Pies i rower

Pies i rower

Kto uwielbia wycieczki rowerowe, ten znajdzie wielką frajdę podróżując z psem.
Jeździć na rowerze można w naszym klimacie niemal cały rok, wykluczając ostry okres zimowy. Na rowerze możemy jeździć zarówno w mieście i poza miastem, w wolnych chwilach, w weekendy, jak i na wakacjach. Zanim jednak wyruszymy na rower z psem powinniśmy pomyśleć o kilku kwestiach.

Czy nasz pies ma biec czy jechać?
Bardzo małe pieski można wozić na rowerze w koszu, powinien on jednak być zabezpieczony przed ewentualnym wypadnięciem lub nagłym wyskoczeniem psa. Do wożenia psa w koszu należy go przyzwyczaić. Wtedy będzie on mógł jeździć z nami niemal wszędzie.
Dostępne są też na rynku specjalne przyczepki do rowerów, w których można przewieźć nawet większego psa – można je dostać w większości specjalistycznych sklepów internetowych.
Bardzo małe lub słabsze kondycyjnie psy można część podróży wieźć, a część pozwalając im biec razem z nami. Wszystko to kwestia kondycji i możliwości fizycznych psa. Przyczepka lub kosz umożliwiają nam zabranie na wycieczkę rowerową nawet psa starszego lub przewlekle chorego, który nie mógłby nam towarzyszyć biegnąc.
To także dobre rozwiązanie, by przyzwyczaić szczenię do podróżowania z nami, jeśli w przyszłości ma nam towarzyszyć w wypadach rowerowych. Pamiętajmy, że nie wolno obciążać szczeniaka długim intensywnym biegiem za rowerem. Możemy jednak wozić go z sobą, i z czasem, gdy będzie starszy pozwalać mu na pokonywanie niedużych odcinków naszej trasy „na piechotę”, a resztę drogi wioząc go. Dopiero dorosły, w pełni rozwinięty fizycznie pies może przebiec całą trasę obok roweru, ale uwaga – trasa też musi być dopasowana długością i tempem do jego możliwości.
Jak w każdym treningu, wszystkie obciążenia muszą być zwiększane stopniowo, zaczynając od niezbyt trudnych zadań. Zarówno długość trasy i prędkość jazdy z uwzględnieniem podłoża, należy zmieniać w miarę treningu.
Jeśli jednak mamy psa dorosłego, zdrowego, silnego i niezmordowanego w bieganiu, doskonałym sposobem na wspólne spędzenie czasu, spalenie energii i utrzymanie kondycji jest jazda na rowerze z biegnącym obok psem.

Przyzwyczajanie do kosza lub przyczepki
Niektóre psy zupełnie nie widzą problemu w tym, że ulokujemy je w przyczepce lub koszu, ale większość wymaga jednak przyzwyczajenia ich do tego. Na początku należy psa przyzwyczajać do tego miejsca bez jeżdżenia rowerem, to znaczy po prostu wkładamy małego psa do kosza, lub przyczepki, albo jeśli jest on dość duży, by sobie poradził, zachęcamy go do wejścia do środka, i nagradzamy. „Wsiadanie” i „wysiadanie” psa należy ćwiczyć kilkakrotnie, za każdym razem nagradzając psa smakołykiem, za wejście i pozostanie w koszu lub przyczepce. Na tym etapie pojazd ma być jeszcze nieruchomy.
Kolejnym krokiem jest wożenie psa na małych odległościach, prowadząc powoli rower i czujnie obserwując reakcję psa. Miłe pochwały głosem powinny uspokoić nawet trochę zaniepokojonego psa, a nagroda w postaci dobrego kąska po „przejechaniu” niedużego odcinka sprawią, że szybko pies przełamie swoje ewentualne obawy.
Podróż w koszu czy w przyczepce wymaga od psa nauczenia się balansowania ciałem, ponieważ podczas jazdy rower i przyczepka lekko kołyszą się. W tych warunkach niektóre psy początkowo czują się mało bezpiecznie i musimy przyzwyczaić je powoli do warunków jazdy. Starajmy się też nie robić gwałtownych manewrów, które mogłyby wytrącić psa z równowagi, a tym samym przestraszyć. W miarę nabierania doświadczenia psy potrafią doskonale balansować ciałem jeżdżąc tak, jakby to było dla nich coś zupełnie naturalnego.
Jeśli jesteśmy pewni, że pies reaguje spokojnie i nie wpada w panikę podczas jazdy, gdy prowadzimy rower, możemy wydłużać czas i odległości, na jakich przewozimy psa, wreszcie wsiadając na rower i normalnie jadąc. Wiele psów bardzo szybko zapomina o niepokoju interesując się mijanym z nami otoczeniem i odnajduje radość w jeździe. Z czasem, gdy widzą, że wybieramy się na przejażdżkę, cieszą się i są od razu gotowe do drogi.

Pamiętajmy, by nie wozić psa w żaden sposób nie zabezpieczonego. Szczególnie pies nie przyzwyczajony do jeżdżenia może się nagle przestraszyć. Jeśli przestraszony wyskoczy, może się nabawić urazu, zarówno psychicznego, jak i fizycznego, nie mówiąc o tym, że mógłby na przykład wybiec na pobliską jezdnię.

Pies i rower w mieście
Jeśli pies jedzie zabezpieczony w koszu lub przyczepce, nie stanowi zagrożenia dla siebie ani nikogo innego.
Musimy jednak mieć na uwadze, że jedziemy z żywą istotą, czyli tak, jakbyśmy jechali z dzieckiem.
Jeśli jednak pies biegnie obok roweru trzeba zadbać o to, abyśmy wszyscy – my, nasz pies i otoczenie w jakim się przemieszczamy – byli bezpieczni.
W warunkach miejskich niezależnie od tego, czy jedziemy ścieżką rowerową przy ulicy, czy alejką w parku – pies nie powinien biegać luzem. Psy biegnące za rowerem także ulegają rozproszeniom, a ich zachowanie może być nieprzewidywalne. Większość psów z zapałem goni właściciela przemieszczającego się na rowerze, ale to nie znaczy, że na przykład nie przebiegną przez ulicę za innym psem lub kotem…
Także nie każdy człowiek na ulicy, lub w parku musi sobie życzyć, by nasz pies go zaczepiał lub zaczepiał jego psa, i pamiętajmy, że nie wszystkie psy są z natury przyjazne. Gdy właściciel trzyma takiego psa na smyczy, a nasz pies podbiega do nich luzem, sytuacja robi się co najmniej uciążliwa dla właściciela psa trzymanego na smyczy, a czasem wręcz niebezpieczna również i dla naszego psa. Tymczasem to właściciel psa trzymanego na smyczy wykazuje się wówczas większa odpowiedzialnością.
Naszym obowiązkiem jest panować nad sytuacją bez względu na to czy z psem idziemy pieszo, czy jedziemy rowerem.
Jeśli jedziemy na przejażdżkę na łono natury warto pomyśleć czy nie ma tam potencjalnych niebezpieczeństw dla naszego psa – np. jeśli jedziemy drogą, którą rzadko jeżdżą samochody może się zdarzyć, że jeden wyjedzie szybko i niespodziewanie – nie trudno wtedy o wypadek z udziałem naszego psa, nie zapominajmy o tym, że jest to droga. W terenie także możemy napotkać dzikie zwierzęta, za którymi nasz pies może się oddalić, to także może być dla niego niebezpieczne.
Jeśli pies ma towarzyszyć nam przy rowerze, bez względu na to czy luzem, czy przypięty, powinien być nauczony spokojnego, równego biegu przy rowerze.
W mieście jednak powinniśmy obowiązkowo zaopatrzyć naszego psa w smycz, szelki i specjalny uchwyt do przypinania psa do roweru. Ten specjalny uchwyt skonstruowany jest tak, że amortyzuje napięcia powstające między psem a rowerem, a więc nie dopuszcza do powstawania szarpnięć psa przez rower, jak i w pewnym stopniu szarpnięć nas na rowerze przez psa. Takie specjalne zestawy dla psa do roweru są dostępne na rynku, najpopularniejszy – i najtańszy, a całkiem skuteczny – wyprodukowany dla firmy TRIXIE, dostępny w wielu sklepach zoo.
Jazda rowerem z psem trzymanym na zwykłej smyczy jest dość niebezpiecznym pomysłem i działaniem mało komfortowym, zarówno dla nas jak i psa – wszak jedną rękę mamy zajętą wówczas kontrolowaniem psa! Podstawą naszego działania powinno być bezpieczeństwo nasze, naszego psa oraz otoczenia.

Jak nauczyć psa biegania równo przy rowerze?
Nie dziwmy się, że nasz pies zwykle ciągnący na spacerach na smyczy, ciągnie nas również na rowerze. Niektóre psy wskutek naszej większej prędkości na rowerze, niż w czasie zwykłego spaceru dopasowują się w końcu do naszego tempa, lub po prostu ulegają zmęczeniu i przestają ciągnąć, jednak nie bierzmy tego za pewnik. Tym bardziej, że zawsze na naszej drodze może pojawić się rozproszenie, które sprawi, że pies nagle pociągnie…
Jeśli chcemy, by pies biegł równo przy rowerze nauczmy go najpierw poprawnego wykonywania komendy „równaj” zwyczajnie idąc z psem na smyczy. Gdy pies będzie równał do nas nie ciągnąc w trakcie spaceru na smyczy, można zacząć ćwiczyć równanie do prowadzonego przez nas roweru i w trakcie naszej jazdy na rowerze. Ważne, by pies już znał tę komendę i rozumiał, jak należy się zachować.

Trening biegania przy rowerze
Każdy trening zaczynamy od dosyć prostych ćwiczeń, podnosząc poprzeczkę stopniowo, z czasem, także trening rowerowy z psem.
Pierwsze przejażdżki rowerowe z psem powinny być podobne, pod względem długości trasy i tempa, do naszych dotychczasowych spacerów. Podczas zwykłego spaceru pies ma możliwość zmienić tempo, zwolnić, przystanąć i odpocząć, a podążanie za rowerem wymaga od psa ciągłego, intensywnego biegu, więc taki trening przy rowerze i tak będzie dla psa większym wysiłkiem niż normalny spacer. Powinniśmy pamiętać, by tempo naszej jazdy było dostosowane do możliwości psa. Zwierzę powinno przy rowerze iść lub biec, stępa lub kłusem, ale nigdy galopem!
Bardzo ważną kwestią jest podłoże, po jakim jeździmy z psem. Biegnący swobodnie pies często wybiera trawniki, nawet jeśli mieszka w mieście. Bieganie przy rowerze po asfalcie znacznie bardziej obciąża psie stawy. Trzeba również pamiętać o tym, że psie łapy biegną „na bosaka”, a to znaczy, że potrzebują czasu, by wzmocnić się na tyle, aby nie uszkodziły się i nie obtarły podczas biegu obok roweru.
Szczeniaki i duże psy w okresie rozwoju nie powinny obciążać nadmiernie stawów, dlatego nie wskazane są dla nich biegi za rowerem. Podobnie starsze psy nie powinny się zbytnio forsować.
Szczególnie młode psy często wykazują wielką chęć biegnięcia za nami na rowerze, ale nie wolno nam ulec wrażeniu, że w związku z tym mogą biec szybciej czy więcej. Nawet jeśli pies zdaje się być gotowy do dalszego biegu, my musimy zadbać o to, by go nie przeforsować. Lekki, spokojny i niezbyt długi trening z młodym psem pomoże rozbudować jego mięśnie i przygotować go do większych obciążeń w przyszłości. Ale z ich zwiększaniem nie wolno nam się za bardzo spieszyć.
Także w przypadku dorosłych, zdrowych psów powinniśmy mieć na względzie ich dobro. Pies pędzący za swoim właścicielem jadącym na rowerze, czy też niekiedy konno, jest gotów dać z siebie wszystko, aby dotrzymać mu kroku. Nie sugerujmy się więc tym, że nasz mniejszy przyjaciel tak szybko daje radę. Z czasem skutki mogą być opłakane zarówno dla aparatu ruchu psa w postaci urazów i zwyrodnień stawów, jak i jego dróg oddechowych. Zbyt szybkie bieganie ponad miarę możliwości psa z czasem może się zakończyć rozedmą płuc w wyniku nadmiernego ich obciążania. Choroba jest bardzo ciężka i niestety chroniczna.
Nie do pomyślenia jest także, by pies biegał za jakimkolwiek innym pojazdem niż rower.

Dbajmy o zdrowie i bezpieczeństwo naszego psa, żebyśmy mogli jak najdłużej cieszyć się wspólnymi wycieczkami. A kto już spróbował wie, ile dają radości.

Copyright © for text by Anna Jasińska
———————————
anna_jasinska_smallAnna Jasińska – wystawca i hodowca terierów tybetańskich z przydomkiem ‘Gu-Lu’, instruktor szkolenia psow, zawodnik sportów kynologicznych, asystent kynologiczny ZKwP