SHIH-TZU w pigułce

SHIH-TZU w pigułce

„Shih Tzu” oznacza dosłownie „lwi pies”. Psy tej rasy nie mogą wyprzeć się swego pokrewieństwa z lhasa apso czy pekińczykiem. Między XVII a XIX wiekiem to właśnie pochodzący z Tybetu psiak podbił Chiny – a później cały świat

OPIS
* Pies mały, ale zdecydowany
* Pysk przypominać ma kwiat chryzantemy
* Długi, obfity włos
* Konieczny kucyk i wąsy
* Wysokość w kłębie: nie więcej niż 26,7 cm
* Waga: między 4,5 a 8,1 kg
* Przeciętna długość życia: 14 lat

Ze świątyni do pałacu cesarza
Historia shih-tzu bierze swój początek w XVII wieku, kiedy to w Chinach rządziła dynastia mandżurska. Dalaj Lama ofiarował chińskiemu cesarzowi parę małych, świętych lwich piesków żyjących w świątyniach Tybetu. Po przybyciu do Pekinu pieski zostały skrzyżowane z pekińczykami, co nadało im dzisiejszy oryginalny wygląd.

Tzu-Hsi, nie uznająca kompromisów i rządząca żelazną ręką władczyni Chin i babka ostatniego cesarza Państwa Środka była szaleńczo zakochana w tych małych pieskach. W czasie jej rządów shih-tzu mieszkały w marmurowym pawilonie, doglądane przez eunuchów, a cesarzowa codziennie składała im wizytę. Jej śmierć w 1908 roku sprawiła, ze rasa wiele straciła na popularności.

Wyzwolenie ze złotej klatki
W latach trzydziestych ubiegłego wieku shih-tzu wydostały się wreszcie poza obręb pałacu cesarskiego, gdzie żyły w luksusowej izolacji, i trafiły do domów chińskich bogaczy i zamożnych rodzin Europejczyków, mieszkających w Pekinie. Owa „demokratyzacja życia” shih-tzu sprawiła, że zwierzęta rozmnażano bez zważania na surowe zasady hodowli, jaimi pod dyktando cesarzowej kierowali się eunuchowie. Z tamtych lat pochodzą też inne nazwy shih-tzu, niektóre używane po dziś dzień – lhasa terier, pudel tybetański, lwi piesek z Lhasy czy pies chryzantemowy.

Księżna d’Anjou
W 1934 roku Europejczycy mieszkający w Pekinie założyli Peking Kennel Club. Na zorganizowanej przezeń wystawie w 1937 roku zwycięzcą została suczka shih-tzu należąca do księżnej d’Anjou. Właścicielka pieska poznała wszystkie sekrety marmurowego pawilonu i zasad hodowli prowadzonej pod auspicjami cesarzowej – było to możliwe, bo zaprzyjaźniła się z byłą dwórką Tzu-Hsi. Japońska inwazja na Chiny w 1937 roku sprawiła, że nieliczne egzemplarze shih-tzu przepadły. Na szczęście przeżyły psy, wywiezione z Chin de Europy przed atakiem Japończyków. W 1955 roku pierwszy shih-tzu przyjechał do USA.

Shih-tzu w Europie
Księżna d’Anjou opuściła Chiny dopiero w 1946 roku, i to bez żadnego ze swych ukochanych piesków. Na szczęście udało się odnaleźć w pewnej brytyjskiej hodowli, która cudem przetrwała wojnę, dwa psy wywodzące się bezpośrednio od psów cesarzowej, i księżna mogła znów zająć się hodowlą. W 1953 roku wpisano do francuskich ksiąg rodowodowych pierwszy miot shih-tzu, ale aż do lat 70. psy te były rzadkością na wystawach. W uzyskaniu dzisiejszej popularności bardzo pomogło im zainteresowanie się nimi Brigitte Bardot. Do Polski pierwsze shih-tzu przyjechało w drugiej połowie lat 80. ubiegłego wieku.

CHARAKTER

Wzorzec podkreśla aroganckie zachowanie shih-tzu, a to po prostu wyniosłość arystokraty.

Plusy:
* Inteligentny
* Żywy
* Przyjacielski
* Niezależny
* Przebiegły
* Pewny siebie
* Nie agresywny

Minusy:
* Raczej nieposłuszny
* Skłonny do odgrywania komedii
* Potrafi gorzknieć na starość

Uparciuch o złotym sercu
Arogancki, odpychający i nieprzyjazny wygląd pyska shih-tzu to tylko zewnętrzne pozory. W rzeczywistości to dobrze wychowany, ujmujący towarzysz człowieka, choć jego silny charakter sprawia, że uchodzi za uparciucha. Rzeczywiście, bywa dość nieposłuszny, ale za to serce ma złote. Kocha bez granic swego pana, ale tylko wtedy, jeśli ten potrafi udowodnić, że na tak wielką miłość zasługuje.

Pomimo swych niewielkich rozmiarów, shih-tzu zachowuje się niczym prawdziwy możnowładca. Niczym udzielny książę uwielbia życie salonowe, wyższe sfery i nie ma dlań nic przyjemniejszego nad ploteczki przy kawie w modnym lokalu, którym przysłuchuje się siedząc na kolanach swej pani lub na specjalnej, własnej poduszce. Jak widać krew cesarskich przodków zostawiła niezatarte ślady w jego charakterze.

Niezależność
Azjatycki charakter shih-tzu widać choćby w jego kontaktach z właścicielem, wobec którego zawsze zachowuje pewien dystans. Kocha go, to prawda, ale nie widzi powodu, by cały czas przebywać na jego rękach. Ten psi indywidualista cały czas walczy o swą fizyczną i psychiczną niezależność. Walczy skutecznie, toteż shih-tzu uchodzą za rasę nie nadającą się do szkolenia – tak przynajmniej wmówiły większości swych właścicieli. Łajanie za nieposłuszeństwo spływa po nich niezauważalnie, zaś jeśli nawet zrobią to, co im każe właściciel, to z demonstracyjnym ociąganiem się. Co prawda Czesi w pierwszej w naszej części Europy pisali o shih-tzu, że jest to „mały, sportowy piesek”, ale mieli na myśli raczej ruchliwość niż chęć współdziałania w drużynie. Shih-tzu nie ma w sobie duszy wojownika, on zmiękcza człowieka biernym oporem, choć od czasu do czasu potrafi się też zezłościć. W stosunku do gości shih-tzu jest dość przyjacielski, ale gdy mu ktoś nie przypadnie do gustu, to pies pokaże mu to natychmiast…Shih-tzu ma swój rozum – dosłownie i w przenośni.

Mały dyktator
Wobec rodziny swego pana shih-tzu nie ma żadnych zahamowań. Jego wymagania i żądania wobec człowieka są stanowcze i dość wygórowane. Na dodatek ten niewielki psiak nie ma wątpliwości że stoi w hierarchii stada na tym samym poziomie co człowiek (a może nawet nieco wyżej…). Jeśli od małego nie wyjaśnimy mu, kto tu jest szefem, to nim się zorientujemy, będziemy chodzić pod jego dyktando. Najważniejsze w kontaktach z shih-tzu jest zdecydowanie, bo bez niego nasz pies zmieni się w surowego dyktatora. Jedyna metoda na jego humory to… nadąsać się i przestać zwracać na niego uwagę, zwłaszcza wtedy gdy się o nią dopomina. To naprawdę jedyny skuteczny sposób na zmianę jego postępowania: nie znosi obojętności, bo – jak każdy władca – chce być kochany!

Bardzo towarzyski
Tyle o kontaktach z ludźmi, z psami natomiast shih-tzu lubi się bardzo i nie udaje wobec nich nieprzystępnego księcia. Radosnym machaniem ogona powita każdego nowego psa na skwerze. Rozmiary potężnego doga nie zrobią na nim najmniejszego wrażenia – będzie podskakiwał, zapraszając olbrzyma do zabawy. I zazwyczaj mu sie to udaje! Większość psów także lubi towarzystwo przyjemnego włochatego pieska, który nie chce nad nimi dominować, choć wcale nie zamierza się im poddawać. Dlatego między innymi trzeba uważać na spotkania z dominującymi samcami, które mogą nie zaakceptować niezależności shih-tzu.

PIES I DZIECKO
Shih-tzu ma normalne – to znaczy nie ma nazbyt serdecznych – kontaktów z dziećmi. Długie włosy psa zachęcają dzieci do pociągnięcia ich, co sprawia psu ból, toteż od maluchów shih-tzu woli się trzymać z daleka. Zagoniony do kąta przez natarczywe dziecko potrafi zrobić użytek ze swych słabych i niegroźnych zębów. Wobec łagodnych dzieci shih-tzu zachowa swą normalną postawę – wyniosłą obojętność.

Zawsze razem
Shih-tzu lubi wychodzić z domu. Najlepiej jest zawsze, gdzie tylko można, brać go ze sobą: będzie z tego zadowolony i sprawi Państwu niejedna miłą niespodziankę swym zachowaniem. Nieposłuszny w domu, na zewnątrz jest ideałem grzeczności i dobrego wychowania. Zabrany do pracy będzie cichutko siedział pod biurkiem, i tylko od czasu do czasu wyjdzie, bo będzie chciał się pokazać i jak prawdziwy aktor zasłużyć na podziw. To jedna z sytuacji, kiedy da się dotknąć obcej osobie – rzecz w domu nie do pomyślenia!

Idealny właściciel

* Doskonałym właścicielem dla shih-tzu będzie pani, która lubi zajmowanie się jego włosem – niewielkie rozmiary psa zniechęcają odeń mężczyzn. Na dodatek niewielu z nich zgodzi się chodzić na spacery z psem, który nosi na głowie kokardkę lub frotkę…
* Ten urodzony czaruś potrafi okręcić was sobie wokół najmniejszego palca, stąd trzeba brać przykład z cesarzowej Tzu-Hsi: kochała swe psy, ale to ona decydowała, kiedy będzie miała dla nich czas.
* W kilku punktach wychowania shih-tzu trzeba zachować żelazną konsekwencję, choćby w kwestii miejsca do spania. Z kilku powodów lepiej by nie było to Państwa łóżko (choćby dlatego, że shih-tzu straszliwie chrapie), i zakaz wchodzenia do łóżka powinien być ostateczny i nieodwołalny. Przygotujcie się Państwo na to, że shih-tzu posunie się nawet do symulowania choroby, byle tylko trafić do pościeli…
* O długi włos shih-tzu trzeba dbać, a wzorzec zaleca stosowanie spinki do włosów. Nie oznacza to jednak, że trzeba mieć całą kolekcję spinek: jedna w zupełności wystarczy. Ostatecznie to pies, a nie lalka!
* Normalna karma dla psów jest równie dobra nawet dla cesarskiego shih-tzu. Jeśli damy mu pogrymasić, to wkrótce jadł będzie tylko łososia i kuropatwy podawane za srebrnej zastawie…

Należy:
* Najszybciej jak tylko się da zająć się jego wychowywaniem.
* Być konsekwentnym i zdecydowanym w poleceniach.
* Zadbać o wiele kontaktów z ludźmi i psami.
* Traktować go jak psa-przyjaciela, a nie jak zabawkę czy lalkę.

Nie wolno:
* zezwalać mu na wszystko.
* rozpieszczać go.
* zezwalać obcym dzieciom na zabawę z nim – może nieprzyjemnie reagować na ból.

ŻYCIE CODZIENNE

Włos shih-tzu nie wymaga tak wiele pracy, jak można by sądzić. Mimo to trzeba przygotować się na codzienne czesanie i kąpiel nie rzadziej niż co dwa tygodnie. Zadbany pies jest miły, niekłopotliwym przyjacielem i codzienne przebywanie z shih-tzu to prawdziwa radość.

Kucyk, warkocz czy może spinka?
Włos rosnący na głowie shih-tzu musi być jakoś podpięty, by nie wchodził psu do oczu. Najprostsze jest oczywiście założenie frotki, ale przy pewnej długości włosa przestaje to wystarczać. Niektóre egzemplarze wystawowe miewają zaplatane warkoczyki, ale niszczy to włos. Pewnym rozwiązaniem – dla psów nie wystawowych – jest zrobienie shih-tzu grzywki: podcięcie włosów na przedzie czoła na długość mniej więcej centymetra do półtora sprawia, że nie sięgają one oczu. Fryzura taka dla shih-tzu jest bardzo popularna w Ameryce!

Co należy wiedzieć:
* Doskonale czuje się w mieszkaniu, ale potrzebuje czterech spacerów dziennie
* Jego włos łatwo się brudzi
* Ciągnie na smyczy
* Daje się chętnie czesać i nie lubi włosów zasłaniających oczy
* Lubi sypiać w łóżku swych państwa
* Ceni sobie poobiednią drzemkę
* Wysoka trawa w ogrodzie zniszczy mu włos

Warunki życia
Shih-tzu doskonale czuje się w mieszkaniu, które wkrótce zaczyna traktować jak swój pałac, a potem jak swój rewir, wymagający gospodarskiego oka. Zależy mu jednak na spacerach, które powinny mieć stałe, oznaczone pory, za to w miarę możliwości zmienne trasy. Ponieważ shih-tzu dość kiepsko chodzi na smyczy, warto kupić mu smycz automatyczną, by maił stosunkowo dużą swobodę ruchów. Jeśli podczas spaceru sierść psa zamoczy się lub zabrudzi (co wychodzi na jedno), zwierzak powinien być natychmiast wstawiony do wanny.

Żywienie
Sześciokilogramowy pies potrzebuje dziennie 90 g mięsa, 45 g ryżu lub gotowanego makaronu i tyleż samo warzyw, surowych lub gotowanych. Dla uzyskania błyszczącej sierści wskazane jest dodanie do jedzenia preparatów drożdżowych i odrobiny oleju słonecznikowego lub kukurydzianego. Dobrze jest raz czy dwa razy w tygodniu zastąpić w jadłospisie mięso rybą, która stanowi przysmak.
Kupując dla psa gotową karmę powinniście Państwo wybierać raczej karmę suchą niż puszki. Shih-tzu jedząc macza wąsy i brodę w misce, i po każdym posiłku niezbędne jest – choćby ze względów higienicznych – umycie psiego pyska.

Zdrowie
Shih-tzu jest bardzo odpornym psem i przy starannej pielęgnacji sierści nie powinien sprawiać żadnych kłopotów. Trzeba jednak przy okazji każdej kąpieli przeglądać skórę, czy nie zagościły w niej pasożyty, których normalnie na suchym psie nie widać w gęstej sierści. Pamiętajmy też o czyszczeniu zębów – shih-tzu nie ma ich najmocniejszych i zaniedbane będą wypadały znacznie szybciej.

Pielęgnacja
Pielęgnacja shih-tzu wymaga wiele czasu i cierpliwości, Długi włos powinien codziennie zostać przeczesany dobrą szczotką z naturalnego włosia (nigdy na sucho! Zawsze trzeba leciutko zwilżyć sierść odrobiną wody) i ewentualnie grzebieniem o rzadkich i dość długich zębach. Do kąpieli należy używać tylko najlepszych kosmetyków dla psów i nie dopuszczać do zbytniego zabrudzenia włosa, bo będzie się łamał. Najlepsze psy wystawowe cały czas kariery na ringach spędzają w papilotach.

Na kocią łapę
Ze względu na swoje rozmiary i na swój niezależny charakter shih-tzu zdradza pewne podobieństwo do kota. Oba te zwierzaki zresztą dość się lubią i jak wynika z amerykańskich badań z 2005 roku, właściciele niezmiernie popularnych wówczas w USA shih-tzu mają znacznie częściej koty niż inni właściciele psów.

Czy to prawda, że…
…shih-tzu jest bardzo wrażliwy na niskie temperatury i przy mrozie nie powinien wychodzić na spacery?
Nieprawda. Nawet przy ostrym mrozie lubi wyjść na spacer – bądź co bądź pochodzi z mroźnego Tybetu.
…można w mieście chodzić z nim na spacery bez smyczy?
Nieprawda. Każdy pies wymaga w miecie smyczy dla własnego bezpieczeństwa – nie sposób przewidzieć, co go może przestraszyć lub wprost przeciwnie: wywołać pobudzenie, które skończy się wtargnięciem psa na jezdnię i wypadkiem. Smycz jest obowiązkowa!
…musi chodzić do psiego fryzjera?
Nieprawda. Jest to jedna z ras, w której nie trzeba nic przycinać ni trymować, a wykąpać psa lepiej w domu.

——————

Copyright for photo © by sunyashihtzu.com