POSOKOWIEC HANOWERSKI w pigułce

POSOKOWIEC HANOWERSKI  w pigułce

Żywa reklama produktów Made in Germany! Ten silny, roboczy pies jest efektem pracy niemieckich hodowców, dziś zachwyca przede wszystkim swym wspaniałym węchem i w kręgach fachowców uchodzi za eksperta w dochodzeniu postrzałków. Największą karierę zrobił w Niemczech i… w Polsce!

OPIS
* Mocny, silny korpus
* Szeroka czaszka
* Lekkie fałdy na czole
* Uszy przylegające do głowy
* Ciemnobrązowe oczy
* Długi ogon
* Krótka, gęsta sierść
* Wysokość w kłębie: 50 do 55 cm psy, 48 do 53 cm suki.
* Waga: około 30 kg
* Przeciętna długość życia: 12 lat

Przodkowie
W poszukiwaniu korzeni posokowca hanowerskiego, wyspecjalizowanego przede wszystkim w odnajdywaniu zranionej zwierzyny łownej, musimy cofnąć się aż do czasów Średniowiecza. Wtedy to polowano głownie przy użyciu łuku, kuszy czy hakownicy i doskonale wyszkolony pies, który umiałby dojść postrzałka po farbie – śladach krwawiącej ofiary – był doprawdy na wagę złota. Psy takie były z reguły dość mocnej budowy i mocnej kości, przy stosunkowo niewielkich rozmiarach, a pożądane były także szeroka kufa i przylegające, obwisłe uszy. Posokowce słynęły ze swego opanowania, niezawodności i niezwykłej umiejętności tropienia ‘dolnym wiatrem’ czyli z nosem tuż przy ziemi.

Wielki Łowczy
Historia posokowców hanowerskich wiąże się nierozłącznie z hanowerskim dworem panującym. Powołano przy nim w połowie XVII wieku, jak na dwór książęcy przystało, instytucję wielkiego łowczego, który dbał nie tylko o nauczanie szlachetnie urodzonych zasad łowiectwa, ale także zajmował się hodowlą koni i psów myśliwskich. Podstawą do stworzenia książęcej sfory posokowców były nie tylko dawne niemieckie rasy psów gończych i tropowców, ale przede wszystkim psy zwane ‘Heidebracke‘, rasa psów myśliwskich z północnych Niemiec, dziś już niestety wymarła. W efekcie pracy łowczego powstała nowa rasa psów, która zasadniczo różniła się i w kształcie, i w swych umiejętnościach od innych ówczesnych psów pomocnych myśliwym.

Psy czystej rasy
W 1886 roku księstwo hanowerskie zostało inkorporowane przez Prusy i dwór książęcy – wraz z instytucją wielkiego łowczego – przestał istnieć. Nie oznaczało to jednak – na szczęście! – końca hodowli czworonożnych pomocników myśliwego, wprost przeciwnie: psy ze sfor książęcych trafiły do rak zapalonych myśliwych, którzy w 28 lat później powołali stowarzyszenie, stawiające sobie za cel dalszą hodowlę posokowców hanowerskich w czystości rasy. W 1896 roku przyjęto oficjalnie dzisiejszą nazwę tych psów – a do dziś w siedzibie wielkiego łowczego Hanoweru szkoli się posokowce i ich przewodników!

W końcu XIX stulecia posokowcem hanowerskim zainteresowali się myśliwi z Bawarii i austriackich Alp, ale do pracy w regionach podgórskich psy te wydały im się nieco zbyt ciężkie. Problem ten rozwiązano przez liczne krzyżówki posokowców z rasami rodzimymi, takimi jak gończy tyrolski, gończy niemiecki czy alpejski gończy krótkonożny. W ten sposób doszło wkrótce do powstania nowej, jednolitej rasy, którą nazwano posokowcem bawarskim.

Verein Hirschmann
W 1894 roku założono w Niemczech stowarzyszenie łowieckie ‘Verein Hirschmann‘, które w dużym stopniu skoncentrowało się na hodowli posokowców. Jeszcze w tym samym roku zorganizowało ono pierwszą wystawę specjalistyczną, na której prezentowano psy o bardzo różnorodnym wyglądzie: hodowcy w swych wysiłkach początkowo skupili się bardziej na umiejętnościach i sprawności swych psów niż na ich wyglądzie… Stowarzyszenie to przyjęło wówczas rezolucję o ujednoliceniu typu psów, kończąc m. in. z powszechnym wówczas podziałem na psy lżejsze i cięższe.

CHARAKTER
Fizycznie w najwyższej formie, psychicznie bez zarzutu: to zawodowiec nie akceptujący fuszerki. Pies tropiący najwyższej klasy: doskonały węch i niewzruszona wytrwałość na śladzie – czegóż można chcieć więcej?

Plusy:
* Spokojniejszy niż posokowiec bawarski
* Zrównoważony
* Przystosowany do długotrwałej pracy
* Silny głos
* Pogodny
* Rzetelny w pracy
* Wspaniały węch
Minusy:
* W zasadzie nie ma…

Dewiza posokowca: postrzałek nie może cierpieć zbyt długo!
Posokowiec hanowerski przystępuje do pracy dopiero po strzale: systematycznie i z wielkim zapałem tropi i ściga strzeloną zwierzynę, przy czym specjalnie przeszkolony myśliwy prowadzi go na długiej lince – otoku. To wyjątkowo trudna praca dla psa, wymagająca od psa wiele zaangażowania i umiejętności, mająca na celu jedynie niedopuszczenie do tego, by oszczędzić rannej zwierzynie niepotrzebnych męczarni.
Podobieństwo w pracy między posokowcem hanowerskim a bawarskim jest uderzające, choć psy z południowych Niemiec, z Bawarii, są znacznie bardziej pobudliwe i wyglądają, jakby przejęte wewnętrznym niepokojem. Hanowerczyk natomiast jest psem absolutnie oddanym swemu zadaniu: z przekonaniem i wytrwale mobilizuje się w tropieniu zwierzyny i znacznie rozsądniej szafuje swymi siłami.

Na śladzie
Mocna budowa ciała, przestronna klatka piersiowa, odporna sierść – rzut oka na tego psa mówi juz wszystko. Posokowiec hanowerski nie tylko jest, ale i wygląda jak stworzony do swej ciężkiej pracy. Oczywiście, jest on przy tym bardzo ściśle związany ze swym panem, ale zupełnie nie nadaje się na psa do towarzystwa. Żyje wyłącznie dla swej pracy, jest przepełniony pasją łowiecką i wszystkie swe zmysły angażuje w jednym celu – odnaleźć swoją ‘zdobycz’. Jego wspaniały węch i charakterystyczny, pełny brzmienia głos są mu w tym niezmiernie pomocne. Posokowiec hanowerski potrafi wyróżnić woń strzelonej zwierzyny spośród innych zapachów z niewiarygodnie dużej odległości i skupiony na niej jest absolutnie niezawodny w odszukaniu postrzałka. W czasie tropienia, prowadzony na otoku przez przewodnika musi tworzyć z nim zgrany i wzajemnie ufający sobie zespół.

Da z siebie wszystko
Poszukiwania strzelonej zwierzyny uchodzącej w las mogą trwać wiele godzin. Wymagają one przede wszystkim doskonałej kondycji fizycznej – na dodatek pies musi umieć pracować przy każdej pogodzie i w każdym terenie, zarówno w gęstych chaszczach, jak w rzadkim zagajniku. Nic dziwnego, że psy tej rasy często musza pracować naprawdę aż do kresu sił.
Dzięki swej niezwykłej wytrzymałości i odporności posokowiec hanowerski należy do niezmordowanych i najbardziej wytrwałych psów myśliwskich. Myśliwy oczekuje od posokowca hanowerskiego, że będzie on gotów godzinami tropić uchodzącego postrzelonego jelenia – czasami pies jest po takiej pogoni na tyle wyczerpany, że pada bez sił obok jelenia, którego doszedł. Ma jeszcze tylko tyle sił, by ogłosić znalezisko myśliwemu, ale z zachrypniętego gardła wydobywa się już tylko słaby dźwięk.. Na szczęście taki finał łowów to raczej wyjątek – posokowce z reguły bardzo rozsądnie rozdzielają swe siły…

W obronie, nie w ataku
W końcowym momencie polowania posokowiec hanowerski nie ma prawa przejawiać agresji czy chęci atakowania zwierzyny. Gdy pies dojdzie postrzałka, ten rzecz jasna usiłuje się bronić. Pies w takiej sytuacji musi umieć zareagować, by ewentualnie przytrzymać ofiarę – i dać głos, by zasygnalizować myśliwemu, gdzie znajduje się zwierzyna. Poszukiwania postrzałków muszą być zawsze, od początku do końca, prowadzone niezmiernie systematycznie – a posokowiec hanowerski należy do tych nielicznych ras psów, które chętnie podejmują się takiego zadania i wykonują je wzorowo. Są przy tym bardzo pojętne, i jeśli wierzyć myśliwym, raz wyuczonej umiejętności nie zapominają do końca życia.

Przewodnik posokowca musi być nie tylko strzelcem, ale także dysponować sporą wiedzą i doświadczeniem współpracy z psem. Choć posokowce nie są psami do towarzystwa, to jednak muszą spędzać ze swym przewodnikiem wiele czasu wspólnie, by stworzyć podstawy do wzajemnego zaufania i zrozumienia.

Pies i dziecko
Posokowiec z reguły zna jedynie dzieci swego pan czy pani, ale nie wchodzi z nimi w jakiekolwiek bliższe stosunki – choć w żadnym wypadku nie zachowuje się wobec nich wrogo. Nawet jeśli zaproponujemy mu wspólny spacer z dzieckiem, pies nie będzie zwracał na nie większej uwagi, cały skoncentrowany na ewentualnej zwierzynie.

Dlaczego akurat w Niemczech?
To ciekawe – posokowiec hanowerski jest niezmiernie ceniony przez myśliwych w Niemczech, ale poza swą ojczyzną w zasadzie nigdzie nie zrobił konkiety myśliwskiej. Co się za tym kryje? Niemcy były krajem o dość rygorystycznych i surowych prawach łowieckich, które nie pozwalały na jakiekolwiek marnowanie zranionej zwierzyny. W innych krajach zachodniej Europy zwierzyna była wyłączną dziedziną królewską i dla zwierzostanu nie było aż tak ważne dojście każdego postrzałka – w Polsce i dalej na wschód zwierzyny było tak wiele, że posokowce nie były potrzebne. Jedynie w Niemczech racjonalna gospodarka łowiecka była tak ważna i dlatego tylko tu rozwinął się system układania i hodowania posokowców. Popularność w Polsce w ostatnich latach zdobył nie tylko ze względu na swe przymioty myśliwskie, lecz coraz częściej trzymany jest (i dość nieszczęśliwy) w charakterze psa do towarzystwa.

Idealny właściciel

* powinien przede wszystkim być myśliwym. Stowarzyszenia łowieckie w Europie zachodniej kładą nacisk na to, by przewodnikiem posokowca mógł być jedynie doświadczony myśliwy, stale dbający o podniesienie swych kwalifikacji teoretycznych i fizycznych.
* Otok, łączący psa z przewodnikiem, jest także środkiem przenoszenia emocji: nerwowości, pobudzenia, ekscytacji – wszystko to trafia do psa. Przewodnik musi umieć zapanować nad swymi emocjami i potrafić wziąć się w garść, by nie rozpraszać psa w najwyższym stopniu skupionego i poświęconemu swej pracy.
* Sprawą o podstawowym znaczeniu jest wzajemny stosunek między psem a człowiekiem – obie strony muszą się znać, lubić i doskonale rozumieć. Rzecz jasna, posokowiec hanowerski nie nadaje się na psa do towarzystwa, ale powinien stosunkowo wiele czasu spędzać ze swym panem czy panią.
* Jako doświadczeni przewodnicy doskonale wiecie Państwo, kiedy wasz partner idzie po błędnym tropie. Zresztą pies to sam pokazuje – staje w skupieniu, unosi nos i węszy górnym wiatrem, zadziera ogon… Nauczcie się państwo tych oznak, by wiedzieć kiedy należy sprowadzić psa ze złego śladu.

Należy:
* Pierwsze nauki myśliwskie rozpoczynać ze szczenięciem około 8-9 miesiąca życia.
* Naukę tropienia rozpoczynać najpierw na smyczy, a dopiero potem na otoku (lince).
* W szkoleniu wykorzystywać prawdziwe ślady zwierzyny, by od młodości zarażać psa pasją do pracy.
* Dopiero dorosłego psa można przestawiać na pracę na sztucznej farbie.

Nie wolno:
* Sądzić, że wrodzone instynkty zastąpią specjalistyczne szkolenie psa.
* Tracić kontroli nad własnymi emocjami.
* Usiłować przyspieszyć szkolenie psa, ‘przeskakując’ niektóre jego elementy.

ŻYCIE CODZIENNE

Da sobie radę w każdym terenie, może tylko góry nie są jego ulubioną okolicą… Najgorzej jednak – bez dwóch zdań – czuje się w mieście.

Co należy wiedzieć:
* Posokowiec musi mieszkać poza miastem, najlepiej w pobliżu rewiru
* Nieskomplikowany, odporny i silny
* Nie boi się ataku zwierzyny
* Znosi ból bez skomlenia
* Zawsze głodny
* Wyśmienitego zdrowia
* Nie wymaga pielęgnacji sierści
* Niezbyt drogi jako szczenię
* Umiarkowane koszty utrzymania

Przyjaźń przyjaźnią, ale pies musi znać swoje zadania!
Dochodzenie postrzałków jest specjalnym obowiązkiem myśliwego, który w cywilizowanych krajach przestrzegany jest bezwzględnie, by oszczędzić zwierzynie niepotrzebnych a ciężkich męczarni. Do tego niezbędny jest nie tylko wyszkolony pies, taki jak posokowiec hanowerski, ale przede wszystkim mnóstwo czasu i cierpliwości.

Chodzenie po farbie – to czas dla posokowców i jamników!
A właściwie dlaczego? Przecież w zasadzie każdy pies myśliwski powinien być w stanie pójść po śladzie świeżej zwierzęcej krwi i odnaleźć krwawiące zwierzę. Z pewnością można nauczyć tego choćby retrievery czy wyżły! To prawda – ale z drugiej strony trzeba przyznać, że krótkonogie psy, tropiące dolnym wiatrem mają do tego celu szczególne predyspozycje!

Warunki życia
Pomysł trzymania posokowca hanowerskiego w miejskim mieszkaniu to zwykłe dręczenie zwierzęcia. Ten atletycznie zbudowany pies wymaga co najmniej domu z ogrodem, który nie powinien leżeć zbyt daleko od ulubionych terenów polowań, Psy te chętnie zaakceptują mieszkanie w dobrze opatrzonej psiej budzie, ale pogodzą się także z przestronnym kojcem. W każdej sytuacji powinny jednak mieć swoje własne miejsce w domu! Zważmy tylko, by nie przesadzić z odpornością naszego psa: co prawda rzadko która rasa może się równać z posokowcami pod względem wytrzymałości, dzielności i odporności, ale też psy te są szczególnie czułe na pochwałę i nagrodę za dobrze wykonaną pracę i na codzienną porcję pieszczot!

Wyżywienie
Prawie 30 kilogramów żywej masy musi swoje zjeść! Nasz czworonogi siłacz jest praktycznie zawsze głodny, ale pamiętajmy, by dostosować ilość pożywienia do rozmiarów fizycznego obciążenia psa. W normalne dni pies powinien dostać około 450 gramów mięsa, 220 gramów warzyw i 220 gramów gotowanego ryżu albo makaronu. (Konieczny jest także dodatek witamin i pierwiastków mineralnych.) W czasie sezonu łowieckiego pies ma znacznie większe potrzeby pokarmowe i jego porcje należy wyraźnie zwiększyć, nawet ponad dwukrotnie. Szczególną wagę przywiązywać tu należy do odpowiedniej ilości białek i tłuszczy, a w żadnym wypadku nie karmić psa tuż przed wyprawą łowiecką! Minimalny odstęp między posiłkiem a wysiłkiem to co najmniej trzy godziny – inaczej trzeba się pogodzić z praktycznie nieuchronnym skrętem żołądka!

Zdrowie
Psu o tak silnej budowie jak posokowiec hanowerski w zasadzie żadna choroba nie jest straszna! Trzeba jednak pamiętać, jak wiele niebezpieczeństw czyha na psa podczas prawy w łowisku, by wymienić choćby tylko udar słoneczny, ukąszenie węża czy pokąsanie przez owady, złamanie kończyny czy urazy oczu czy uszu, nosa – a na koniec ryzyko konfrontacji z dościgniętą i zawzięcie broniącą się zwierzyną! W obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa wstępują często w postrzałka niezwykłe siły i chęć walki – i z tym musi sie liczyć i pies, i jego przewodnik.

Pielęgnacja
Kilak zdecydowanych pociągnięć szczotką w zupełności wystarczy, by usunąć z sierści posokowca brud, kurz, źdźbła traw, nasiona i martwe włosy. Pamiętać trzeba o regularnym czyszczeniu uszu i oczu, przeglądaniu zębów i sprawdzeniu, czy między palce nie wbiły się małe kamyczki czy ciernie. Po każdej wyprawie do lasu warto przejrzeć skórę pod katem nieproszonych gości, i nie zapominać o regularnym odrobaczaniu!

Najważniejsza jest pasja!
Ułożenie posokowca hanowerskiego jest ciężką i trudną pracą. Przewodnik powinien dysponować wyczuciem, pracowitością i wytrwałością, gdyż jedynie poprzez stałe powtórzenia ciągle tych samych ćwiczeń osiągnąć można swój cel. Myśliwy, który decyduje się na podjecie takiego zadania musi być gotów odłożyć wszystkie inne zajęcia, gdyż w czasie sezonu łowieckiego niejednokrotnie zdarzyć się może, że pies-posokowiec i jego przewodnik będą wezwani do odszukania postrzałka, który uszedł innemu myśliwemu…

Czy to prawda, że…
… psy jako nagrodę ofiarowuje się część dostrzelonej zwierzyny?

Prawda. Wierny pomocnik myśliwego zasłużył na swą nagrodę (nerki, wątrobę, ogon czy skrzepłą krew). Nie wolno jednak pozwolić, by sam ja sobie brał!
…na śladzie znajduje się nie tylko krew?
Prawda. Oprócz posoki prowadzą psa po śladzie ułomki kości, mocz, strzępki sierści i oczywiście odciski kopyt.
…otok musi mieć co najmniej 12 metrów długości, by zapewnić psu odpowiednią przestrzeń do działania?
Nie całkiem. Otok ma z reguły od 7 do 12 metrów długości, i składa się z szerokiej, wyściełanej obroży i skórzanej linki, której koniec przewodnik trzyma w dłoni. Umiejętność pracy na otoku jest trudna dla psa, ale jeszcze trudniejsza dla przewodnika, który musi wiedzieć, kiedy ma otok napiąć, a kiedy popuścić.

Copyright for photo © by www.vdh.de