Pies zimoodporny

Pies zimoodporny

Największym problemem dla psów mieszkających w miastach i niektórych wsiach jest utrzymujący się obyczaj solenia dróg dla uniknięcia ślizgawki. Dobre to z punktu widzenia piechurów, dość wątpliwe z punktu widzenia właścicieli szybko rdzewiejących samochodów, ale z punktu widzenia właściciela psa – najzupełniej fatalne.
Sól – chlorek potasu albo chlorek wapnia – używana do posypywania dróg drażni opuszki palców psów i kotów, a jeśli pies ma jakiekolwiek skaleczenie na łapie, to każdy spacer po zasolonej powierzchni zmienia się w torturę. Na dodatek jeśli nawet zdrowa łapa będzie poddawana działaniu soli kilkakrotnie w ciągu dnia, to zaczną się na niej pojawiać ranki.
Jest kilka sposobów na to, by dolegliwości psa zmniejszyć – w ramach profilaktyki warto zabezpieczyć opuszki łap dowolnym tłustym kremem (tłustym, a nie nawilżającym!!!) lub wyposażyć psa w ochronne buty. Krem, rzecz jasna, po powrocie ze spaceru, warto zmyć ciepłą wodą. Obmycie łap jest także szczególnie wskazane, jeśli pies nie korzysta z kremu.
AKC opracowało specjalny dekalog zimowy – 10 przykazań dla właściciela psa. Spójrzmy, jak on wygląda:
1) Staraj się ustrzec psa przed bieganiem, a zwłaszcza wskakiwaniem na powierzchnie zamarzniętych zbiorników wodnych. Po pierwsze – dość łatwo o kruchy, cienki lód, który może załamać się pod ciężarem psa, po drugie – zamarzający lód przy brzegu NIGDY nie jest gładki i stosunkowo łatwo o przecięcie opuszek łap ostrą lodową krawędzią.
2) Zaopatrz swego psa w ochraniacze na łapy – buty – nawet gdy nie będziecie spacerować po zasolonych chodnikach. Popatrz na relacje z zimowych wyścigów psów pociągowych – większość psów w Itarod startuje w butach! Podrażnione zimnem opuszki twardnieją i są bardziej podatne na uszkodzenia.
3) Psy mają miedzy palcami włosy, nawet rasy bardzo krótkowłose! Wytnij je króciutko i nasmaruj tłuszczem (kremem lub specjalną maścią) przed opadami śniegu – inaczej miedzy palcami zrobią się twarde i utrudniające chodzenie lodowe kulki. Psy długowłose szczególnie mają skłonność do robienia sobie ze świeżego śniegu ‘bałwanków’ na łapach – lekkie natłuszczenie włosa przed spacerem wyraźnie opóźnia ich powstawanie.
4) Jeśli możesz, to staraj się wybierać takie trasy spacerów, przy których zasolone nawierzchnie będą wyraźnie w mniejszości. Przy małych psach czasami lepiej wziąć je na ręce niż kazać iść po chodniku posypanym chlorkiem wapnia.
5) Jeśli zafundujesz swojemu psu ochraniacze, to sprawdź koniecznie, czy nie twardnieją one na mrozie (to częsta wada butów zrobionych z tworzyw sztucznych). Jeśli tak, to trudno – wyrzuć je i kup nowe, skórzane, a przed pierwszym użyciem z lekka je natłuść.
6) W naszym klimacie raczej nie ma co się obawiać odmrożeń (choć nie zaszkodzi obserwować, czy skóra na uszach i u nasady ogona nie bieleje lub nie nabiera niecodziennego niebieskawego odcienia). Psy ras północnych są mniej podatne na dyskomfort związany z wilgotnym mrozem, ale nie znaczy to, że są całkiem przystosowane do niskich temperatur (zwłaszcza psy, mieszkające w przegrzanych pomieszczeniach, wraz z ludźmi). Kontrast pomiędzy plus 20 w mieszkaniu i minus 20 na spacerze człowiek równoważy sobie dodatkowym ubiorem, a co ma zrobić pies?
7) Pies, póki się rusza, zazwyczaj nie odczuwa mrozu – a to oznacza, że na zimowym spacerze nasz przyjaciel musi biegać, ruszać się, skakać w zasadzie cały czas. Wszystko to znaczy, że spacery zimowe są bardziej męczące niż w innych porach roku – zatem albo powinny być krótsze (zwłaszcza w okresie aklimatyzacji), albo związane z wyraźnie dłuższym odpoczynkiem po spacerze.
8) Oczywiście, większość psów jest doskonale chroniona przed mrozem przez futro – ale co mają zrobić psy bezwłose lub zdecydowanie krótkowłose (np. charty angielskie czy włoskie)? Nie bójmy się zakładać im stosownych ubranek zimą, zwłaszcza gdy wybieramy się na spacer, w którym spore odcinki pies będzie musiał iść na smyczy – czyli nie biec, a iść powoli… Ma to i dobre strony: możesz wyżywać się w wymyślaniu zimowego kombinezonu dla swego pupila.
9) Podobnie jak ludzie, bardzo młode i bardzo stare psy mają zaburzoną lub nie do końca wykształconą termoregulację, wiec zdarzają im się, i to nawet dość często, skrajne reakcje na zmiany pogody. Szczenięta i weterani nie powinni być narażani na dłuższe działanie mrozu (a pamiętajmy, że szczeniaki mają znacznie krótszy czas reakcji cieplnej i wychładzają się błyskawicznie). I jeszcze jedno – im pies mniejszy, tym bardziej podatny na odczuwanie zimna. Małe psy tylko w kubraczkach i na wyraźnie krótsze niż wiosną spacery!
10) Wiele psów zachorowało, a nawet zmarło po spożyciu płynu przeciw zamarzaniu i płynów do chłodnic samochodowych. Pamiętajmy, że takie niezamarzające płyny, zwłaszcza zawierające glikol etylenowy, są słodko pachnące, a nawet niewielka ich ilość może wywołać ciężką niewydolność nerek lub zatrucie krwi. Przy pierwszych podejrzeniach o kontakt z odmrażaczem lub przy niepokojących objawach (ślinotok, wymioty, drgawki, nadmierne pragnienie, splątany lub chwiejny chód, utrata przytomności) należy natychmiast dowieźć psa do lecznicy weterynaryjnej !

Copyright for photo (C) by Agnieszka Doner