Minimalne kompendium

Minimalne kompendium

To niewielka broszurka (raptem 53 strony), ale z założenia pełna treści. Dwaj fachowcy – weterynarz i psycholog – postanowili dać minimalne kompendium praktyczne przeznaczone dla każdego właściciela psa, który nie ma specjalnej praktyki w obcowaniu ze zwierzętami. Każda porada poprzedzona jest króciuteńkim opisem zaburzenia zachowania
– czy chodzi o zachowania agresywne, czy o hiperseksualizm (wedle autorów zaburzenie to dotyka prawie jednej trzeciej psów domowych) ale także o powszechne dość wstydliwe kłopoty: koprofagię, nie zachowywanie czystości, nadmierne pobudzenie (hiperaktywność).

Pierwszą połowę książki zajmują jednak wprowadzenia: zaczyna się od dwustronicowego protokołu badania psa, czynności podstawowej dla każdego lekarza weterynarii. To niewiarygodne, ale jeśli wierzyć autorom – do momentu wydania książki nie było takiego standardu w austriackich lecznicach weterynaryjnych! Zasięgnęłam języka wśród studentów weterynarii w co najmniej dwóch ośrodkach akademickich w Polsce – okazuje się, że u nas takiego standardu powszechnie oboiwiązującego nie ma do dziś! Aż trudno w to uwierzyć.

W części praktycznej książeczki jest jakby nieco gorzej – weźmy przykład koprofagii właśnie: po opisie, czym jest i czym bywa uwarunkowane zjadanie odchodów (bardzo ogólnie) przechodzimy do proponowanego postępowania: 

Proszę zwrócić uwagę na właściwe żywienie swego psa. Konieczne jest regularne odrobaczanie psa. Należy dbać o optymalne podawanie psu elementów mineralnych, mikroelementów i witamin. 

Proszę prowadzić swego psa stale na smyczy, by zawsze móc kontrolować, czy nie podejmuje jakichś niepożądanych resztek przy wąchaniu.

Przy tym rodzaju zaburzeń zachowania właściwa będzie terapia awersyjna. Przewodnik musi przy tym bardzo dokładnie obserwować swego psa. Gdy pies zaczyna podejmować lub zjadać jakieś odchody lub resztki pożywienia, powinien zostać ostrzelany z pistoletu na wodę albo porażony jakimś dziwnym odgłosem (syrena itp.), głośnym a niespodziewanym dźwiękiem. Jeśli pies porzuci konsumpcję, powinien zostać nagrodzony smakołykiem.

Jako alternatywną metodę można zalecić wykorzystanie odchodów jako pułapki i nafaszerowanie ich ostrymi przyprawami (musztarda, pieprz) albo też spryskać nieprzyjemnie pachnącym dla psa sprayem (do dostania w sklepach zoologicznych). Zazwyczaj pies daje się nabrać na tak spreparowane odchody. Jeśli zeżre spreparowane tak odchody, z reguły w przyszłości będzie się – wskutek nieprzyjemnych doświadczeń – powstrzymywał od zjadania odchodów.

Zaleca się zarówno podczas jak i po takiej terapii prowadzenie psa na smyczy i wychowywać go w posłuszeństwie, dzięki któremu można nakazać psu poleceniem porzucenie niewłaściwych zachowań. Proszę nie zapominać o nagradzaniu psa i oferowaniu mu smakołyków jako nagrody.

I to wszystko. Cała książeczka jest taka, i dziwić może dlaczego Niemcy postanowili kupić od Austriaków prawie 30.000 nakładu tego dzieła i sprzedawać je u siebie, ba, nawet wydać je ponownie po kilkunastu latach od pierwszej edycji, zamiast napisać samemu coś równie prostego i mało skutecznego. Widać po prostu Austriacy byli tańsi…

Copyright © for text by Zuzanna Berger
——————————

Dr Alois Weber & Werner Treben „Hunde – Verhaltensstoerungen erkennen und behandeln”, Ennsthaler Verlag, Steyr 1995, Golwitzer Verlag 2015, ISBN 3-850680446-6,