Ratunku, mój pies gryzie…

Ratunku, mój pies gryzie…

Choć pies został udomowiony ponad dziesięć tysięcy lat temu, to nadal w jego psychice tkwią cechy drapieżnika. To przez nie psy wdają się w bójki między sobą a bywa, że i czasami obracają się przeciw człowiekowi. Właściciel psa powinien zawsze pamiętać o żelaznej zasadzie: nie tracić zimnej krwi i starać się wpłynąć uspokajająco na swego pupila!

Człowiek łatwo może paść ofiara gryzącego psa. Najczęściej wypadki pogryzienia zdarzają się, gdy człowiek usiłuje rozdzielić walczące ze sobą psy, choć zdarza się też, że staje się celem bezpośredniego ataku czworonoga. Instynktownie staramy się często uderzyć gryzącego psa – ale wobec niektórych ras czy psów jest to nie najlepsza metoda. Klasycznym przypadkiem jest tu pitbul czy buldog angielski: uderzenia nie odwracają jego uwagi od ofiary, a wprost przeciwnie – zaciska chwyt coraz mocniej…

* Bicie psa rzadko sprawia, by puścił ofiarę
* Nie można nigdy prowokować psa
* Najważniejsze jest właściwe wychowanie
* Pogryzienia goją się trudno i często zostawiają blizny
* Głębokie pokąsania wymagają pomocy lekarskiej
* Zawsze istnieje ryzyko zarażenia wścieklizną
* Pogryzienie zawsze jest związane z szokiem

Jak należy zareagować?
Zawsze trzeba zakładać najgorsze. Próba wtrącenia się w rywalizujące psy często kończy się pogryzieniem.
Jeśli zostaniemy zaatakowani przez psa, to pozostaje nam tylko jedno właściwe zachowanie, które co prawda jest trudne co wykonania, ale przynosi najlepsze efekty: przemawiając do psa cicho i spokojnie, łagodnym głosem należy się powoli i spokojnie wycofywać tyłem, nie tracąc psa z oczu. Zazwyczaj poleca się jeszcze utrzymywanie z nim kontaktu wzrokowego, ale pamiętać trzeba, że wyzywające spojrzenie prosto w oczy bywa przez niektóre psy interpretowane jak zapowiedź ataku. Jeśli już pies nas ugryzie trzeba, o nile to możliwe, jak najmniej się ruszać, a na pewno nie krzyczeć, nie próbować uderzyć psa i w żadnym wypadku nie podejmować próby ucieczki: to tylko rozjuszy psa jeszcze bardziej, a każdy pies jest szybszy od człowieka… Opanowanie, zasłonięcie wrażliwych części ciała i ewentualne powolne wycofywanie się jest najskuteczniejsze wobec nawet bardzo agresywnych psów.

Do najczęstszych pogryzień dochodzi, gdy człowiek usiłuje rozdzielić dwa gryzące lub tylko przymierzające się do bójki psy – nie wolno tego robić, jeśli nie mamy wystarczającej praktyki w obcowaniu z psami. Jeśli potrafimy zareagować, to jedyną skuteczną metodą ingerencji jest raptowne uniesienie – jak najwyżej – psa za tylne nogi, tak by stracił kontakt z podłożem. Gdy zrobimy to dość szybko i zdecydowanie, szansa na ugryzienie nas jest niewielka. Jeśli nie jesteśmy pewni swych możliwości, to zostaje nam tylko bierne czekanie na efekt bójki lub polanie psów wodą – z węża ogrodowego lub przynajmniej wiadra. Tak niespodziewana kąpiel zazwyczaj kończy awanturę.

Ryzyko zakażenia
Jeśli po ugryzieniu rana nie krwawi zbyt mocno, to jesteśmy skłonni ja bagatelizować – niesłusznie! Rany kąsane potrafią być niezmiernie głębokie, a wylewy i uszkodzenia niewidoczne przez skórę. Pogryzienia z reguły goją się dość kiepsko, gdyż są to zazwyczaj jednocześnie rany kłute (głębokie – po kłach), szarpane (rozległe, po siekaczach) i miażdżone (najtrudniej gojące się). W każdym wypadku ukąszenia należy zdezynfekować (co najmniej roztworem jodyny) by zmniejszyć krwawienie i zmniejszyć ryzyko zakażenia, oraz ocenić, czy nie byłaby konieczna interwencja lekarza. Jeśli ofiarą jest pies, to pamiętajmy, że pod wpływem bólu i szoku najłagodniejszy nawet pies potrafi ugryźć przy badaniu, także i właściciela.

Gryzie bez przyczyny?
Pomijając przypadki – rzadkich – chorób psychicznych, psy nie są zwierzętami o niepowstrzymanej i niewytłumaczalnej agresji, i każdy atak ma jakąś konkretną przyczynę (być może nieznaną nam). Często agresja jest efektem choroby wewnętrznej psa: zaburzeń hormonalnych, chorób przebiegających z bólem (np. nerek), chorób stawów. Ciągły ból jest w stanie rażąco zmienić zachowanie się psa i błędem byłoby traktowanie go jako ‘złego’ – trzeba poszukać przyczyn powstania agresji. Pamiętajmy, że nauce znane są także liczne przypadki pogryzień ze strachu – przerażony niezrozumiałą dla siebie sytuacją pies reaguje na stres w sposób instynktowny, choćby gryząc (to częste wypadki pogryzień po pełnej petard i rac nocy sylwestrowej).

Pies pogryzł człowieka
Przede wszystkim trzeba odnaleźć właściciela psa, także by sprawdzić, czy i kiedy zwierzę było szczepione przeciw wściekliźnie. Decyzję o ewentualnym poddaniu się szczepieniu powinniśmy podjąć po konsultacji z lekarzem – dziś nie jest to już osławiona ‘seria bolesnych zastrzyków’. Pamiętajmy, że w sensie prawnym właściciel odpowiada za swoje zwierzę, i to on ponosi odpowiedzialność za nasze cierpienia.

Pies pogryzł psa
Jeśli rany po pogryzieniu są rozległe lub głębokie, to trzeba koniecznie doprowadzić pogryzione zwierzę do lekarza weterynarii, który nie tylko udzieli pomocy, ale rozważy sprawę dodatkowego szczepienia naszego pupila przeciw wściekliźnie (zazwyczaj zalecane).

Wścieklizna
Choroba ta jest – wbrew potocznej opinii – dość rzadka wśród psów, ale jest jedyną choroba psów zwalczaną w Polsce z urzędu (niedopełnienie obowiązku profilaktycznego szczepienia psa jest karalne). Pies który ugryzł człowieka podlega obowiązkowej 10-dniowej kwarantannie weterynaryjnej na koszt właściciela.

Każde rany po pogryzieniu muszą być ocenione przez lekarza weterynarii.

Najlepiej zapobiegać wypadkom
Od szczenięctwa trzeba intensywnie obserwować swego psa, czy przypadkiem nie wykazuje nadmiernej agresji. Jeśli przy lada okazji obnaża zęby i usiłuje państwa gryźć po rękach, to nie należy tego bagatelizować – wraz z dorastaniem i nabieraniem siły przez psa zachowania takie mogą się nasilać, a będą coraz groźniejsze…Wskazana byłaby tu konsultacja z doświadczonym hodowcą psów rasy, z jaką mamy do czynienia lub z instruktorem szkolenia psów (jeśli nie ma w naszym mieście zoopsychologa lub zooterapeuty). Zachowania takie można ukrócić przez odpowiednie wychowanie lub – w ostrzejszych wypadkach – poprzez leczenie farmakologiczne (skuteczna bywa także homeopatia). Podczas spacerów z psem należy unikać prowadzenia go na stale napiętej smyczy, zwłaszcza gdy podbiega do nas inny pies: napięta smycz nie tylko ogranicza możliwości kontaktu miedzy psami (utrudnia ‘mowę ciała’ i nasz pies może być przez innego opacznie zrozumiany) ale i prowokuje naszego psa do ataku.

Dzieci należy uczyć właściwych – spokojnych – reakcji na obce psy, oduczając je zarówno przesadnych obaw i krzyku, jak i przesadnej radości i wyciągania rąk do obcych psów. Komenda Główna Policji wydała specjalną kasetę wideo (może ją zamówić bezpłatnie każda szkoła podstawowa w Polsce), uczącą dzieci należytego obchodzenia się z psami i zachowania w razie ataku obcego psa.

Pogryzienie dziecka przez psa domowego jest zazwyczaj rzadkie i najczęściej wynika z zazdrości psa lub jego reakcji na sprawiony mu przez dziecko ból – można temu zapobiec, przez wcześniejsze nauczenie dziecka obchodzenia się z psem. Pamiętajmy, że żaden pies nie rodzi się ‘zły’, a jego agresja zazwyczaj wynika ze – świadomego lub nieuświadomionego – zachowania człowieka.