Samotność to najcięższa kara

Samotność to najcięższa kara

Pies, który musi wiele czasu spędzać w samotności czuje się porzucony i nieszczęśliwy. Wychodząc czy wracając do domu trzeba zachowywać się wobec psa jak najbardziej neutralnie, to znaczy bez czułych pożegnań i serdecznych powitań.

* Z domu wychodzić trzeba zupełnie naturalnie, bez specjalnych przygotowań.
* Nie należy skradać się do drzwi ani usiłować zamykać psa, by nie widział, że wychodzimy.
* Nie trzeba udawać zmartwienia ani okazywać złości na psa.
* Nie żegnajmy się z psem czule, obejmując go jak dziecko.
* Nie zwracajmy zbytnio uwagi na powitalne tańce psa po powrocie do domu.
* Starajmy się zachować obojętność.
* Jeśli pies narozrabia podczas Państwa nieobecności, to nie ma co się na niego złościć (i tak tego nie zrozumie), tylko trzeba w miarę dyskretnie usunąć ślady psiego działania.

Nieobecność właściciela jest smutna
Zamykane drzwi, klucz przekręcany w zamku i pies, smętnie wpatrzony w odchodzącego pana czy panią. Zdałoby się normalna, codzienna sytuacja, ale…
To zdarza się dzień w dzień w każdej rodzinie, w której jest pies. To prawda – ale nie zmienia to ani na jotę sytuacji psa, dla którego codzienne rozstanie z ‘jego’ ludźmi jest ciężkim, nieprzyjemnym doświadczeniem, do którego nie sposób się przyzwyczaić.

Na jak długo można go zostawić samego?

Cały dzień pracy to absolutne maksimum. Jedynie w naprawdę wyjątkowych sytuacjach można zostawiać psa samego na całą noc, i nie ma co samemu się usprawiedliwiać, że pies przecież nie ma poczucia upływu czasu. Nigdy nie można zostawiać psa samego na posterunku wyjeżdżając na urlop, nawet jeśli umówiliśmy się z sąsiadami, że będą dostarczać psu jedzenie. Nic nie będzie w stanie zrekompensować psu stresu wywołanego poczuciem samotności i porzucenia.

A skąd on wie, która godzina?

Skąd zwierzęta mają mieć poczucie upływu czasu, jeśli nie umieją korzystać z zegarków ani innych narzędzi do mierzenia minut i godzin? U wyżej zorganizowanych ssaków – takich jak psy – generalnym punktem odniesienia jest świt i zmierzch, ale nie sposób określić, czy psy kierują się ruchem Słońca na nieboskłonie. Nie znaczy to, że psy nie mają poczucia czasu – przecież doskonale rozróżniają, czy pana nie ma dwie minuty, dwie godziny czy osiem godzin… Nie wiadomo jednak, czy psy mają jakiś ‘wewnętrzny zegar’, ale niektóre psy potrafią określać zbliżającą się porę czynności wykonywanych o stałej godzinie, jak spacer czy posiłek.

Amerykański problem nr 1
‘Syndrom oddzielenia’ – ten termin znany i używany jest przez weterynarzy w całej Ameryce na określenie zmian w zachowaniu psów spowodowanych wielogodzinnym przebywaniem w samotności w domu. Dlaczego właśnie w USA ten problem jest tak częsty? Pewno dlatego, że w amerykańskich miastach posiadanie psów jest obwarowane wieloma zakazami i przez to psy muszą tam, znacznie częściej niż w Europie, siedzieć godzinami w domu. Zdaniem weterynarzy w USA większość problemów wychowawczych psów bierze się właśnie z syndromu oddzielenia (lęku separacyjnego).

Dwa momenty krytyczne
Badając problem, amerykańscy badacze skorzystali z obserwacji zachowań psów z wykorzystaniem kamer telewizyjnych i magnetofonów. Z badań wynikło, że większość nagannych lub niepożądanych zachowań psów (oddawanie moczu, wycie, niszczenie przedmiotów itd.) miało miejsce albo bezpośrednio po wyjściu właściciela psa z domu, albo dopiero po dłuższym czasie pobytu psa w samotności, przy czym ten drugi moment krytyczny u różnych psów występował w bardzo różnym odstępie czasu od wyjścia właściciela. Zachowania niszczycielskie psów podyktowane były zazwyczaj silnym napięciem emocjonalnym, wywołanym albo samym wyjściem właściciela (pierwsza faza zachowań niepożądanych) albo narastającym stresem, spowodowanym długim oddzieleniem (druga faza). W pierwszej fazie pies usiłuje wyładować złość, w drugiej – zabić czymś narastające poczucie bezbronności i strachu.

Przyczyna
Najogólniej przyczyna takich zachowań psów leży w całej psychice psa – zwierzęcia w najwyższym stopniu społecznego, stadnego. Pies wyrzucony poza nawias sfory (zagubiony lub wypędzony) ma niewielkie szanse przeżycia, stąd za wszelką cenę stara się pozostać wewnątrz stada i razem z nim. Pozostawienie go samego w domu, który dobrze zna, jest dla niego równoznaczne z porzuceniem przez ‘stado’, które ‘przeniosło się na nowe łowisko’. Pies-samotnik, podobnie jak wilk-samotnik występuje bardziej w literaturze niż w rzeczywistości – dla większości psów samotność jest największym cierpieniem na świecie.

Przygotowania do wyjścia

Zachowanie się właściciela psa przy wychodzeniu z domu ma rozstrzygające znaczenie dla samopoczucia psa: wszelkie długie pożegnania, ciepłe przemowy że ‘pani zaraz wróci’ czy przekupywanie psa smakołykiem przynoszą więcej złego niż dobrego. Pies doskonale rozumie fałsz naszych zachowań i reaguje na nie obawą wynikającą z niezrozumienia naszego zachowania. Lęk ten wzmaga się po naszym wyjściu jeszcze bardziej i pies musi go jakoś rozładować – na przykład niszcząc meble czy drzwi… Niedobre jest także uciekanie przed psem lub skradanie się do drzwi w nadziei, że ‘on nie zauważy’.

Co zatem robić?
Przygotowując się do wyjścia z domu trzeba z jednej strony nieco psa zmęczyć spacerem, z drugiej – na pół godziny przed planowanym wyjściem nie zajmować się szczególnie psem, najlepiej nie zwracać na niego uwagi. Następnie trzeba po prostu wyjść, bez ociągania się i bez specjalnych przygotowań, nie zwracają uwagi na psa i w żadnym wypadku nie mówiąc nic do niego ani nie głaszcząc go (rozstanie się po pieszczocie będzie tym bardziej bolesne!). Jeśli zacznie szczękać lub wyć na dźwięk zamykanych drzwi, trzeba wrócić, zdecydowanie go skarcić i czym prędzej wyjść, póki jeszcze pies pamięta skarcenie!

Po powrocie także nie należy demonstrować emocji, a radosne tańce psa należy po prostu zbagatelizować – nie witać się z nim serdecznie, nie cieszyć, bo to tylko utwierdza go w tym, ze jego zachowanie jest przez nas pożądane i akceptowane. Dopiero gdy pies – nieco zadziwiony naszą obojętnością – uspokoi się, warto go poklepać i pogłaskać. Jeśli zdarzy się, ze pies narozrabia w czasie naszej nieobecności, nie ma co go karcić, bo i tak tego nie może zrozumieć. Należy nie zauważyć śladów przewinienia i usunąć je później w miarę dyskretnie – wszelką karę pies powiąże nie z przestępstwem, ale z naszym powrotem i uzna za jawną niesprawiedliwość.

———————————-

Copyright for photo © by www.pawsforthefutury.com