Dwie w miejsce jednej :)

Dwie w miejsce jednej :)

Barbra Streisand racjonalnie przygotowywała się do śmierci swej ulubionej suczki, Samanty, rasy coton de Tulear. W 2017 roku , gdy Samanta osiągnęła wiek 10 lat, aktorka i piosenkarka zaczęła się zastanawiać nad sklonowaniem jej. Zrobiła to niejako w ostatniej chwili, w ubiegłym roku by – jak powiedziała dziennikarzowi The Guardian – nie musieć rozstawać się ze swą już prawie 14-letnią czworonożną przyjaciółką. Komórki do klonowania pobrano z nabłonka jamy ustnej i z okolic żołądka cotonki.

bstreiJeszcze za życia Samanty Barbra odebrała z waszyngtońskiej kliniki dwa szczeniaki, podobne do siebie i do ‘matki’ jak dwie krople wody. Gdy w styczniu tego roku zostały tylko dwie następczynie, Barbra Streisand musiała na stałe ubrać je w różnokolorowe obróżki, choć twierdzi, że potrafi odróżnić Miss Scarlet od Miss Violet.

– Mają zupełnie inne osobowości, inaczej się zachowują, a ja tylko czekam aż dorosną, by sprawdzić, czy też będą miały brązowe oczy jak Samanta i czy też z będą tak serdeczne i ‘przylepne’ – twierdzi piosenkarka i aktorka.

Photo by The Guardian