Wracamy do życia

Niestety, jak z pewnością Państwo zauważyli, Nasze Psy zamarły na prawie półtora miesiąca. Przyczyna jest niewiarygodnie wprost prozaiczna: cała redakcja się nagle a niespodziewanie pochorowała… Być może jest nas po prostu za mało, w trzy osoby prowadzić dużą w sumie gazetę nie jest łatwo, zwłaszcza gdy praktycznie zajmujemy się tym w zasadzie we dwójkę. Niespodziewanym zbiegiem okoliczności jedno z nas wylądowało w sanatorium odcięte od netu, drugie zapadło na długotrwałą a obłożną chorobę- i efekcie mieliśmy to co było widać na stronach NP. Nic.
Dziś, miejmy nadzieję, że już na trwałe, wracamy do życia; i jako ozdrowieńcy, i jako redaktorzy, i jako autorzy. Innymi słowy Nasze Psy pomaleńku stają się tym, czym były, czym być powinny i czego Państwo oczekujecie: prawdziwym portalem kynologicznym. Może nie największym, ale nadal staramy się, by najciekawszym i najbardziej aktualnym. Ponieważ na tych cechach zależy nam najbardziej, to właśnie w nie uderzył złośliwy los, trudno. Wracamy, na razie “na pół gwizdka”, ale nieodwołalnie.
Adam-Janowski Adam Janowski
PS. Tym wszystkim Czytelnikom, którzy zasypali nas mailami, smsami i telefonami (tak, tak!) pytaniami o przyczyny zastygnięcia w bezruchu NP, jestem serdecznie wdzięczny, bo to dowód niezbity, że Nasze Psy mają grono wiernych i stałych Czytelników. To podnosi na duchu, zwłaszcza gdy choroba odbiera całkiem chęć do życia. Dziękuję.