PORCELAINE w pigułce

PORCELAINE w pigułce

To niewiarygodne, że zwierzę o tak delikatnej budowie może przedzierać się przez krzaki nie raniąc sobie długich uszu ani nie łamiąc sprawnych kończyn. Ale porcelaine już niejednokrotnie w przeszłości wykazał, jak wiele potrafi wytrzymać. Pomimo delikatnej budowy jest to pies gończy całą gębą! W promieniach słońca jego biała sierść lśni niczym drogocenna porcelana.

OPIS

* Bardzo szlachetny w wyglądzie
* Sucha głowa
* Długie, lekko pofałdowane uszy
* Łopatki przystosowane do długiego galopu
* Szeroki grzbiet
* Biała sierść z okrągłymi pomarańczowymi łatami
* Delikatny, gęsty włos
* Wysokość w kłębie: 55 co 58 cm psy, 53 do 56 cm suki
* Waga: 20 do 25 kg
* Przeciętna długość życia: 8 lat

Jego specjalność to zające
Historia porcelaine, typowego francuskiego psa gończego na drobną zwierzynę sięga XVIII wieku. W owych czasach lasy wschodniej Francji pełne były jeszcze zajęcy, dzików, saren, jeleni i wilków, Mieszkający tam markiz de Foudras ustalił wraz z sąsiadami, że podejmą się zorganizowania sfor psów wyspecjalizowanych w polowaniach na poszczególne rodzaje zwierza – de Foudras zajął się przygotowaniem sfory dzikarzy, a jego przyjaciel, Choiseul, któremu przypadło w udziale stworzenie sfory psów na zające, nie szczędząc sił ni środków sprowadził wprost ze Szwajcarii stado sześćdziesięciu biało-pomarańczowych psów, które specjalizowały się w łowach na zające. To z nich powstał porcelaine.

Za lekkie?
By uczcić pomysł powołania “wyspecjalizowanych sfor” myśliwi zebrali się na uroczyste łowy, każdy ze swymi psami. Ponieważ trzeba było wypróbować każde stado, a czas uciekał, przeto dopiero późnym popołudniem nadeszła kolej Choiseula. Myśliwi chcieli odstąpić od polowania, bo ze względu na zbliżający się zmierzch nie sposób było strzelać do zajęcy… Pozwolili wprawdzie Choiseulowi wypuścić jego sforę szwajcarskich gończaków, ale dość sceptycznie zapatrywali się na szanse psów. Ich właściciel wspominał później: – Wszystkim nam podobały się szwajcarskie psy, ale nie wierzyliśmy w ich osławione umiejętności myśliwskie. A na dodatek ta ich budowa… Delikatne długie uszy u psów, mających przedzierać się przez krzaki? Nie wróżyło to niczego dobrego. I jak psy o delikatnych, cienkich kończynach maja sobie poradzić w terenie tak bagnistym, że staliśmy w błocie po kostki? Z pewnością połamią sobie nogi, gdy puszczą się w pogoń…

Niedowierzający własnym oczom myśliwi wkrótce musieli zrewidować swe opinie. Psy Choiuseula puściły się w pogoń za zającami i ścigały je niezmordowanie, aż do skutku, a to, co miało być ich wadą – było zaletą: lekkie psy były szybkie i nie zapadały się w grząskim gruncie, a prześlizgiwały się przez gęste poszycie tak zwinnie, że myśliwi wprost nie wierzyli własnym oczom. Polowanie na zające było olbrzymim sukcesem – tak dużym, że wieść o nim dotarła nawet do królewskich uszu. Ludwik XVI zażyczył sobie sprowadzenia pary takich psów do Wersalu. Choiseul dokonał prawdziwej konkiety ze swymi niezwykle uzdolnionymi psami – w pięć lat po przybyciu do Francji porcelaine znane były już wszędzie i stały się niezmiernie popularne, jako pies myśliwski francuskiej arystokracji.

Przodkowie
Porcelaine wykazuje ogromne podobieństwo do szwajcarskich psów gończych, zwłaszcza do odmiany zwanej ‘schwyzer’. (To także i powód, dla którego psy te przez wiele lat we Francji zwane były chien suisse – psy szwajcarskie.). Dzisiejszy porcelaine pochodzi od psów, sprowadzonych do Francji i hodowanych tu w klasztorze w Luxeuil.

Rewolucja Francuska
Starania pewnego lekarza, dr Coillot, sprawiły, ze porcelaine przeżyły dość spokojnie i bez większych zagrożeń Rewolucję Francuską. Doktor trzymał wiele psów tej rasy w swym majątku, jaki otrzymał od mnichów w zamian za opiekę medyczna sprawowaną na zakonnikami z klasztoru w Luxeuil. W jego włościach psy przetrzymały czasy terroru, i tak dzięki dzielnemu lekarzowi przechowały się do czasów napoleońskich, kiedy znów wróciły do łask.

A jednak francuscy przodkowie?
Niektórzy kynolodzy – zwłaszcza francuscy! – nie zgadzają się z teorią o szwajcarskim pochodzeniu porcelaine i twierdzą, że rasa ta wywodzi się od tzw. psów Loüe. Ich nazwa pochodzi od nazwiska pewnego szlachcica z Berry, historycznej krainy w środkowej Francji. Ten to ziemianin hodował psy myśliwskie w czasach panowania Franciszka I (1515 – 1547). Król na tyle zachwycił się hodowanymi przezeń psami, że kupił je i dał w prezencie następcy tronu, Henrykowi. Kiedy Henryk zasiadł na tronie, popularność psów Loüe znacznie wzrosła. Psy te miały sylwetkę bardzo podobną do eleganckich konturów porcelaine i podobne do nich zastosowanie..

CHARAKTER
Silny pies myśliwski o wspaniałych zmysłach, doskonale znający się na wybiegach szaraków. Odważny, obowiązkowy, piękny – na sam jego widok żywiej bija serca myśliwych!

Plusy
* Wytrwały
* Wytrzymały
* Wspaniały węch
* Zgodny i chętny do współpracy z innymi psami
* Stanowczy, ale pogodny
* Inteligentny
* Wesoły
* Odważny
* Pełen klasy
Minusy:
* Niektóre psy nie nadają się do pracy w trudnym terenie

Szlachetny do szpiku kości!
Porcelaine jest jednym z największych osiągnięć francuskiej hodowli psów. To utalentowany pies ze sfory, wyposażony we wszystkie zalety, jakie tylko można sobie wyobrazić. Atletycznie, a zarazem delikatnie zbudowany myśliwy-sportowiec nie chce być psem do towarzystwa i zupełnie nie dba o to, by mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem.
Jego gładka, gęsta, błyszcząca sierść sprawia, że pies wygląda jak figurynka stworzona w fabryce porcelany w Miśni czy Limoges. Jednocześnie jest to pies bardzo żywy i w najmniejszym stopniu nie jest kruchy czy nieodporny. Wprost przeciwnie: przywykłe do galopu porcelaine potrafią godzinami ścigać zająca, jeśli tylko go zwietrzą lub zobaczą.

Porywczy? Nieuważny?
Porcelaine został wprawdzie wyhodowany do polowań na zające, ale używano go także do polowań na sarny czy dziki. Nawet napotkawszy w lesie tete-a-tete dużego odyńca porcelaine nie okaże strachu – wprost przeciwnie, będzie usiłował mu grozić, nie tylko nie myśląc o ucieczce, ale wprost przeciwnie – o ataku! Swe zadania porcelaine wypełnia z pełnym oddaniem i oddany im bez reszty. Nie bywa groźny ani agresywny, ma jednak wiele sił duchowych, inteligencji i opanowania. Monsieur Canteleu, francuski specjalista od psów gończych pisze o porcelaine z zachwytem: – Bardzo łatwy do prowadzenia pies, z którym można pracować wprost optymalnie. Jest zapalony w pracy, ale nie jest w niej ani porywczy, ani nieuważny. Doskonały w ruchach, wspaniały w węszeniu, i to przy każdej pogodzie. Ze względu na charakter nie nadaje się do polowania na lisa, ale wobec zajęcy czy saren jest bezkonkurencyjny. Podobnie jak Artesien-Normand idealny pies do sfory.

Nawet jelenie
Francuscy myśliwi od lat znają porcelaine i cenią go za jego talenty. O rasie tej wiele się mówi wśród francuskich Nemrodów, którzy szczególnie troskliwie pielęgnują wspaniały nos i elegancką sylwetkę swych psów. Ale każdy medal ma dwie strony – niektórzy zarzucają porcelaine zbytnia delikatność. Myśliwi z zachodniej Francji postanowili ‘poprawić’ nieco odporność porcelaine i skrzyżowali go z dużo odporniejszym (ale i mniej eleganckim…) Somerset Harrierem. Dolewka obcej krwi przyniosła pożądane efekty – o ile wcześniej porcelaine polował przede wszystkim na zające i czasami sarny, to teraz bywa z powodzenie używany do łowów na jelenia. Sędziowie eksterieru narzekają jednak, że dzięki tej ‘poprawce’ praktycznie nie można już spotkać na wystawach ‘porcelaine pełnej krwi’

Gdzie jest porcelaine?
Problem czystości rasy nie jest niczym nowym. W latach dwudziestych ubiegłego wieku pisał zawołany francuski myśliwy i lekarz, dr Castets: – Jest u nas stosunkowo wiele sfor porcelaine, które z powodzeniem uczestniczą w łowach na zające. Uczciwość nakazuje nam jednak stwierdzić, że sfory te zazwyczaj nie składają się z psów czystej rasy…. Opierając się na opinii pewnego myśliwego, który uparł się, by mieć porcelaine ‘starego typu’, niezmienionego przez dolanie krwi harriera, można przyznać, że nie były to psy bez wad – praca w ciężkim terenie była najwyraźniej nieco ponad ich siły…

PIES I DZIECKO
Ponieważ porcelaine nie nadaje się na psa do towarzystwa, przeto niewiele ma on okazji do spotkań z dziećmi – najwyżej wtedy, kiedy pomagają one w utrzymaniu czystości w kojcu. Siłą rzeczy ogranicza to kontakty do dzieci starszych, mogących już być wyręką – wobec nich pies jest z zasady przyjacielski, pełen zaufania i łagodności, Jego zrównoważony charakter nie dopuszcza nawet myśli o jakiejkolwiek agresji.

Podejrzany, bo… za dobry
Albert Favre, francuski kynolog, usiłował w latach 50. ubiegłego wieku doprowadzić do ‘wzmocnienia’ budowy porcelaine, aż zrezygnował ze swych starań, ogłaszając, że jest to wewnątrz rasy po prostu niemożliwe. Jego zdaniem kościec porcelaine jest za lekki, by mógł unieść większą masę mięśni, a biały delikatny włos nie daje dostatecznej ochrony przed zimnem, a zarazem nie sposób ich zmienić bez dolewki obcej krwi… Czy rzeczywiście te ‘niedostatki’ porcelaine miały by mieć jakiś wpływ na wartości użytkowe psa, tego nie wyjaśnił. Przyznać jednak trzeba, że szlachetna budowa porcelaine od lat jest zachowywana głównie u psów wystawowych, podczas gdy każdy pies łączący w sobie wzorcową szybkość, wytrzymałość, siłę i zdolność do pracy w najróżniejszym terenie jest od lat zawsze podejrzewany o to, że nie jest psem absolutnie czystej krwi…

Idealny właściciel

* Jak wszystkie psy gończe, porcelaine także pracuje w sforze i głosi zwierzynę na tropie. Nauczenie go tej sztuki jest długotrwałe i prowadzone być musi w gronie innych, wyszkolonych już psów.

* Większość drobnej zwierzyny to zwierzęta dość lekkie – w ucieczce kierują się raczej linią prosta i prą przez krzewy i gąszcze jakby na oślep, a zadaniem psa gończego jest dogonienie ofiary, kierując się pozostawionym przezeń zapachem. Zając jest inny – podążając do swej nory nigdy nie biegnie po prostej, chętnie i często zbacza, dając olbrzymie susy (a więc przerywając ślad!), często myląc tropy, przebiegając po tym samym tropie kilkukrotnie w różnych kierunkach. Polowanie na zające wymaga zatem od psa nie tylko szybkości i zwinności, ale i szczególnych umiejętności rozróżniania kilku nakładających się śladów i odszukiwania przerwanego tropu. To duża sztuka, stąd tak cenne są psy, które ja opanowały.

* Myśliwy pracujący ze sforą psów musi wiele uwagi poświęcić właściwemu doborowi zwierząt – na tropie sforę prowadza dwa najbardziej doświadczone psy, o szczególnie ‘wypracowanym’ węchu, dopiero za nimi podążają psy uczące się. Ważne jest zachowanie niewielkiego odstępu pomiędzy przewodnikami a ‘uczniami’ – gdy zwiększy się on zbytnio, młode psy będą kierowały się nie śladem zwierzyny, a wonią przewodnika…

* Jego wspaniały węch jest szczególnie ceniony przez myśliwych.

Należy:

* Uparcie ćwiczyć posłuszeństwo.
* Szczególnie trenować węch psa, jego instynkt myśliwski, wytrzymałość i głos.
* Podtrzymywać związki psa ze sforą.
* Nauczyć psa reagowania na sygnały gwizdka myśliwskiego. W polu praktycznie nie ma innej metody na ściągniecie psa z mylnego tropu – trzy krótkie gwizdy są stanowczym rozkazem powrotu do właściciela.
* Przyzwyczajać psa do huku wystrzałów.

Nie wolno:
* Zabierać psa na polowanie, zanim jeszcze pozna swe własne imię
* Zaniedbywać codziennych ćwiczeń – wiele umiejętności pojawia się dopiero po pewnym czasie szkolenia.
* Konfrontować młodego i niedouczonego psa z trudnymi warunkami terenowymi.

ŻYCIE CODZIENNE
Myśliwy mający porcelaine nie będzie się na niego skarżył. Jest to pies pojętny, posłuszny, szybki, szanujący swego pana i chętnie mu się podporządkowujący. Jako jeden pies jest niewiarygodnie tani w utrzymaniu – co docenimy szczególnie, gdy przyjdzie nam trzymać w kojcu cała sforę takich psiaków… Ten pełen temperamentu gończy potrzebuje dość dużego kojca. Jego rodziną jest sfora – i tylko w niej czuje się dobrze.Jedynie kość wrzucona do kojca jest w stanie wyprowadzić psy z równowagi i wywołać – niegroźne zresztą zazwyczaj – spory w sforze.

Co należy wiedzieć:
* Wesoły i przyjacielski
* Solidny apetyt, ale bez szczególnych wymagań
* Żelazne zdrowie pomimo stosunkowej krótkowieczności
* Nadaje się także do pracy w surowym klimacie
* Sierść nie wymaga pielęgnacji
* Niedrogi jako szczenię
* Tani w utrzymaniu

Warunki życia
Porcelaine w normalnych warunkach nie ma czego szukać w mieszkaniu swego właściciela. Jego domem jest kojec. Ale uwaga: kojec musi być na tyle duży, by cała sfora mogła się w nim swobodnie przemieszczać i żyć nie w nieustannym tłoku. Poza sezonem polowań pies musi mieć możliwość codziennego wybiegania się na swobodzie, a wtedy swe ‘więzienie’ będzie znosił bez bólu i radośnie. Pamiętać tylko trzeba, by kojec był zawsze czysty i nie leżał w bezpośredniej bliskości domów mieszkalnych. Psy gończe z upodobaniem ‘trenują’ swe głosy! A przecież w sforze szczególnie cenione są psy o wyjątkowo donośnym i wysokim głosie („graniu”).

Żywienie
Zróżnicowane i satysfakcjonujące ilościowo jedzenie jest zawsze podstawą dobrego zdrowia. To dzięki niemu porcelaine ma ładną sierść, mocne kości, silne mięśnie i czuje się zadowolony z życia. Pies pochłania jedzenie szybko i nie zastanawia się nad nim zbytnio – praktycznie nie żuje i pochłania pokarm w dużych kawałkach. Jako pożywienie służyć może prawie wszystko, co pies jest w stanie strawić, ale najlepsze są: mięso wołowe (szczeniętom i młodym psom szczególnie zalecane są niektóre podroby, jak wątroba czy serca), jajka (bogate w witaminy, tłuszcze i wapń), suchy chleb, gotowany makaron, płatki ryżowe czy kukurydziane, warzywa i owoce, tłuszcze zwierzęca i biały ser. Postarajcie się państwo nauczyć swe psy pewnej dyscypliny – jedzenie dozwolone jest dopiero na wyraźny znak przewodnika. Nauczcie psy tej sztuki, zanim każde wejście do kojca z miska w ręku będzie wymagało trzymania w drugiej ręce smyczy czy pejcza… Dopominające się jedzenia psy potrafią być bardzo bezpośrednie! Psom w kojcach nie należy dawać kości do gryzienia – zazwyczaj bywają one przyczyną wielu bójek i kłótni.

Zdrowie
Podobnie jak i inne psy myśliwskie, poruszające się swobodnie po lesie czy łąkach, tak i porcelaine narażony jest na liczne niebezpieczeństwa: może dostać udaru cieplnego, może zostać pogryziony przez owady czy nawet węża, może zjeść coś trującego, może zostać napadnięty przez jakieś zwierzę, może złamać czy skręcić nogę, może doznać obrażeń nosa, oczu czy uszu. Dlatego też każdy myśliwy powinien mieć ze sobą w łowisku apteczkę pierwszej pomocy – co prawda zazwyczaj nie będzie ona potrzebna, ale jeśli jej zapomnimy, to akurat wtedy okaże się niezbędna…

Pielęgnacja
Sierść porcelaine nie wymaga w zasadzie żadnych zabiegów pielęgnacyjnych. Trzeba tylko uważać na pasożyty, zagrażające naszemu psu na łąkach i polach – przede wszystkim chodzi tu o kleszcze, ale także o pchły i wszoły, a także o zakażenia grzybicze (uszy!). Nie zapominajmy o regularnym odrobaczaniu psów – pasożyty wewnętrzne są prawdziwym utrapieniem psów trzymanych w sforach i mieszkających w kojcach. Porcelaine potrafi cierpieć na uczulenia, związane z pyłkami traw, ukąszeniami pcheł czy kurzem – w takich wypadkach niezbędna jest interwencja lekarza weterynarii.

Pierwsze ćwiczenia
Pierwsze szkolenia myśliwskie można rozpocząć, gdy pies ukończy czwarty miesiąc życia. Ze względu na specyfikę układania psa myśliwskiego lepiej nie prowadzić ich samemu, lecz zdać się na pomoc fachowego menera, doświadczonego w układaniu psów gończych. Polski Związek Łowiecki dysponuje długa listą osób uprawnionych przez PZŁ do szkolenia psów myśliwskich – i znaleźć je można w wojewódzkim oddziale związku lub w najbliższym kole myśliwskim. Wielu renomowanych fachowców ogłasza się także w prasie specjalistycznej – w miesięczniku „Łowiec Polski” , oczywiście, w internecie. Domowe sposoby układania psa gończego z reguły prowadzą do zepsucia zwierzęcia, a nigdy nie pozwalają na wydobycie z niego wszystkich jego potencjalnych możliwości.

Czy to prawda, że….
…porcelaine jest psem jedynym w swym rodzaju?

Nieprawda. Dwaj kolejni ‘długodystansowcy’ z Francji, Billy i Francais Blanc et Orange są doń bardzo podobni. W 1975 roku w pokazach myśliwskich we Francji przestawiono sforę złożona z przedstawicieli tych trzech ras – tylko bardzo wprawne oko specjalisty było w stanie odróżnić porcelaine od Billy’ego, a te z kolei od Francais Blanc et Orange.

…są dwie odmiany porcelaine?
Prawda. Albert Favre, badający rasę w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku udowodnił, ze porcelaine w Szwajcarii jest nieco mniejszy niż psy tej rasy z regionu France-Comte.

…wszelkie odstępstwa od przewidzianej wzorcem wielkości psa prowadzi do dyskwalifikacji psa?
Nieprawda. Szczególnie proporcjonalne egzemplarze (ale tylko psy – samce) mogą przekraczać dopuszczone wzorcem rozmiary o dwa centymetry.

Copyright for photo (c) by kennel du Pays des Maîtres Sonneurs

ZOBACZ TAKŻE:
album esej