Uwaga na smakołyki!

Uwaga na smakołyki!

Maggie, roczna bullmastifka, została uratowana od niechybnej śmierci, której o mało nie spowodowały świńska raciczka, łakomstwo psa i nieodpowiedzialność właścicieli.
Dostępne powszechnie, zwłaszcza na wystawach psów, „naturalne smakołyki” mogą prowadzić do poważnego niebezpieczeństwa – twierdzi lek. wet. Mikołaj Jędrzejko, który zapoznał się z opisem tego przypadku. Radosna bullmastifka zamiast pogryźć smakołyk po prostu go połknęła! Rozmiary gryzaka sprawiły, że utkwił on w przełyku, i nie mógł przedostać się do żołądka. Zatkany przełyk opuchło, co zaczęło sprawić psu ogromne kłopoty z oddychaniem, a że było to w nocy, kiedy właściciele spali, pies z minutę na minutę był w coraz gorszym stanie.
Dopiero rankiem właściciele Maggie zorientowali się, że z psem dzieje się coś niedobrego i dowieźli go do lecznicy. Rentgen nie pozostawił wątpliwości – dopiero pilny zabieg chirurgiczny usunął zagrożenie.
Historia ta wydarzyła się w Wielkiej Brytanii, ale raciczki dostępne są także w naszym kraju – a źle dobrane smakołyki wespół z łapczywością psa są niebezpieczne pod każdą szerokością geograficzną!

Na podst. „K-9 MAgazine” nr 86