach skuteczną metodą jest chwilowe i staranne usuwanie śladów „przestępstwa”, by uniknąć utrwalania się takich sytuacji także z innych przyczyn. Jedyne co można w takiej sytuacji zrobić, to skonsultować się z lekarzem weterynarii, który pomoże nam rozpoznać przyczyny nietrzymania moczu przez psa i zasugeruje właściwe postępowanie wobec psa – medyczne lub behawioralne.

 

Copyright (c) for text by dr Tadeusz Straszyk
Copyright (c) for photo by Shutterstock